-
Posts
2067 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Katerinas
-
Marta, Kilka tematów niżej znajduje się post pod tytułem "Ludziska! Pomoc". W nim już pisałam jak ja walczę z moimi dwoma "koparkami" :D Znajdziesz tam również inne porady dotyczące utrzymania ogrodu w formie przy posiadaniu psiaków "ogrodników" :D Powtórzę co ja robię... a psiaki mam bardzo upierdliwe, ogród z trawą duży :) ... swego czasu sadziłam trawę kilka razy w sezonie letnim :-? Nasz sposób który częściowo działa polega na: Tam gdzie pies wykopie dół należy go zakopać oczywiście a blisko pod powierzchnią ziemi umieścić psie kupki (te które zrobił wasz piesek; blisko pod powierzchnia ziemi mam na myśli tak aby w nie nie włazić tj około 20-30 cm). W tych miejscach już nam psy nie kopią i mam trawnik Czemu sposób jest częściowy? Ano po pierwsze najpierw pies musi wykopać dół aby mógł w tym miejscu juz nie kopać... po drugie po jakimś czasie kupki się rozkładają więc zapach wietrzeje i ... wiadomo co dalej... znów dół. Ale jak już pisałam sposób stosuje od około 2 lat i można powiedzieć że jak kiedyś miałam 50% ogrodu przekopanego, tak teraz mam tylko około 5% (tak na oko). Zostawiliśmy psiakom jedno miejsce gdzie kupek nie zakopujemy mimo że kopią doły, to jest ich tzw. piaskownica. Robota gówniana ale pomaga :D Doma: U mnie sposób przez Ciebie opisywany nie zadziałał :) Pozdrawiam
-
Aga... Maluchy są przesłodkie, przepiękne ... i wogóle :D :D
-
No według gazetki "Mój Pies" nie ma w Opolu.... najbliższy pod Wrocławiem... :(
-
W listopadowym "Mój Pies" są podane adresy i telefony wszystkich cmentarzy dla zwierząt. Dla nie posiadających tegoż numeru gazety cytuję: 1. Cmentarz dla Zwierząt pod Warszawą w Koniku Nowym k/Halinowa(tel:0-22-7836006) 2. Cmentarz dla Zwierząt w Rybniku ul. Majątkowa 42 (tel:0-32-4246299) 3. Cmentarz dla Zwierząt w Mochle 42 k/Bydgoszczy (tel:0-52-3815271) 4. Cmentarz dla Zwierząt w Szymanowie 7 (20 km od Wrocławia; tel:0-71-7891139) 5. Cmentarz dla Zwierząt w Łodzi ul. Malownicza 84 (tel:0-42-6484061) :(
-
Co do tematu... http://www.old.vipnews.pl/php/wow.php?wow=cmentarz ... kiedyś trafiłam na ten artykulik i teraz znalazłam go jeszcze raz... ... w Gdańsku chyba nie ma....
-
Sprawa modzeli była już tu parę razy omawiana... :) Powstają poprzez leżenie psiaka na twardej powierzchni (płytki, kostka etc). Mają je raczej psy dużych tras. Moja rottka ma na obu łokciach. Pomaga linomag lub każda inna maść z wit. A. U nas pomaga linomag. Ale słyszałam też o innych specyfikach np. Bepanthen (nie próbowałam) :D
-
Rahandia: Też wydaje mi się, że tak jak pisze Sheltistar, jest to sprawa strachu przed ponownym porzuceniem. Nie karć go, bo wydaje mi się, że możesz pogłębić ten stan... psiak poprostu nie będzie romumiał dlaczego jest karcony... Piszesz, że zdarzało się, że nie siusiał - mimo że mam rozumieć wychodziliście... Wiem że teraz pewnie trudno sobie przypomnieć daną sytuację ale może warto zauważyć czy też notować co powodowało nie-siusianie...No i dużo cierpliwości... pamiętaj, że psiak przeszedł trudne chwile więc te 3 miesiące to może jeszcze za mało aby się do końca zaaklimatyzował i przyzwyczaił do nowego domu czy nowych dla niego sytuacji... :D
-
Wydaje mie się, że temat ciąż urojononych był już przerabiany na Forum parę razy... ja sama czytałam starsze niż mój pobyt tu posty dotyczące tego tematu... totalna bzdura :roll: ... pokrycie nic nie daje i o tym też Sarina znajdziesz wiele w starszych postach... weterynarze, którzy nadal rozpowiadają takie rzeczy powinni jeszcze raz udać się na studia :roll: Myślę, że powinnaś udać się do weta... na "mleczne" cycuszki pomagają podobno okłady z sody (mojej nic to nie pomagało... pomógł dopiero lek o nazwie Galastop). Poza tym rady są takie: połowa porcji jedzenia niż zwykle i dwa razy więcej ruchu :) ... a tu mała lekturka http://www.vetserwis.pl/ciaza_urojona.html Pozdrawiam :)
-
Rotti - Czy to znaczy, że niektóre rasy są mniejszymi niszczycielami a niektóre większymi (mam na myśli wiek szczenięcy)?
-
Tak, tak... albo drugiego psiaka (jak ma sie warunki, pieniążki etc...) ... albo się przyzwyczaić :) U nas dwie sunie i też tesknie patrzą na nas jak wychodzimy do pracy. I też jest ogromna radość jak wracamy :D Ale te powroty są bardzo miłe. Nawet jak w pracy ma się ciężki dzień, to jak człowiek zobaczy swoje ukochane, uśmiechnięte pyszczki, to od razu radość życia wraca :D
-
:lol: Te posty to niezła komedia (dla właścicieli psiaków z perspektywy czasu, myślę)... może należałoby założyć temat: Co Wasze psy zniszczyły w domu, lub jakie miały dziwne pomysły na gryzienie dziwnych rzeczy? :lol: Może byłoby to przestrogą dla osób które właśnie mają zamiar zakupić szczeniaka? Nie wiem co bardziej mi sie podoba: kanapa PIKI czy też kulki styropianowe Marty Chmielewskiej? :lol: Mieliśmy kiedyś szczeniaki, które w ciągu 30 minut rozszabrowały na całym ogrodzie bardzo duży kawał ceraty... ogród latem wyglądał jakby była zima (pełno malutkich kawałeczków ceraty) :lol: Teraz się z tego śmieję ale też mnie szlag trafił jak musiałam to sprzątać :lol:
-
PIKA.... jestem pod wrażeniem tej listy :o :lol: :lol:
-
hmm... aż przejrzę dokładnie wszystkie posty :wink: :wink: Wiesz, jestem tu od niedawna :-? ... i wszystkich postów jeszcze nie przeczytałam (mam na myśli te starsze) :wink:
-
Może jest jej fanem? :lol: :lol: Ale może to znaczy, że dźwięk wydawany przez syrenę strażacką czy karetkę ma jakiś ton, który zachęca psy do wycia? PS. Carragan, czekam na zdjęcia :wink: :wink:
-
hmm.. to znaczy że dla nich ten dźwięk nie jest przyjemny :-? ... ale w sumie ich zachowanie nie świadczy o tym... bardziej wygląda to jakby były zaciekawione, podekscytowane, czy coś w tym stylu... :-? Jak syrena strażacka zawyje raz, to czekają z zainteresowaniem czy będzie następny (maksimum wyje trzy razy) ... ... dziwne ... może mam dziwne psy :-? :)
-
Prawda Wirka :) Moja roczna briardzica (niby już dorosła) podczas naszej nieobecności zjadła nam róg kanapy :) Buty to "pryszczy" :D :D Także myśle Zdzichu że nauczka na przyszłość: Chować butki :)
-
wiem, wiem .... takie osiedlowe pleciuchy są niby, tak ? :lol: No gadać to one z sąsiadami gadają (mam na myśli inne psy) ... ale żeby gadać z syreną strażacką :D :wink:
-
OOpss.... no to jest przechlapane :o :lol: Hmmm... 2 lata i tak rozbujnikuje :D ... a zostawiacie mu jakieś zabaweczki jak wychodzicie? ... no i nie należało zostawiać butów pod noskiem psa :D
-
Mam pytanko czy Wasze psy reagują podobnie lub czy spotkaliście się z takim zachowaniem, lub ewentualnie czym to może być spowodowane ... Mam dwie sunie i mieszkam w domku. Jakieś parę działek od nas jest budynek ochotniczej straży pożarnej. Jak jest pożar i straż włącza syrenę, nasze suki zaczynają "wariować"... bięgną w róg ogrodu (kierunek skąd dochodzą dźwięki syreny) i wyją ... ale to jak ... :roll: jak wilki :) Finał jest taki, że większośc okolicznych psów kontynuuje koncert... :roll: :) Podobnie reagują jak jedzie straż czy karetka na sygnale... tylko że wówczas wycie jest spokojniejsze... Czym to może być spowodowane? Czy to kwestia dźwięku? Czy może wyczucia czegoś złego? Nie znaczy, że mnie to niepokoi... raczej ciekawi i zastanawia...
-
Gosiu, GRATULUJĘ, GRATULUJĘ, GRATULUJĘ :jumpie: To wielka radość :D 10 kluseczek :D dużo radości ... i roboty :wink: ale więcej radości :D Jak zaczną biegać to się dopiero zacznie :lol:
-
Witam Wszystkich Corgowców i Dogomaniaków! Ja niewiele brakowało a też miałabym corgi ... uważam że to jedna z bardziej uroczych ras i jestem zafascynowana nimi :) A które corgi macie? Bo z tego co wiem są dwa: Cardigan i Pembroke? Pozdrawiam :)
-
hmmm.... ciekawe dlaczego tak sie dzieje? :-? (proszę nie zrozumieć mojego pytania jako prowokacji czy złośliwości; poprostu zastanowiło mnie to...)
-
:klacz: :klacz: :klacz: Gratulacje, gratulacje, gratulacje ... :D Pozdrawiam, Kasia, briardzica-Gaja i rottweilerka-Saba
-
... no może... :-? obaczymy :) ... także pozdrawiam Twoją briardzicę ...Kasia
-
Caterina1: Książkę Pani Sobolty mam :) ... jeszcze nim Gaja pojawiła się u nas w domu, już przeczytałam ją od deski-do deski... :) Może rzeczywiście Gaja ma zbyt dużo podszerstka :-?, a może ma jeszcze tą szczenięcą sierść :-? ... właśnie w książce P. Sobolty napisane jest, że pożądana sierść kozia występuje czasami już u szczeniaków 8-tygodniowych... często jednak bywa, że pojawia się u psów dopiero w wieku 2-3 lat... Narazie czeszę Gaję tak raz na tydzień, czasami raz na dwa tygodnie (w zależności od tego czy się mocno potarga czy też nie :D ). P.Sobolta pisze też w swojej książce, że sierść najbardziej ulega sflicowaniu na brzuchu, wewnętrznej stronie ud i za uszkami... tymczasem u Gai we wszystkich tych miejscach prawie wogóle nie pojawiają się filce, zaś największym problemem są uda na zewnątrz oraz zadek... może naprawdę zmienia sierść na tą dorosłą :-?