Jump to content
Dogomania

Ksera

Members
  • Posts

    588
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ksera

  1. Przypominam o Zulusku, on nadal czeka :roll:
  2. No dokładnie jak Biafra napisała, Teodor tak kocha ludzi, że jak ich tylko zobaczy już do nich leci, nawet przez płot. Jak ktoś jest na terenie hotelu to już po nim skacze i choć ja, mąż i syn oduczyliśmy go tak wylewnego powitania to mój teść ostatnio zosta wylizany od czubka głowy, niestety każdy musi ustalić z nim indywidualnie, że nie skaczemy. Jest strasznym pieszczochem, ale nie zdaje sobie sprawy ze swoich rozmiarów, a mieć na rączkach i głowie pieska w rozmiarze xxl to mała przyjemność, dlatego dzieci małych przy nim nie widzę, chyba, że zalizane :cool1:.
  3. Czy nikt się już nimi nie interesuje? Oj, drap mnie, tak mnie drap i nie przestawaj !!! [URL="http://img691.imageshack.us/i/beniu2.jpg/"][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/2269/beniu2.jpg[/IMG][/URL] A teraz weź mnie na rączki, ja tak bardzo chcę :crazyeye: [URL="http://img197.imageshack.us/i/beniu.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/6339/beniu.jpg[/IMG][/URL] Krzyczysz jak skaczę, ale i tak cię kocham :loveu: i obiecuję nie skakać :diabloti: [URL="http://img197.imageshack.us/i/beniu1.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/226/beniu1.jpg[/IMG][/URL]
  4. Gucio dobrze, przeprosił się do suchej karmy. Do ludzi jak najbardziej ok, lwylewny nie jest, ale bez agresji żadnej, do psów... no może z suką by się dogadał, z psem absolutnie.
  5. [quote name='alek5464']dzieki za slowa zrozumienia ale i tak mam kaca moralnego ze nie wyszlo tak jak bylo zapalnowane :mad:[/QUOTE] To chyba jednak dobra decyzja bo Gucio się rozkręca :roll:, jutro lub w poniedziałek zrobię jakieś fotki.
  6. A nie można psów izolować? O kota bym się nie martwiła, nie wejdzie do Gucia, moje koty skaczą moim psom po głowach a od hotelowych trzymają się z daleka. Gucio nadal "przytrzymany", nie chce żeby go głaskać, ucieka z głową, chętnie wychodzi z kojca, ale zaraz pędzi do bramki, bardzo tęskni, nie chce wracać do kojca, oj czuję, że potrwa, zanim się z losem pogodzi, najlepiej byłoby mu zybko dom znaleźć, bo potem znowu będą kłopoty z adaptacją. Z jedzeniem też nie za dobrze, makaron z mięsem feeee, sucha karma feeee, jedynie korpusy są smaczne:roll:. Psy ze schroniska lepiej się tu czują, zamiast walki o żarcie, wlasna buda i miska a jeszcze wypuszczają, można poszaleć i jest git, a Gucio z domu po 4 latach wywalony...
  7. [quote name='Asior']ja bym go jednak zostawiła u Ksery.. Ona ma dość duże doświadczenie z rotkami........[/QUOTE] :modla: za uznanie, ale myślę, że jeżeli miałby być w DT, gdzie jest mniej zwierzaków, byłoby dla niego więcej czasu, ja mam 8 psów hotelowych, w sumie każdy z jakimiś problemami + naście swoich, z którymi też czasami muszę popracować, żeby nie zwieśniaczały kompletnie bo mi je potem z ringów wyrzucą :roll:. Gucia można jeszcze wiele nauczyć, jednak pewne nawyki zostaną. Miałam takiego niewychowanego rottka, który rzucał się na wszystko i wszystkich, dopiero po 2 latah doszłam do tego, że odpuścił psy, które przyprowadzałam do domu, tolerował je, nawet chiłał mógł go czasami w łapę ugryźć i ludzi, których ja wpuszczałam, ale obce psy nadal atakował i ludzi, którzy przekroczyli magiczną odległość 1 m. Kochał moją rodzinę bardzo i my go kochaliśmy, dlatego Guciowi trzeba szukać takiego domu, a on sprawia mniej problemów, co drugi dorosły samiec nie toleruje innych i to jest problem do przeskoczenia, a na smyczy to moment się nauczy. Asior, znasz przecież p. Basię ;)
  8. Gucio coraz bardziej komunikatywny, chodzi na smyczy a raczej chciałby mnie a niej wlec, na psy w kojcach na razie się nie rzuca, ale on nadal jakby zawieszony, przy swoich wlaścicielach szedł na kojce jak w amoku, zresztą oni potwierdzili, że do psów jest dominujący. Dzisiaj zobaczył też pod bramką kota, oj kota to by chętnie zjadł. Właściciele mówili, że on przeszedł pod siatką do sąsiadki właśnie za jeżem. Myślę, że z suką nie będzie problemów, ale drugi samiec to duże wyzwanie, muszą mieć osobne miejsce, kot sobie poradzi, moje koty dają radę i jakoś żyją wśród stada psów. Gucio będzie fajnym psem, tylko trochę pracy trzeba w niego włożyć.
  9. [quote name='Biafra']To trochę sie tego uzbierało :shake: Czyli u Ciebie 750 zł, a u mnie 264 utrzymanie +60 za leczenie W sumie długi Zuluska wynoszą 1074 zł :shake: Sporo...[/QUOTE] No tak, zakładając, że będzie do 31.10 to równe 750 zł. Nie wiedziałam, że nie dostałaś wpłaty, ile Zulus u Ciebie był?
  10. Owszem, Zulus jest u mnie od 11.09, ma się całkiem przyzwoicie, jest bardzo wesoły i przytulaśny, jednak nadal pożera budy i kopie doły. Łapa dobrze, nie kuleje, biega jak szalony, Kobix miała mi napisać czy robić kontrolne RTG, ale na razie się nie odezwała. Na dzień dzisiejszy rozliczenie wygląda następująco: pobyt od 11 września do 30 września - do zapłaty jest 19 dni x 15 zł czyli 285 zł pobyt za miesiąc październik
  11. Na razie Gucio się "zawiesił", typowe zachowanie psa domowego w hotelu, cofa się od wyciągniętej ręki, dotknięty spina się, odwraca wzrok jak stoję blisko, ale to i tak lepiej niż york, który dwa pierwsze dni gryzł mnie po rękach, Gucio nie warczy, nie gryzie. Kupiłam korpus coby było po domowemu, zjadł go, suchego coś też kłapną, ale bez entuzjazmu. To będzie bardzo fajny pies jak się "odwiesi", ale nie do innych psów a samców to już na pewno.
  12. Wczoraj kochana Rufcia pojechała, choć bardzo nie chciała, za długo u mnie była, przyzwyczaiła się, pokochała całym swym psim sercem. Wyczesywanie a bardziej szarpanie skołtunionego futra uwielbiała, bo była przy mnie, kąpiel, choć bała się wody też dzielnie zniosła, chodziała za mną jak cień. Dobrze, że będzie spała w domu, bo mnie już o 5 rano wołała:mad:, jest najwierniejszym psem pod słońcem :iloveyou:.
  13. to ta trasa, wysłałam kontakt do znajomego właściciela, bezpośredniego kontaktu nie mam
  14. W krzeszowicach uciekł bloohund jakieś 3 tyg temu.
  15. [quote name='Frotka'] Ksera ma talent do psów i mase kasy więc dostaje zawsze psy dzikie i duże.[/quote] Frotka za dużo na mrozie pracuje :diabloti:
  16. Właśnie dzwoniłam do nowego domu, wszystko jest ok, Nuka mieszka w domu, ale ma duży ogród do dyspozycji, jest bardzo grzeczna i chodzi za Panią jak cień, ale resztę rodziny też lubi. Mam zaproszenie, ale na razie nie skorzystam, bo ona była taka bardzo moja i niech się przyzwyczai, żeby potem nie płakała jak pójdę, za jakieś dwa tygodnie ją odwiedzę. Na pocieszenie dostałam od Frotki drugiego dzikusa :eviltong:
  17. [quote name='Frotka']Opróżniłam. Ktoś się do mnie odezwał w sprawie Nuki mailem. To do Ciebie? Przesłałam Kserze. Ludzie wyglądają sensownie.[/quote] I są bardzo sensowni, a Nuka już pewnie im po łóżku skacze :multi:.
  18. I co z tym mailem od Murki? Ten gość od Frotki nie miał ogrodzonego terenu, pies byłby w kojcu, ale jak usłyszał o wizycie i miał najpierw przyjechać do mnie psa obejrzeć to jakoś chętny nie był. Fobos już ponad rok czeka.
  19. Nuka nadal czeka, jest coraz fajniejsz, bardziej ufna, jej wyjazd jest pod dużym znakiem zapytania, szukamy domu w Polsce. Nuka może mieszkać z samcem, dobrze dogadała się z hotelowym Maxiem i razem rozrabiają jak pijane zające na wybiegu. i Allegro [url=http://www.allegro.pl/show_item.php?item=566075875]Bernardynka Nuka - daj jej dom (566075875) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  20. A na podkłady? Tak często hodowcy uczą szczylki i tak im zostaje, potem wolą w domu niż na spacerze :roll:
  21. Nikt nie pyta o ślicznotkę? Nuka niestety nie chce się przekonać do nikogo poza mną, jeżeli ktokolwiek inny otworzy jej boks nie wyjdzie, siedzi w budzie i czeka na mnie, jak ja wejdę to wybiega i szaleje. Nie dobrze, że tak długo czeka :roll:.
  22. Fobos w sumie bez zmian, jest spokojny i grzeczny dopóki obcego psa nie ma w pobliżu. Na spacerach nie ciągnie, jak widzisz wokół conajmniej 100 m to można go spuścić, nie oddala się wogóle, wraca na zawołanie, ale to tylko opcja na wiejskich polach, on faktycznie ma swój świat, lubi spacery, głaskanie, ale jak zostaje sam to potrafi się "zawiesić". Wygląda nadal dobrze a nawet za dobrze. Chciałam być dobra i w mrozy wzięłam go na noc do domu, był w pokoju w klatce, gdzie inne psy nie wchodzą, rozniósł kennel w drzazgi, bo wiedział, że za drzwiami są psy. Krótko mówiąc kocha ludzi, nienawidzi zwierząt.
  23. Proszę o wstawienie Nuki na stronę adopcyją bernardynów. Jeżeli znalazłby się jakiś dom w Polsce i szybko byłoby super, nie musiałaby czekać w kojcu na 6 miesięczną kwarantannę, to kochana, choć przerażona suka.
  24. Mały ma jakieś 5 max 6 tygodni, je już sam, jest tłusty jak parówa:loveu:, Nuka już go coraz mniej karmi, zaczyna przybierać, bo chudziutka była strasznie, no i robali tona, właśnie z tym walczymy.
  25. Dobrze, że mrozów nie ma, ale co będzie jak przyjdą, ani kołdra ani kocyk na to krótkie futerko nie pomogą. Fobos pilnie szuka domu. [IMG]http://images33.fotosik.pl/424/e507d22ed258f691med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/40/736b098dc2727aa8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/424/b2d5793557e749admed.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...