Jump to content
Dogomania

Kamilapon

Members
  • Posts

    443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kamilapon

  1. mar ty sobie jakieś kompleksy leczysz za pomocą Latam czy co ?????? :o :o :o A skoro jesteś takim znawcą mojej psychiki to powinszować :P Dziękuję za troskę i zainteresowanie moimi frustracjami i otworzenie oczu na wiele spraw. Poniżej załączam Samokrytykę: SAMOKRYTYKA Ja niżej nie podpisana, ogłaszam, że działałam nie swiadomie i w amoku. Oczywiście wszystkie moje słowa w czambuł potępiam - to stek bzdur, zakompleksionego kurdupla. :-? 1 nie da się hodować użytkowych pon-ów, a nawet jak by się dalo to po co ?? bez sensu, przecież to pieski miejskie do kochania i czesania. Mnie się, jak to swiatle określił mar "nie chce nad szatą pracować" 2 myslałam, że moje poglądy na temat użytkowo-aktywnych ponów utrwaliły się kilka lat temu, ale w jakiej nieświadomości żyłam, przecież te herezje (ortodoksyjne) powstały w moim chorym umyśle, kiedy mój pies przestał wygrywać - O rany! co ja bredzę, przecież on nigdy nie wygrywał - wypłakiwałam się sędziemu w rękaw żeby dał mojemu maszkarkowi jakiś tytul, a jak nie chciał dać to rzucałam się na ziemię i uderzałam piesciami (najlepij zaświadczyć o tym mogą Ci, którzy widzieli mnie na finale BIS puppy psy w Nowym Dworze 2002 - te łzy w oczach i szloch)!! :cry: :cry: sędzina tak się wzruszyła, że postawiła mnie i mojego tragicznego psa na IV lokacie. 3 mój pies nic więcej nie osiągnie, bo A włos nie odrasta B nie jest skazany na sukces tylko na porażkę 4 bedę hodować stadami psy krótkowlose, do tej pory wystawy były dla mnie zabawą, ale skoro mar uważa że jestem sfrustrowana i zestresowana (a na pewno ma rację) to nie ma innej drogi 5 popełniłam życiowy błąd kupując psa u przyjaciółki (o Boże przecież niedawno powtórzyłam go <histeryczny śmiech>) Co z tego, że dzięki temu mam psa o jakim marzyłam, że znałam osobiście jego dziadków i pradziadków, ze dzięki nim właśnie pokochałam pon-y, przecież tak nie można, to straszne :-? przecież kupowanie psa ze znajomej hodowli w której zna się bardzo dobrze wszystkie psy jest nieracjonalne 6 idę ogolić mojego pon-a A czy to wogóle jest pon?? 7 moje poglądy... ja już nie mam poglądów Czuję się oczyszczona - zaczynam nowe życie :D :D :D Dziekuje wszystkim za otworzenie mi oczu, a szczególni mar :D
  2. To ja zaczynam trzymać kciuki
  3. :D wyluzowany sędzia, szkoda, że tego nie widzialam heh :wink: :D
  4. To pon-isko to OKTET zs Śpiewogry (Milklos). Jak chcecie o nim sobie poczytac, lub obejżeć fotki to zapraszam na: http://www.geocities.com/borgakers/oktet.html
  5. jesli ma odpowiedni temperament i jest "aktywny" :wink: to może być i "przesadnie" zadbany :wink: :D :wink:
  6. Dla mnie pies na wystawie nie powinien byc ani umorusany, ani jakby przed chwilą wrócił z pola. Idzie mi głównie o to, żeby miał temperament, psa "z pola" i zeby był zdolny do aktywnej pracy. Jeśli właściciel oprócz wystaw bedzie go szkolił i coś tam z nim robil np. agility - to mój ideał. Nie chcę (powtarzam to do znudzenia, ale niektórzy jakoś tego nie zauważają) na ringach "wyleniałych" psiaków (nie tylko pon-ów), ale równie mocno nie chce bajecznie "zrobionych" psiaków, które bez smakołyka nie zrobia kroku i ciągną sie powolnym kłusem za właścicelemi, tępo gapiąc się przed siebie. Owczarek (każdy) musi mieć w oku iskrę, każdy jego ruch ma zdradzać żywy temperament. I tyle :wink: Czy to za wiele? idzie tylko o zdolnośc do pracy, o nie zatracenie jej.
  7. tak bywa gdy dyskutanci zamiast dyskutować bawią się w mniej lub bardziej trafione przytyki :wink: ale co się odwlecze... :D
  8. Być może jadła właśnie z talerza. Spróbuj dawać jej na talerzu. Pierw płaskim, potem głębszym i jak sie przyzwyczai przerzuć ją na miskę. Może coś jest nie tak z miską (np. zapach, albo za głęboka) Powodzenia
  9. Wlaśnie Ewo. Zastanów się nad paroma sprawami technicznymi (jak pisała Rotti - co będzie jak sunia dostanie cieczki??) Jatek nie wróżę, ale piszesz, że pies ma chorą łapę? Młoda Sunia nie będzie zwracać na to uwagi i może sprawic mu ból. Masz możliwość poczekania, aż łapa się zagoi?? jeśli tak to wstrzymaj się. Myslę, że wszystko będzie dobrze, a psiaki będą się od siebie uczyć mała od starszego życiowej mądrości, a starszy od niej radości :D Życzę Wam jak najlepiej Kamila
  10. a kto takie chce?? mnie się wydaję czy juz zapomniałeś o czym tu piszemy?? pozwolę sobie przypomnieć - o syntezie i czy jest takowa możliwa. jakaś aluzja?? tak tez go znam, ale: kto to są owi sędziowie?? dlaczego pod tak ważnym komentarzem nie ma żadnego nazwiska?? poza tym pan Jakubowski w swojej pracy rozważa m.in. aspekty pozakynologiczne na które nie ma miejsca w oficjalnych komentarzach do wzorca, powinno za to być w głowach kynologów!
  11. Artykuł jest świetny. Jest to odczyt pana Jakubowskiego z Kongresu PON-a w Łodzi. Jako filologa zachwyca mnie strona językowa (dlaczego dziś nikt tak nie mówi i nie pisze :( :cry: ), ale jako właściciela pon-a zainteresowało co innego. On wlał miód w moje serce :) . Z tego co powiedział wynika, że chęć hodowania pon-a zdolnego do pracy użytkowej to nie "ortodoksja i przynależność do jakiejś dziwnej frakcji" tylko mądra decyzja służąca rasie :D uch czuję się "uświęcona prawie" :wink: :D 8) Ale Spytko sam artykuł to jeszcze nie nadzieja - trzeba jeszcze to wykonać, lub chociaż próbować. Na szczęście wielu hodowców dba o psychikę szczeniąt i dobór rodziców nie tylko pod wzgledem eksterieru, ale i charakteru, gorzej z właścicielami - mało kto angażuje się w aktywną pracę z pon-em
  12. Zpezpieczenia łap PON-a??? Hmmmmmm Rotti może to niezły pomysł, ale boję sie Buldoga, zaraz do TOZ-u zadzwoni :wink:
  13. Rotti jak ja Cię rozumiem :cry: też mam jasne panele i dwa psiaki On-a i PON-a. Ludzie to naprawde boli jak za oknem pada, a Twój radosny piesek zamiast poczekać, aż wrócę ze szmatą przeleciał się po pokoju "bo piłeczka" - ale jakże nudne by ylo zycie bez szmaty :lol: Generalnie chłopaki sie lubią (7 lat różnicy) i nie ma z nimi większych problemów. Poza takimi drobiazgami, że Bzik lecąc wyrwać Szamanowi (ON-owi) piłkę z mordy buksuje na zakrętach ;)
  14. mam prośbę, czy możecie mi wysłać info o tym spotkaniu?? najlepiej na prv, bo tu to nico nie w temacie (chyba, że będą próby użytkowe psów wystawowych :wink: :D ) dzieki Kamila
  15. :D Na 99% Reja debiutuje w lipcu na warszawskiej krajówce w klasie szczeniąt :D
  16. czyli dzoszliśmy do konsensusu :P :D :P no jednak nie na jedno, bo rzecz osłabiajaca dzialanie innej to nie wzajemne uzupełnianie się :-? tak tak tak :fadein:
  17. wg mnie "użytkowanie" nigdy nie powinno być przeciwwagą dla sliczności tylko z nią wspólgrać a jednak nie była to wyjaśniana przeze mnie "aktywność" - najprościej mówiąc: Bzik dwa miesiące latał po lesie i krzakach całymi dniami, ja go ani nie pilnowałam (teren ogrodzony), ani nie pomyślałam o katowanym codziennie włosie. Mówiąc o aktywności nie można nie myśleć o pewnej kontroli, której u mnie zabrakło i za którą zapłaciliśmy lokatami. Tak więc las i szkolenie to nie to samo - chyba, że jakoś inaczej postrzegasz szkolenie oczywiście, ale CWC nie dostaje się automatycznie - mógł nie przyznać! nie wiem skąd ta plotka - Bzik był doskonały ponownie zgadzam się. Nie zapominajmy, że takie wystawy jak Poznań czy klubowa to high - life, na których nie należy, a wręcz nie mozna przymykać oczu na niedoskonałości U Bzika to zaniedbanie, do którego się przyznaję
  18. Pewnie, że można i jest to nie mniej emocjonujące jak wystawy Tylko jak się uda to satysfakcja jest proporcjonalna do wysiłku czyli WIEEEEEELKA :) Mój cel to PT II i duży championat. A male satysfakcje to PT I i młodzieżowy championat - w koncu apetyt rośnie w miarę jedzenia ;)
  19. Tylko widzisz Marcinie mój pon stracił sierść nie podczas szkolenia, a totalnych wakacji jakie mu urządziłam. Chciał latać to latał bez mojego opamiętania (a że las. krzaki to nie ważne ;) ) Zamiast wziąść go na łączke i porządnie poćwiczyć (tak, tak: w tej sytuacji praca "użytkowa" ocaliłaby włos) poszłam na łatwiznę. Powiem Ci nawet lepszy dowcip - trzy tygodnie przed klubówką (Bzik miał wtedy bardzo krótką sierść) sędzia dał mu CWC powiedział, że owszem włos trochę za krótki, ale za to zauważył m. in. doskonały ruch i (nomen omen) TEMPERAMENT. Dlatego ja się nie skarżę.
  20. Masza wyjęłaś setki słów z moich ust i zrobiłaś to w jednym poście :D :D :D Dzięki 8) pozdrawiam Kamila :fadein:
  21. Ja też poproszę :fadein: i z góry dziękuję pozdrawiam Kamila
  22. Właśnie ZH co wtedy?? Myślę, że tu zaczyna się rozbijanie o postrzeganie wzorca - np amerykanie dopasowują wzorce do psa, europejsczyce są bardziej konserwatywni co nie przeszkadza im w wyższej ocenie "ładnych huskie". Dlatego ja pytałam czy to wogóle jest możliwe. Mój ideał to taki huskie, który wygrywając wystawy mógłby świetnie sprawdzać się w zaprzęgu - ale czy to możliwe :niewiem: jak juz pisłam jestem konserwatywna i nie chcę dwóch linii tylko jedną "akuratną", ale wiem że nie we wszystkich rasach to możliwe. Ale: jeżeli coś jest niemożliwe to wyślijcie kogoś kto o tym nie iwe - pójdzie i zrobi ;)
  23. ;) "prawdziwy" czyli niegłupi, nie łysy, za to z czterema łapami, dwojgiem uszu,nosem, sprytny, ba ale i ładny etc :D a tak troszkę poważniej to świadomej hodowli, która kojażyłaby pon-y tylko ze względu na walory uzytkowe nie ma i jeszcze długo nie będzie i oby nie było
  24. W Polsce oprócz paru innych rzeczy 8) nie istnieją także linie uzytkowe pon-ów :D :P a juz jakaś sprecyzowana wizja z pon-iątkiem??
  25. Mar: nie, nie zamierzam - Grotrejka nie jest parą dla Bzika i nigdy nie będzie (zresztą nie jestem zwolennikiem tak bliskich inbredów). Czekałam na Nią już masę czasu, aż w końcu raczyła sie zjawić :) Samą Sójkę uwielbiam - jest najukochańszym pon-em jakiego spotkałam i mam nadzieję, że córa pójdzie w jej ślady Rotti: w tej szkole trenuje whippet Waldo (ale jest też Boston Terrier i Chihuahua), ale wogóle np w Poznaniu (chyba w 2000 roku) startowała bardzo utalentowana afganka z Czech. pozdrawiam Kamila
×
×
  • Create New...