-
Posts
443 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kamilapon
-
Zakład?? A poważnie - może wezmę od niej korepetycje? :wink: :D :D :D :lol: :lol:
-
Rotti Wielka Czeska Gonitwa Martwych Koni (choć po modernizacji przeszkód już bezpieczniej) to bedzie pikuś :evilbat: przy torze który opracuję :D :D :D bezpieczny dla psiaków ale właściciele będą padać jak muchy hehe :evilbat:
-
wysportowane psy :lol: satysfakcję :D i kupę radości 8) ach zapomnialam dodać i całe rzesze ludzi uważających nas za "niespełna rozumu" :P ale mnie pomysł się podoba :D a jeśli psy będę wyglądać analogicznie jak konie do wkkw to super (bo te z wkkw są najlepsze)
-
To znaczy, że możemy stworzyć go od podstaw (chociaż nie od samych, bo regulamin "prawie" jest już opracowany przez męża Magdy) 8) :D
-
Magdo i Jago - do boju :D takich dwóch jak nas trzech to nie ma ani jednego :lol: :lol: 8) Niuka na emblemacie jest mój zaginiony PON Werbel z którym trenowałam kilka lat temu (biegałam także z emerytowanym dziś ON-em). Obecnia mam młodego PON-a Bzika, który z musu trenuje spacerową wersję mobility :lol: (płoty, ławki, rowy, rzeczki itp). W lato biegał na własnoręcznie wykonanym przeze mnie torze (stacjonaty, slalom, tunel)Mus to brak samochodu i czasu na dojazdy do klubu - blisko mnie nie ma :( - za to rekompensujemy sobie posłuszeństwem, a ostatnio obedience :) pozdrawiam. Posiadam także malutka PON-eczkę i mam nadzieję, że zanim podrośnie do treningów zmotoryzuję się.
-
Jaga to udostępnij ją sobie we własnym zakresie :) Zabieraj "cielaczka" w ciekawe miejsca (z różnymi przeszkodami) i go ucz. No chyba, że masz jakiś teren na którym można zbudować jakieś fajne przeszkódki od podstaw :D to wtedy my też się piszemy Myślę, że mój ON mógłby spokojnie startować w mobility - tyle się razem włóczyliśmy!!
-
cyt. Dzidtka: "niech kazdy robi co chce, co sie komu bardziej opłaci, kto dalej zajdzie czas pokaże" - RACJA RACJA RACJA Marcinie jakbyś nie zauważył ta poddyskusja do tematu była bez sensu - więc owego sensu nie może tracić :lol: ogona nie mam - ucieli jak miałam trzy dni :D Odwaga cywilna na internetowym forum ?????? A to ciekawa teoria a Twoja odpowiedź była i tak niekulturalna - wszelkie odpowiedzi kieruj na prv, w/w fragment tego post'a to ostatni nie trzymający się ścisle tematu Co do wpisywania PT itp tytułów do katalogu - ja sama mam mieszane uczucia :-? - bo mnie akurat to interesuje :) , ale jak pomyslę o wszystkich skrótach umieszczanych przy imionach psów w katalogu... - przecież katalog staje się mało czytelny. Jak ktoś chce się chwalić niech wykupi reklamę (a tam już może napisać wszystko :wink: )
-
Najważniejsze żeby zacząć - potem jakos pójdzie :wink: :fadein: w koncu nie od razu Rzym zbudowali :)
-
właśnie - tylko, że sądząc po popularności i ilości informacji - nie umywa się do WKKW :D
-
a próbowaliście frisbee z materiału - do dostania na wystawach (odblaskowe kolorki) ja bawiłam się nim razem z moimi on-em i pon-em wytrzymałe pod warunkim, że pies już wie o co chodzi i frisbee ląduje w psim pysku, a nie na ziemi
-
Mobility to dyscyplina psiego sportu polegajaca na tym, że pies pokonuje różne przeszkody terenowe np schody zbudowane z kratki, zmodyfikowane drabiny ect chodzi o to rzeby sprawdzić pewnośc poruszania się psiaka w zróżnicowanym terenie i reakcji na zmiany podłoża czyli mobilność. Mniej więcej tyle pamiętam - na wzmiankę o tej dyscyplinie natknęłam się w książce - wolny czas z psem - czerwona okładka, wielkość zeszytowa, autora nie pamietam :oops:
-
Drodzy Dyskutanci korzystając z chwili wolnego postanowiłam skasować wszystkie moje posty nie związane z tematem. W zbyt wielu przybadkach odchodziłam od rzeczywistego tematu (czego nie lubię). Zostawiłam tylko Samokrytykę - dla hecy (nie mylić z heco 8) ). Ew. pozostawione posty nie na temat przeoczyłam niechcący, ale przyznacie, że czytanie uważne wszystkich stron byłoby niedorzeczne (masochistyczne :D ) pozdrawiam noworocznie :) ps jeżeli jakiś moderator wyrazi chęć może skasować moje posty z tekstem "skasowany" co dociekliwszych badaczy topic'ów dogomanii odsyłam do cytatów (cytowano mnie obszernie - hmm w innych okolicznościach nawet bym się ucieszyła) Carry głową muru nie przebijesz, a w topic'u pojawiło się kilka interesujących głosów :)
-
Mojemu micha nie robi różnocy - wchłania wszystko - nawet to co poza michą :wink: :D
-
Paltina - 6 stycznia mam cały wolny. Wyznacz czas i miejsce, a zjawimy się z Bzikem na pewno. :)
-
To może próbuj z nią ćwiczyć "tuz przed" odległością krytyczną. Jak będzie wykonywać ćwiczenia bezbłędnie to przy setnym wykonaniu zrób o krok więcej. :) (sentym wogóle - nie każ jej robić sto razy pod rząd 8) )
-
Palatina musimy!!! A masz może wolne 6 albo 8 stycznia?? Może bysmy się spotkały :) (może w końcu nam się uda :wink: )
-
z metalowej rury mój pies sobie nic nie robi, ale to "nachodzenie na psa" chyba zaczyna pomagać :) na razie na maleńkie odległości, ale stopniowo, stopniowo... może coś z tego będzie. Najgorsze jest to, że Bzik to cwaniak, kiedy np. zostawiam go na siad i odchodzę - wstaje (bez kroczków), ale gdy odwracam się zaraz siada. Początkowe ćwiczenia z nim to ciągłe "tasowanie", bo a nuż pancia odpuści, a może już jej się znudziło, a czy na pewno mam to wykonać? Na szczęście po porządnej rozgrzewce ćwiczy już normalnie (powiedzmy, że "normalnie") :D Dzięki za rady
-
Właśnie obejżałam fotki :D są świetne. Musimy się do Was wybrać kiedyś z Bzikiem (może nie za tydzień, ale kto wie...) :) pozdrawiam
-
Ja mam teoretycznie łatwiej - wychodzę z dwoma psami, ale jeden biega luzem (to ideał nieagresywny, karny i nie reaguje na cieczki), ale za to pon-isko wzięło sobie za punkt honoru ciągnąć za dwóch :wink: i być w wielu miejscach na raz hehe
-
Pax miedzy chrześcijany :wink: "Nieponiarzom" powiem tak: na ringu pon-ów jest fantastyczna atmosfera i nawet przegrani tłumią w sobie żale i dzielnie gratulują zwycięzcom (no prawie wszyscy :D ) To, że z Dzitką wzajemnie wymieniamy mniej lub bardziej złośliwe uwagi świadczy tylko o tym, że obu nam zależy na dobru pon-ów, a że trochę inaczej je postrzegamy stąd te zgrzyty :) Dzidtce: Twoje rady dotyczące pielęgnacji włosa szanuję i częściowo stosuję - efekty widać - kłaniam się nisko, a wszelkie jak to nazwałaś wyzłośliwiania nie dotyczą sensu stricte samej pielęgnacji. Nie jestem, aż trakim prymitywem, by twierdzić, że ponowi pielęgnacja jest zbędna. A mnie się marzą ogłoszenia w stylu: PON piękne szczenięta po Int. Championach PT II, zaliczone konkursy agility - to jest moje życzenie noworoczne, niekoniecznie dotyczące własnego psa. Jak już mówiłam wiem, że ten mój ideał może nie wejść w życie i sytuacja pon-ów zasadniczo się nie zmieni nadal wygrywać będą tylko pięknę (z niewykorzystanymi predyspozycjami :wink:) :D Mam jednak prawo do własnych marzeń, traktowania ich poważnie i opisywania na forum. 8) pozdrawiam wszystkich radośnie i świątecznie
-
pytanie poważne szczere i bez podtekstów: Jak nauczyłaś psy omijać kałuże - chętnie skorzystam - tym bardziej, że śniegu raczej nie widać, a deszcz i owszem :-? Zgadzam się z tym, ale mnie tam chodziło o strukturę szaty proszę Was przestańcie łączyć "użytki" z "potworkami", wiem, że w Polsce robią tak jak w przypadku wystawianej przez Ciebie Dzidtko suczki. Ale mnie idzie o nieistniejący (już??jeszcze??nigdy??) ideał - ładnego, "coś robiącego" pon-a Skoro uważacie, że mój pies to potworek, macie prawo tak mysleć, o ludzkich gustach się nie dyskutuje, ale nie dorabiajcie mi ideologii w stylu leczenia niezrealizowanych nadziei wystawowych i kompleksów "użytkową ortodoksją" Wystawy są jednym z moich hobby (wcale nie głównym), wystawiam mojego psa dla przyjemności wystawiania samej w sobie. Dlatego np. pokazuję "łysego" psa, na co Wy nigdy byście się nie zdobyli, bo traktujecie wystawy inaczej (poważniej?? śmiertelnie poważniej??) Mamy po prostu inne priorytety, ale czy jest to powodem do obrażania się nawzajem?? Może Wy nie, ale ja słowa w stylu pozwólmy ludziom szkolić potworki traktuję (poważniej?? kulturalniej??) w kategorii obrazy. Dzidtko czy uważasz, że mój pies nie przypomina pon-a?? I na ostatek - nie słyszałam, by jakikolwiek inny hodowca miał takie poglądy na hodowlę jak ja, a ja hodowcą jeszcze nie jestem, Jakie więc szacowne grono mar (ja nie wiem czy to pisać wielką literą sam mar pisze małą) miałby zasilać gsyby się nie nawrócił?? pytanie może pozostać retorycznym NIE CHCĘ BY SZKOLENIE BYŁO FURTKĄ DLA BRZYDKICH PSÓW, W MOIM PRZEKONANIU MA BYĆ NOBILITACJĄ ŁADNYCH
-
Dzięki wielkie sic! na to nie wpadłam :) Zaraz wypróbuję
-
No to nie tak prosto, bo jak raz teraz sunia jest w domu, a chłopaki na podwórku... ale przed końcem roku wszystko wróci do normy... chyba... To i tak sie równoważy, ale nie tak prosto... Wiesz te całki, silnie, równania z 50 niewiadomymi, a potem wypierwiastkować jeszcze trzeba :D :wink: :D
-
Mam prośbę o radę. Mój PON podczas wykonywania komend na odległość, przy każdej zmianie podchodzi krok do przodu. co robić by oduczyć go tego?? Ćwiczenie na schodach nie pomaga - wtedy ok, ale jak ćwiczymy na placu znowu podchodzi
-
Jasne podwórko równoważy sukę i masz dwa psy w mieszkaniu - proste równanie :wink: :wink: :wink: :wink: