jesli szorowales garnek to jestem w stanie Ci wybaczyc ale jeszcze chetniej bym wybaczyla jakbys to moje garnki szorowal :wink: :wink: .
Zartuje.Wyszlam bo Cerry uznal ze chce wyjsc.Dzisiaj wyszlismy na dluzszy spacer do sklepu (szlam jako towarzysz i nie wchodzilam do sklepu wiec niech nikt sie nie oburza....).i od razu bylo "O jaki piekny,sliczny,ma tylko 4,5 m-ca ?!,nie ugryzie,mozna poglaskac itp itd".A Cerry wniebowziety bo kolejne lapy do glaskania...... 8)