moj Cerry kiedy chce jesc wpatruje sie w miche.Siedzi i patrzy na nia.Na pytanie "Chcesz jesc?"Leci do worka z karma :lol: .Ale michy do pycha niechce wziac.moj pies tez byl n-ty z miotu (bylo ich 12)i pilnowal pozywienia jak przyszedl.
ja mojego psa wogule bez nadzoru nei wypuszczam na podworko bowiem jeszcze intruza uszkodzi i bedzie ze ja jestem bestia bo zle wychowalam psa a pies jest agresorem do uspienia.....A intruz jeszcze odszkodowania zazada :evil:
Slyszalam ze normalne jest jesli pies zjada CZYJES odchody a nie swoje....Na szczescie ja takiego problemu ze swoim nei mam.Poza tym mozesz wejsc w niedziele o 13 na chat (nie zawsze jest ale na ogol)www.gazeta.pl/tokfm i zadac pytanie pani wet.JEsli bedzie jakies b.rozwiniete to zadzwonic ale mozesz np.napisac pytanie "Dlaczego moj pies zjada wlasne odchody?".
eh to nie wiele mi mowi.JA rozpoznaje ksiazki po okladkach :wink: .Ale wydaje mi sie ze czytalam i gdzies na polce to mam.JEstem wrecz pewna ze kiedys to czytalam.
Chrupko.Powtarzam jeszcze raz ze nie ja.Ja mam Czarnola a nie Saggitariusa.Poza tym moj jest dwa razy taki...... :lol: .Moze powiem dosadniej.Wtedy kiedy obrzydliwa wredna baba (ja)lazila po klubowce uciskany,meczony,zaglodzony pies (Cerry)siedzial w areszcie domowym (klatka).JA bede zapewne na Hubertusie i w Zabrzu.Jako widzowie 8)
Gasiu moze wlasnie na Ciebie czeka przesliczny szczeniak wilczarza w Czarnej Evie .A co do snow.Gasiu obawiam sie ze wilczarz sie w nim nie miesci :lol:
Osobiscie uwazam ze jesli zwierze cierpi to nie ma sensu aby za wszelka cene trzymac je przy zyciu.A w szczegolnosci nie ma sensu hodowac psa ktory jest skazany na cierpienie.....