-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Robull
-
W dniach 18-19 października 2003 w Karczewie k/Warszawy (stadion MAZUR) odbędą się zawody agility organizowane przez Sportowy Klub Agility FORT i Główną Komisję Szkolenia Psów ZKwP, na które serdecznie zapraszam.Główny sponsor: BENTO KRONEN Ranga zawodów: PUCHAR POLSKI AGILITY 2003 – FINAŁ Sędzia: ANTONIN GRYGAR – CZECHY Opłata startowa: 40 zł (dla zawodników spoza kraju 10 €) płatne na konto ZG ZKwP Warszawa ul. Nowy Świat 35 – MILENIUM BANK 12116022020000000055157116 z dopiskiem ‘OPŁATA STARTOWA KARCZEW 2003 – AGILITY” Termin nadsyłania zgłoszeń: 10 października 2003 Zgłoszenia przyjmuje: GKSP. ZKwP Fax: 022 727 04 25, ztpruss@wp.pl lub biuro@russ.pl Konkurencje: Sobota: kategorie A1, A2, A3 oraz Agility (klasyfikacja Pucharu Polski), a także konkurencja dodatkowa „psy kontra suki” Niedziela: A1, A2, A3 oraz Jumping (klasyfikacja Pucharu Polski), a także konkurencja dodatkowa „drużyna przewodnika najlepszego psa kontra drużyna przewodnika najlepszej suki” UWAGA: Zgłoszenia muszą dotrzeć do GKSP w nieprzekraczalnym terminie, czyli do 10 października 2003. Wraz ze zgłoszeniem należy przesłać potwierdzenie przelewu opłaty startowej – warunek przyjęcia na zawody. Zgłoszenia przesłane bezpośrednio do SKA FORT fort@w.pl i amin@agility.strefa.pl będą przekazywane do GKSP. Mapka dojazdu i szczegółowy program zawodów zastaną wysłane przez GOSP. wraz z potwierdzeniem przyjęcia zawodnika.
-
No tak, pamiętam Rzeszów startujący na zawodach. Szkoda, że tak się stało :cry: Zapraszam Cię (Was) do Karczewa :) Szcegóły dotyczące tych zawodów za kilka minut podam w odrębnym temacie "ZAWODY AGILITY W KARCZEWIE"
-
Mam pytanko, gdzie biegasz? Nie zgodzę się z tym, że ostanio jest kiepsko... kiepsko było zawsze, a ostanio powoli, ale jednak zmienia się na lepsze. Do Czechów, którzy w agility zaczeli się bawić później niż Polacy, faktycznie jeszcze dóżo nam brakuje :( Tam zawody są praktycznie co tydzień - u nas 3-5 razy w roku. Tam w zawodach startuje ok. 100 psów - u nas 20, w porywach do 40. Tam organizowane są zawody, jako elimicje do Mistrzostw Świata Agility - u nas nigdy nikt nie wie kto i dlaczego jest powoływany. Ale tam agility zajmują się klubu sportowe i to one wszystkim się zajmują (szkolenia zawodników, trenerów i sędziów, organizacja zawodów, poszukiwanie sponsorów itd.), a nie krajowa organizacja kynologiczna.
-
Prawda jest taka, że nikt nie wie dlaczego w tym roku Polska nie wystawiłą swojej reprezentacji. Napewno nie ma to nic wspólnego z jakąś punktacją, bo takiej punktacji nie ma. Jedyną uprawnioną organizacją do zgłaszenia polskiej drużyny jest ZKwP, a konkretnie mogła to zrobić tylko GKSP, której przedodniczącym ds. agility jest Marek Russ. Jeśli ktoś może odpowiedzieć na Twoje pytanie, to tylko on. Ja nawet nie będę próbował spekulować, co było tego powodem. Warto dodać, iż brak polskiej reprezentacji był dużym zaskoczeniem dla wszystkich, nie tylko w Polsce, ale również na samych mistrzostwach. Zawodnicy i kibice z wielu krajów pytali nas dokładnie o to samo: "czemu nie ma Polaków?", a my nawet nie wiedziliśmy co im odpowiedzieć. W jednej z rozmów z pewną rosyjską zawodniczką, gdy powiedziałem, że być może ZKwP nie miał pieniędzy na wyjazd do Francji, roześmiała się z niedowierzaniem i stwierdziła "Przecież jesteście członkiem FCI, która daje na to kasę". Co do Rosji, to warto jeszcze dodać, że oni jeżdżą nie tylko na Mistrzostwa Świata, nie tylko do Fracji, ale również na zawody mniejszej rangi nawet do USA! W Lievin były reprezentacje wspierane przez liczne rzesze własnych kibiców, które miały znacznie dalej niż my, z Kolumbii, Brazyli, Porto Rico, USA, Kanady, Jzraela, a nawet RPA i Japonii. Wstyd, że tak się stało :(
-
wcześniej jeszcze będą zawody w podwarszawskim Karczewie :D
-
2. dwie osoby, to o kilka za mało 3. jakie wymagania? Jeśli idzie o zaproszenie sędziego, to może tego dokonać jedynie GKSP, a wtedy oni również mogą pokryć z tym związane koszty. 4. jakie zmiany? nie macie regulaminowego toru, czy chodzi o coś innego? Jeszcze jedno, jeśli zawody nie są pod FCI, to nie możecie zrobić egzaminów na kategorie, a zatem jest mała szansa, że ktoś do was przyjedzie. Domyślam się, że to właśnie Ela miała na myśli pisząc swój post.
-
Tegoroczne Mistrzostwa Świata Agility odbyły się w małym miasteczku Lievien na północy Francji i trwały od 26 do 28 października. Dzień poprzedzający zawody (czwartek) przeznaczony był na trening zawodników, w czasie którego mogli oni zaznajomić się z przeszkodami, rozruszać psy po często długiej podróży, a także sprawdzić czy na ułożonej wykładzinie nie będą się ślizgały buty, w których zamierzali startować. W razie problemów, na miejscu było stoisko, w którym można było zaopatrzyć się w odpowiednie obuwie za jedyne 50-80 € ;) W czasie trwania zawodów, w których wzięło udział blisko 300 psów z 31 krajów, rozegrano konkurencje indywidualne i drużynowe w kategorii S (small), M (medium) i L (large). O poszczególnych lokatach zawodników decydowała łączna klasyfikacja z dwóch przebiegów – agility i jumping. W sobotę, po dwóch dniach ostrej rywalizacji, poznaliśmy pierwszych drużynowych zwycięzców: w kategoria S – 3 Łotwa, 2 Hiszpania, 1 Szwajcaria w kategoria M – 3 Rosja, 2 Hiszpania, 1 Austria w kategoria L – 3 Łotwa, 2 Hiszpania i 1 Szwajcaria. Prawdziwe emocje zaczęły się tak naprawdę w niedzielę, kiedy to rozpoczęły się przebiegi decydujące o indywidualnym tytule Mistrza Świata Agility. W czasie niezwykle pasjonującej rywalizacji wyłaniali się poszczególni zwycięzcy, a byli nimi: w kategoria S – 3 Elena Klokova z Bidze (Rosja), 2 Martin Ebirle z Pebbles (Szwajcaria), 1 Svetlana Tumanova z Osborn (Rosja) w kategoria M – 3 Jorgen Dreymann z Toby The Truly (Dania), 2 Olga Edrova z Adler Black (Czechy), 1 Silvia Trkman z Simpli The Best (Słowenia) w kategoria L – 3 Fabio Stabilne z Blackelusivesha (Włochy), 2 Juha Orenius z Uranom (Finlandia) i 1 Mikko Aaltonen z Aqua (Finlandia). Na szczególne wyróżnienie zasłużyli: • Owczarek pirenejski Simpli The Best, który prowadzony przez Słowenkę wygrał kategorię M zdominowaną przez szelciaki i to, w jakim stylu – pierwszy na jumpingu, pierwszy na agility i prawie 6 sekund (!!!) przewagi w łącznej klasyfikacji nad drugim psem. • Owczarek belgijski tervueren, który wygrał kategorię L zdominowaną z kolei przez bordery – ponad 70%! Warto przypomnieć przy tej okazji, iż para Mikko-Aqua już w poprzednich latach ocierała się o pierwsze miejsce, ale brakowało im odrobiny szczęścia w drugich przebiegach. Tym razem wreszcie się udało i młodziutki Fin ze swoją wspaniałą suczką zdobył ten upragniony tytuł Mistrza Świata Agility. • Wypełniająca po brzegi pikną halę kilkutysięczna publiczność, która wyposażona w gwizdki, trąbki, bębny, klekotki, kolorowe flagi, ubrana w narodowe koszulki, czapeczki, kapelusze, z wymalowanymi twarzami, wspaniale dopingowała wszystkich startujących zawodników :BIG: . Natomiast w czasie przerw na przebudowanie toru i zapoznanie się z kolejnością przeszkód przez przewodników, na trybunach i bieżni okalającej parkur, trwała wspaniała wspólna zabawa :laola: w rymach samby, niczym w Rio de Janeiro. Na kolejną taką ucztę miłośnicy agility muszą teraz czekać cały rok :( - Mistrzostwa Świata Agility 2004 odbędą się w Montichiari w słonecznej Italii. Szczegółowe wyniki, tory przeszkód, obfita galeria, składy drużyn dostępne na www.agilitylievin2003.com Robert Waś Sportowy Klub Agility FORT www.fort.w.pl fort@w.pl Serdecznie zapraszam do odwiedzenia naszego klubowego serwisu www.agility.strefa.pl , gdzie znaleźć można relację z poprzednich Mistrzostw Świata Agility Dortmund 2002 i wiele innych ciekawych materiałów.
-
A gdzie te zawody miałyby być organizowane? Przez kogo? Czemu nie mogą być organizowane pod patronatem FCI? Jeśli nie FCI, to jaki miałby obowiązywać regulamin?
-
No to myślę, że my też się już niedługo poznamy, tzn. w ostatni weekend miesiąca na organizowanych przez Dorotę zawodach IAL :)
-
:lol: psa chyba też :P Chociaż muszę się do czegoś przyznać... czasem jak czytam niektóre posty, to zaczynam się zastanawiać, czy aby na pewno nie ma wśród nas jakiegoś Zulusa? ;)
-
To fakt, ale nie jestem psem... Zulusem też nie :) Ja nawet za zwykłe spacery nie wychodzą na bosaka, a co dopiero mówić na przebieżki :)
-
Wiesz, to może jednak warto go prześwietlić i pokazać fotki oraz psa dobremu ortopedzie. W Warszawie mamy tu takiego jednego :) Dr Sterna się nazywa - naprawdę super specjalista! Wiem, że to kawałek drogi, ale jeśli będziesz potrzebowała konsultacji, to daj znać, a wyślę Ci na niego namiary.
-
Myślę, że tu trudno coś doradzić... to zależy od jego kondycji, masy ciała, pogody, tempa, ilości postojów... sama musisz wyczuć - jedziesz i patrzysz :) Nie przesadzaj Właściwie, to sama sobie już odpowiedziałaś :) Chyba znów przesadzasz... jeśli jest zdrowy, nie jest otyły, a ty zachowasz umiar, to po co go naświetlać? Powodzenia na agility :)
-
6 papillono???!!! Rany, zoja gdzie trenujecie? A nie boicie się, że pojedziecie gzieś na zawody i sędzie ustawi 35 cm? Kiedyś widziałem jak na zawodach jeden taki wbiegł na huśtawkę za moło zozpędzony, zaczął się ślizgać i... zjechał spowrotem :D wtdy jego przewodniczka cofnęła go, rozpędziła i tym razem dobiegł do końca deski, zatrzymał się na końcu strefy zejściowej i huśtawka nieśmiało zaczęła się przważać, a piesek jechał na dół niczym windą :D Jednym z plusów biegania z tego typu pieskami jest fakt, iż one bezbłędnie pokonują przeszkody strefowe. Duży, szybki, skoczny pies często z tym elementem ma ogromne problemy. Zdażały się nawet przypadki pokonywania palisady w taki sposób, że pies wybijał się z nabiegowej strefy i jednym skokiem lądował na strefie zbiegowej. Albo wspomniana już huśtawka, przez niektóre psy traktowana jako rampa do nauki latania :lol: Wam (papillonom) to nie grozi.
-
Wy byliście gotowi? A pytałaś o zdanie Misia? :D Wydaje mi się, że on bardziej ucieszył się z michy wypełnionej drobnym upominkiem od sponsora :wink: Cieszę się niezmiernie, że się wam podobało, a podziękowania przekażę wszystkim z mojego klubu zaangażowanym w organizację tej imprezki :)
-
Ależ oczywiście, że tak! Niestety nie w Polsce, ale tak naprawdę u nas agility w niższej niż kategoria L (large - psy powyżej 43 cm wysokości w kłębie) prawie nie istnieje :( Papillony w agility radzą sobie doskonale! Nie dalej jak 2 tygodnie temu byłem na 3-dniowych zawodach w Kladnie (CZECHY), gdzie podziwiałem te właśnie pieski z ogromną prędkością pokonujące parkur. Więc, jeśli masz papillona, jeśli do tego kręci Cię agility, to nie czekaj - zaczynaj jak najszybciej, a nie będziecie mieli konkurencji! Papillon biega w kategorii S (small - psy poniżej 35 cm wysokości w kłębie), dla którego FCI ustaliło przeszkody na następująch wysokościach: Pojedyncze - wysokość 25-35 cm Palisada - wysokość 170 cm Koło - średnica 38 do 60 cm, wysokość środka koła 55 cm Skok w dal - 2 elementy, całkowita długość 40 cm Pozostałe przeszkody jednakowe dla wszystkich 3 katerii.
-
Prszę pozdrów ode mnie Dorotę i życzę powodzenia i wytrwałości :D
-
Mają :D Są obecni nie tylko w sieci, ale także i w realu... nie dalej jak w tą sobotę Dorota startoawała ze swoim szelciakiem na organizowanych przez nas (SKA FORT) zawodach z cyklu IAL. Zawsze do usług :P
-
Oczyście, że nie ma :) Bordery są pod tym względem naprawde wyjątkowe - szykość, zwrotność, skoczność no i ta ich niesamowita chęć do pracy! Konkurować z nimi w ich klasie (L) mogą nieliczni przedstawiciele innych ras, np. owczrki belgijskie. Potwierdzeniem tego jest procentowy udział borderów w Mistrzostwach Świata Agility, które praktycznie zostały przez tę rasę zdominowane. Ale to też nie jest tak, że wystarczy kupić sobie pierwszego lepszego bordera i już. Z boderami jest wiele problemów w agility: dysplazja, niektóre osobniki są przerośnięte, niektóre wolne, a jak już uda ci się wyszukać zdrowego suprszybkiego przedstawiciela tej rasy, to trzeba mieć bardzo duże doświadczenie i włożyć ogrom sił w pracę nad zapanowaniem nad taką błyskawicą. Dopiero wtedy można myśleć o prawdziwych sukcesach. Tak więc osobiście nie namawiam do brania sobie na agility bordera osobie, która dopiero zaczyna przygodę z tym sportem. Lepiej robić to na początku z każdym innym psem, a zatem i z filigranowym rodezjanem :) Żałuj, że nie byłaś na naszym IAL - biegał rodezjan :D
-
No to jesteśmy w domu :) To jest ośrodek prowadzony przez moją bardzo dobrą znajomą :D Wejdź sobie na: http://agility.w.interia.pl/ , i skontaktuj się z Dorotą. Nie, nie ma takiego obowiązku. Wiadomo, że lepiej pracuje się z psem posłusznym, ale konieczne egzaminy z PT, to byłaby przesada :) A zresztą skontaktuj się z Dorotą, a ona wszystko ci wyjaśni. Powodzenia!
-
Zgadzam się w 100% z Zoją. Dago uważam, że powinnaś wybrać się do tego ośrodka, pogadać też z nimi, no i z weterynarzem. Na Twoim miejscu, jeśli ostatnio nie badałaś psa, to bym to zrobił zanim zaczniecie bawić się w agility. A możesz powiedzieć gdzie jest ten ośrodek, w którym ćwiczą agility, lub jak się nazywa :question:
-
A czemu, jeśli wolno spytać? Pewnie chodzi o stawy psa, ale przecież nie trzeba od początku skakać. Osobiście uważam, że im wcześniej, tym lepiej - mniej błedów, lepsza kondycja, doskonały wpływ na więż, zaufanie do przewodnika i właściwe relacje. Ludzie biegają w agility z różnymi psami, bo oprócz tego, że to sport, a więc i rywalizacja o miejsca na zawodach, to również wspaniała zabawa :)