-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Robull
-
Widziałem haszczaka na agility i to wiele razy. Na treningach i na zawodach, bo biegałem z nim w jednej drużynie i co z tego? Powiedz proszę, czy Ty nie widzisz różnicy miedzy np. hasiorem, a dużymi ciężkimi psami? I oczywiście nie mam tu na myśli osiągnięć, a zagrożenia.
-
Dobrze, że sobie to wziełaś do serca :) Ale tak naprawdę, to się nie cieszę i przepraszam jeśli Cię zdenerwowałem :roll:
-
Napewno piszesz o Polsce??? Bo jeśli tak, to widać, że nie masz kompletnie pojęcia co się działo na zawodach kiedyś, a co sie dzieje teraz!!! Z jednym tylko się zgadzam: nie okłamujmy się.
-
I o to chodziło :wink: Jestem przekonany, że teraz nawet jak pójdziecie na agility, to będziesz bardziej czujna. A kto wie, co by było, gdybyś ze wszystkich stron słyszała wyłącznie zachwyt i poklask przy każdej kolejno pokonanej przeszkodzie? Lepiej najeść się strachu niż w przyszłości przełknąć gorzką pigułkę :o Carragan, proponuję żebyś pojechała sobie na wiosnę do weta i zrobiła psu prześwietlenie stawów. Jak wyjdzie, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, to od samego skakania nic się nie popsuje. Ale jeśli okaże się, że coś jest nie tak (mam nadzieję, że będzie dobrze), to wtedy skonsultuj się z lekarzem. Wydaje mi się, że tak będzie najlepiej i będziesz miała 100% pewność, że niczego nie zaniedbałaś.
-
Chyba na rentę?!Oczywiście, że pamiętam kaukaza i mogę Cię zapewnić, że to samo (może nawet więcej) bym napisał, gdyby w temacie był on zamiast wilczarza. Razdził sobie doskonale, bo taki mieliśmy wtedy poziom :cry: A ja uważam, że nie na miejscu jest bezkrytyczne wspierania takich pomysłów i trzeba zwrócić uwagę również na zagrożenia. Mami to naprawdę nie chodzi o łatwiznę. Wiem jak się pracuje z borderami i czasem łatwo nie jest :wink: A co do tych wyzwań, to czy tak samo wspierałabyś właściciela jakmika zapinającego go w zaprzęg? Jedni (ci leniwi) biorą hasiory, inni alaskany, a tu patrzcie... jest i janik! Sorki za to porównanie, ale dla mnie to nie wyzwanie tylko brak wyobraźni.
-
Ten dorosły wilczarz ma dopiero 8 miesięcy. Poza tym ja nie twierdzę, że temu psu trzeba zabronić się ruszać, a jedynie, że moim zdaniem pies tej rasy z wielu względów nie nadaje się do agility, o których już pisałem. Możesz się z tym zgodzić lub nie - to jest forum.
-
Hmm... faktycznie przez pomyłkę napisałem ten post nie przeczytawszy wszystkich wypowiedzi w tym temacie :-? Ale nie zmienia to mojej opinii o takich pomysłach. carragan mówisz, że nie będziecie skakać, że tylko kładki i tunele... No ale tak do koła i do tuneli pewnie się nie zmieści spadnięcie z wysokości 1,2-1,35 m z wąskiej (max 30 cm) kładki może skończyć się nieciekawie pokonywanie huśtawki (max szerokość jak w kładce i do tego podłoże ucieka spod łap) też wątpliwe przy pokonawniu palisady musisz pamiętać, że pies musi dotknąć strefy zejściowej, a to powoduje często hamowanie psa na na rampie pochylonej pod kątem 45 st. do podłóża, czyli dodatkowe obciążenie przednich stawów Więc co zostaje? Slalom? Ja wyraziłem swoje zdanie ku przestrodze i poprosłem Cię o przemyślenie, z zrobisz i tak co będziesz chciała.
-
Witaj Kamilo :P Masz małą PO-nkę? Czyżby Bzik cos zmajstrował? :wink:
-
Cieszę się bardzo, że powstają takie inicjatywy i życzę szybkiego zrealizowania pomysłu :P
-
Z jamnikami właśnie tak jest, że zdecydowana większość jest zapasiona i z tego powodu (do tego wady genetyczne) bardzo często mają te wspomniane już problemy z kręgosłupem, a co za tym idzie ze sprawnym poruszaniem się. Kaja jest całkowitym zaprzeczeniem przeciętnego jamnika. Jest szczupła i w doskonałej kondycji fizycznej oraz, co ważne, bardzo lubi pracować. Natomiast jesli idzie o wilczarze, dogi niemieckie itp. w agility, to osobiście nie pochwalam takich pomysłów. Uważam, że może to okazać się zbyt dużym i niepotrzebnym obciążeniem stawów. Niepotrzebnym, bo jedyne co możesz osiągnąć ze swoim wilczarzem, to własna satysfakcja, że będzie pierwszy w Polsce (tak naprawdę chyba też nie?) w tym sporcie. A jak sądzisz dlaczego nikt nie zdecydował się do tej pory na realizację takiego pomysłu? Zresztą po problemach zdrowotnych tamtego doga biegającego w agility, już nikt (?) inny nie podjął się trenowania na parkurze przedstawiciela tej rasy. Tak więc bardzo proszę przemyśl jeszcze ten temat.
-
cicho wszędzie... :o zimno wszędzie... :o co to będzie??? co to będzie??? :roll:
-
Pewnie! Pomysł przebiegów drużynowych jest OK. Uważam, że jak najszybciej trzeba doprowadzić do powrotu na nasze zawody klasyfikacji drużynowej, ale bez ograniczeń, tzn. nie może być tak, że z jednego miasta (oddziału) jest tylko jedna drużyna! Przecież to jest totalny nonsens, który niczemu się służy, a już na pewno nie rozwojowi agility. Obecnie mamy taką sytuację, że w Warszawie jest 5 aktywnie działających ośrodków agility i z informacji, jakie posiadam kolejne 3, które już budują przeszkody. Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację, że dojdzie do zawodów drużynowych, takich, jakie były choćby w zeszłym roku (z jednego miasta - jedna drużyna). Jak by wybrać taką drużynę?! Rzucając monetą??? Oczywiste jest, że trzeba wprowadzić rywalizację międzyklubową, a nie międzyoddziałową. Szkoda tylko, że oprócz Warszawy i Wrocławia, gdzie sytuacja jest podobna, nie ma innych ośrodków, w których tak licznie uprawiane jest agility. Cieszy fakt :P , iż w ostaniem czasie błysnęło kilka nowych iskierek: Szczecin, Rzeszów, Kraków, Trójmiasto, Olsztyn, Łódź, Katowice... Od czegoś trzeba zacząć :)
-
Polemika na forum mile widziana :D W końcu po to m.in. ono jest...
-
Wyszło szydło z worka! Wiesz co, żal mi Ciebie.
-
Wybacz, ale nie będę się powtarzał!
-
Wind "większość", o której piszesz, to Twoim zdaniem 2 osoby? Właściwie stwierdziłaś to już po jednej wypowiedzi, ale rozumiem - doliczłaś siebie. Na szczęście, ani w Polsce, anin na tym forum, większości miłosników agility, to trochę więcej. Uważam, że moje wyjaśnienia są wyczerpujące i jesli kogos nie satysfakcjonują, to trudno - nie mam nic w tej kwestii do dodania.
-
Duża ilośc fotografii spowalnia ładowanie się trony. To nie jest moja argumentacja, z która mozna się zgodzić lub nie - to fakt.
-
No właśnie... A zdjęć było więcej... Nie chodziło o sam czas ładowania się tych konkretnych zdjęć, ale o ich wpływ na czas ładowania się całej strony. To naprawdę spowalnia. Co do tego nie ma chyba wątpliwości.Co do pozostawinia samych linków, to przepraszam, ale nie przyszło mi to go głowy :o i mam propozycję, aby PATIszon umieściła je.
-
Oczywiście, że fotki były ładne :D . Rzecz w tym, iż umieszczanie całych galerii (nie pojedynczych zdjęć) pod postami chyba nie jest najlepszym pomysłem :-? . Przecież doskonale zdajecie sobie sprawę z tego, że spowalnia to znacznie ładowanie się strony, a nie każdy ma możliwość korzystania z szybkich połączeń internetowych. To był jedyny powód, dla którego uznałem, iż powinienem je wykasować. Z tego co widzę, wszyscy uznali to za błąd z mojej strony, a więc przepraszam i skoro chcecie zamienić tę listę dyskusyjną w galerię fotograficzną, to obiecuję, że to się nie powtórzy. PATIszon przykro mi, że potraktowałaś to jako próbę wyrzucenia Cię z tego forum. Ja gdy mam coś do kogoś, to mówię mu to prosto w oczy i nie muszę posuwać się do jakiś wybiegów. Nie robię Ci na złość! Masz jakiś uraz psychiczny? Wydaje mi się, że kwestie wywalenia Cię z innej listy dawno sobie wyjaśniliśmy! Jeśli idzie o słuszne czy nie tematy agility, to przeginasz – nigdy nie wykasowałem żadnego tematu na tym forum, nigdy nie ingerowałem w treść żadnego z nich, nigdy nie wykasowałem ani jednego słowa z żadnego postu (choć wiele z nich nie tylko nie miało nic wspólnego z agility, ale w ogóle z psami)! Więc wypraszam sobie tego typu zarzuty! A co do moich osiągnięć agility, to chyba nie jesteś doinformowana.
-
np to extra :multi: im nas więcej, tym lepiej :laola:
-
Stalowe nerwy nie wystarczą... do bordera trzeba mieć doświadczenie :o
-
No Niuka opowiadaj...
-
Zapraszam na stronę SKA FORT www.fort.w.pl Tam jest sporo informacji o agility, jest regulamin i są podstawowe ćwiczenia dla początkujących. Trzba kliknąć na górze na "agility" i po lewj masz wszystko jak na dłoni :P Jest tylko mały problem - do ćwiczeń musisz mieć parę hopek :-? No ale chociaż teorię będziesz miała opcykaną :)
-
Zapytaj w swoim oddziale ZK. Przy czym obawiam się, że najliższe kursy bedą się zaczynały na wiosne. Może któryś ze szkoleniowców prowadzi coś prywatnie?
-
Warszawskie szkolenia na lotnisku na Bemowie
Robull replied to Justa's topic in Szkoły, kursy, seminaria
Na lotnisku Bemowo przy wieży prowadzi zajęcia Sekcja Szkolenia Oddziału Warszawa ZKwP. Niestety w ten właśnie weekend szkolenie to się kończy i będą egzaminy. Następny kurs będzie organizowany na wiosnę. Jeśli chcesz się zapisać, albo dowiedzieć więcej, to przyjedź we wtorek ok. 16-17 na Bagatela 10 do Związku.