-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Robull
-
Właśnie dlatego, że u tych psów i bez żadnych treningów jest traszny problem z dysplazją i innymi dziedzicznymi chorobami kończyn. Jak jeszcze dołożymy do tego nadwagę, to już koniec. Tylko ktoś totalnie nieopowiedzialny decyduje się z takim psem na uprawianie agility. Głosze to wszem i wobec, ale co jakis czas ktoś stara się udowodnić mi, że nie mam racji, bo gdzieś tam skacze taki wieeeelki pies i jest OK.Moim zdaniem na każdych zawodach agility powinien być lekarz weterynarii, któryby ważył psy i jeśliby uznał, że dany pies ma nadwagę, to nie powinien go dopuścić do startów. Nie byłoby to ograniczeniem dla psów molosowatych, tylko dla zapasionych.
-
Mami masz rację, że dysplazja u bc jest teraz dośc częsta, ale nie ma to związku z dużą ilością psów tej rasy biegających w agility. Według lekarzy zdrowy pies nie może dostac dysplazji od ćwiczeń na torze. Problem jest wtedy, gdy pies ma wadę genetyczną i z takim psem zaczniemy trenować. Później (gdy pies ma 1,5 roku) właściciel robi prześwietlenie, po którym okazuje się, że pies ma dysplazję i wtedy zwala się winę na agility. Hodowca w takiej sytuacji (w innych zresztą też :( ) nie przyzna się, że sprzedał chorego szczeniaka! Załóżmy, że mamy młodego psa z tym defektem i ćwiczymy z nim intensywnie, to oczywiście możemu psu zrobić krzywdę, bo poprzez dodatkowe obciążenia stawów dysplazja może się powiększyć. Ale jeszcze raz podkreślę - psy nie mogą nabawić się tego od sportu. Dlatego bardzo trudno komuś doradzać w kwestii momentu rozpoczęcia treningów agility. Powiem natomiast jak było w naszym przypadku. mamy 2 belgi i z pierwszym (pies) zaczeliśmy treningi, gdy miał rok. Nie dla tego, ze baliśmy się wcześniej, ale dlatego, że zwyczanie nie wiedzieliśmy wcześniej, iże takie coś istnieje :o . Gdy kupiliśmy suczkę rozpoczeliśmy z nią treningi bezpośrednio po kwarantannie. Oczywiście zajęcia te nie polegały na skakaniu, a na zapoznawaniu się z otoczeniem, z przeszkodami (na początku tylko tunele, slalom i płaskie strefowe), innymi psami i z całą resztą dziwnych zjawisk. Skakanie dopiero zaczęła po skończeniu roku i to od razu pełne wysokości. Spotkałem się nie dawno z opinią, że z psem powinno się skakać od szczeniaka, a jak się okaże, że ma dysplazję, to trudno :o . Ale jak okaże się, że pies jest zdrowy, to fakt, iż trenował intensywnie od pierwszych dni zwiększa jego szanse na zawodach. Ja tekiego poglądu nie podzielam i ciekaw jestem co robią wtedy, gdy się okazuje, że pies ma ciężką dysplazję? Pomijam tu kwestię bulu, jaki sprawia choremu psu skakanie na torze. Mami, uważam, że powinnaś prześwietlic raisę i jak będzie OK, to zacząć trenować, ale i tak zrobisz to co uznasz za najlepsze dla psa. P.S. Piszac ten post nie widziałem jeszcze postu Zielska :D
-
Wow!!! :o 10 lat... kawał czasu :D Opowiesz coś więcej o tym?Dla Ciebie chyba powinienem dołożyć jeszcze jeden wariant w ankiecie: Tak - powyżej kilku tat :P
-
Po uchwycie sądząc... maliniak? :lol:
-
Gdybym nie wiedział, że zart, to bym pomyślał, że prowokacja :lol:
-
Jesli masz jakieś pytanie związne z agility, to bardzo proszę o zadanie go tutaj, a na pewno nie zostanie bez odpowiedzi.
-
W Rzeszowie jest Soplica (Dogomaniak, którego znajdziesz w Urzytkownikach) z borderkiem. Skontaktuj się z nim - może on zna kogoś jeszcze.
-
Ciszę się, że podjąłeś taką decyzję :P A co się stało? Znów coś wymyslił? Multimen, czemu nie piszesz na forum belgomaniaków? Widziałem, że się zarejestrowałeś i napisałeś jednrgo posta, a później cisza :-? Mam nadziję, że chociaż je czytasz, bo jest tam sporo tematów związanych z socjalizacją i szkoleniem młodych belgów. Myślę, że mogą Ci one sporo pomóc w pracy z Ajaxem.
-
Dowiedziałem się nieofucjalnie, że regulamin obedience nie zostanie przyjęty przez GKSP do czasu zaplanowanych zawodów :o Mam nadzieję, że informacja ta nie potwierdzi się w rzeczywistości :-?
-
Jeśli idzie o ścisłość, to według tego co mówi Multimen, ten niby szkoleniowiec został z Ajaxem na 4 godziny sam, a chciał na tydzień!!! :evil: Multimen, cenimy to, że wreszcie postanowiliście pójść z psem na szkolenie, ale niestety macie pecha i trafiliście do kogoś, kto nie ma kompletnie pojęcia o szkoleniu, a w szczególności o szkoleniu owczarków belgijskich i w tym jest problem. Tak jak Marta pisała, szkoleniowiec uczy właściciela psa, jak z nim postępować. Szkolenie psów właśnie na tym polega, że szkoleniowiec pokazuje przewodnikowi co i jak ma robić. Ważne jest, abyś na takim szkoleniu dowiedział się jakie popełniłeś błędy w wychowaniu, co robiłeś źle i jak to naprawic, aby rozwiązać nagromadzone się problemy, a także, aby nie powstały nowe. Można to osiągnąć jedynie pracując z psem pod okiem dobrego szkoleniowca. Obawiam się, że skoro poszliście do tego pseudofachowca i powiedzieliście mu tylko, że wasz pies rzuca się na ludzi i on zaproponował pozostawienie mu psa na tydzień, to chciał on w bardzo brutalny sposób oduczyć Ajaxa tego. Strach pomyśleć, co on z nim robił przez te 4 godziny, kiedy byli sami!!! Wiedz jedno - to na 1000% nie rozwiąże waszych problemów z Ajaxem, a tylko je pogłębi!!! Właśnie dlatego wszyscy tak sie obużyli, gdy tylko o tym wspomniałeś. Mówisz teraz, że nie wiesz co robić? Odpowiem Ci po raz kolejny: wydrukuj Marty post i błagam zrozum go! uswiadom rodziców o prawdziwych problemach w Ajaxem! poszukajcie innego szkoleniowca!
-
Nie dokońca tak jak myślałaś, bo Mistrzostwa Polski Agility i Puchar Polski Agility, to nie są zawody klubowe. A na Mistrzostwa Świata Agility owszem, pies musi mieć rodowód i tatuaż, który wpisuje się na zgłoszeniu psa.
-
W agility jest inaczej - mogą startować wszystkie psy z wyłączeniem Mistrzostw Świata, gdzie dopuszcza się do startów wyłącznie psy rasowe. W bedience ma być tak jak napisała Azir: Tak jak wcześniej pisałam, w zawodach obedience pogą startować psy bez rodowodu, więc też mieszańce, bo właśnie chodzi o to, aby zachęcić ludzi do szkolenia i wychowywania psów. Niestety nie mogą one startować w trzeciej najwyższej klasie międzynarodowej, nad czym boleję. W klasie międzynarodowej pies musi posiadać rodowód i tatuaż.
-
Szkolenie Zwiąkowe w W-wie 27 marca 04
Robull replied to lucyper's topic in Szkoły, kursy, seminaria
Jestem przekonany, że Wam (Tobie) pomoże. To głuchnięcie jest bardzo typowe. Myslę, że gdy jesteście sami, to pies świata poza Tobą nie widzi, ale gdy ma w zasięgu wzroku inne psiaki, to one są dla niego bardziej atrakcyjne od Ciebie. Zwyczajnie Cię wtedy olewa! Myślę, że musisz nad tym popracować i takie szkolenie napewno może być w tym pomocne. -
Jeszcze tego by brakowało, żeby to było codziennie :evil: To nie jest szkoleniowiec tylko jakiś imbecyl!!!Multimen, dam Ci BARDZO DOBRĄ radę - wydrukuj w całości post Marty, powieś go sobie nad biurkiem, czytaj kilka razy dziennie, aż go zrozumiesz!!! Przepraszam, ale Marta pisze tysiące słów do Ciebie, inni tez to robią, bo się troszczą o Ciebie i przyszłość Twojego psa, którego kochasz, ale ni jak nie potrafisz sobie z nim poradzić, a Ty niestety nic z tych postów nie rozumiesz i do niczego sie nie stosujesz. Proszę Cię, jak juz wydrukujesz ten Marty post, to daj go KONIECZNIE do przeczytania swoim rodzicom, bo oni też muszą zdac sobie sprawę z popełnianych błędów. Wracając do tego (przepraszam za wyrażenie) szkoleniowca, to najlepiej gdybyście omijali go wieeeeeeeeeelkim łukiem. Mam nadzieję, że jest w Twoim mieście ktoś, kto zna się na psach i będzie umiał Ci pomóc w pracy z Ajaxem.
-
Wiem, że się różnią i tym bardziej dziwił mnie fakt, że tam jest regulamin AKC. Teraz już wiem, że są dwa. I-w-o-n-a, a może zwróć uwagę administratorowi strony Waszego ośrodka, aby zdjął tę amerykańską wersję regulaminu? Myslę, że wprowadza deko niepotrzebnego zamieszania. No chyba, ze to tylko ja jestem taka sierota, że czytałem nie ten co trzeba :-?
-
Ja sobie nawet nie mogę wyobrazić jak można zostawić psa samego na jakimś szkoleniu :o Poza tym co to za szkoleniowiec???!!! Jak można wogóle wpaść na tak idiotyczny pomysł???!!! Po co mu były te 4 godziny i co on w tym czasie robił z psem???!!! Czytam to i jestem w szoku!!! Innaczej nie potrafie tego określić :evil: :evil: :evil:
-
To sporo :o Ale jeśli chcesz, abyśmy poradzili Ci konkretną hodowlę, to wydaje mi się, że powinnas się zdecydować, czy zależy Ci bardziej na eksterierze, czy na sporcie. Jedno z drugim często nie idzie w parze. Jesli mówimy już o sportach, to też ciekaw jestem, czy chcesz robić tylko PT, czy może IPO, a może agility? Te dyscypliny są najbardziej popularne, ale mając belga mamy do wybor ujeszcze inne. Nie zrozum mnie źle - zadaję tyle pytań, bo oczekujesz polecenia konkretnej hodowli, a nie istnieje coś takiego jak belg do wszystkiego. Oczywiście podobnie jak moi przedmówcy zapraszam cię na specjalistyczne forum belgomaniaków - ades powyżej :P Tam wchodząc w poszczególne działy dowiesz się wszystkiego o belgach i to od ich posiadaczy!
-
Obawiam się marto, że dobrze zrozumiałaś :evil:
-
Masz rację - dokładnie tak zrobiłem, bo nie miałem pojęcia, że tam sa 2 regulaminy tej samej dyscypliny :-? No to teraz poczytam sobie ten drugi... ciekawe tylko czy on będzie obowiązywał?
-
Azir, faktycznie to nie Ty, tylko I-W-O-N-A napisała wcześniej: Hej Robull Witam po dość długiej przerwie, jak psiska ?? Z tego co ja się orientuje to poziom 0 wygląa następującą: 1.socjalizacja 2.waruj/siad w grupie 1 min (przewodnik w polu widzenia psa) 3.chodzenie przy nodze na smyczy 4.skok przez przeszkode tam i z powrotem 5.zmiany pozycji (w dowolnej odległości) I to jest zatwierdzone przez ZK z tego co sie orientuje, poziom 1,2 i mistrzowski nie są jeszcze zatwierdzone. Mistrzowski regulamin jest na stronie Ovari : http://www.ovari.from.cx/Kursy/Obeissance.html Z jej słów jasno wynika, że regulamin na stronie Ovari, to właśnie ten zatwierdzony przez ZK!!! Dlatego go czytałem i włosy podnosiły mi się, a szczęka opadała, z każdym kolejnym paragrafem! :o A co do kastratów, to jakiś kretynizm!!! Ja mam belga, który jest MCP, CP, ma zaliczone testy psychiczne, wynika badania na dysplazję A1, zarejestrowany w ZK jako reproduktoe, a następnie (ze względu na strach przed strzałami) wysterylizowany. Startujemy w agility od 5 lat i teraz, dgybym chciał zacząć startować w obedience, to nie mogę???!!! Bo co? Bo się nie nadaje? To jakaś ułomność? Gdyby tak było, to nie byłby aktualnym vive Mistrzem Polski?! Przecież do tej pory wszystkim mówiłem, że jak Twój pies nie przedstawia żadnej wartości hodowlanej, to spróbuj z nim w psich sportach. A tu okazuje się, że one (na szczęście nie wszystkie) są zarezerwowane tylko dla suk hodowlanych i reproduktorów. Tak, właśnie tylko dla nich, bo przecież innym mówi się o sterylizacji.
-
A mówiłem, że to żart... :P No dobra, niech będzie - prowokacja :wink:
-
No tak, ale to nie były oficjalne zawody. Jak zbierze się pare osób i powie, że robimy zawody, to co innego. Wtedy może się umówić na takie czy inne zasady. To tak, jakby na powdórkowym boisku do piłki nożnej zebrało się kilku kolesi i rozegrało jakis mecz. Kiedy natomiast robi sie oficjalne zawody z licencjonowanym sędzią zgłoszone do GKSP i określa się wyraźnie regulamin zawodód, w którym stoi ja wół, że tylko psy rasowe, to już inna bajka.
-
Słowo, im więcej czytam ten regulamin i posty w tym topicu, tym bardziej wydaje mi się to dziwne i niezrozumiałe :-? Przez cały czas tłumaczycie, że to francuski regulamin importowany do Polski, i że wisi on od dawna na stronie Ovari. Tym czasem tam jest: REGULAMIN OBEDIENCE ROZDZIAŁ 1 Przepisy Ogólne (wg regulaminu American Kennel Club) Nie wiem jak sformuowany jest zapis w regulaminie PT mówiący o tym czy mogą w zawodach brać udział mieszańce, ale w wymienionym powyżej regulaminie obedience jest: § 11. Tylko psy rasowe... Tylko takie psy mogą uczestniczyć w Zawodach Obedience... Inne wątpliwości związane są z zapisemi okreslającymi, które psy nie mogą startować w obedience: § 16. Dyskwalifikacje...Psy, których wygląd został zmieniony przez konieczną dla zdrowia sztuczną ingerencję... oraz Z zawodach nie może brać udziału pies, który wydaje się być farbowany lub kolorowany lub gdy sierść nosi ślady użycia kredy lub pudru W pierwszym cytacie zwracam uwagę na zapis "konieczną dla zdrowia". Drugi cytat, a właściwie jego treść, jest dla mnie jakąś totalną bzdurą i nie ma on nic wspólnego ze sportowym posłuszeństwem. A to mnie rozbawiło: § 17. Zakłócenia.... Sędzia Zawodów Obedience... może wykluczyć... każdą sukę, która wydaje się na tyle atrakcyjna dla samców, że przeszkadza w pracy. W pracy sędziego? :lol: Dodam dla wyjaśnienia, że nie chodzi tu o suki z cieczką.
-
To nie jest paradoks. Jak sobie wyobażasz maksymalne skupienie na sobie uwagi psa bez tego czegoś? Ja mam do tego piłeczkę, ktoś inny gryzaka, ktoś inny węzełek, ktoś inny smakołyk... To nie oznacza, że jak pies ma fioła na puncie piłeczki, to my nie jesteśmy dla niego atrakcyjni. Wręcz przeciwnie! Przecież ta piłeczka wychodzi z mojej kieszenie, pojawia się nagle w mojej dłoni, ja ją rzucam, ja się z psem przeciągam i to ja (dgy pies jest napalony) ją chowam. A więc to ja zawsze decyduję kidy i ile bedziemy się nią bawić. Sama piłka beze mnie nie jest atrakcyjna i właśnie dlatego podkreślam, że nie może ona walać się po mieszkaniu.