-
Posts
1125 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Robull
-
Mami, oficjalnie nie ma klasy A0. Regulamin FCI, wg. ktorego odbywaja sie zawody, nie przewiduje tej klasy. Pies startującu w egzaminach na kategorie (oficjane proby pracy) musi miec ukonczone 18 miesiecy. Natomiast (teoretycznie) nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobic na zawodach "gry" - nieoficjane przebiegi. W takich nieoficjanych konkursach moga biegac psy w kazdym wieku. Osobiscie uwazam, ze mozna takie przebiegi wprowadzic w Polsce, tak jak ma to miejsce w innych krajach. Zawody w Legnicy (inne tez) odbywaja sie zawsze na wystawie. Wlasciwie wyjatkiem byly tylko zeszloroczne zawody konczace Puchar Polski Agility, ktore odbyly sie w Karczewie pod Warszawa.
-
Mami i S-ka :lol: , jestem jak najbardzij ZA :P . Niestety nie zależy to ode mnie, ani od nas, a raczej od GKSP. Nie wim czy wiesz, ale przymierzając się do organizacji zeszłorocznych zawodów w KArczewie chcieliśmy wprowadzić na polskie zawody klasę 0 i pomysł tem nie spokał się z przychylnym spojrzeniem ze strony GKSP. Na szczęście z roku na rok sytuacja zmienia się na lepsze i nie wykluczam takiej ewentualności w przyszłości. Być może będą to właśnie te zawody w lipcu, być może inne... zobaczymy. kingula, nasz klub jest otwarty i oczywiście zapraszamy Cię jutro do nas. Niedziela jest dniem, kiedy nie ma żadnych kursantów, a na placu są same klubowe psy od godz. 9 do... 8) .
-
Jest mi niezmiernie miło :D poinformować, że w tym roku na letniej Warszawskiej Wystawie Psów Rasowych odbędą się 2-dniowe zawody w ramach Pucharu Polski Agility :sweetCyb: . Tak, to nie pomyłka :P Co prawda wystawa jest tylko 11 lipca (niedziela), natomiast zawody będą 10 i 11 lipca. Mało tego, klasyfikacja do PPA będzie liczona oddzielnie, czyli w jeden weekend zdobyć bedzie można nawet 10 punktów :o . Warto przy tej okazji przypomnieć ze ostatnie zawody organizowane przy wystawie warszawskiej odbyły się w 2000 roku. Organizatorem tej imprezy jest Sportowy Klub Agility FORT we współpracy z Oddziałem Warszawa Związku Kynologicznego w Polsce. Sędziowania podjął się doświadczony arbiter, którego nie mieliśmy okazji gościć wcześniej w Polsce, Carl de Rouck - Międzynarodowy Sędzia Agility FCI z Belgii. Jestem głęboko przekonany, że zawody te będą cieszyć się olbrzymią frekwencją, zarówno zawodników krajowych, jak i zagranicznych oraz na trwałe wpiszą się do kalendarza PPA :Dog_run: . Więcej informacji już wkrótce...
-
W taim razie przepraszam :roll: Chyba jestem pzrewrażliwiony :-?
-
Witaj Berek i zapraszam nawet bez zapowiedzi :D Znamy się?
-
Flaire, coś w tym jest :roll: Aczkolwiek wydaje mi się, że masz trochę złe wyobrażenie o atmosferze oraz o podejściu do zabawowców i ich psów w Forcie. Bo przecież o ten klub Ci chodzi, prawda?
-
Generalnie masz rację, ale uważam, że nie powiino się dizlić agilitowców na tych, którzy robią to bo lubią (dobrze się przy tym bawią) i na tych, którzy rabią to dla wyników na zawodach. Przecież to nie ma sensu. Po piersze, to nie wierzę, aby ktokolwiek miał dobre wyniki w czymś czego nie lubi. A po drugie, to sama dobrze wiesz, że w Polsce zawodów jest ok. 5-6 w roku. Czy w związku z tym myślisz, że ktoś naprawdę biega dla tych kilku startów, z których (nawet jak wygra) i tak nic nie ma, poza satysfakcją?
-
To jest Twój punkt widzenia (agility, to nie sport tylko zabawa) i masz do niego święte prawo. Nie mniej agility, to jest właśnie sport. Oczywiście można traktować go rekreacyjnie, zabawowo, jak bieganie po lesie dla relaksu 8) Flaire, w pełni zgadzam się z Tobą w kwestii dobrej atmosfery i przyjaznego podejścia do psów. Powiem szczerze, że gdybym pisał o tym kiedyś, to pewnie postawił bym to na 1 miejscu, a teraz wogóle o tym zapomniałem :oops: A kwestię "papierków" myślę, że wyjaśniłem już bardzo dokładnie.
-
Pies na agility nie musi mieć PT. Musi sie słuchać, tzn. przychodzic na zawołanie, zostawać na sią itp. Koszty związane z nauką agility są bardzo różne. W drugim poscie tego tematu sa linki do stron wszystkich warszawskich ośrodków, a tam e-maile i tel. kontaktowe. Musisz sam/sama to sprawdzić.
-
I tym optymistycznym akcentem... :lol: Bardzo dobra decyzja! :P
-
Dla mnie też! To przecież jest oczywieste. Ale to Ty sprowadzasz cały czas dyskusję wyłącznie do kwestii uprawnień, a nie ja. Później tłumaczysz mi, że nie tylko one świadczą, czy ktoś robi coś dobrze, czy nie. Nie mam zamiaru przekonywać Cię do czegokolwiek. To raczej wymiana poglądów, a nie próba ich zmiany.
-
OK, teraz wszystko jasne :D Zgadzam się z każdym słowem! I znów nie mozna się z Tobą nie zgodzić :D Zwróć uwagę, ze juz na samym początku podałem wszystkie ośrodki w Warszawie i proponowałem autorce tematu do zapoznania sie ze wszystkimi, aby mogła dokonac właściwego wyboru.
-
Oczywiście, że nie! Gdybym tak uważał, to moja lista rzeczy, na które trzeba zwrócic uwagę miałaby tylko ten jeden punkt. Tak! Bo osoba posiadającwe stosowne uprawnienia potrafi zapewnic psu bezpieczeństwo. To nie jest tak, że na szkoleniach dla instruktorów mówi sie tylko jakie torki ustawiać - bezpieczeńtwo psów jest bardzo ważnym aspektem i kładzie się na niego duży nacisk.P.S. Czy poszłabyś uczyc się jeździć do ośrodka wiedząc, że nauczyciele nie mają uprawnień istruktora? Czy straciłabyś szacunek do tych instuktorów z innych ośrodków, którzy je mają?
-
Nie bardzo rozumiem :-? Raz mówisz, ze robiliścvie agility, a teraz, ze on miał uprawnienia w posłuszeństwie i obronie. To czego sie u niego uczyliście? Nie dziwię się, że Ci sie nie podobało. Nie mogę się zgodzić, że treserzy szkolacy w taki sposób mają łatwiej w zdobywaniu uprawnień. Kiedyś tak, ale na szczęście już nie dziś!
-
To zależy jak na to spojrzeć. No, bo sama powiedz, czy idąc np. na posłuszeństwo lub obronę też nie zwracałabyś uwagi na to czy instruktor i pozorant mają uprawnienia? Ja uważam, że w każdym tym przypadku powinno się to sprawdzać. Oczywiście osiągnięcia i doświadczenie też jest szalenie ważne! Widocznie trafiłaś na takich, którzy mieli wyłącznie uprawnienia. Czasem nie zawsze wystarczy ukończyć jakiś kurs. Trzeba jeszcze umieć to przekazać i mieć to „coś”. Zgadzam się w pełni – najlepiej z każdym pogadać, do każdego pojechać, popatrzeć sobie na pracę z psem, spróbować samemu i dopiero wtedy w pełni świadomie zdecydować. W praktyce może to być trudne do wykonania. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś będzie jeździł od ośrodka do ośrodka i skakał po trochu wszędzie. Jasne, że tak! Święte słowa!
-
Za złę? Zobacz jaka dzięki Tobie zaczęła się ciekawa dyskusja :P :hmmm: Ja bym powiedział tak: szkolenie posłuszeństw bywa faktycznie dość nudne, zwłaszcza w grupach. Moim zdaniem zajęcia na torze agility są bardziej urozmaicone. Ponad to, albo dodatkowo pomogą Ci w posłuszeństwie, ale polecą dobrego szkoleniowca od posłuszeństwa. Tak i inaczej pomogą :P
-
Szkoda, choc co za duzo, to niezdrowo. Jak klubow jest wiecej tworzy sie niezdrowa konkurencja i wyscig szczurow o klientow. :wink: Wiesz Mami, nie sądzę, że stosunek ludzi do siebie nawzajem jest wprost proporcjonalny do ośrodków agility w danym kraju. Gdyby tak było, to patrząc na Polskę, ilość klubów i niektóre osoby, a następnie przełożyć to np. na Czechy, to tam już dawno wszyscy by się pozabijali :-? .
-
Do nas zgłosił się pies z Ostrołęki :o . W jedną stronę mają 120 km :o Ale poważnie, to w Warszawie jest tyle miejs gdzie można poskakać na torze agility... Podobnie jest też we Wrocławiu i szkoda tylko, że gdzie indiej jeszcze tak nie jest :cry:
-
To chyba normalne, że cytuję tylko to co chę sytować :-? A dokładnie rzecz biorąc, to do czego się odnoszę. Nie będę przecież cytował całych wypowiedzi wszystkich forumowiczów, bo to nie byłoby czytelne i nie miałoby sensu. Oczywiście zgadzam się, że w agility musimy panować nad psem. Jeszcze raz podkreślę, że odniosłem sie do tego fragmentu Twojej wypowiedzi, co do której mam inne zdanie i tyle. No tak, ale wydaje mi się, że można budować to zaufanie na torze. Zwróć uwagę, iż używam zwrotów "chyma nie mogę się zgodzić", "wydaje mi się", ponieważ doskonale zdaję sobię sprawę, że kązdy pies jest inny i w tym konkretnym przypadku najpierw trzeba psa zobaczyć, a dopiero wtedy mówić coś pewnego. Nie, ale przez całe życie wychowywałem się z przybłędami, których ulice zawsze były pełne. Odpowiedzi udieliłem powyżej. Przecież Aguchna nie wsadziła pierwszego dnia psiaka na kładkę. Ona szuka miesca, gdzie bedzie mogła przychodzić z psem i wspólnie z innymi psami ćwiczyć różne elmenty. Uważam, że to dobry pomysł, ale tak jak pisałem - pewności nie ma do kiedy nie zobaczy się psa. No właśnie. Ale różnica między nami w tym temacie jest tak, że ja mówię "idź na hopki i buduj w ten sposób zaufanie", a Ty "to zły pomysł, bo najpierw musisz zbudować zaufanie". A mój do tej konkretnej. Chyba sie trochę zaplątałaś :lol: Teraz twierdzisz, że robią to "nie tylko dla wlasnej..."
-
Tak, zgadzam się z Tobą w 100% 8) Dzięki, że odpisałaś :P Psy, konie... fajna pasja :lol: A gdzie masz swojego konia? Gdzie jeździcie? Chyba nie mogę się zgodzić z takim rozumowaniem :roll: Wind, przecież zajęcia na torze agility doskonale buduja zaufanie psa do przewodnika. Właśnie fakt, że pies pokonuje np. kładkę, ale również te straszne czarne nory (tunele 8) ) oraz innne okropności i robi to w obecności swojego Pana/Pani, utrwala go w przekonaniu, że przy min/niej jest zawsze bezpieczniy. Każde dobrze wykonane ćwiczenie nagradzane jest jakimś smakolem lub zabawą. Cóż więcej mu potrzeba do budowania zaufania i wzmacniania psychiki?A i jeszcze jedno, one nie robią tego dla naszej przyjemności :)
-
Cieszę się bardzo, że masz takie podejście :P Mam nadzieję, że wybierzesz właściwie i będziecie zadowoleni z treningów.Agucha, opowiedz trochę o sobie i swoim psiaku 8)
-
To nic nowego :D Większość osób zaczynających zabawę w agility ma dość słabą orientację tego zagadnienie i właśnie dlatego pozwoliłem sobie na wypunktowanie tych najważniejszych rzeczy, na które koniecznie trzeba zwrócić uwagę, a o których zwykle początkujący zapominają. Bardzo często jest tak, że człowiek w takim przypadku kieruje się odwrotną kolejnością - bliskością placu względem miejsca zamieszkania, a ja uważam, że to akurat jest najmniej istotna sprawa i dlatego wymieniłem ją na końcu.
-
Upsss... przepraszam i już poprawiam :roll: P.S. Już poprawiłem i jest OK :D
-
Aguha,polecam Ci Sportowy Klub Agility FORT, bo tam trenujemy od ok. 4.............. lat :lol: 6 marca rozpoczynamy nowy kurs - szczegóły na stronie klubu. Aguha, myślę, że przed podjęciem decyzji co do klubu, powinnaś sprawdzić: instruktorów – czy posiadają uprawnienia i doświadczenie, a także jakie mają osiągnięcia?lokalizację – czy jest bezpieczna, a więc z dala od ulicy i biegających samopas psów? teren – czy jest równy, ogrodzony i na tyle duży, że zapewni swobodę i komfort treningów? przeszkody – czy są profesjonalne, a więc zgodne z regulaminem i bezpieczne? dojazd – (jeśli nie masz samochodu) czy masz dobre połączenie komunikacją miejską? Nie rozumiem czemu tak się dzieje :o
-
Poniżej zamieszczam w kolejności alfabetycznej namiary na miejsca, w który można poskać na torach agility: ALTERNATYWA - http://www.agility.prv.pl/ CAVANO - http://www.cavano.republika.pl/ FORT - http://www.fort.w.pl/ GRAF - http://klub-graf.w.interia.pl/ RUSS - http://www.russ.pl/ Mam nadziję, że o nikim nie zapomniałem :roll: