Jump to content
Dogomania

Wind

Members
  • Posts

    5728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wind

  1. Ja tez dopiero teraz tutaj dotarlam :-) Tak sie sklada, ze Szanowne Panie Mokke, Chipa i Flaire znam osobiscie i musze przyznac, ze energii, witalnosci i zapalu maja wiecej niz nie jedna nastolatka :-) Dla przykladu Mokka biega nie z jednym psem tylko z dwoma, a po treningu agility pedzi jeszcze na dodatkowe szkolenie dla Leona. Flaire tez jest nizle zakrecona. Gdy Jej Misia wyladowala na 3 miechy na obczyznie, ta jakby nigdy nic przychodzila na treningi ze swoim "wirtualnym psem" i ganiala go po przeszkodach ... A gdy tego bylo Jej jeszcze malo, to pozyczala psa od kogos kto mial w nadmiarze, czyli dwa i cwiczyla w najlepsze :D Chip, w sprawie agresji i panowania nad psiakiem, to rzeczywiscie Mokka jest dla mnie Mistrzynia :-) Chyba nie spotkalam jeszcze takiej pary jak Ona i Leon - totalnie Jej oddany, wpatrzony w Nia jak w obrazek i karny az do perfekcji. Nie wiem jak Ona tego dokonala, ale pewnie ciezka praca, konsekwencja i ... i urokiem osobistym :-) Aha ... za wszystkich mocno trzymam kciuki. Pozdawajcie egzaminy (PT i radcowskie) a potem cieszcie sie treningami na torze. pozdrawiam,
  2. Wind

    Uwaga Kleszcze

    Frontline to kropelki na skore :-)
  3. Wind

    Uwaga Kleszcze

    ewa255, Jednym z najbardziej skutecznych srodkow na kleszcze i pchly jest Frontline. Jesli chcesz jeszcze lepiej zabezpieczyc psiaka, mozesz Frontline laczyc z uzywaniem obrozki Kiltix. W testach skutecznosci na pchly i kleszcze jednymi z najlepszych okazaly sie Frontline, Advatix, Exspot oraz obroza Kilitix. Radze wiec nie eksperymentowac z innymi srodkami, bo moze sie okazac ze to tylko strata pieniedzy :-) pozdrawiam,
  4. Wind

    Oliwci nie ma!!!

    Sliczna, Bardzo mnie i Majce przykro :( Jestesmy z Toba ... Twoja decyzja na pewno byla sluszna i Oliwcia zazna spokoju bez cierpienia ... Trzymaj sie cieplutko, pozdrawiam,
  5. Wind

    Nasze spotkania

    Ciesze sie, ze Poczta jako tako sie spisala i macie juz plytki :-) pozdrawiam,
  6. nivea, Co tu kryc ... yorki maja tendencje do odkladania kamienia na zebach. Aby temu zapobiec najlepiej laczyc wybrane dzialania prewencyjne do ktorych naleza: - podawanie suchej karmy (w wiekszosci lub jako calosc pokarmu. Karma miekka (w tym gotowana) uchodzi coraz czesciej za lepsza, ale niestety sprzyja odkladaniu sie kamienia); - podawanie twardych gryzakow (kosci wapniowe, galganki ze sznurka - ktore oczyszaja szczeliny miedzyzebowe itp. Swinskie ucha raczej nie scieraj kamienia - sa do tego za miekkie); - regularne czyszczenie psu zebow specjalna szczoteczka (ktora za jednym posunieciem czysci zewnetrzna i wewnetrzna powierzchnie zebow) oraz pasta; - uzywanie srodkow rozpuszczajacych kamien nazebny i zmieniajacych odczyn jamy gebowej psa, na taki ktory nie sprzyja miralizowaniu i tworzenie kamienia. Natomiast gdy kamien sie juz utworzy pozostaje nam (w lagodnych przypadkach) zastosowanie plynow i past rozpuszczajacych kamien, lub (w ciezszych przypadkach) zabieg usuniecia kamienia u weta. pozdrawiam,
  7. Skoro pytanie brzmi "czym (...) bawia sie Wasze teriery" to i ja sie wpisze, chociaz moj terier nalezy do takich mikrusich psiatek ... ale charakter i osobowosc ma potezna. Dla mojej suni najlepsza i najwspanialsza zabawa to przeciaganie, skakanie i gonienie za MOJA pileczka na sznurku, lub za patykiem. Przeciagac lubi sie zarowno patykiem jak i sznurkiem zakonczonym pilka. Uwielbia sie tez wieszac na patyku i tak dyndac w nieskonczonosc unoszac sie nad ziemia ;) Wtedy wyglada mniej wiecej tak http://foto.onet.pl/upload/33/76/_263439_n.jpg Co do skakania i gonienia za patykiem, to najbardziej Majka lubi jak siedze na ziemi na kolanach, ona jest przede mna i na komende "hop-skok" wyrzucam za siebie patyk jednoczesnie pochylajac sie do tylu, tak aby sunia mogla przeskoczy przez moja glowe w pogoni za patykiem. Calosc akcji przedstawia sie nastepujaco: http://foto.onet.pl/upload/1/2/_261055_n.jpg lub tak: http://foto.onet.pl/upload/26/14/_261057_n.jpg pozdrawiam,
  8. malawaszka, Co do lecznicy w Sosnowcu, zadnej odpowiadajacej moim kryteriom nie znalazlam. Co wiecej, z przykroscia stwierdzam, ze w tak duzym miescie nie ma lecznicy z prawdziwego zdarzenia ( z pelnym zapleczem dignostycznym), a to co jest - to lepsze lub gorsze gabinety weterynaryjne :( Zycze Ci wiec, trafienia do jakiegos lepszego :-) pozdrawiam,
  9. I jeszcze jedno. Wszystkie szczepionki, ktore do tej pory dostala Majka nalezaly do tzw. kombinowanych, czyli na wszystko. Ciekawa wiec jestem, czy rownie dostepne beda w Polsce szczepionki na wybiorcze choroby. Bo skoro te kominowane sa tak popularne i ordynowane bez jakichkolwiek ustalen z wlascicielem, to moga byc one jedynymi w lecznicach ... pozdrawiam,
  10. Flaire, Dokladnie tak! O to chce m.in zapytac weterynarza. Bede na szczepieniu na SGGW i mam nadzieje, na fachowe wyjasnienie mi tej sprawy. Chyba ze sie myle ... co do fachowosci oczywiscie :-? :-? :-? pozdrawiam,
  11. Flaire, Dziekuje za link. Wlasnie skonczylam czytac artykul i juz wiem o co zapytam weterynarza, gdy pojde w czerwcu na odnowienie szczepienia ;) Ciekawa jestem co mi odpowie :hmmmm: Tak czy siak szczepienie na pewno odnowie, ale interesuje mnie wiele punktow widzenia na ten temat nie tylko wspomnianego Mr. Schutza. Im wiecej glosow w tej sprawie tym lepiej :D Moze nawet uda mi sie znalezc cos na ten temat, pochodzacych z innych osrodkow badawczych. Jesli tak, podziele sie linkami :-) pozdrawiam,
  12. Yorline, Nie chce gasic Twojego optymizmu, ale podalam tylko swoj przyklad pochodzenia zapalenia stawu. W przypadku Twojej suni moze to byc (ale nie musi :-)) zwyrodnienie o podlozu genetycznym. Aby w pelni sie o tym przekonac, sprobuj udac sie do innego weterynarza. Moja Majka diagnozowana byla poprzez RTG, oraz naprawde dlugie badanie palpacyjne. Lapa wielokrotnie byla zginana i rozprostowywana w roznych pozycjach. Ortopeda rozwazal nawet podanie Sedalinu, aby uzyskac maksymalne rozluznienie miesni podtrzymujacych staw. Okazalo sie to jednak niepotrzebne, poniewaz zarowno na RTG jak i podczas badania nic nie wskazywalo na to, ze moze to byc zwyrodnienie. Natomiast na zanik miesni moge doradzic masaze (ktore juz wykonujesz) oraz plywanie. Wiem, ze to troche dziwnie brzmi i mnie mam na mysli wrzucanie psa do rzeki, ale napuszczenie do wanny cieplej wody, podlozenie pod brzuszek pieska recznika (tak aby lapami mogla swobodnie poruszac) i na takim rusztownaiu wsadzenie i podtrzymywanie psa w wodzie. Naturalnym odruchem suni powinna byc natychmiastowa praca wsztystkich lap, w tym rowniez tej chorej. Pozwoli to na odbudowanie tkanki miesniowej w lapie. Jak bedziesz u weta, spytaj czy "wodny" sposob jest zalecany dla Twojego pieska i czy moglby przyniesc szybsze i lepsze efekty niz masaz. Pamietaj tylko, aby po kapieli dobrze osuszyc psa (lacznie z wytarciem malzowin). Co do mojej suni, to wazy 2,6 kg i ciesze sie, ze Ci sie podoba :-) pozdrawiam,
  13. Witaj Yorline :-) Fajnie, ze do nas dolaczylas, chociaz z drugiej strony przykro, ze w takich okolicznosciach :( Moja sunia ok. 2 miesiecy temu doznala kontuzji stawu skokowego tylnej lapy. Skoczyla niefortunnie z kanapy, zawadzila o stol i z gruchotem spadla na ziemie. Wlasciwie nawet nie pisnela, tylko na trzech lapach pognala przed siebie. Niestety kulenie utrzymywalo sie nastepnego dnia, wiec pojechalam z psica do weta. Konsultowalam ta przypadlosc na SGGW u chirurga, a potem jeszcze raz u ortopedy (zawsze przy powaznych schorzeniach ludzi lub mojego psa zalecam konsultacje u dwoch specjalistow). Na szczescie kontuzja okazala sie tylko zapaleniem stawu i nie stwierdzono zadnych genetycznych tendencji do wypadniecia kosci/rzepki ze stawu, lub znamion zwyrodnienia. Pies przez 7 dni bral Rimadyl (pol tabletki na dobe), oraz przez dwa miesiace Caniviton (rowniez pol tabletki na dobe). Zarowno chirurg, jak i ortopeda przestrzegali mnie przed Rimadylem. Tzn. nie w sensie, ze ogolnie jest beeee, bo przeciez jest najczesciej zapisywanym lekiem na stany zaplane, ale przed tym, aby podawac go krotko i w dokladnie zalecanej ilosci. Nie mniej Rimadyl ma wiele skutkow ubocznych, wiec lepiej skonsultuj z wetem te podejrzane wymioty psicy. Piszesz, ze nie widac poprawy w chorobie Twojej suni, a ile ja juz leczysz? Maja po kontuzji kulala przez ok. 3 tygodnie. Z drugiej strony, jezeli zapalenie kosci glowki udowej jest spowodowane choroba genetyczna, to po pierwsze nawet po zaleczeniu bardzo czesto bedzie sie odnawiac, a po drugie w wiekszosc przypadkow schorzenie to i tak konczy sie zabiegiem operacyjnym. Co do chorob odkleszczowych i ich objawow mozesz o tym przeczytac tutaj Co do wstawiania zdjec, musisz je najpierw umiescic na ogolnodostepnym srwerze np. w Fotoalbumach na Onecie, a nastepnie wstawic je przez komende pozdarwiam i napisz o dalszych losach leczenia suni, wiele glaskow dla niej :-)
  14. Flaire, Jakos nie do konca przekonuja mnie argumenty, ze odpornosc na pewne choroby wydaje sie byc dluzsza niz rok i psa nie nalezy tak czesto szczepic. Jezeli ten argument jest poparty konkretnymi badaniami na obecnosc przeciwcial, a nie tylko "wydawaniem sie" to ok. Ale powiedz mi ile gabinetow weterynaryjnych proponuje swoim Klientom takie badania? A ile gabinetow ma wogole mozliwosc zrobienia takich badan? Jesli nie mozemy tego sprawdzic w sposob bezsprzeczny, nie pokusilabym sie o narazanie psa na zainfekowanie jedna z tych paskudnych chorob tylko dlatego, ze ostatnie weterynaryjne publikacje wspominaja o hipotetycznej dluzszej odpornosci. Co wiecej ... poki co w Polsce problem chorob zakaznych u psow jest bardzo powazna. Wiekszosc czworonogow o ile wogole jest szczepiona, to jest to tylko szczepienie na wscieklizne. Dlatego tez tyle mamy zachorowan, oraz tak ostra prewencje w stosunku do szczeniat trwajaca az do czasu uplyniecia kwarantanny po trzecim szczepieniu. Dlatego z przekonaniem wybieram szczepienie kombinowane co rok, chyba ze bede mogla wykonac badania na obecnosc konkretnych przeciwcial. pozdrawiam,
  15. Od siebie dodam, ze jakis czas temu bedac u Mamy poszukiwalam dobrego weta w Sosnowcu, a na dodatek takiego ktory przyjmuje w soboty i niedziele. Niestety jest ich jak na lekarstwo. Znalazlam tylko jeden gabinet przy ul. Ostrogorskiej. Ale po telefonicznej rozmowie z pania doktor nie skorzystalam. Po pierwsze lekko zaniepokoil mnie fakt, ze radzi szczepic psy w rocznice swoich urodzin a nie rok od podania szczepionki (czyli w naszym przypadku moj pies dostalby szczepionke kombinowana po 8,5 miesiaca od podania ostatniej), a po drugie na moje pytanie czy mozna u w gabinecie obciac pazury u moich nimf, stwierdzila ze lepiej abym zrobila to we wlasnym zakresie bo zdarzalo sie, ze te "zabiegi" konczyly sie zejsciem ptaka ... podobno taki to stres ... Dziwne tylko, ze jak jezdze do sprawdzonego weta u siebie to z obcinaniem pazurow, czy tez dzioba nie ma problemu :-? BTW pytanie do Kati. Czym leczylas tego gruczolaka? Mojej psicy tez zrobilo sie takie dziwne zgrubienie przy ostatnich sutkach i co dziwne, jedni zalecaja rozgrzewac to spirytusem kamforowym, a inni przykladac altacet :-? pozdrawiam,
  16. Awansem dziekuje za ewentualne informacje dot. wczorajszych ustalen. Mimo, ze mnie nie bylo, sprawa Cavano jest dla mnie baaaardzo wazna i z cala pewnoscia deklaruje pelny udzial we wszystkim co dotyczy Klubu (koszty, praca i pomyslunek ;)). Jeszcze raz przepraszam, ze wczoraj nie dotarlam, ale jak sie okazalo ten uporczywy kaszel i goraczke mam od anginy i zapalenia krtani lacznie :o Wyobrazanie sobie? W maju takie paskudztwo??? Leczona jestem, oczywiscie wiadomo czym ... ;) pozdrawiam,
  17. Wind

    Nasze spotkania

    Majka prawie caly dzien byla dzisiaj nieprzytomna ;) Rano byla tak spiaca, ze nawet ulubionego orzeszka z naszego musli nie chciala przelknac ... musze przyznac, ze nie na zarty tym sie zmartwilam, bowiem dotad nigdy orzeszkowi nie odmowila :lol: :lol: :lol: Jednak po przespaniu calego dnia, ozywila sie ok. 21 i raczyla spozyc odrobine granulatu Royala, sowicie przepijajac go woda ;) Teraz jak zwykle wieczorem, poleguje na fotelu, zerkajac na ekran notebooka Marka i analizuje kolejne strony www :lol: :lol: :lol: pozdrawiam,
  18. Wind

    Nasze spotkania

    Waldku, Stronke juz widzialam. Jest suuper :-) Po Zlocie zostanie bardzo kompletny slad, zachacajacy do organizacji kolejenej Yorkowej imprezy, miejmy nadzieje licznejszej :D :D :D pozdrawiam,
  19. Wind

    Nasze spotkania

    Gosia, Kasia, Agatka i Waldek - wypatrujcie listonosza :-) Wyslalam Wam 150 zdjec tzw. roznych ;) Czyli kazdy we wlasnym zakresie wybierze ujecia najbardziej mu odpowiadajace. Osobiscie zrobilam tylko selekcje jakosciowa i ilosciowa (tzn. wycielam zdjecia, ktore nalezaly do tzw. seryjnych ujec). pozdrawiam,
  20. Ja niestety nie dotre. Przeziebienie, ktore nekalo mnie w ubieglym tygodniu, po Zlocie Yorkomaniakow, ktory w wiekszosci przebiegal w deszczu i strasznym chlodzie, zamienilo sie w dziwne gruchotanie dobiegajace z moich pluc, duszacy kaszel i notoryczne kichanie :( Wlasnie wybywam do lekarza po medykamenty, bo te reklamowane w TV pomagaj tylko na ekranie :( pozdrawiam,
  21. Wind

    Nasze spotkania

    Kolejna porcja fotek: 1. Przeciez wszyscy wiedza, ze najfajniej jest biegac w deszczu, blocie i piachu ;) 2. O rany! To znowy Ty??? Czego ode mnie chcesz??? Uciekamy!!! 3. Axel w umizgach :lol: 4. Kazdy biega za czyms innym ;) 5. A ja jeszcze pokrzycze ... i jeszcze troche pokrzycze ... a dla odmiany pokrzycze znowu :lol: 6. Eh ta mlodziez ... lepiej tylko postoje i popatrze ... pozdrawiam,
  22. Wind

    Nasze spotkania

    Sliczna, Dzisiaj wstawie kolejne fotki pieknego i delikatnego wzgledem kobiet Axelka, dumnej Gabi, rozgadanej Fiony i pozostalej ferajny :-) Tylko troche cierpliwosci ... ;) pozdrawiam,
  23. Wind

    Nasze spotkania

    Obiecalam, ze wstawie kilka fotek i juz to czynie :-) 1. Grupowe zdjecie Yorkofiolkowcow ;) Od prawej stoja (od gory): Robert, Agatka, ukrywajaca sie Mama Agatki Alina, Krysia, Agnieszka, Marcin, Iwona. W drugim rzedzie od prawej: Gosia, Paulina, Waldek, ja i Kasia. Za obiektywem stoi Marek :-) 2. Kolejne grupowe zdjecia, ale tym razem Yorkofiolkowcy reperezentowani sa jedynie przez plec piekna ;) 3. Nika i Czips podczas milosnych amorow :lol: 4. Nika z kwiatkiem ... niestety nie dostala go od zadnego z ubiegajacych sie o jej wzgledy adoratorow ;) 5. Najwdzieczniejsza i najmlodsza modelka Paulinka z najmlodsza yoreczka Megan :-) 6. Psie zapasy, czyli Maja i Czips a z boku z pilka przemyka Fiona 7. Wielkie poranne biesiadowanie :-) pozdrawiam,
  24. Wind

    Nasze spotkania

    Witam po Zlocie :-) Tak jak zostalo to juz powiedziane, Zlocik byl suuuuper :-) Swietna organizacja, piekne miejsce, cisza, spokoj i doskonale Towarzystwo z ulozonymi, lagodnymi i zabawnymi Yoraskami :-) Pierwszy dzien minala nam na zaklinaniu pogody, ogrzewaniu dusz i cial oraz podziwianiu harcow naszych milusinskich. Pierwsi na miejsce (bo juz dzien wczesniej) dojechali Iwona i Marcin z sunia Fiona. Nastepnie dojechala nasza grupa czyli Gosia z Robertem, Ich cora Paulina, pies Axel i my czyli Beata, Marek i Majka. Nie moge nie wspomniec, ze grupa ta by nie dojechala bez czynnej pomocy Rafala, ktory po pierwsze zapewnil nam bezpieczny transport, a po drugie dzielnie znosil wszystkie yorkofiolkowe pomysly i zabawy ;) Kolejno dojezdzali Krysia, Waldek, Agnieszka i Ich sunie Gabi i Megan, nastepnie Kasia i Tomek i Nika, oraz Agatka ze swoja Mama Alina i psem Czipsem :-) Pierwszy dzien byl oglednie mowiac deszczowy i dosc chlodny. Nie przeszkadzalo to jednak psiakom w szalenczych biegach po trawie, krzaczorach i mokrej ziemi z piachem. Nie musze chyba pisac jak po takim surrwiwalu wygladaly :lol: :lol: Dlatego tez, co chwile owijalysmy je recznikami lub delikatnie podsuszalismy aby maluszki nie nabawily sie kataru lub anginy. Uwienczeniem wieczoru byl wspolny grill i niemilosierne obzarstwo ;) Na ostatki z grilla zalapali sie tez Mariolka i Wojtek, ktorzy przyjachali zanocowac w naszym towarzystwie przed wystawa w Inowroclawiu. Oczywiscie punktem kulminacyjnym nocnych pogaduch, byly zasady pielegnacji yorkowej siersci i lekcja demonstracyjna kapania i suszenia, ktora udzielila nam Mariolka (yoreczka) na przykladzie swojej suni Barbie Miss York Cud Natury :-) Dzisiajeszy dzionek rozpoczal sie niesmialym slonkiem i zdecydowanie laskawsza temperatura. Zaczelismy go w podobnym stylu jak zakonczylismy dzien wczorajszy czyli grillem :lol: Psy od samego ranka zabawialy sie w swoim towarzystwie, zaczepiajac sie nawzajem i grzecznie zachecajac do igraszek. Najbardziej atrakcyjna sunia (z punktu widzenia Axelka i Czipsa) byla Nika. Nika wlasciwie wogole nie mogla sie opedzic od adoratorow i gdyby nie czeste interwencje ludzkich uczestnikow Zlotu, to wogole nie zaznalaby spokoju ;) I o ile Axelek nie bardzo jeszcze wie po co na swiecie sa kobialki, to Czips nie tylko juz to wie, ale i wie o wiele wiecej :oops: :oops: :oops: Najglosniej i najczesciej "gadajacym" psem na Zlocie byla Fiona. Ta to potrafi upominac sie o swoje i nie swoje, czyli wlasne i cudze zabawki, patyki i kolegow ;) Najmlodsza i najstarsza yoreczka nalezaly do Krysi i Waldka. Byly to Gabi, prawdziwa Lady z zasadami (najlepiej jej nie zaczepiac i nie denerowac bo zaraz przypomina delikwentowi gdzie jego miejsce w stadzie ;) ), oraz Megan, ktora ze strachliwego szczeniaka w ciagu paru godzin zamienila sie w szczeniaka odwaznego i nad wyraz samodzielnego. Natomiast najbardziej skocznym yorkiem byla ... Majka ;) Nie jest to dla nas jakims zaskoczeniem ;) Ona tak poprostu ma ;) Ufff ... mam nadzieje, ze w skrocie opowiedzialam co widzialam i w czym uczestniczylam :-) Na zakonczenie Zlotu Agatka rozdala wszystkim Uczestnikom piekne Dyplomy upamietniajace nasz I Zlot Yorkofiolow :-) Jeszcze raz wielkie podziekowania dla Wszystkich Uczestnikow Zlotu. Byliscie Wspaniali :-) Do nastepnego razu :-) BTW Zdjecia wstawie jutro. Wiele jest fantastycznych. Przygotowuje juz plyty CD, aby wyslac je do zainteresowanych. Nika, Waldek, Agatka, Gosia jesli jestescie zainteresowani przyslijcie mi mailem adresy :-) pozdrawiam,
  25. Wind

    Nasze spotkania

    Pyska powinna byc juz na miejscu :-) Uroczyscie otworzy nasz Pierwszy Zlocik :-) A mam jeszcze pytanko, na ktora planujemy powrot? Tzn. jestesmy do konca niedzieli, do obiadu, czy do jakiejs innej pory? pozdrawiam,
×
×
  • Create New...