Jump to content
Dogomania

Linka

Members
  • Posts

    1101
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Linka

  1. Do wzięcia od zaraz :eviltong:
  2. pytanie na ile to grzyb, a na ile odleżyna.. Twix od poniedzialku znów będzie jadł tabletki, więc wszelakie grzybostany powinny poznikać całkowicie :eviltong:
  3. Nie widać bo na niej leży :evil_lol: Twixiol bardzo się rozbrykał.. schronisko zabrało mu w końcu psie dzieciństwo, więc teraz trzeba wszystko nadrobić :razz: Interesuje go dosłownie wszystko.. każdy szelest i najdrobniejszy dźwięk.. Ponadto bardzo całuśny chłopak jest :evil_lol::eviltong:
  4. Jakubku, może wrzucisz jakże uroczą foteczkę, ze wczorajszej 'cudownej' podróży do weta? :eviltong:
  5. :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :loveu:
  6. a w którym miejscu napisałam, że to Twoja wina? Nigdzie nie powiedziałam, że im nie pomagacie.. lepsze schronisko niż miałyby błąkać się po ulicach, ale.. Psy mieszkają w budach, w małych boksach.. często tak jak Luis latami.. Nikt nie spodziewa się, że będą wyglądały jak wypieszczone pupilki śpiące na salonowych kanapach.. Notabene Twixa przez następny miesiąc będziemy leczyć na grzybice chyba wszystkiego co tylko można.. Agata.. jak Luisek? :-(
  7. [quote name='lania'][SIZE=3][COLOR=darkolivegreen]linka pies takiej rasy nie powinien siedzieć w schronisku a tym bardziej w boksach.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkolivegreen]to są psy pragnące towarzystwa i nie tylko takie rasy ale nie da się ukryć po dłuższym czasie siedzenia w zamknięciu i człowiek z chudnie a nawet zgłupieje [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkolivegreen]to się nazywa psychika[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=darkolivegreen]i czasami na głowie staniesz to nic nie zdziałasz[/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=darkolivegreen][SIZE=3]a nasze psy mimo tak małej ilości pracowników nie mają źle :diabloti:[/SIZE] [/COLOR][/SIZE][/quote] pies żadnej rasy nie powinien siedzieć w boksie, czy schronisku.. Nie rozumiem Twojego zbulwersowania, bo żadne z nas nie ma do Was (pracowników), czy konkretnie do Ciebie pretensji.. Wykonujesz swoją prace z wielkim zaangażowaniem i wiadomym jest, że nie jesteś w stanie poświęcić każdemu psu tyle czasu na ile zasługuje i potrzebuje.. nie masz też wiedzy, ani możliwości żeby każdego diagnozować pod każdym względem i wyłapywać każdą najmniejszą dolegliwość. Na pewno bardzo się staracie, ale na wiele rzeczy nie macie też bezpośrednio wpływu. Wiadomym jest także, że pies siedzacy w boksie przez X lat wygląda potem tak a nie inaczej i nikt nikogo za to nie obwinia, bo wszyscy wiemy jakie są warunki w Polskich schroniskach dla zwierząt :roll:
  8. [quote name='Saint']Witajcie :) Na tą chwilę: 9 cegiełek z allegro = 45zł 5 cegiełek z DGM = 25zł Czyli łącznie 70zł z cegiełek na leczenie Luiska! :multi:[/quote] + jeszcze dwie z allegro.. 80zł:eviltong:
  9. wymarzony domek powiadacie? hop Spajki do góry! Całą zime przeżył w budzie na samych dechach, więc nic mu nie będzie przy -6, ale im szybciej się znajdzie tym lepiej :-(:-(:placz:
  10. [quote name='A-s-i-a']No wiesz! :mad:;) Jak możesz! Ciekawość mnie zeżre!!!!;)[/quote] Oj piątkowe kąpanie pewnie będzie wielkim przeżyciem, więc chłopak musi mieć potem jakąś nagrodę :evil_lol::eviltong:
  11. [quote name='agaga21']masz rację linko.chodziło mi o ewentualne badania dodatkowe...agacix pewnie nie będzie mogła za każdym razem jeżdzić do wrocławia...na miejscu też się chyba przyda ktoś zaufany...to tylko propozycja.[/quote] ano owszem, tylko że Agata i Luis mieszkają w Żaganiu, a to przecież kawał drogi do Swarzędza ;)
  12. ogłoszenia ogłoszeniami, ale może chociaż banerki? ;)
  13. Nie chciałabym wtrącać się w komptenecje pana weterynarza.. to naprawde fajny i uczciwy człowiek. Bardzo rzeczowy i znający się na tym co robi, aczkolwiek wydaje mi się iż lepiej dla Luisa byłoby gdyby obejrzał go ktoś z odpowiednią specjalizacją zrobiona wlasnie w tym kierunku.. Choćby weterynarz był jak najrzetelniejszy i znający się na rzeczy, to wątpie jakoby na tym etapie choroby, przy prawdopodobieństwie uszkodzenia mózgu zdziałał cokolwiek bez wyników rezonansu :roll::-(
  14. Wiecie cioteczki.. z naszej strony nigdy nic nie było ukryte. Wręcz przeciwnie.. wszystko co wiedzieliśmy zostało wyłożone jak kawa na ławe, bo Luis za dużo przeszedł w swoim krótkim życiu żeby pozwolić sobie tydzień później na telefon, z tekstem, że mamy po psa przyjeżdżać i go zabierać.. Agaty jeszcze wtedy nie znaliśmy na tyle, a same dobrze wiecie jak to z domkami bywa.. szczególnie po całej akcji z Dagulą :angryy: Trzymamy mocno kciuki za Luiska.. to silny chłopak :kciuki: Agata pisz jeśli będziemy mogli wam jakoś pomóc..
  15. kolejna bieda wyrzucona na ulice? :shake::-(
  16. [quote name='agrawa69']A mnie zastanawia jedno. Ilu wetów badało Luisa w schronie, ilu badało go po wyciągnięciu ze schronu, ilu badało go w DT? Żaden się nie dopatrzył choroby? Przecież niedorozwój móżdżku i dysplazja ,to nie są choroby ,które atakują z dnia na dzień. Przecież Luis miał paraliż połowy pyska i kulał na przednią i tylną łapę już, jak przyjechał do Agaty,a jedyna choroba o jakiej Agata została poinformowana, to grzybek na nosie ,który notabene nie był grzybkiem. Jak można było przeoczyć fakt,że pies ,jak się porusza, wygląda,jakby się miał zaraz rozlecieć? Nikt się nie spodziewał super zdrowego psa i nie chodzi mi o to. Zwyczajnie się dziwię, jak weci badający go wcześniej mogli nie zauważyć tak poważnych schorzeń.[/quote] Z ciekawości.. czym był owy 'grzybek'? Z tego co wiem Luis miał jeszcze u nas robione zeskrobiny pod tym kątem. Nikt nie ukrywał niczego przed Agatą. Wiedzieliśmy, że pies trzyma pysk w dziwny sposób. Nie dało się tego przeoczyć.. Przekazaliśmy wszystko to co mówił wet, ktory stwierdził że Luis ma zaburzenia błędnika wywołane prawdopodobnie przewlekłym stanem zapalnym ucha. Wedle naszych informacji jest to uleczalne.. Pies nie miał wcześniej robionych żadnych dokładniejszych badań. W momencie gdy mieliśmy 48 godzin na znalezienie mu jakiegokolwiek miejsca, byle tylko nie wrócił do schroniska - przynam szczerze, nikt o tym nie myślał. Później skupiliśmy się na rzeczach najpilniejszych.. odpchlenie, odrobaczenie, odgrzybienie, doprowadzenie go do stanu w którym nie bedzie można policzyć mu wszystkich kości..;) Sami bardzo martwimy się o Luisa.. nie ukrywam, że bardzo związaliśmy się z tym psem.. Nikt nie spodziewał się, że jego schorzenia będą aż tak cieżkie :-(
  17. na pewno jest szczęśliwszy niż w schronisku ;) Twixiol to taka przylepa.. widać że najchętniej spędzałby z człowiekiem cały czas;)
  18. Wszystko będzie dobrze.. musi być! Luis był skazany na dożywocie w schronisku.. miał mnóstwo szczęścia, że w końcu trafił na Was, ale musicie pamiętać, że spędził tam bardzo dużo czasu. W Swarzędzu nie narzeka się na nadmiar karmy, więc psy dostają to co jest.. czasami kość, czasami makaron z odrobina chapi, albo ryz z gotowanymi odpadami z Tesco. Na pewno miał/ma silną anemie.. może faktycznie wystarczyłoby jakoś dodatkowo wzmonić stawy? Tym bardziej, że te nagle zaczeły dzwigać o wiele większy gabaryt niż przez ostatnie lata.. :roll: [SIZE=1]i wcale nie chce przez to powiedzieć, że zrobił się z niego mały słonik:evil_lol::eviltong:[/SIZE] [SIZE=1]:kciuki: :kciuki:[/SIZE]
  19. fotki będą na pewno ;) Twix jest boski.. absolutnie zapatrzony w człowieka. Byliśmy z nim przed chwila na spacerze.. biegał luzem z długą linką przyczepiona do obroży, ale ta nie była potrzebna.. Psiak przychodzi na każde zawołanie ;)
  20. [quote name='agaga21']aha, nie zapomnijcie jutro wyściskać ani ode mnie!:loveu:[/quote] Ania jeszcze jutro rano ma potwierdzić, czy na pewno zjawi się w lecznicy.. zdaje sie, że jakoś teraz wraca z Niemiec. :roll: Nie zapomnimy, choć podejrzewam że TWIX wyściska i wylize ja za nas wszystkich :evil_lol:
  21. Również byłabym zainteresowana tą informacją.. Obecna właścicielka Sary nie kontaktuje się ani ze mną, ani z dziewczyną od której wzieli suczkę.. sama też nie mogę się z nią skontaktować.. :shake:
  22. [B]Naikari [/B]śliczna suczka.. dam znać babci.. mieszka na Sobieskiego, być może jakaś sąsiadka poszukuje zguby.. aczkolwiek.. przydałyby się jakieś ogłoszenia w okolicy. Na takim blokowisku jest duża szansa, że komuś po prostu uciekła :shake:
  23. [quote name='agaga21']już jutro psiaczek idzie do sainta, taaaaak?:cool3:[/quote] ano mały koło południa będzie już z nami :multi::multi: [SIZE=1]tylko coś z potencjalnymi domkami cichutko.. :-([/SIZE]
  24. psina taka piękna, a kompletny brak zainteresowania? :shake: w sobote prawdopodobnie poznamy naszego wetowego sponsora - przecudowną Anie :evil_lol: chyba bardzo chce poznać TWIX'a;) [SIZE=1]z resztą nie ma się co dziwić.. któżby nie chciał go poznać?:eviltong:[/SIZE]
  25. szuka nieustannie.. :-( Piesek będzie u Sainta dopiero w sobotę.. rano jedziemy kupic jakies jedzonko, odbieramy malucha ze schronu.. po drodze weterynarz i do Mosiny:evil_lol: dopiero wtedy będą jakieś nowe fotki i relacje.. ;)
×
×
  • Create New...