Informacje którą usłyszałam rano w radiu wku** mnie strasznie, postaram się przytoczyć dokładną treść:
,,Aktorka X jako pierwsza w Polsce postanowiła się ubiegać się o odszkodowanie za sytuację w której mieszaniec pit bulla z amstafem zagryzł na oczach jej nastoletnich dzieci pupila rodziny - psa - bernardyna"
Na koniec biedna pani X dodała drżącym głosem
Nie pozwolę aby przebieg naszego życia zależał( :o ) od właścicieli groźnych psów
Acha, no i takie szczegóły; zdażyło się to na klatce schodowej ,,morderca wyskoczył z mieszkania" (ciekawe, sam sobie otworzył drzwi?) i rzucił się wprost na tego bernardyna. Facet zapłaci 5000 zł odszkodowania.
Wiecie co mnie najbardziej wkurzyło? To że babka która przekazywała tę wiadomość szczególnie zaakcentowała mieszaniec pit bulla z amstafem, zagryzł a współczującym głosem powiedziała pupil rodziny, nastoletnie dzieci. A potem że ludzie krzyczą na spacerach ,,morderca!!"...
Były już dobermany, rotki, teraz ,,przyszedł czas" na bullowate, myślę że nic na to nie poradzimy, poprostu trzeba to przeczekać. Chociaż ja sama na prawo i lewo rozpowiadam że nie ma złych psów są tylko źli ludzie...