Nikaa
Members-
Posts
89 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Nikaa
-
Amstaf, 11 miesięcy i 10 dni :) Nie wiem, chcę sprawdzić. Długie spacery, gonitwy za piłeczką, zabawy z innymi psami. (Niestety, towarzyszów ma tylko 2, bo jak wiadomo amstafy za delikatne nie są i nie każdy pies ma ochotę i siły żeby się z nim bawić :wink: ) Oczywiście wiem, że bullowate to bardzo energiczne, ruchliwe psy ale nawet znajome AST-y nie zachowują się tak szalenie jak mój....
-
dzięki :) To nie chorobę (na szczęście) tylko na jego nadpobudliwość :wink: Takie porcje trzeba podawać 2 razy dziennie? Czy raz? A może raz to a na drugie jakąś przekąskę, jogurt naturalny np. Co myślicie na ten temat.
-
Tak jak w temacie, ktoś mógłby mi pomóc i podać jak mniej więcej powinny posiłki w takiej diecie?
-
A ja dopiero teraz...... :oops: Rotti...tyle zostało już napisane...mogę tylko dołączyć się do tych słów !! :drinking:
-
Wybaczcie że przywracam ten topik ,,do życia" ale skoro już jest o rozcięciu poduszki to nie ma sensu zakładać takiego samego :) No właśnie dziś mój pies rozciął sobie poduche. A raczej zdarł sobie kawałek. Rana prawie nie krwawi a w tej chwili to w ogóle. Chciałam sie zapytać czy można rankę popsiukać mu takim preparatem: PANTHEMOL. To taka zasklepiająca się pianka do ran. A potem mu zabandażować...całe szczęście że błoto już wyschło... Aha, na razie przemyłam mu to wodą utlenioną.
-
ja sie mało ze smiechu nie posikałam :cunao: A ja słyszałam pierdzioły tylko u bullowatych :roflt: I tak w ogóle to do niedawna myślałam że psy nie umieją puszczać bąków :lol:
-
:evilbat: Ciekawe czy to tylko bullowate to mają czy inne psy też? :lol:
-
A ja myślałam że to tylko mój tak pierdzi :evilbat: :cunao:
-
niestety ludzie są podli :(
-
dzieki za rady I-w-o-n-a po dzisiejszej nocy, zdałam sobie sprawę jak bardzo ważna jest ta sprawa...a dlaczego? a bo w nocy (mieszkam w domu z ogrodem) mój pies spłoszył złodziei....; zaczął strasznie szczekać gdzieś tak o 3 nad ranem, pobudził wszystkich i był bardzo niespokojny więc tato postanowił sprawdzić co sie dzieje wyszedł przed dom i zobaczył dziwnie otwartą brame,ma takie inne zamknięcie i nie każdy umie ją z powrotem zamknąć no i chyba ktoś nie umiał...albo w pośpiechu zostawił wszystko i uciekł..., (i jestemy 100% pewni że wieczorem była zamknięta), mogliby to być jacyś gówniarze, ale raczej nie, a od tygodnia w naszej mieścinie działa szajka złodziei, dla jakiegoś faceta okradli cały dom wtedy kiedy on spał :o no ale on nie miał psa 8) a no i teraz boję się że ten ktoś może podrzucić jakiś ,,smakowity" kąsek na podwórko wtedy kiedy akurat Fuks będzie szalał :( i wtedy zajmie się kradzieżą... :( Basia_D a jak akurat trafi sie leworeczny?
-
Jak nauczyć psa, żeby nie brał nic do jedzenia z podłogi ani od obcego? No, przed chwilą go uczyłam; przysmak leży na podłodze, on podchodzi to mówie nie wolno a jak chce wziąźć to zabieram, jak weźmie z ręki to chwiale. Przy mnie jest ok, już kapnał o co chodzi tyle że jak schowałam się za drzwiami w drugim pokoju to 1 rzeczą którą zrobił było zjedzenie kiełbasy z podłogi...dobra nad tym można pracować. Ale gdzie ja znajde takiego głupiego któryby sie zgodził dać mu jakąś szynke z pieprzem ? a może właśnie znacie jakieś inne sposoby?
-
:evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
-
e tam, czy AST czy PIT czy Staffik - wszystkie szaleją z jednoego powodu - nadmiar energii, niepohamowany temperament. Takie są. Powinieneś wiedzieć kogo przyjmujesz pod swój dach :P Nie martw się, może jak będzie stary to troszkę uspokoi ;) 8)
-
Nikaa, albo czegoś tutaj nie rozumiem, albo metoda, której używałaś nie była metodą "drzewa"... Bo w metodzie drzewa, jak tylko smycz jest luźna, to nie czekasz (bo na co???) tylko idziesz dalej... Więc na co tyś czekała jak stałaś, a piesek sobie czekał na luźnej smyczy???wybacz Flaire coś mi pokręciło. Chodziło mi dokładnei o to że kiedy on zaczyna ciągnąć to staje jak wryta i czekam aż przestanie, a on ciągnie i ciągnie...wreszcie przestaje i zaczyna się interesować blisko leżącym papierkiem...nadal ciągnie...( w bok) potem podchodzi do mnie i się patrzy więc znowu ruszam kiedy tylko wystawie nogę do przodu on ,,zaczyna" znowu ciągnąć i to z biegu. No i parę razy zdarzyło się tak że ja sie wkurzyłam i nawet wtedy kiedy była luźna smycz staliśmy tak sobie a ja przężywałam swoje wewnętrzne emocje eh... ale dziś spróbowałam dzrewa i łańcuksza jednocześnie i wiesz co? chyba zaczyna skutkować :D pomalutku ale do przodu (bez ciągnięcia ;)) Justa - 6 kg?? Mój waży NARAZIE 24 kg.... :-?
-
przykro mi to przyznać ale mój prawie 7 miesięczny AST rzuca się na wszytko co się porusza.... a szczególnie na ludzi i inne psy, rzuca się szczerzy mordę, atakuję ogonem i brudzi łapami... znajomi i nieznajomi którzy nas znają, jeśli są elegancko ubrani albo kiedy jest po deszczu przechodzą na drugą stronę ulicy.... :fadein: wiem wiem to bestia... :wink: a tak poważnie, najważniejsze jest to aby psem ,,po przejściach" zaopiekował się odpowiedzialny człowiek.... wyobrażcie sobie co było gdyby takim psem zaopiekował się jakiś &!#$%^
-
:scream_3: kurcze jakie dyskusje :-) nawet nie chciało mi sie czytać tych ostatnich postów he, a ja zastosowałam metode drzewo i okazało się że mój pies jest baaardzo cierpliwy; kiedy zaczął ciągnąć zatrzymałam się, to on też, poczekał chwile, usiadł, podrapał się, chwile posiedział, wstał zaczął obwąchiwać wszystko dookoła mnie, włącznie ze mną (cały czas na luźnej smyczy), potem próbował ugryźć się w ogon, potem z roskoszą się przeciągnął, potem znowu podrapał a potem straciłam cierpliwość i poszliśmy do domu. Jutro ide po łańcuszek, a jak mnie jeszcze wkurzy rano to kupie mu 2-metrowe kolce i bedzie :chainsaw: :biggrina: :vamp: :baddevil: :cooldevi: :smokin: :evilbat:
-
noo.... spróbować moge , ale pomału już szlak mnie trafia , aha, Fuks jest wybiegany, wypuszczam go w ogrodzie, na jakiejś łące nie miałabym odwagi, wiadomo co strzeli do łba dla tego wariata? aaa a propos, puste pudełko od zapałek jest trujące?
-
no szkolenie...tylko ciekawe gdzie :-? a poza tym to wiem co jest przyczyną tego ciągnięcia i plątaniu się pod nogami, on poprostu i tu by chciał powąchać i tam o i jeszcze tam! i zjeść tą super smaczną husteczke higieniczną ! i spróbować piwa z puszki ! no i jeszcze na deser zeżreć torebke foliową ! zrobić tak żeby brzuch bolał przez 2 dni ! a swoją drogą...czego to ludzie nie wyrzucają ulice...
-
trzeba jakoś pomóc dla tego psa ! poprostu zapytaj się tego ,,właściciela" po co mu właściwie ten pies??? żeby męczył się w budzie ? może nagadaj mu że tylko straci kase na jedzenie i weterynarza i że lepiej już go sprzedać i mieć z tego jakiś zysk czy coś.... może takie rozumowanie wlezie mu do tego zakutego łba ?! :x
-
Podstawowa zasada: kojec nie jest klatką dla psa ale miejscem wypoczynku ! rozwal tą kłódkę i po problemie :x
-
a próbuje próbuje, przez jakieś...3 miesiące, efekty...nikłe, wypróbowałam już wszystkie sposoby o których wyczytałam na dogomani i z wielu mądrych książek, łańcuszek zaciskowy też już przerabialiśmy....ostatnio wyprowadzam go na automatycznej - 5 metrowej smyczy, wiem że źle robie i że później bęzie jeszcze gorzej ale ja naprawdę chcę mieć trochę przyjemności ze spacerów... :( nie chce kupować mu kolczatki bo mi sie wydaje że te kolce to mu szyje przebiją na wylot :-? :(
-
dupa psa z tą całą dominacją, przeczytałam ,,okiem psa", JA pierwsza przechodze w wejściu, JA pierwsza wchodzę na schody i schodzę z nich, a ten smarkul jak ciągnął na smyczy tak i dalej ciągnie :x
-
o co wy właściwie się kłócicie? :hand: Wypożyczyczyłam w bibliotece miejskiej ,,Okiem psa". Świetna książka, stosuje się do jej rad od....wczoraj i już widać drobne zmiany :D
-
no wiesz......... moja pierwsza myśl po przeczytaniu to taka że szukasz psów do walk :( druga że do szpanu..... jak to z tym jest ?
-
UWAGA UWAGA UWAGA Fuks przynosi mi piłeczkę !! To cud !! :D benia, mój jak niucha i go zawołam to nawet głowy nie podniesie......ale.....ekhm.....pracuję nad tym... ;)