Jump to content
Dogomania

SH

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SH

  1. OK. Nie jest już sztywno określone, że np. za 2 szczenięta należy się połowa jakiejś tam kwoty. Ale jednak jest OBOWIĄZEK spisania umowy dotyczącej rozliczenia i nic nie stoi na przeszkodzie aby taki zapis się w niej znalazł :) W końcu podobno od 15 lat żyjemy w państwie demokratycznym i mamy prawo decydować o takich "drobiazgach" jak umowy cywilno-prawne :evilbat:
  2. [quote name='MIśka']a taki handler o jakim piszesz to czasami ma pozniej problem ze zmieszczeniem sie w ringu [/quote] Nawet jeśli to prawda, to pozostaje ona niewidoczna dla obserwatorów :) Ponieważ wystawa psów jest imprezą typu show to nie mam żadnych wątpliwości, prezencja handlera ma wpływ na wnik końcowy :wink: Bo niby handler ma być tylko tłem dla prezentowanego psiaka, ale... im ładniejsze tło tym lepsze wrażenie ogólne :P :wink:
  3. Niestety w tym roku nie dotrę do Poznania :( Zatem liczę na wyniki i fotki zrobione przez dogomaniaków 8)
  4. Pies ras nordyckich żyjący stale na podwórku i dostający odpowiednią ilość "paliwa" o odpowiednich parametrach oraz mający możliwość ukrycia się w suchej, odpowiednich rozmiarów, budzie może pozostawać tam nawet w temperaturze do - 50 stopni. A w naszym klimacie raczej nie spotyka się takich temperatur :lol: Zatem spokojnie całą zimę Twój pies może być na podwórku - oczywiście o ile spełnione są wymienione wyżej warunki. W skrócie: *ilość i jakość "paliwa" -> taka porcja jaką pies zjada z apetytem, od razu po postawieniu michy; nie sugerowłabym się szczególnie tabelką na opakowaniu o ile pies nie ma nadmiernego apetytu; na zimę karmę Eukanuba maitenance trzeba raczej zmienić na performance - bardziej kaloryczną; *buda - na tyle duża, aby pies mógł się w niej swobodnie obracać i kłasć , ale na tyle mała, aby był w stanie ogrzać ją swoim ciepłem; koniecznie SUCHA czyli ze szczelnym dachem, dobrze izolowana od podłoża oraz z zasłonką na wejściu;
  5. Ależ właśnie jest przepis, który wyraźnie zobowiązuje obie strony do zawarcia umowy na piśmie. Jej zawarcie potwierdza się podpisem złożonym na karcie krycia. Nie ma natomiast zwiazkowych uregulowań dotyczących szczegółów finansowych i terminowych tej umowy.
  6. Ja mam jeszcze jeden "pomysł" na wytłumaczenie zachowania Twojego haszczaka... Otóż jak wynika z opisu jest on około póltorarocznym psem czyli już dojrzałym fizycznie młodzieńcem, który ustala swoją pozycję wśród pobratymców. Ma też dość dominujący charakter, być może wzmacniany wysoką pozycją w domowym stadzie :roll: Biorąc to razem pod uwagę wnioskuję, że najlepszym lekarstwem na jego zachowanie może być zmiana waszych relacji i zdecydowane przejęcie przywództwa przez Ciebie. Oczywiście nie siłowe. Dlatego warto by było spotkać się z jakimś dobrym szkoleniowcem, który poobserwuje Was, przeprowdzi wywiad i doradzi jak się za te zmiany zabrać. Kaganiec raczej nie jest dobrym rozwiązaniem - sama widzisz, że pies przestał się cieszyć ze spacerów :-? Na dodatek jak kiedyś uda mu się ten kaganiec zdjąć to... może być prawdziwy kłopot :(
  7. SH

    o spacerach

    Mimo, że moje psiaki są regularnie puszczane luzem na ogromnej, nieogrodzonej łące (lotnisku sportowym) i nie mam problemów z ich przywołaniem to jednak nie odważyłabym się puścić ich luzem w lesie. Po pierwsze ze względu na instynkt myśliwski, a po drugie ze względu na przepisy, które nakazują w lesie psa prowadzić na smyczy (z wyjątkiem psów myśliwskich w rewirze polowania). Jeśli pies ma pracować przy rowerze to puszczanie go w podobnych sytuacjach luzem jest bez sensu. Pies nie będzie rozumiał dlaczego czasem może zboczyć za kuszącym zapachem w krzaczki, a kiedy indziej wywołuje to wielkie niezadowolenie pana :roll: To samo dotyczy załatwiania potrzeb fizjologicznych - na rower wsiadamy dopiero pies jest gotowy do pracy tzn. "załatwiony". W przeciwnym razie psiak może mieć potem tendencje do obsikiwania krzaczków w czasie pracy. Czym grożą takie nagłe skoki w bok i zatrzymania to chyba nie muszę pisać :evilbat: Dlatego m.in. kask jest niezbędnym wyposażeniem nie tylko w czasie rowerowych wycieczek z psem. Jest nawet stosowny zapis w regulaminie zawodów. Co do sposobu podpinania psa do roweru to jest conajmniej kilka szkół. Najlepiej pooglądać jak to robią profesjonaliści. Wiele fotek można obejrzeć na stronie [url]www.lodowejezioro.com[/url] w dziale fotoreportaże/zawody
  8. Nie tylko Ty przetestowałaś ten sposób Miśka :wink: Robi tak wielu "rasowych" wystawców :P Co prawda anatomii się nie oszuka, ale można wypracować coś w rodzaju nawyku "chodzenia" długim kłusem. Aby potem wszystko na ringu zagrało potrzebny jest jeszcze handler z odpowiednio długimi nogami :lol:
  9. Przepiękna okolica :loveu: Cudowne, jesienne kolorki no i szczęsliwe psiaki. Jeszcze raz dzięki za fotorelację :D
  10. Cieszę się, że moje wypowiedzi "otwarły" Wam oczy na te jakże istotne drobiazgi :evilbat: Chętnie coś jeszcze ujawnię :wink: , ale nie mam pojęcia czego jeszcze Wam trzeba :-? Poza tym nie ma to jak obserwacja 'na żywo'. [quote name='HUSKYTEAM']wiele można zrobić przed ringiem (tajemnicą poliszynela jest używanie nożyczek tam, gdzie teoretycznie tego nie wolno[/quote] Baaardzo nie lubię tych "zabiegów" :evil: To oszustwo - wypracowanej fryzury się nie dziedziczy :( Oko hodowcy natychmiast wychwyci takie manipulacje, ale niestety sędziowie, zwłaszcza Ci, którzy nie hodują rasy, nie widzą tych "podróbek" :( Czy to dobrze dla rasy, że "puszczaja" takie wykroczenie przeciwko wzorcowi? Chyba nie :(
  11. [quote name='*anetta* ']czyli co jedzą? BARF? [/quote] Nie :lol: Jedzą suchą karmę :P Marka nie jest istotna ponieważ tak jak już wspominałam uważam, że każdorazowo trzeba brać pod uwagę upodobania psa i to czy karma danemu psiakowi dobrze służy. Z doświadczenia wiem również, że dobrze jest od czasu do czasu zmienić karmę na inną, porównywalną, aby móc po jakimś czasie wrócić do tej sprawdzonej przy zachowaniu dobrego apetytu i dobrego oddziaływania składników karmy. Moje haszczaki np. wymagają takiej odmiany co jakieś pól roku. Potem "stara" karma znów im smakuje :evilbat: [quote name='Klaudia:-) ']Moja koleżanka karmiła swojego psiaka Pedigree i Chapi w tej chwili ma 9 lat i stwierdzono u niego raka wątroby ( którego w 90% przyczyną jest karma, 10% geny i wpływ środowiska). [/quote] :o Kto i na jakiej podstawie postawił taką diagnozę? z tego co wiem jest dokładnie odwrotnie jeśli chodzi o przyczyny zmian nowotworowych. Ten sam pies karmiony domowym jedzeniem mógłby mieć raka w tym samym wieku albo nawet wcześniej :roll: Nie można temu w sposób naukowy zaprzeczyć, a więc... Poza tym to zwyczajnie niemożliwe, aby psiak przez 9 lat jadł jedynie suchą karmę :evilbat: Na pewno dostawał też inne rzeczy: smakołyki, kości, resztki z obiadu itd. Skąd zatem pewność, że choroba jest wywołana przez pedigree?
  12. Moja interpretacja "cichego ataku" jest podobna. W czasie polowania wilki posługują się raczej "mową ciała", a nie dźwiękami :wink: Co innego kiedy mówimy o agresji-ataku wywołanym np. obroną terytorium, czy ochroną zdobyczy. Wtedy najpierw jest warczenie i szczekanie ostrzegawcze, a dopiero pózniej, o ile intruz nie zareagował na ostrzeżenie, następuje atak. Tłamszenie małych psów to chyba jednak jest polowanie, a nie agresja :roll: Stąd atak następuje bez ostrzeżenia. W tym miejscu kłania się niezwykle silny instynkt myśliwski u husky :evilbat: I dlatego tak trudno przepracować ten brzydki nawyk u psa :-? [quote name='NigdyNigdy']SH napisał: To omega atakuje małe psy i "obce" szczenięta. Zgaduję, że chce się w ten sposób dowartościować [/quote] Też tak przypuszczam :lol: Ale to mimo wszystko nie jest przyjemne kiedy na spacerach cały czas muszę mieć oczy dookoła głowy i wydawać co chwilę komendy dyscyplinujące. Z takiego spaceru zamiast relaksu robi się ciężka harówka :(
  13. [quote]zeby moc uczestniczyc w kursie trzeba miec minimum wykształcenie srednie[/quote] OK - to nieco lepiej, ale pozostaje jeszcze sprawa uprawnień pedagogicznych niezbędnych do pracy w placówkach oświatowych. Aby je nabyć trzeba ukończyć studia podyplomowe :P Czyli sam kurs nie wystarczy, aby moc samodzielnie prowdzić dogoterapię. Podobnie wygląda sprawa uprawnień do prowadzenia fizjoterapii :roll: Zatem gdyby ten kurs, dostępny dla osób z maturą, miał dawać pełne prawo do prowadzenia zajęć dogoterapeutycznych w placówkach oświatowych to jego program powinien obejmować znacznie więcej godzin z poszczególnych dziedzin, a właściwie powien być formą studiów licencjackich/podyplomowych. Dlatego przede wszystkim koszt wydał mi się niewspółmierny do oferty.
  14. CKC - "Kanadyjski" Kennel Club AKC - "Amerykański" Kennel Club (USA) LOE - hiszpański odpowiednik PKR Met. i Met Husky - to, o ile dobrze pamiętam, węgierskie odpowiedniki PKR Rodowody wystawiane przez te kluby są uznawane przez FCI. Co do kolejnych symboli to te z literką H pochodzą z Wegier i oznaczają pewnie zdobyte na wystawach w tym kraju tytuły -z J=>juniorskie czyli w klasie młodzieży. CDN CH = Ch CDN = Champion Kanady :roll: INT Ch = Interchampion Jeśli coś pokręciłam to proszę innych forumowiczów o korektę :) A propos wpisywanych tytułow u przodków naszych milusińskiech to muszę przyznać, że wiele tam błędów, niekonsekwencji i nieścisłości :-? Co do wyglądu Twojego psiaka to z fotki wynika, że niczego mu nie brakuje :wink: Natomiast warto by było nieco staranniej go ustawić tzn. tylne kończyny ciut bardziej do tyłu, tak aby linia śródstopia był ustawiona pionowo do ziemi. Poza tym ringówka powinna leżeć tuż za linią uszu. tak jak jest teraz "odcina" szyję - skraca ją optycznie 8)
  15. [quote name='NigdyNigdy']W grupie, którą obserwowałam, niestety tylko niektóre Husky (psy i suki) i to te z dołu drabiny hierarchicznej chciały się bawić. Reszta, po prostu polowała.[/quote] :hmmmm: U mnie jest dokładnie odwrotnie :eek3: To omega atakuje małe psy i "obce" szczenięta. Małymi suki dominantki omega opiekuje się do tego stopnia, że próbuje je karmić :lol: Ale może ja źle widzę te ich stadne relacje :roll:
  16. Wielokrotnie porównywałam tzw. skład karm suchych. Piszę "tzw." ponieważ uważam, że papier jest cierpliwy :evilbat: Producent może napisać na opakowaniu to co uważa za dobre z punktu widzenia marketingowego. Natomiast musi napisać tylko to czego wymagają przepisy. Na opakowaniu pedigree jest napisane tylko to co musi być, a na Royalu dodatkowo to co chce producent. Skąd pewność, że jakość mięsa użytego przez Royal jest aż tak znacząco lepsza niż tego używanego przez pedigree? Bo tak jest napisane :o Poza tym nie zauważyłaś, że nigdzie nie napisałam jakoby pedigree było lepsze niż Royal. Napisałam natomiast, że jest lepsze niż resztki z ludzkiego stołu! Może z tym też będziesz polemizować? A propos barwników i konserwantów napisałm wyraźnie, że polecam karmy "niekolorowe" :P I jeszcze kwestia ceny... Wiesz dlaczego Royal i inne tego typu karmy są aż tak drogie? Na tym m.in. polega budowanie prestiżu marki. Ludzie/klienci wierzą, że droższe i dostępne dla nielicznych jest lepsze :evilbat: Nutra Nugetts i Acana to dla niektórych osób również karmy drogie :( Znacznie tańsze (I zdrowe!) jest jedzonko gotwane :P A dla nas i naszego psa najważniejsze jest aby karma była dostępna dla kieszeni właściciela, smaczna i służyła utrzymaniu dobrej kondycji psiaka. BTW moje psy nie jadają ani pedigree ani royala, nie jestem też fanką gotowania.
  17. Skrócenie ruchu wynikające z niedoskonałości budowy to jedno, a "skrócony" krok psa pracującego w zaprzęgu to drugie :P Zgadzam się z uwagami Huskyteam w kwestii płynności i wydajności ruchu psa w zaprzęgu - to jest również moim zdaniem naturalny ruch husky. Dlatego m.in. przegrywają one w sprintach z eurodogami i innymi mieszńcami, które biegają galopem :-? Ale to co się dzieje na ringu to już zupełnie inna para kaloszy :lol: Wiele razy byłam podłamana opiniami sędziów, u których miałam przyjemność asystować. Niektórzy z nich tak się zachwycają superdługim wykrokiem jakby to jego wyłącznie długość wpływała na wytrzymałość psa. A przecież prosta obserwacja (w TV :wink: ) ruchu wilka,który jest zdolny do przemierzania setek kilometrów przestrzeni na dobę, daje obraz ruchu wydajnego i energooszczędnego - w opiniach niektórych sędziów byłby to krok skrócony :lol: Stąd bierze się również premiowanie psów zbyt masywnych oraz krótkonogich, jeśli tylko są efektowne w ruchu i mają efektowną szatę oraz są profesjonalnie prezentowane. "Misio" poruszajacy się nienaturalnie wydłużonym kłusem ringowym zazwyczaj uzyskuje lepszy wynik niż energooszczędny "wilk" :( W ringu jednak nie chodzi już chyba o ocenę wartości użytkowej, lecz wyłącznie o względy estetyczne, a szkoda :( Szamanko -> chód to po prostu rodzaj ruchu np. stęp, kłus, galop :) Na ringu husky ma poruszać się kłusem "po okregu" oraz "tam i z powrotem" czyli "od" i "do" sędziego. Chodzi o to, aby sędzia mógł zobaczyć pracę kończyn od przodu i od tyłu oraz z boku. W tej ostatniej sytuacji widać również płynność ruchu, zachowanie się/stabilność linii grzbietu, sposób noszenia ogona itd.
  18. Prawdę mówiąc nie wiem co wy chcecie od pedigree :o To, że ma w sobie więcej soi niż tzw. lepsze karmy nie oznacza wcale , iż jest podłej jakości. Z pewnością jest to lepszy wybór niż karmienie psa resztkami ze stołu, nadpsutymi wędlinami itp. Jest to też opcja półwegetariańska :lol: Znam psy, które po pedigree wygladają i czują się świenie oraz takie, które mają sensacje żołądkowo-jelitowe albo reakcje alergiczne po Eukanubie, Royalu czy Purinie Pro Plan. NIE MA UNIWERSALNEJ KARMY DOSKONAŁEJ! To co służy jednemu psu, innemu może szkodzić. Trzeba dobrać karmę do potrzeb zwierzaka i zgodnie z jego tolerancją pokarmową. I trzeba mieć jeszcze budżet pozwalający na karmienie psa karma z górnej półki cenowej. Zawsze też pozostaje opcja karmienia tradycyjnego, gotowanym w domu, specjalnie dla psa jedzeniem. Acha - jeśli dla kogoś ważna jest niska cena karmy suchej przy dobrej jakości to zawsze lepsza od kolorowego darlinga czy pedigree jest karma bez barwników czyli np. "PolKarm" :P
  19. Miewam chwile zwątpienia, ale... Optymizm mam chyba w genach :lol:
  20. No jasne, że dla Buffy też musi tam być miejsce. Przyjaźń psia i ludzka to taki wdzięczny obiekt do opisu i fotografowania :)
  21. Niestety to absolutna prawda co napisała NigdyNigdy :roll: Co pies to inny przypadek :-? Z trzech "babek", które ze mną mieszkają na codzień dwie w zasadzie lubią małe psiaki - albo się z nimi bawią, albo je ignorują. Ale trzecia "jędza" po prostu "nienawidzi" małych psów, a jeszcze bardziej nie cierpi tchórzliwych i poddańczych :evilbat: Co ciekawe te dwie "tolerancyjne" są znacznie bardziej smowolne="huskowe", a ta trzecia to "niehusky", który jest w niezwykle silnym związku emocjonalnym ze mną, niemal mnie nie odstępuje na spacerach :roll: [quote name='Szamanka']nie wiem co robić..nikt nie pozwoli by mój pies uczył się na jego psie zasad kultury[/quote] Skądś znam ten problem. Pracuję nad nim od wielu lat. Podstawą jest posłuszeństwo - trzeba takiego psa bezustannie szkolić tzn. ćwiczyć nabyte umiejętności. Już sama nie wiem co jeszcze mogę zrobić poza szkoleniem i unikaniem spotkań z małymi psami :-? Czasem całymi miesiącami jest OK, aby nagle znów coś się zepsuło :( Coż... tak bywa :roll:
  22. Dostałam, dostałam :D Tylko, że nie było mnie przy kompie 2 dni i mi się skrzynka zapchała :lol: Ale już jest OK. Fotki obejrzałam. Są superowe :klacz: Piękna okolica, cudowne, jesienne kolory i psy 8) Dziękuję :calus:
  23. A więc czekamy na stronkę Kiby :D
  24. [size=6][color=darkblue]Sto lat!!![/color][/size] :BIG:
  25. Zarówno Derek jak i potomstwo "z Banciarni" to raczej psy w rękach "zaprzegowców", którzy ostatnio nielicznie zaglądają na to forum :-? Trudno Ci będzie złapać kontakt :( Ale warto próbować :)
×
×
  • Create New...