Jump to content
Dogomania

SH

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SH

  1. Czyli, że to pierwszeństwo alfy w hierarchii stada niekoniecznie jest pierwszeństwem w naszym ludzkim rozumieniu... Pierwszeństwo nie koniecznie jest równe byciu pierwszym w drzwiach :lol: Dobrze myślę? Więc jak to się ma do "książkowych" sposobów przejmowania i demonstrowania przywództwa w stadzie :roll:
  2. Pewnie, że wśród hodowców w przewadze są ci godni zaufania :D Znam wielu takich, tyle że nie podzielają mojej pasji w kwestii rasy :wink: A jeśli chodzi o nieuczciwość niektórych osób to mam, być może, nieco spaczony poglad, bo od lat jestem członkiem oddziałowego sądu koleżeńskiego i w związku z tym mam kontakt głównie z sytuacjami konfliktowymi pomiędzy członkami związku :(
  3. SH

    o spacerach

    I właśnie o to chodzi :D Husky nie musi być więźniem smyczy! Przepis na udane pożycie z "wolnym" husky może, więc brzmieć np. tak: dobre wychowanie + ograniczone, ale jednak zaufanie + odpowiednia porcja uwagi poświęcanej psu + możliwość bezpiecznego wydatkowania energii :D
  4. I jak wypadła Panom ich "chwila prawdy" ? :wink: :lol:
  5. Gratuluję znajomych i przyjaciół :D U mnie nie jest aż tak źle :wink: Też mam grono tych sprawdzonych, ale... oni okurat nie są hodowcami mojej rasy (no może z jednym wyjątkiem).
  6. [quote name='NigdyNigdy'][i]Szamanka napisał: - - mój pies raczej nigdy nie przechodzi pierwszy przez drzwi [/i] Ja nie wiem, co Wy z tymi drzwiami To jakaś świętość jest czy co? To, że alfa przechodzi pierwszy przez drzwi to mocno przegięta teoria jest. [/quote] I tu mam podobne zdanie ... W moim stadzie też nie działa taka zasada, a raczej wręcz przeciwna, czyli jak z Bursztynem :roll: Nie mam najmniejszego problemu z wyegzekwowaniem przechodzenia przez drzwi jako pierwsza, ale nie zawsze to robię, bo zauważyłam, ze moja sunia alfa niemal zawsze wchodzi dostojnie jako ostatnia, wrecz przepuszcza mnie przodem. Jest dokładnie tak jak napisała NigdyNigdy "czeka, aż cała hołota z hukiem przekroczy próg, aby potem ze stoickim spokojem i komfortem, majestatycznie wejść do pomieszczenia" :lol: Bardzo podobnie wyglądają powitania - poranne, zaraz po obudzeniu się i te po moim powrocie do domu. Obie "młode" pchają się jedna przez drugą do poczochrania, a najmłodsza czasem próbuje na mnie wskakiwać, aby polizać mnie po twarzy. W tym czasie alfa, często jeszcze leżąc, łaskawie podnosi powiekę... czeka na gest przywołania, powoli podchodzi i... "pozwala" mi się ze sobą przywitać :lol: Dzięki temu, że szaleństwa "młodzieży" już miną mamy ten czas wyłącznie dla siebie :D
  7. SH

    o spacerach

    No bo najpierw by trzeba ustalić, co to znaczy "ucieka" :lol: To, że biegnie przed siebie ile sił w łapach? :roll: To, że lubi pogonić kota czy zająca? :roll: Raczej nie jest to ucieczka tylko naturalne zachowanie husky :lol: A ponieważ część, co bardziej nerwowych, właścicieli w tym momencie zaczyna "uciekiniera" gonić z dzikimi okrzykami to nie nie ma się co dziwić, że delikwent jeszcze szybciej przebiera łapam :evilbat: Toż to super zabawa kiedy Pan biegnie za mną... ciekawe kto bedzie szybszy :lol: Nieco inaczej ma się sprawa ze zwiedzaniem świata na własną łapę podczas "ucieczek" z posesji, kojca itp. Te są już znacznie bardziej niebezpieczne i trudniejsze do opanowania :-?
  8. SH

    o spacerach

    I niech mu tak zostanie :D Moje babki też zawsze wracają - jedna robi to już ponad 9 lat :evilbat: tzn. ma już tyle, a zawsze była puszczana i zawsze wracała :lol: Oczywiście takie luziki mają tylko w sprawdzonym, rozległym terenie. Absolutnie nie ufam im w lesie i w mieście. No... może tej najstarszej w mieście już tak 8) Beni ma prawo do swobodnego spaceru nawet w pobliskim, małym parku. Ale ona jest już na tyle "stacjonarna", że mam pewność, iż nie ruszy za żadnym psem czy inną zwierzyną (np. wiewiórką) :lol:
  9. SH

    Metryka

    BRAWO Zdzichu :D Dawajcie jakąś fotkę - chcemy obejrzeć jak się chłopak rozwija.
  10. SH

    o spacerach

    Wszystkie :P :lol: Począwszy od biologicznych i emocjonalnych po te wyższego rzędu :evilbat: (te ostatnie są niezwykle istotne zwłaszcza w przypadku husky :wink: )
  11. Niestety życie mnie nauczyło, że nawet najlepsi znajomi bywają zawodni w kwestiach finansowych :( Zawsze podpisuję umowę na piśmie - i jako hodowca, i jako właścicielka reproduktora.
  12. GRATULACJE!!! Dla wygranych i tych mniej zadowolonych z wyników 8) Dziękuję za wyniki i mnóstwo fotek, które dostałam mailem. Dzięki Wam wszytkim, żal, że nie mogłam tego widzieć na własne oczy, jest nieco mniejszy :)
  13. Z powyższą argumentacją NigdyNigdy nie sposób się nie zgodzić 8) Ja dodam jeszcze, że takie polowanie na psa, w przypadku mojej suńki, kończy się w momencie dopadnięcia i zmuszenia do zajęcia pozycji "kołami do góry". Kiedy pies leży=jest "martwy", moja jędza odchodzi jakby nigdy nic :evilbat: Nie ma morderczego instynktu, nie zagryza tego psa. Być może dopiero wówczas dociera do niej, że to ten sam gatunek :roll: Na koty i ptaki moje sunie nie polują - wystarczy im satysfakcja z przepłoszenia ich :wink: Zupełnie jakby miały świadomość, że nie są w stanie ich dopaść :roll:
  14. SH

    o spacerach

    Zyć się da tylko... co to za życie :roll: :( Pies nie ucieka od stada, z którym mu dobrze tzn. które zaspokaja jego potrzeby :P Ale oczywiście masz Marta prawo decydować o stylu życia Twojego psa. No i z pewnością niczego mu u Ciebie nie brakuje :D
  15. Jeśli tylko te rady, komentarze i koncepcje cokolwiek Ci pomogły to właśnie o to chodziło. Po to jest to forum, jak sądzę :D Być może trop z bratem="psem" jest całkiem bliski prawdy :roll: Warto to sprawdzić tzn. brat musiałby zaprzestać tych "psich" zachowań.
  16. :new-bday: FIBI :D
  17. Tylko po co pyta jeśli nie oczekuje odpowiedzi :confused:
  18. Dzięki za foty AnTu :)
  19. Mimo, że porada Klaudii:-) nie była zbyt trafiona to jednak diagnoza stojaca u jej podstaw jak najbardziej słuszna :) Pies może się czuć nieco zdominowany przez brata i dlatego nie chce go wyprzedzać. Brat nie może się zgadzać na bieganie obok siebie. Powinien natomiast zachęcać psa i nagradzać go (pochwałaą słowną) kiedy ten biegnie przodem.
  20. Gratulacje dla wszystkich zwycięzców :laola:
  21. O ile, dobrze pamiętam taki kurs kwalifikacyjny musi mieć 350 godzin dydaktycznych. Więc jak zmieści się on w ramach tego dającego dodatkowo uprawnienia dogoterapeutyczne :roll: Czy tematyka ściśle dogoterapeutyczna nie zostanie przez to okrojona do kliku godzin? I po co ta część pedagogiczna dla osób, które już mają takie kwalifikacje? Po co mam płacić za coś co już wiem i praktykuję od kilkunastu lat? Dlaczego nie ma samego kursu dogo? A zresztą niech się ludzie dokształcają, bo tego wymagają nasze czasy :) I przynajmniej organizatorzy zrobią na tym kasę :evilbat:
  22. :oops: Faktycznie nie ma stwierdzenia "na piśmie"- ale umowa ustna też jest wiążąca tyle, że trudniej udowodnić jej treść w razie sporu :roll: Zatem po prostu lepiej mieć "podkładkę" w postaci papierowej :)
  23. Taaaa, to też jest całkiem prawdopodobne :) Nie każdy ma tyle zacięcia do pisania na forum :lol:
  24. Weź proszę do ręki kartę krycia i przeczytaj dokładnie - zwłaszcza to co jest napisane małymi literkami :wink: Właściciel reproduktora i suczki podpisują na karcie krycia oświadczenie, że zawarli na piśmie umowę o sposobie rozliczenia się za krycie. Jeśli takiej umowy nie zawarli, a złożyli podpisy to... poświadczyli nieprawdę :-? Zaufanie... :hmmmm: Obawiam się, że w obecnych czasach moje zaufanie kończy się dokładnie w tym miejscu, w którym zaczynają się zobowiązania finansowe :roll:
  25. Chyba właściciel kandydata na reproduktora trochę się przeraził wielkością "wkładu inwestycyjnego" koniecznego przed czerpaniem "zysków" :lol:
×
×
  • Create New...