Jump to content
Dogomania

SH

Members
  • Posts

    2423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by SH

  1. Poza 3 wnioskami CWC (od 3 róznych sędziów!)potrzebny jest jeszcze tzw. odstęp czasu, czyli między pierwszym/otwierajacym a ostatnim/kończącym wnioskiem musi upłynąć 6 miesięcy i 1 dzień. Biorąc pod uwagę terminy w/w wystaw ten warunek nie został spełniony. Może jednak Dakota dostał dostał jakieś CWC wcześniej niż w Grudziądzu? Poza tym pies zostaje formalnie championem w momencie wystawienia dyplomu, a nie w chwili zdobycia CWC ponieważ zdobycie wymaganej ilości i rodzajów certyfikatów nie jest równoznaczne ze zdobyciem tytułu. Dyplom jest wystawiany [u]na wniosek właściciela [/u]dopiero po otrzymaniu przez ZG sprawozdania z wystawy, na której pies zdobył ostatnie wymagane CWC. Znam przypadki, w których nie wystawiono dyplomu ponieważ w sprawozdaniu nie było potwierdzenia otrzymania CWC lub Zw.Mł. przez danego psa.
  2. Skoro w pośredniej suńkach jest Nikita to w pośredniej chłopakach jest pewnie Nemo Nike's , a suńka championka to WHISKY BLACK LABEL Syberyjska Rapsodia - ale może się mylę :roll: No i suczka-weteranka to chyba Nunami Fortunatus 8)
  3. Jak najbardziej zwłaszcza jeśli jest przy okazji miłośnikiem psów znającym się na ich psychice i jej układaniu :) A przy tym ma duuużo czasu, który chce poświecić pracy z niepelnosprawnymi.
  4. [quote name='Szamanka']jeśli mój pies ma umaszczenie wilczaste ( z resztą widać na avatarku) to jakiego koloru powinien mieć ringówkę?[/quote] Z avatarka patrzy raczej pies czarno-biały :roll: Ewentualnie czarno-szaro-biały :) Przy takim umaszczeniu całkiem nieźle sprawdza się czarna ringówka. I na pewno nie wymaga tak częstego prania jak biała :wink:
  5. Pies łakomy to zwierzę cudowne do ukladania :evilbat: Twój problem z niesfornością bierze się pewnie stąd, że nagradzasz właśnie to przebieranie łapkami :P A nagroda powinna trafiać do psiaka TYLKO I WYŁĄCZNIE w tej chwili kiedy stoi on poprawnie i [u]nieruchomo.[/u] Wystarczy powściągnąć swoją niecierpliwość w osiągnieciu sukcesu- wzorcowej postawy psa. To trudne, ale możliwe do wykonania :D I a propos "sztuczek", które znacznie lepiej wyglądają jaką "metody"... każdy ma własne sposoby uwypuklania zalet i maskowania niedociągnięć, jednak ukrywanie wad już nie jest, moim zdaniem, OK. Choć oczywiście należałoby najpierw zdefiniować pojęcie "wady". Jeżeli jednak uwzględnić te zdefiniowane już we wzorcu, to niewiele da się ukryć, zamaskować itp. Wprawne oko sędziego i tak je zauważy. Gorzej jeśli te sędziowskie oczy nie chcą lub nie potrafią zbyt wnikliwie się przygladać i służą do oceny jedynie zgrabnie wykreowanych pozornych walorów :( W pewnym sensie nieszczęściem polskich wystaw jest to, że poza byciem imprezą typu show są one równocześnie narzędziem selekcji hodowlanej :-? Gdyby było inaczej, tzn. wystawa byłaby jedynie konkursem piękności to... hulaj dusza, piekła nie ma :evilbat: Niech się wszyscy pudrują, malują, strzygą itp., itd. Byle tylko osiagnąć efekt wizualny. Niestety "fryzury" i tytuły wystawowe nie są dziedziczne w przeciwieństwie do np. wad anatomicznych :(
  6. Przyłączam się do pytania o konkretne przykłady tych "wielu strzyżonych"... I jeszcze mała uwaga - Nitor NIvalis, napisałaś, że WSZYSCY wystawiający stosują jakieś "sztuczki" aby ukryć wady... Nie mogę się z tym zgodzić :evilbat: Z całą pewnością nie wszyscy :P Nie robią tego ani debiutanci, ani niektórzy "starzy" wyjadacze. Ci pierwsi dlatego, że nie wiedzą jak i po co, a Ci drudzy dlatego, że choć wiedzą jak to, z wielu powodów, nie muszą "czarować" sędziego :evilbat:
  7. [quote name='NitorNivalis']skoro inne rasy moga byc poprawiane "recznie" dlaczego i nie siberiany ktorym rowniez mozna pomoc w przybraniu tej najlepszej dla nich pozycji.[/quote] A może właśnie dlatego nie należy ich "ręcznie" ustawiać, że należą do ras pierwotnych i jako takie powinny być autentycznie naturalnie piękne? BTW Naturalność nie wyklucza kąpieli, przyczesania i doskonałej współpracy z wystawcą. To akurat staje się już chyba nawet w Polsce wystawowy standard. Wystawcy - debiutanci to zupełnie inny rozdział. Oni dopiero się uczą. I jeszcze wierzą, że wystarczy piękny pies aby zdobyć laury :evilbat:
  8. [quote name='Manu']sedno jest nie w tym, że u mieszkającego na dworzu psa sierści jest więcej tylko, że malutko jej traci na co dzień [/quote] Pewnie jest w tym trochę prawdy, ale... :P Moje suńki jak już obrosną to trzymają futro aż do linienia. Na codzień, mimo że mieszkają w bloku, wcale nie gubią włosa. Stałe gubienie włosa to raczej cecha samców.
  9. [quote name='danek']Chyba coś w tym jest, ze psy w bloku mają mniej sierści.[/quote] A ja się z tym nie zgadzam - moje husky mieszkaja w bloku i mają rewelacyjne futra. Oczywiście wtedy kiedy je mają, a nie w okresie linienia czy obrastania :P Dobra szata bierze się - oczywiście w sporym uproszczeniu - z dobrych genów i dobrego żywienia. Miejsce zamieszkanie ma minimalne znaczenie. Gdyby było inaczej, psy z Włoch i Hiszpanii powinny być chronicznie "łyse", a nie są :P Co świetnie widać na ringach wystawowych :D
  10. SH

    o spacerach

    Świetny tekst [b]danek[/b] :D Wynika z niego jasno, że można dojść do porozumienia z własnym haszczakiem, choć z pewnością nie jest to łatwe i wymaga sporo inwencji oraz czasem mocnych nerwów :evilbat: Niezwykle cenna jest też uwaga o tym, że do każdego psa należy podchodzić indywidualnie - nie ma jednego klucza do wszystkich drzwi :P Są, co prawda tacy, którzy używają wytrycha :wink: Ale w przypadku psów jest to droga do nikąd :-?
  11. GRATULACJE, GRATULACJE, GRATULACJE!!! Dla wszystkich zwycięzców i dla tych co na dalszych lokatach :D
  12. Ja tam jeszcze planuję trochę pożyć :wink: :lol: Ale faktem jest, że trzeba zabiegać o młodych, chętnych do nauki i pracy. Obserwując m.in. to forum mam jednak dość miłe spostrzeżenia. Sporo tu młodych, zaangażowanych w psiarstwo i prezentujących "zdrowe" poglądy :D
  13. Jeśli dobrze pogrzebiesz w archiwum to znajdziesz setki postów na ten temat. Jeżeli je nawet wszystkie przeczytasz to i tak nie będziesz wiedział więcej niż wiesz teraz :lol: Co właściciel to inna opinia w tej kwestii :P Ogólnie sprawa wyglada tak - husky potrzebuje dużo ruchu, ale... Dość trudno mu tę porcję ruchu zapewnić, bo: 1 - nie chodzi o dreptanie przy nodze, ani nawet szybki marsz 2 - nie chodzi o to by było to akurat 5 czy 10 km 3 - nie chodzi o to by było to codziennie to samo 4 - nie da się wybiegac husky ot tak np. na psim spacerniaku. O co więc chodzi? 1 - ruch powinien być dość intensywny aby "zmęczyć" haszczaka 2 - forma musi być atrakcyjna dla husky ( -> np. bieganie solo z Panem, lub lepiej w psim zaprzegu ale można też wybiegać psa na torze agility, tyle, że to forma dla bardzo pracowitych i doświadczonych w szkoleniu ) 3 - dystans należy dostosować do wieku i temperamentu psiaka, temperatury otoczenia, własnego kalendarza zajęć (nie ma co forsować malucha, ani nadrabiać całotygodniowe, wymuszone pracą Pana leniuchowanie organizując 15 km eskapady w weekend ) Poza tym husky to jednak ( mimo odmiennego przekonania większości właścicieli tej rasy - w tym mnie samej :lol: ) przede wszystkim przedstawiciel canis lupus familiaris, a dopiero potem zaprzęgowiec. Potrzebuje dobrej karmy, pielęgnacji szaty, profilaktyki weterynaryjnej, normalnych spacerów w celu załatwnia potrzeb fizjologicznych itp., itd. [b]A najbardziej potrzebuje towarzystwa i dobrego, mądrego wychowania![/b] Husky to nie jest pies mogący całymi dniami czekać na powrót Pana, który go, nawet codziennie, zabierze na 10 km rajd rowerowy, a potem np. zamknie w kojcu albo zajmie się swoimi sprawami. Z husky trzeba BYĆ na codzień aby móc docenić jego prawdziwe zalety.
  14. SH

    chow-chow

    Witamy nowego forumowicza :D
  15. [quote name='HUSKYTEAM']Jednak nie mogę nie zauważyć, że: Cytat: Na "ręczne" korekty można sobie pozwolić w ostateczności! Husky to rasa zwyczajowo wystawiana w tzw. sposób wolny, czyli bez ustawiania rękami nie jest prawdą, bo w 99% przypadkach handlerzy ustawiają łapy psom. Jedni robią to w sposób jaki nazywam "na beszczela" czyli po prostu ręką, inny w sposób nieco subtelniejszy, czyli tak sterują psem, żeby przyjął optymalną pozycję [/quote] No nie, albo ja nie dość jasno to napisałam, albo jestem ślepa i nie widzę co robi 99% handlerów :lol: Moim zdaniem "na bezczela" ustawia huksy 6-7 handlerów, ale może reszta robi to na tyle dyskretnie, że nie widzę :roll: Doprecyzuję więc co miałam na myśli... "Ręczna korekta" -> to właśnie ustawianie łap "na bezczela" :lol: Wszelkie triki z użyciem smakołyków, gestów, układu nóg, kroczków itp, itd, to nie jest "ręczna korekta" tylko pokaz umiejętności wspólpracy z psem :P I jeszcze "kto to jest handler?" -> każdy kto prezentuje psa na ringu, bo nie tylko "profesjonał" jest wg. mnie handlerem :)
  16. O tak, prawdziwe syzyfowa to praca :lol: Ale... ja chyba to lubię :o :wink:
  17. [quote name='dachenoceras']Zacznij od utrzymania psa w pozycji nieruchomej nie ważne jaka postawa - smakołyk przd nos i niech się w niego wpatruje - nie ma prawa drgnąć i tak ciągle, coraz dłużej - nagradamy oczywiście tylko porządane zachowania. [/quote] To nie zupełnie tak - jeśli będziesz nagradzać za dowolną postawę to pies nie nauczy się prawidłowej! Złe nawyki trudniej wyplenić niż od razu nauczyć nowych=dobrych :P [quote name='Savannah']na początku moze stac dowolnie, byle by stał, dopiero w miare uczenia gdy piesio już bedzie stał chwilke nieruchomo mozna się zając przestawianiem mu kończyn, do właściwej pozycji, jeśli takowej nie przyjął sam[/quote] I znów się nie zgodzę. [b]Po pierwsze[/b] - jeśli pies ma prawidłową budowę to potrafi samodzielnie przyjąć prawidłową postawę "stój", która można ewentualnie skorygować robiąc dodatkowy kroczek lub inny ruch. Na "ręczne" korekty można sobie pozwolić w ostateczności! Husky to rasa zwyczajowo wystawiana w tzw. sposób wolny, czyli bez ustawiania rękami jak to ma miejsce u ras ozdobnych i miniaturowych oraz ras mysliwskich, gdzie w specjalny sposób przytrzymuje się ogon i/lub głowę. [b]A po drugie[/b] - to samo co powyżej -> raz wyuczone złe zachowania bardzo trudno korygować. [quote name='Izka.w']dany osobnik sie wysila aby zrobić wrażenie na innych psach i wobec tego wypadają dużo lepiej niż zwykle [/quote] Niestety to nie takie proste :P Towarzystwo innych psów na ringu najczęściej rozprasza nowicjusza, a często również wyzwala zachowania agresywne :P Zwłaszcza jeśli na dodatek handler jest podenerwowany i ostro ściąga ringówkę :evilbat: Zjeżony, warczący i miotający się na cieniutkiej ringówce psiak to chyba nie jest to o co Wam chodzi? A na pewno nie jest to to, o co chodzi na wystawowym ringu :evilbat: Poczytajcie jeszcze raz to co napisał HUSKYTEAM ze dwie strony temu :D
  18. Nie, to nie ta Wysoka :lol: Chodzi o Wysoką koło Wadowic. Tam juz po raz 10 odbędą się zawody "O złoty but". kilka informacji znajdziesz np. tutaj [url]http://www.wadowice.net.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=46&mode=thread&order=0&thold=0[/url]
  19. SH

    chow-chow

    Ech... znam podobnie beznadziejnych ludzi. Niestety część z nich ma czelność nazywać siebie hodowcami :evil:
  20. SH

    chow-chow

    Życzę powodzenia :D Choć lepiej, aby taki miot się wcale nie urodził :-?
  21. A ja już wiem dokąd się wybiorę :) Będę w niedzielę w Wysokiej - o ile śnieg nas nie zaskoczy :lol: Zatem za wszstkich "kieleckich" wystawców będę trzymać kciuki na odległość :D Ze szczególną mocą za tych, co pierwszy raz :wink: [quote]w jaki sposób ćwiczysz ze swoimi psiakami postawę, to że tak ładnie wytrzymują w bezruchu?[/quote] Jest to typowe pytanie, które jest równoczesnie odpowiedzią :lol: Każdy wystawca i każdy pies to inna metoda :P A kluczem jest "ćwiczenie" po prostu :evilbat: Z podstaw szkolenia wynia, że pies chętnie powtarza zachowania, które są nagradzane :) A nagroda powinna być tylko wtedy kiedy pies stoi w odpowiedniej/pożądanej pozycji, a nie wtedy kiedy skakaniem lub szczekaniem domaga się smakołyka :lol: Potrzebna jest jeszcze umiejętność koncentrowania na sobie uwagi psa, ale to przecież są podstawy wychowania :-?
  22. SH

    chow-chow

    E-mail to fajna sprawa, ale nie jest to jeszcze przyjęta droga załatwiania spraw urzędowych, a taka jest zażalenie wnoszone do zarządu ZKwP. Jaką masz gwarancję, że te maile dotarły do zarządu? Żadnej :( Mogły po prostu zostać skasowane przez osobę czytajacą pocztę :roll: No a w drugim przypadku to bym po jakimś miesiącu zapytała co podziało się w tej sprawie. Tylko, że lepiej mieć na te wszystkie działania podkladkę w postaci pisma (papierowego). Rozmowa telefoniczna, czy wymiana e-maili to dowody zbyt ulotne :evilbat:
  23. No tak... trudno ruszyć zastały układ :-? Ale warto próbować. Małymi kroczkami... stale "do przodu" :D I koniecznie trzeba szukać wsparcia wśród innych maluczkich = szeregowych czlonków związku. W grupie raźniej i szanse na efekty są wieksze :P Wiem jak trudno zmobilizować "zwykłych" ludzi do aktywnego udziału w życiu związku, ale mimo to każdemu nowemu członkowi proponuję przynajmniej włączenie się w pracę sekcji itp.
  24. SH

    chow-chow

    [quote name='Iwa-R']Tylko jak temu zaradzić, jeśli zgłasza się "nieprawidłowości" do Związku, a Związek nic z tym nie robi? Ja znam przynajmniej 2 takie "hodowle". [/quote] Znasz te hodowle i co dalej? Czy złożyłaś do zarządu oddziału pisemny wniosek o ukaranie hodowcy za łamanie regulaminu? Zarząd ma obowiazek ustosunkować się pisemnie do takiej skargi. Jesli tego nie robi możesz napisać wyżej tj. do ZG albo wprost do Rzecznika Sadu Koleżeńskiego.
  25. Blisko, coraz bliżej... do wystawy w Kielcach i zawodów "O złoty but" w Wysokiej. Dokąd się wybrać :hmmmm:
×
×
  • Create New...