-
Posts
2423 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SH
-
Dzięki, dzięki, dzięki :angel: Zwłaszcza, że to tekst, a nie gotowe obrazki, więc pozwala poużywać wyobraźni :ylsuper:
-
Piekne foty [B]manu :loveu: [/B] Pancelot -> chyba nici z Twojego szczeniaka u mnie :roll: W tym roku raczej nie planuję szczeniąt. Chyba, że zimą 2006/2007. A co do rozpórki w miniszelkach dla minipsiaka to chyba po prostu jej niewidać, bo jest minimini :lol:
-
Mikart juz widzę Twoją fotkę :multi: Pancelot -> kto jak kto, ale Ty powinieneś wiedzieć, ze to szelki do uciągu :roll: A w końcu dla takiego malca tak dociążone sanki to prawdziwy weightpulling :lol:
-
Proszę! To jest najlepszy i autentyczny dowód na to, że można się obejść bez kolczatki.
-
Miśka -> odwaliłaś kawał dobrej roboty :klacz: Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi, więc... nie powinnaś czuć się winna popełnienia błędów tylko dumna z końcowego efektu :B-fly: A wnioski... już je wyciągnęłaś :happy1:
-
Nie widzę Twojej fotki mikart :roll:
-
Takie OC to dobre rozwiązanie. A w jakich firmach macie te polisy i jakie szkody obejmują? Czy aby na pewno te związane z pracą w zaprzegu?
-
Cóż, nie dziwię się, że w guardach nie dałeś rady wyprowadzać psa. To jest w końcu sprzęt do pracy, a nie do spacerowania :cool3: Kolczatka to, rónież moim zdaniem, złudzenie panowania nad psem. Wychodzę na spacery równocześnie z 3 husky na zwykłych, zaciskowych obrożach - łączna waga ok. 75kg - i daję sobie radę, a nie jestem strong manem :eviltong: Twój pies, Twój wybór. Nie dziw się jednak, że wywołuje... :roll:
-
Cierpliwie czekam na wiecej... a tak BTW - z rozpiski wyników na stronie podanej przez Andrzeja G. widzę, że z powodzeniem startował też mój dobry znajomy Grzesiek Burzyński. W jego teamie biega psiak z moim przydomkiem :loveu:
-
Ja nie mogę :roflt: Toż to kompletna paranoja :eek2: Czyli rzecz jest zawarta gdzieś w kodeksie drogowym?
-
Może, więc zaprosisz na swoje osiedle jakichś huskomaniaków i puścicie stadko haszczaków przeciw stadku dzików :???: Wtedy pierwszą ofiarą będzie dzik :eviltong: Oczywiście to żart, ale... sytuacja nie jest wesoła :roll:
-
Fakt, że koncepcja biegania zaprzęgiem z kołatkami jest dość szokująca :-o To tak jakby rowerzysta miał jechać z działajacym non stop dzwonkiem :roll: I skad wogóle te kołatki :crazyeye: Jest na to jakiś przepis?
-
O psie, który jeździł koleją i dogomaniakach
SH replied to szybszy_od_dylizansu's topic in Siberian Husky
Serce rośnie jak się poznaje takie historie z happy endem :loveu: -
:niedowia: Na Śląsku jest trochę inaczej. Może dlatego, że tutaj w każdym lasku, parku, a nawet czasem po osiedlowych alejkach biegają zaprzęgi i ludziska na rowerach z haszczakiem pomykającym przodem :lol: W końcu to właśnie w Katowicach 25 lat temu zamieszkała pierwsza sunia husky, więc ludziska już przywykły do tych widoków ;) Częściej niż pseudotroską o psy pracujące w zaprzegu lub przy rowerze spotykam się z pytaniem "dlaczego te pieski nie ciągną sanek?", kiedy idę z moimi suńkami na obowiązkowe "siusiu" :)
-
Każde puszczenie haszczaka luzem, nawet to w setki razy sprawdzonym, bezpiecznym terenie, jest ryzykiem! Z mniej zabawnych faktów -> zdarzają się przypadki zaginięcia lub przedwczesnej, tragicznej śmierci nawet tych psiaków, które nigdy nie biegały luzem :-( Po prostu ryzykowne jest już samo posiadanie husky ;)
-
Pewnie nie będę oryginalna, ale przeczytałam ten wątek z ogromną przyjemnością. Dzięki i proszę o jeszcze :-) Liczę też na bogato ilustrowany reportaż z zawodów :cool3:
-
Poza poradami z powyższych postów proponuję baaardzo się cieszyć na widok załatwienia "sprawy" na spacerze i zupełnie ignorować "wypadki" w domu tzn. sprzątać je wówczas gdy psiak nie widzi i nie komentować. Karcenie słowne i demonstracyjne zachowania związane ze sprzątaniem mogą, paradoksalnie, stać sie nagrodą, o którą będzie zabiegać pies :roll:
-
No taaaa... pomysł z Big Mac'iem za pazuchą choć z pozoru doskonały ma jednak pewną wadę ;) Wspiera także konkurencję :eviltong: A propos naturalnej postawy to po prostu trzeba ją "wzmocnić" przez warunkowanie tzn. podawanie komendy, kiedy pies przyjął tę właśnie pozycję i... obfite nagradzanie. Niby takie proste... a jednak wymaga sporo pracy i współpracy :lol:
-
Moja kochana Benisia wśród zwycięzców rankingu :-o "Jezu jak się cieszę" :loveu: Gratulacje dla wszystkich :Rose:
-
Tak to bywa jak się podejmuje pochopne decyzje w wieku "nastu" lat :roll: Potem zakłada się rodzinę, rodzą się dzieciaki i... zaczynaja się schody. Wielu nadal troszczy sią o swoje zwierzaki, włącza w to partnera i potomstwo, ale bywają i tacy, którym zmieniają się priorytety, zaczyna brakować czasu dla psa, kiedyś wielkiego przyjaciela :-( Smutny jest los takich psiaków:placz: Oby to samo nie spotkało rodziców, którzy staną się niedołężni i zaczną przeszkadzać swoim dzieciom w robieniu kariery. A dzieciak, nawet mały, jest świetnym obserwatorem i może wyciagnąć z takiego zachowania "starszych" niewesołe wnioski na porzyszłość.
-
[B]Gratulacje dla jubilatów!!![/B] A ja znów z poślizgiem :roll: (ach te problemy z netem :comp26: ) 8 stycznia moja szpicka skończyła 2 latka i dla niej właśnie spóźnione, ale szczere :new-bday:
-
NigdyNigdy & HUSKYTEAM -> podpisuję się pod Waszymi opiniami wszystkimi łapkami. I dlatego tak uparcie lansuję hasło: ważna jest nie wielkość "budy" lecz ilość czasu, który możesz spędzać z psem. A szczególnie z husky!
-
Szkoda słów! Że też takich ziemia nosi.
-
Jak zauważyła Miśka już wielokrotnie dochodzilo na forum do dyskusji na temat walorów rasy. Wystarczy przesledzić stare wątki. Na to czy pies bedzie nadawał się do puszczania go luzem sklada się wiele czynników. Dwa, moim zdaniem, [B]najważniejsze to predyspozycje psa i umiejętności właściciela.[/B]
-
Gratulacje dla Luki i jej ludzkiej rodzinki :-D A u nas wczoraj też było małe święto. Beni, babcia Luki, skończyła 9 i pół roku :biggrina: