Tak, tak demolki to straszna rzecz. Przy malych yorkach to moze niewiele sladu bedzie, ale dizy pies potrafi przewrocic dom do gory nogami. Mnie te to dotknelo, kiedy musze zostawic Armaniego na 6 godzin samego. Wczesniej zostawal na tylko 4 godziny gora i bylo ok. bo spal. Po dwoch demolkach (raz moje ustawy staly sie atakiem jego zebow, dwa bylo to pelne wiadro ze smieciami, ktore zapomnialam wyrzucic pred wyjsciem PFUJ) postanowilam, ze ja mu znajde zajecie na te godziny samotnosci (to jeszcze dwa dni bedzie tak dlugo sam). Zawiazalam w stara skarpetke pare smakolykow, to jeszcze w stary recznik i zostawilam cichcem w kacie. Oczywiscie jak przyszla to ze skarpetki zostaly strzepy i mnostwo okruchow lezalo na podlodze (po tych chrupkach), ale reszta byla cala ! Takie niespodzianki zájmuja psa na troche. Mozna tez zostawic jakas specjalna zabawke, ktora jest tylko od "okazji".