Jump to content
Dogomania

sabina

Members
  • Posts

    108
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sabina

  1. Nie moge niestety pisac dalej o rehabilitacji.... Pozegnalismy Armaniego w poniedzialek, powstaly komplikacje pooperacyjne....
  2. Z dnia na dzien jest lepiej. Armani musi chodzic b. powoli, zeby na chora noge stawac, wiec musimy aplikowac mu krotkie spacerki i uwazac, zeby sie nie zapomnial i nie zrobil zednych szybkich ruchow, bo cala konstrukcja sie rozleci. W piatek i wczoraj mial nalozony kolnierz, zeby nie drapal rany i nie wyciagal nici ze szwow, dzis zdjelismy mu ten kolnierz, ma troche sowbody i moze sie wreszcie "wylizac" z ran, czyli ogolnie zrobic psia toalete. Patrzymy caly czas czy nie gryzie swojej rany, ale chyba zrozumial i zostawia noge w spokoju. Mysle, ze go juz tak nie swedzi jak zaraz po operacji. Na noc nalozymy mu znow kolnierz dla bezpieczenstwa. Dzis odkrylismy krew w moczu, niedobrze. Byc moze z powodu niemozliwosci zalatwiania sie tuz po operacji i nieprzyjmowania plynow albo przeziebienia. Jutro musze zadzwonic do weta.
  3. Dzieki za slowa otuchy, sa nam teraz b. potrzebne... Dopiero dzis Armani stanal na swoje zdrowe trzy lapy. Nie piszczy juz, lezy w miare spokojnie i obserwuje swiat zza swojeo kolnierza. Musielismy mu nalozyc, zeby nie dobral sie do rany. Jutro musimy jechac do weta, jak my go do samochodu wlozymy, jeszcze nie wiem.
  4. Armani odzyskal wczoraj wieczorem swiadomosc i z bolu od razu mnie ugryzl w reke. Caly wieczor i cala noc piszczal, pewnie z bolu i niemocy, ze nie moze sie ruszac. Do dzis rana nie mogl sie w ogole podniesc. Rano narszcie wstal na trzech nogach i polozyl sie wygodniej na swoje miejsce. Przed poludniem byl juz dwa razy kustykajac na chwile na dworze, zeby oproznic pecherz i jelita. Wyglada na to, ze najgorsze mamy za soba. Ciezko jest sie nij opiekowac, bo ogolnie nie pozwala do siebie do siebie dojsc, reaguje warczeniem. Teraz dalam mu troche chrupek i wody, wczoraj caly dzien rzecz jasna nic nie jadl i nie pil. Jutro musimy go zwiezsc do weta na kontrole i szczepionke.
  5. Jak w powyzszym temacie- mamy operacja juz za soba. Kiedy Armani naderwal wiazadla, nie wiadomo, w kazdym razie syndrom wystapil dopiero w niedziele wieczorem, bo prawie nie stawal na lape. Teraz lezy biedak po narkozie oszolomiony i noga nie moze ruszac. Cala terapia dopiero przed nami. Jestem wykonczona od niedzieli oczekiwaniem na diagnoze, na operacje itp. Czy ktos juz to przezywal ??
  6. Patka, dokladnie o to mi chodzi- zerwanie/naderwanie wiezadla stawu kolanowego........ dzis operacja
  7. No to wszystkiego dobrego dla twojego sucza :D Jutro mamy ta operacje, juz mowie nawet w liczbie mnogiej, bo sama ja tak przyzywam...
  8. Nie chce nikogo straszyc, ale kulenie moze byc objawem naderwania sciegna (Kreusbandriss po niemiecku, jesli po PL inaczej prosze o poprawienie !) Jutro Armani bedzie mial operacje, bo inaczej nie da sie szkod "naprawic". Objawem jest wlasnie kulenie nasilone szczegolnie po wiekszym wysilku.
  9. Carragan, jakie kilogram karmy on zjada ??? Bo jak patrze w miske to widze dosc male chrupki. A zdjecie z misiem jest super. Armani by sobie tez go ponosil. A potem zrobilby bardzo dokladna sekcje :D
  10. No wreszcie moglam sobie bohatera obejrzec ! Calkiem niezle sie prezentuje, Carry ! Potrzebne gabaryty osiagnal i kudlaty jak wilczarze tez jest. Usciskaj Malenstwo od nas.
  11. Alles klar. Dzieki.
  12. A Max to kto to taki, jesli moge spytac ?
  13. Ja tez trzymam kciuki za te punkciki i niebieskie tlo :D
  14. A my juz nie mozemy :cry: Chociaz Armani jak sie znalazl pierwszy raz w stajni i zobaczyl konskie glowiska siegajace do jego uszu, to zrobil sie taaaaaki malenki, ze by do przedszkola pasowal
  15. sabina

    Konie i dogi

    Hmm, to nie bylo tak nagle z tym wsiadaniem. Armani byl z nami w stajni i oswoil sie sie z konmi, ich wielkoscia i zapachem. To byl pierwszy raz, kiedy widzial mnie na koniu. Moj chlopak zostal z psem "na ziemi". Ale bedziemy dalej probowac.
  16. sabina

    Konie i dogi

    Dzieki Korona !
  17. sabina

    Konie i dogi

    No wiec opowiadam: moj chlopak nie wszedl na konia, tylko zostal z psem poza wybiegiem. Armani jak zobaczyl, ze ja siedze gdzies wysoko zrobil sie nerwowowy i latal wzdluz ogrodzenia. Nastepnym razem sprobujemy oboje wsiasc na konie. No i pojedziemy na konie tam gdzie sie uczylismy jezdzic, wraunki sa duze lepsze.
  18. sabina

    Konie i dogi

    Kto z was jezdzi konno i bieze dogusie ze soba ? Jak sie zachowuja ? Na razie opanowalam jazde konna bez psa, w najblizsza sobote wybieramy sie z Armanim na probe...Ja bede na koniu, on bez smyczy kolo konia. Cel- wyjazd w teren na koniach z dwoma dogami. Damy rade ?
  19. My mamy stojak na 60 cm z miskami o pjemosci 3,00 l. Armani jest dosc duzy (96 cm ?), nastepny kupie mu ten najwiekszy, czyli z miskami 4,7 l i wysokoscia niewiele wieksza, bo chyba 65 cm. Miska na ziemi -wykluczone, nawet lezac by sobie biedak nie mogl tej miski wylizac. No i obciazenie dla stawow ("kucanie")!
  20. a panowie mysleli ze to pittbul :P biedne pitbule, sa az tak poszukiwane ? Coz, ja nie bylam w takiej sytucji, zeby Armani mogl sprawdzic swoj instynkt obronny. Szczekac moj piech tez nie bardzo lubi. Podejrzewam, ze by tylko zawarczal. Ogolnie nie bardzo broni swojego terenu...
  21. Hej Insomnia, ja zaczelam jazde na rowerze jak Armani skonczyl 14 miesiecy. Mysle, ze to wszystko zalezne jest od rozwoju fizycznego psa. Armani byl dosc chudawy, ale duzy i silny, wiec zaczelam wczesna wiosna tego roku. Na poczatku krotkie przejazdzki, potem dluzsze. Nigdy w upale, zawsze nad Odra, zeby pies mogl sie napic i ochlodzic. JA nauczylam Armaniego, zeby biegl przy rowerze (normalna komenda "Fuss", czyli po PL to chyba "noga"), zakladalam mu na poczatku kolczatke, zebym mogla reagowac przy kazdym jego oddaleniu. Nie jezdzilam ruchliwymi ulicami, a jak moglam, to omijalam ogolnie ruch uliczny. Nie odwazylabmy sie z nim wyjechac na miasto, dog jest duzy i razem z rowerem zajumuje sporo miejsca na ulicy (ciezko wyminac). Jezdzilam skrotem nieuczeszczanymi drogami nad Odre i tam spuszczalam do na wolnosc, jechalam wolno. Niektorzy biora psa na smycz i nie spuszczaja go podczas jazdy (bo np. jada przez miasto). ja daje Armaniemu troche "wolnosci", poza tym widze jak zmeczony on jest i czy jeszcze moze biec. Przy rowerze pies bedzie biegl dopoki musi.
  22. My tez zyczymy wszystkim wesolych swiat i spokojnych dni urlopowych. I zeby wasze dogusie nie polubily za bardzo lamety :) My jedziemy w niedziele na urlop. Armani bedzie poznawal konie, ja od gory, on od dolu :D
  23. Byc moze ? To przeciez jakas dozia hodowla ? Zdradz wiecej !
  24. Ach, Korona, co tu duzo mowic. Cudne masz te urwisy !
  25. Dawno tu nie zagladalam, a tu takie kryminaly pisza ! Mopy umieraja, maluchy sie gramola, Korona spac nie moze, a Onna umiera z niecierpliwosci.... No prosze....
×
×
  • Create New...