Saruś dziś mi się przyśniłaś.
Śniło mi się, że gotowałam obiad dla znajomych. Robiłam kotlety schabowe. Wszystko przygotowałam do smażenia. Wyszłam na chwile do pokoju. Oczywiście TY mi cały czas asystowałaś. Usłyszałam, że coś spadło na ziemię i mlaskanie. Wpadłam do kuchni a moja księżniczka porwała jednego kotleta. Reszta wyglądała mało apetycznie. :lol: Saruś obudziłam się i śmiać mi się chciało Ty mój łakomczuszku. Nie powiem co z resztą kotletów:razz: