Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. Sponsor sobie zyczyl mozliwosc odwiedzania suni dlatego W-wa i okolice.
  2. Oooo moja ulubiona MałGoska sie pojawila:loveu: Gosiu, nie ma wlasciwie specjalnych wątkow-jest jeden wątek ale tylko ze zdjeciami psiakow, taki bardziej informacyjny. Zaloz kazdemu albo razem osobny wątek. My zaznaczamy tylko tak**** Kręzel***(tresc tytulu watku) aa to juz zalozylas!
  3. [quote name='Martens']Bo że wycinanie suki domowej, należącej do odpowiedzialnej osoby, która nie zamierza jej rozmnażać, jest [B]koniecznym[/B] ograniczaniem populacji to bym się nie zgodziła.[/quote] A jesli opiekun nie daje 100% gwarancji, ze dopilnuje. Ciezko dac taka gwarancje,zresztą. Zycie jest zyciem i mogą wystapic, nagle, nieprzewidziane,rozne, wypadki losowe. A ze koniecznego to oczywiste, zwierzat DOMOWYCH rodzi sie wiecej niz ludzi.
  4. [quote name='Charly'] Art. 27. 1. Zabiegi lekarsko-weterynaryjne na zwierzętach są dopuszczalne dla ratowania ich życia lub zdrowia oraz dla [B]koniecznego[/B] [B]ograniczenia populacji[/B] i mogą być przeprowadzane wyłącznie przez osoby uprawnione. [/quote] A co tu jest niejasne? [quote] Nie znam komentarza do tej ustawy. Byc może przy bardzo obszernej i wspaniałomyslnej interpretacji [B]tej ustawy mozna uznac także kastracje psów/kotów żyjących[U] w rodzinie[/U] jako legalną [/B]w świetle prawa. [B]Jednak kastracja= amputacja[/B]. Dlatego myśle,że odpowiedz nie jest taka prosta i jednoznaczna,[B]a legalność indywidualnego zabiegu musialby ocenic sąd[/B].[/quote] A tu nie wiem co masz na mysli. To super,ze chcialbys aby zasadnosc takiego zabiegu ocenial sąd, gospodarskich zwierzat tez?!
  5. [quote name='magda222']Negrusia od dziś dostaje Amoksiklav i osłonowo lakcid oczywiście. Badania wykryły u niej 3 rodzaje bakterii.[/quote] No tak, zawsze przy zmianach skornych sa stany zapalne, bakteryjne:shake: A czy ona byla odrobaczna, wszyscy mowia,ze psiaki krezlowskie trzeba drontalem "potraktowac' jeszcze. Jak i zalecaja badania koopska bo podobno mogą miec tez włosoglowki lub w ciemno podanie czegos tam na to swinstwo. Ojawy: luznneee koopy..
  6. [quote name='Charly']...a ja się zastanawiam jak by się miala obowiązkowa sterylizacja czy generalnie jak się odnosi sterylizowanie/kastrowanie psów do prawa. Taki zabieg to amputacja (czy nie?) i jako taki wymaga medycznego indykatora. Czy większosc kastracji i sterylek w takim razie jest (tak jak kopiowanie)nie legalna? [/quote] Jest jak najbardziej legalne-zabiegi ograniczajace populacje, art.27 ustawy o ochronie zwierzat. [quote] I inne pytanie (może to już było:oops:). czy nie wystarczy podwiązac jajowody u suki i przeciąc nasieniowody u psa? Czy to możliwe w ogóle i czy działa?[/quote] Mozna ale nie jest to zdrowe dla psow i suk w rezultacie, dlatego robi sie jesli juz, zabiegi tylko kastracji.
  7. [quote name='mysza 1']Arko a hotel może być?[/quote] Jak nie znajdzie sie taki dom to i hotel moglby byc. Ona dzis myslala, ze ją zabieram:placz:
  8. Szukam domu tymczasowego, płatnego, 300zl miesiecznie, dla tej suni, W-wa i okolice. Koszty ewentualnego leczenia, kastracji tez beda pokrywane.
  9. [quote name='Belula'] [COLOR=red][SIZE=3]Sytuacja jest anormalna i robienie czegokolwiek, aby ją wydłużyć jest szkodliwe również dla psów.[/SIZE] [/COLOR] [/quote] Dokladnie tak mysle a dokarmianie psow na wlasna reke tylko szkodzi sprawie a poprzez to i psom. Tym psom samo dokarmianie nie wystarczy. Ciekawe jaki bedzie raport inspekcji, smiem watpic aby byl zly. Nie bedzie podstaw aby mu odebrac psy gdyz beda wygladaly dobrze. Nie ma tez zakazu rozmnazania-wiec zaden to argument, tak naprawde, dla sadu itd. [B][SIZE=3]A moze w takim razie bierzcie pokwitowania, ze karme dawaliscie-wtedy zobaczyczycie, czy Was z kijem pogoni.[/SIZE][/B]
  10. [quote name='Azyl_Cichy_Kąt'] Chcieliśmy też zabrać białego psiaka z betonowego bunkra/piwnicy, zaraz przy domu - ale był bardzo wystraszony i nieufny, nie udało nam się go stamtąd wyciągnąc, bo mieliśmy za mało czasu. Jest na prawdę śliczny, bardzo nieśmiale merdał ogonkiem...- czy będziecie próbowali go stamtąd wyciągać czy też narazie z racji braku miejsc psiak będzie tam przebywał?[/quote] Widzialam dzis tego psiaka, moje wrazenia zupelnie inne są: psiak do mnie piszczal bez problemu go poglaskalam, lizał mi reke. Nie ma go gdzie zabrac, kto chce pieknego ala rasowego psa;), zestresowanego jedynie:-(. Nie mialam aparatu. On jest w kolorze juzaczki, kremowy ala juzako-terier wyglada, uszka stojace.
  11. [quote name='magda222'] Narazie musimy skupić się na jej leczeniu bo pierwsze wyniki badań wykluczyły co prawda nużycę [B]ale za to potwierdziły[/B] [B]gronkowca[/B].[/quote] :shake: no jeszcze tego brakowalo. Czyli biedactwo czeka dluga seria antybiotykowa, tak?
  12. [quote name='Azyl_Cichy_Kąt']Według relacji pracowników pies o którym mówimy to suka - jest w boksie w stodole po lewej stronie, w kojcu z sukami, zaraz koło kudłatej, szarej suczki na łańcuchu. Pracownik mówił, że jest to kojec wyłącznie z sukami.... To nie jest tak, że zamierzamy robić z czegoś aferę, bo odwaliliście na prawdę rewelacyjną robotę...ale sprawa tej suki na prawdę była dziwna.. No moze dziwna to nie, jesli to jest jeden z dwoch psow podrzuconych i jesli rasowpodobny to sama rozumiesz ostroznosc, trzeba bylo poprostu dzwonic i wyjasniac. Ona jest w boksie z ta labradorowata sunia, tak? W tej klatce nie bylo zadnego psa, sunia z tej wlasnie klatki wyjechala do Gorzowa, w ubieglym tygodniu. Moze to jakis onek z obory, tam go wsadzili, a moze to sunia w cieczce? Cos tam sie w oborze dzialo...Bede, na dniach, sprawdze. To moze jest ten drugi pies odlowiony z ta kaukazowata/tym razem? Sprawdze to.
  13. [quote name='Azyl_Cichy_Kąt'] Nie obawiacie się, że trafi do pseudohodowli? Przecież jest na prawdę łakomym kąskiem... Bardzo prosimy o wyjaśnienie tej sprawy ponieważ jest ona nieco dziwna....chce wierzyć, że suczka jest bezpieczna i nie trafi w niepowołane ręce... Z tego co ja wiem to jest pies, EMIR PSY KASTRUJE!! I Twoje pytania sa nie na miejscu, powiem krotko. Halloooo, psami nie opiekuja sie hyclowie czy handlarze a trzy organizacje. W jakiej klatce jest jakis onek dlugowlosy z guzem na boku?:crazyeye: A dlaczego go w takim razie nie zabralyscie? :shake: ja nic nie wiem o jakims psiaku w bunkrze, moze tam umieszczono ktoregos z psow, ktore biegaly po polach. W bunkrze byla juzaczka i byla przeniesiona do stodoly, prawa strona, na łancuchu, chyba ze znow jest w bunkrze.:shake: Zaraz poszukam jej zdjecie. http://www.rumbo.forall.pl/images/62.jpg Czy o tą sunie chodzi?
  14. [quote name='Ana_Zbyska'] Ale 'skazywanie' swojego 'pupila' na siedzenie w takich warunkach, z tyloma psami, gdzie co chwilę jakieś awantury, ogromna dziura w dachu..no to coś chyba nie tak..bo ja jakoś nie umiałam sobie tego w racjonalny spoób wytłumaczyć. Chyba, że inaczej rozumiemy pojęcie pupil. Suczka miała szansę, żeby jechać, pewnie szybko znalazła by dobry dom, ale niestety musi dalej siedzieć tam, gdzie siedzi.[/quote] Tak jak pisalam. Psiaki sa tam niecale dwa tygodnie, to raz. A dwa zabierane sa psy, ktore muszą otrzymac na wczoraj pomoc lekarska.
  15. [QUOTE]Chodzi ci o psa, samca? Byly dwa niedawno podrzucone(odlwione) do Maciejowic, na polu, zapewne przez hycli lub Biedrzycka, są dowodem w sprawie i jeszcze drugi pies tez. To jeszcze raz powtorze co napisalam.
  16. [quote name='cinusiowa']A więc tak czy siak ktoś jest za to winny. Po tym, co przeczytałam, to rczej weterynarz schroniska, który psu nie udzielił podstawowej opieki w takim przypadku, a nad weterynarzem kto stoi? Kto jego pracę powinien kontrować? Jemu płaci miasto...? schronisko jest miejskie, prowadzone przez UM.
  17. [quote name='cinusiowa']No tak przepraszam, nie było nic o boksie...ale tak naprawdę, to gdzie w schronisku znaleziono tego psa?? Wydaje mi się to mało istotne, skoro pies tak czy siak leżał bez żadnej pomocy... Dla psa jest malo istotne, ze nie otrzymal SKUTECZNEJ pomocy ale fakty sa faktami. Pies byl przywieziony z interwencji, prawdopodobnie wg,schroniska mial zlamana szczeke, "wisiala"- nie zrobiono rtg aby potwierdzic diagnoze a przez to ocenic szanse na uratowanie zycia psa. Nie ZABEZPIECZONO pogruchotanej szczeki, podawano jakies leki, ktore byly i tak 'jak psu na bude" bez zabezpiecznia zlamania szczeki, przede wszystkim. Psu nie podawano kroplowek odzywczych a pies w takim stanie nie mogl jesc. Reasumujac: pies cierpial w ogromnym bolu, walil szczeka na oslep, umieral z glodu, byl w gabinecie wetertyjnym trzymany, ale to byl HORROR!! Nie ratowano a poglebiano cierpienie psa a jego szanase na przezycie poprzez zabezpiecznie/operacje szczeki malaly, z kazda godziną!!
  18. [quote name='cinusiowa']Tyle mogłam zrobić - napisałam do prezydenta miasta: "Szanowny Prezydencie".... Mieszkam na drugim końcu Polski, w Słubicach i dotarła do mnie informacja dotycząca traktowania psów w schronisku w Żyrardowie. Dowiedziałam się bezpośrednio od wolontariuszy o przypadku psa o imieniu Hassan. Jak można tak traktować te istoty? Nawet jeśli Hassan jest odosobnionym przypadkiem to dla mnie jest to niewytłumaczalne. Jak przez tyle dni pies może siedzieć w boksie i nikt tego nie widzi???????????? Maja, przeczytaj dokladnie gdzie pies byl i co zrobiono i wtedy pisz. Pisanie nieprawdy, nie trzymanie sie faktow, szkodzi sprawie a nie pomaga:shake:
  19. [quote name='luagat']No i jeszcze jedno, zbliża się zima a więc może być im zimno i głodno. [B]Ja natomiast nie będę w stanie systematycznie ich dokarmiać bo mam ponad 100 km do Kamieńca.[/B] A więc Wasza akcja opieki nad zwierzętami to kolejny etap pomocy.[/quote] :roll: 100 to nie 1000 ale kazdy powod jest dobry.:p I powiedziala co wiedziala i tyle ją bylo widac,sumienie zaspokojone?
  20. [quote name='Edi100']Zgadzam się. To znaczy że nie możecie spotkać się z prezydentem w tej sprawie? Z Dyrektorem Inspektoratu Wojewódzkiego? Porozmawiać i przedstawić fakty? Fakty, sa jasne i klarowne, daja nam podstawy aby zlozyc doniesienie.
  21. Edii chyba "wskoczylas" tu na koniec wypowiedzi. Naszym obowiazkiem, organizacji, statutowym, jest zlozenie doniesienia o przestepstwie z par. 35.1 ustawy o ochronie zwierzat i nic mniej nic wiecej! Co zrobilismy 22 wrzesnia b.r!
  22. Poza wszystkim, szczeka psa nie byla zabezpieczona aby nią nie 'walil' rowno...szczegolnie jak pies nie moze jesc i pic i ma to co kazdemu jest potrzebne do zycia,do PRZETRWANIA, 'pod nosem",doslownie, JEDZENIE. Wyrafinowane znecanie sie czy totalna znieczulica, brak wyobrazni, glupoto-debilizm czy poprostu brak jakichkolwiek UCZUC WYZSZYCH ??!!:angryy:
  23. :roll::angryy: chyba nikt nie przewidzial, ze pies jeszcze pozyje tyle dni!! A ten dokument jest dokumentem "scilego rozrachunku", wbrew pozorom. Trzeba sie rozliczyc z kazdego zycia psa, dokladnie.
  24. [quote name='Slomka22']ok moj pliczek z ogloszeniami zaktualizowany i alegratka tez[/quote] Bardzoo Ci dziekuje za pomoc:loveu:
  25. [quote name='Kamila_s']Przepraszam..czy sa jakies szceniaki w Krezlu lub Chynowie??? [/quote] Krezel to gmina Chynow;) Sa "podrosniete" juz szczeniaki, chociazby ta sunia/pies co mimis pisze ale.......15 szczeniakow, tez podrosnietych, z Kręzela jest u Pani Wandy Jerzyk w jej schronisku kolo Poznania, sa tez szczeniaki krezlowskie u p.Iwony w Jablonnej, conajmniej 20-scia i jest tez kilka szczeniat w fundacji "Psi Aniol", tzn. byly tam zabierane.
×
×
  • Create New...