Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. [quote name='agatkia']Inga jest ciągle smutna. Łapki jej się rozjeżdzają na wszystkie strony w tym kontenerze, szczególnie, ze ożywia sie na widok człowieka, a na śliskiej podłodze nie jest jej łatwo. Co chwile ląduje płaściuteńko na ziemi i potem się zbiera, zeby wtac. Bardzo smutno jest na to patrzeć :-(:-( Dodatkowo jest mega brudna, choć tak naprawde nie wiem, czy to przypadkiem ona sama się tak nie sypie: bo po głaskaniu ręce mam dosłownie białe jak od mąki, albo mokrej kredy- tak mi sieto kojarzy. Sierść nadal wypada, jest matowa i bardzo nieładna. Rana goi się dobrze. Byłam z nią na krótkim spacerku, zrobiła ocean siuuu. Trudne są to odwiedziny, oj, trudne :-(:-(:-( [/quote] No tak na sliskiej powerzchni nawet pies na czterech łapach sie "rozjezdza" a co dopiero na trzech, swiezo po operacji. A przedtem tak sie nie sypalo z niej? Moze to byc szok po operacji(po narkozie), oslabienie organizmu i wychodzi to z niej, po siersci wlasnie widac. Poza tym nie byla zdrowa przed operacja, stan zapalny lapy wiec wszystko razem teraz jest:-( Dojdzie do sibie, musi no wiadomo ze w swoim domu gdyby to miala, to 100% sukcesu,w szybkim powrocie do zdrowia, mimo nawet tez sypania sie siersc. Moze jakies witaminy uzupelniajce na jakosc siersci lub olej,siemie lniane(ugotowane). Taka przydka siersc, gubienie nadmierne, tez jest przy chorych nerkach:shake:
  2. [quote name='PiSdZ'] W Krężelu są nadal dwa psy – potwierdziła to kontrola dokonana w ub. tygodniu przez służby weterynaryjne. Są karmione codziennie. Zabierzemy je podczas naszego pobytu w Warszawie – być może w przyszłym tygodniu. :roll: masz racje,Chandler, wszystko mozna wyczytac.
  3. [quote name='gagata']I dlatego dobra jest taka idea propagowania DT...Nie każdemu od razu trzeba powierzać bitego ASTka...Z wieloma problemami i zapalony psiarz może sobie nie poradzić... Jeste wiele osób,które powstrzymuja sie przed wzięciem psa na stałe,bo nie sa pewni swojej obecnej sytuacji życowej, bo wynajmuja mieszkania, bo studiują, itp, itd..A taki tymczas da im szanse na zmierzenie się ze sprawą, sprawdzenie swoich możliwości i ocenę własnego .[/quote] Kilka lat temu bydgoskie schronisko przeprowadzilo taka akcje latem. Daj psu dom na wakacje, czasowo. Byly opinie za i przeciw takim akcjom,ze pies poczuje dom,czlowieka i potem bedzie musial ewentulanie znow wroci do schroniska, znow glebszy stres. Potem bylo podsumowanie akcji, w mediach, ze udalo sie, ze kilka psow juz zostalo na slate....ale nie slyszlam aby ta akcja byla powtarzana w nastepnych latach...Nie wiem wiec czy "gra byla warta swieczki". W tym wypadku, moze byc tak, ze w najlepszym ukladzie pies bedzie przechodzil z dt do kolejnego dt.
  4. [quote name='Chandler'] Sadzisz, że w ten właśnie sposób wymusisz odpowiedź od PiSdZ, czy chodzi Ci tylko o podniesienie dramatyzmu i ciśnienia w wątku? Lubisz taką atmosferę, COŚ z niej wynika pożytecznego dla zwierząt? Owszem, CZYTELNY, DALSZY LOS zwierzat zabiernych interwencyjnie.
  5. [quote name='Osiolek']Ja mysle ze pomysl jest przedni..... Szczegolnie staralabym sie dotrzec do osob, ktore moglyby potencjalnie przeksztalcic sie na DS - czyli osob bez psa - moze boja sie podjac decyzje na wiele lat nie wiedzac w co sie "pakuja", no i do tych ktore maja juz jednego psa - moze nagle zauwaza ze dwa psy to duzo weselej niz jeden, a wcale nie jest wiecej pracy... :shake: nie mozna powierzyc psa komus, psa po przejsciach. Sama chec posiadania psa nie swiadczy o tym, ze ten czlowiek da sobie rade z psem i problemami związanymi z nim.
  6. [quote name='Therion'][B]Bardzo ważne jest dokladne oznakowanie zwierzat-KAZDEGO, bo znowu beda w tajemniczy sposob znikac[/B]( w piecu schroniskowym , zalatwione łopata, bo srodkow do eutanazji nie uzyja- trzeba sie z tego rozliczyc ).[/quote] A w ich miejsce aby nie przyjmowal zwierzat z innych gmin, ciagle. Zakrecenie kurka z kasa jest bolesne wiec bedzie sie ratowal a gmin w malopolsce i sasiednich wojewodztwach pod dostatkiem,swiadomych i nieswiadomych informcji medialnych o tym miejscu.
  7. [quote name='PiSdZ']Mnie pomówienia, podejrzenia nie bolą. Kłamstwa także nie. Jeśli ktoś z pasją pisze skargi, donosy - trudno. Widocznie nic innego nie potrafi. Więc niech pisze i wysyła tą radosną twórczość dalej. Widocznie dobry jest tylko w tym. Jednak gdy ma pomóc psu fizycznie, bo np. zamarza i np. jechać po niego - bo proszą o to służby i liczy się każda godzina to już rozkłada ręce. Tak to już bywa. Lepiej siedzieć w ciepłym domku i wszystkich rozliczać niż ubrać kalosze i brodzić w gnoju i zimnie... Więc my nadal będziemy ratować psy a ty Arko pisz... Przestan te bzdury pisac. Odpowiadaj na konkrety a nie swoje monolgi wstawiasz, na okrąglo, sa juz nudne. To ze cie klamstwa nie bola to wiem, w tym jestes najleszy!!
  8. [quote name='akucha']Czyli co, psy z interwencji trafiały do Krężla? Możliwe to? No ze Starej Wsi tam trafily-wiadom-jest wątek na dogo, no ale podobno byly wszystkie zabrane,pozniej ale przed akcja krezlowską. Ta sunia byla ze Starej Wsi zabrana ze szczeniaki: Acha i tak w trosce o zwierzeta. Maciejowice tez sprawdzal powiatowy,inny, z tego terenu, nie bylo zadnego psa.
  9. Uuu, nie jest mysliwym, chociaz jeden, to przepraszam,ze napisalam, ze myslwy. Ale sie bardzo denerwuje:roll: i leca...wiązanki:cool3: A skad to zdjecie tego dzika obdartego ze skory, kolega mu dal?:roll:Moze bada mieso dziczyzny, jako wet, w punkcie skupu?:roll:
  10. No i teraz pytanie. Czy to sa te same psy?? Stara Wieś: Krezel/Maciejowice Stara Wies: Krezel/Mciejowice Stara Wies: Kręzel/Maciejowice
  11. [quote name='PiSdZ'] W Krężelu są nadal dwa psy – potwierdziła to kontrola dokonana w ub. tygodniu przez służby weterynaryjne. Są karmione codziennie. Zabierzemy je podczas naszego pobytu w Warszawie – być może w przyszłym tygodniu. Och, jaka nagle wielka troska sie u Ciebi pojawila o psaki Krezlowskie, co jeszcze ustalono i kiedy dokladnie ta kontrola byla?:roll: I zdradz tajemnice kto te psy dokarmia. Niedoniesli Ci informatorzy,ze byly tez zwloki psa i swini?:shake: I co bys nie pisal, ze nie zauwazyles pytania, jeszcze raz powtorze. ILE w JOZEFOWIE jest kręzlowskich psow!! I data, kiedy to niby na "moje polecenie' te psiaki byly zawiezione do Jozefowa.
  12. [quote name='PiSdZ']Ja już napisałem wszystko wyżej. Nie zgadzasz się z tym Aniela - to już twoja sprawa. A co do zabierania przez nas psów z innych schronisk... pomyśl tylko - dajemy ci też tym zajęcie na kolejne miesiące... Będziesz mogła nadal słać na naszą organizację kolejne donosy, paszkwile i to już nie tylko w kilku województwach ale i w całym kraju. Powinnaś pomyśleć już o zatrudnieniu kogoś na etat. Jak przybedzie Tobie tyle pracy - sama możesz sobie już ze skargami nie poradzić...[/quote] :evil_lol:wystarczy jeden ale celny;handel psami do Niemiec przez schronisko w Swinoujsciu, zakrecony kurek, zabolalo?
  13. .Postaram się wyjaśnić i uciąć dyskusję w zarodku. Chyba, że ktoś pasjonuje się paszkwilami, donosami i psuciem. Jedną taką znam. Często tu gości. :evil_lol: wskaz palcem a nie jak "pies zza krzak poszczekujesz"
  14. [quote name='PiSdZ'] Wiem jednak, że na początku akcji były uzgodnienia, że schronisko w Józefowie może przyjąć psy od Ewy B. Iwona otrzymała taką informację od Arki i jak twierdzi na jej polecenie psy zostały tam umieszczone. Smiac sie czy co??? Ja..dalam..Iwonie..polecenie??:evil_lol:A od kiedy to Iwona slucha moich polecen? NIC nie bylo ustalone na poczatku akcji. W czasie akcji byly zglaszane schroniska a przy Jozefowie byl WPIS: kontakt z Pania CH. z Legionowa, NIC wiecej! Zmuszasz mnie do przegladu postow,zrobie to.. http://www.dogomania.pl/forum/10776465-post188.html :roll: teraz nagle sie okazuje, ze jednak Legionowo mialo czasową opieke nad collakiem. To ile psow krezlowskich jest w Jozefowie??? [quote] PS Jeśli będą pytania, zarzuty, obelgi, pomówienia – proszę o telefon
  15. [quote name='parva'] Dokładnie to samo mu próbowałam wytłumaczyć, ale zasłaniał się, że nie jest kapusiem :roll:[/quote] :cool3: tia, teraz taka "moda' ze nie jest sie kapusiem, co w tym wypadku nic z donoszeniem nie ma.:shake: Pytanie jest podstawowe, dlaczego w takim razie, skoro nie chcial "kapowac" uczestniczyl w tym?? Przywiazali go lancuchami czy moze pieniądze nie smierdza i pewnosc, ze im nikt nic nie zrobi bo: TO SA BEZDOMNE PSY:angryy::angryy::angryy: I poslizgnie sie niejeden jeszcze na tym wlasnie "gownie psim":angryy::angryy::angryy:
  16. [quote name='Ada-jeje']Jak moze funkcjonowac schronisko bez weta, wedlug mnie powinno miec podpisana umowe stala. A moze ja znow jakies bzdury wypisuje :cool1: :shake: nie, nie musi miec weta na etacie. Posiadanie weta na etacie wiaze sie z wieloma dodatkowymi sprawami np. cale zaopatrzenie w leki jak i wyposazenie w sprzet. Wiele schronisk ma wetow na umowe/zlecenie. :roll: poza tym jaki sens podpisywac umowe z gabinetem(lek.wet), ktory ma tylko stol, lampe bakteriobojcza(?ma?),i lampe chirurgiczna, jakies podstawe narzedzia chirurgiczne, autoklaw(?ma?) i zero sprzetu diagnostycznego?? Jaki sens? No ja wiem,ze TU sens byl:mad::mad::mad:
  17. [quote name='Kinya']proponuję słowo ODBOBYLIĆ :evil_lol:[/quote] Trzeba wspolna nazwe wymyslec na TWA, cale. np.od [B]pał_zu_bo_ja-ić[/B]
  18. [quote name='Kinya'] "witam wszystkich.jestem weterynarzem od ponad 15 lat.przez ten czas uratowale zyci ponad kilku tysiacom zwierzat.oczywiscie nie wszystkie da sie uratowac tak jak ludzi.do schroniska przychodza zwierzeta przewaznie skrajnie wycienczone,schorowane,po wypadkach.nie jestem zatrudniony w schronisku na etacie i nie siedze tam 24 godz na dobe.niektorych przypadkow wrecz sie nie da wyleczyc.zwierzeta to nie maszyny ze wymieni sie czesc i sa jak nowe!na dodatek zarabiam tam smieszne pieniadze(faktury do wgladu jak ktos chce).robie co moge i tak k...wa dostaje od wszystkich po glowie.pierwszy raz widze psy ktore niby sa ze schroniska!!!najlepiej zeby tak wszyscy zainteresowani podjechali sobie do schroniska i zobaczyli to na wlasne oczy a nie wypisywali takich bzdur!!!zapraszam wszystkich.a najlepiej wezcie sobie te wszystkie psy,prznajmniej bede mial swiety spokoj." i jeszcze się chwalimy: "zablokowalem psycholi.moga sobie teraz poujadac jak wsciekle psy!!!" żałosne - to chyba mało powiedziane :mdleje: No widac,ze nie siedzi bo niby skad czas na te motory,wedzenie szynek, obdzieranie zwierzat ze skory,biesiady w domku letnim:roll: i "hobby" ZABIJANIE NIEWINNYCH ZWIERZAT_MYSLISTWO!!!":roll: To jak moze te psy znac??? A widzial go ktos w schronisku jak byl po psa??? :crazyeye: A te kilka tysiecy to schroniskowe psy czy gospodarskie zwierzeta?:cool3: Na 20 lat praktyki(chyba) to i tak dorobek mizerny.;)
  19. [quote name='malagos']Żartujesz? Pierwsze słyszę. Tu na Kurpiach mówią "wymysić" :cool1:[/quote] :crazyeye: a skad wlasnie "wymysic" czy "miśkowac":roll: bo jakos mis czy mysza nie kojarzy mi sie z kastracja. Chociaz wymysic to bardziej bymi pasowalo,ze jak kot wykastrowany to juz myszy nie łapie:evil_lol:
  20. [quote name='kuba123']na Podhalu nikt nie mówił inaczej a żeby było śmieszniej to zawsze [B]musiał to robić PAN wet nie pani[/B] bo to [B]podwójna hańba dla miśkowanego zwierzaka[/B][/quote] :evil_lol: ale 'jaja".
  21. [quote name='Therion']Po programie dom znalazły 3 psy, biały kudłaty, ruda kudłata suczka i , [B]chartowata pregowana[/B] ( było widac jej głowe -dziekuje Frotce ,ze na moja prosbe ja zabrala z tej mordowni ).[/quote] Oj bylo ją widac, piekna, dystyngowana, mordka:multi:. Dobrze,ze domek sie dla niej znalazl, z tego co pamietam to chyba pisales ze tam dlugo byla. Jakis cud chyba, ze nie zlapala chorbska, moze szczepiona byla przez wlascieli, wczesniej? Moze ją szukali ale nie wiedzieli,ze w schronie trzeba szukac.Bardzo czesto ludzie nie pytaja w urzedzie swoim gdzie od nich psy jada, do ktorego schronu:shake:. Ale najwazniejsze ze sunia ma swoj dom:multi:
  22. :roll: ja mysle,ze on pewnych rzeczy byl poporostu nieswiadom ale teraz ma "wyzlone kawa na ławe" Chociaz nie wiem czy on sobie zdaje sprawe z tego, ze: jesli sie upiera(wydal zezwolenie na Olkusz tylko) ze olkuskie psy maja trafiac w to miejsce ZARAZY to beda chorowac na wirusowki, ciagle beda tam chore psy i mysle,ze organizacje Panu Burmistrzowi nie popuszcza i skonczy sie doniesieniem na UM. Ja, gdybym byla na jego miejscu szukalabym innych rozwiązan, napewno w tym skazonym miejscu nie umieszczalabym ZADNYCH zwierząt nawet za 100 tysiecy miesiecznie, TO SIE NIE OPLACA I TAK. Tam trafiajace zdrowe zwierzeta, w ciagu do 14 dni, zaczynają chorowac i z tego p. burmistrz powinien sobie zdac sprawe!! A tego miejsca NIE DA SIE ODKAZIC bo: warunki techniczne nie spelniają wymogow!
  23. A kiedy Szansa miala ostatnią cieczke??:roll:
  24. [quote name='Ada-jeje']Ooo wiesz ile tam ziemi skazonej, idealna rozrywka to usuniecia tego skazenia, a moze pod spodem jeszcze kosci psow by sie znalazlo nie zdziwlo by mnie to wcale. :shake:[/quote] No moga miec dobra prace, zalanie wapnem calosci i tak ze dwa lata to musi lezec.
  25. [quote name='epe']Ooo! Widzę,że zgłosiła się ciotka Ada,do karmienia pensjonariuszy:diabloti: Czyli pożywienie mają załatwione- a rozrywki? Pan B. lubi "miśkować"- może nożyk mu zostawić:evil_lol:[/quote] Tez nie wiedzialam o co chodzi z tym "miskowaniem' dopiero potem sie domyslilam. Czy to moze z łaciny kastracja albo fachowe okreslenie weterynaryjne??:crazyeye::evil_lol:
×
×
  • Create New...