Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. [quote name='oktawia6']ARKA a jak to nazwac? jakiś przykład.... [B]a jakby J. Dahmer nagle przed czasem sięnawrócił[/B] z drogi którą wybrał to jakbyś to nazwała?[/quote] No cudowne nawrócenie. A jak to nazwac co zrobli-ze psy chcą oddac? "Materiał' do badan juz wykorzystany, badania zakonczone, wiec niech ktos zabiera. Drwina i hipokryzja.
  2. [quote name='oktawia6']jest to wielki gest ze strony naukowców-to moje zdanie-psy i inne zwierzęta po doświadczeniach są umiercane-gdy nie są im potrzebne. [/quote] Oktawia, nie nawzalbym tego wielkim gestem, no nie i juz. Wielki gest to jaby doswiadczen nie robili. Te psiaki zapewne do konca zycia musza miec regularnie krew pobierana, nawet po nic ale musza. One beda sie baly do konca zycia, o swoj los, przypominanie pobieranie krwi:placz:
  3. [quote name='oktawia6'] [COLOR=#0000ff]Na pytanie, które powyżej zadałaś skąd mają wysyłam Ciędo wątku o wiwisekcji oraz na ostatie strony o raporty zwierząt laboratoryjnych-skąd są przesyłane do Polski nawet z Niemiec:[/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26480[/URL][/quote] Oktawia, wiem ze psy i koty tez sa brane do doswiadczen :placz: :placz: ale one sa brane z hodowlil tzw. pracujacych dla laboratoriow, sa rejestrowane i pod nadzorem ale i ten nadzor wiele pozostawia tez do zyczenia. A sama mysl, ze hoduje sie po to aby dreczyc zwierzęta, przeszywa serce nozem:placz: :placz: :angryy: :angryy: Jesli pozwoli sie na to aby psy i koty z łapanki byly brane to juz bezkarnosc "pełna parą' bedzie szla:placz::placz: :angryy: :angryy:
  4. Wiecie co, podstawowych rzeczy nie umiecie zrobic, nie czytacie nawet prasy w internecie widac:mad: wchodzi sie w wiadomosci i wszystko jasne! [URL]http://serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,4378949.html[/URL] [B]Psi obowiązek naukowców[/B] [B]Marcelina Szumer, ol[/B] [B]2007-08-09, ostatnia aktualizacja 2007-08-09 21:55 [/B] [URL="http://metro.gazeta.pl/"][IMG]http://bi.gazeta.pl/im/7/1908/m1908997.gif[/IMG][/URL] [B]Dwa kundelki przez siedem lat służyły do doświadczeń naukowcom z PAN. Teraz nie są im potrzebne. Jeśli nikt ich nie zechce, wylądują w schronisku [/B] Felek to siedmioletni, kolorowy kundelek. Towarzyski, uwielbia pieszczoty i zabawę na wybiegu. Gdy pojawiają się goście, wita ich merdaniem ogona. Inaczej dziesięcioletni Puszek, który lubi ludzi, ale nie jest wzorem odwagi. Przestraszony ucieka do kojca. Ich przyszłość na razie maluje się w czarnych barwach. Dlaczego? Do tej pory mieszkały w zwierzętarni przy Instytucie Medycyny Doświadczalnej PAN. Służyły naukowcom jako obiekty badań - pobierano im i analizowano krew. W czerwcu projekt się skończył i zwierzęta nie są dłużej potrzebne uczonym. "Dwa psy doświadczalne Zakładu Chirurgii Transplantacyjnej są do oddania do adopcji. (...) W przypadku nieznalezienia opieki psy trafią do schroniska" - mail takiej treści dostali niedawno pracownicy Instytutu. List trafił też do "Metra". - Oddanie ich do schroniska to ostateczność, której chcielibyśmy uniknąć - zapewnia nas Marzena Zalewska z Zakładu Chirurgii Transplantacyjnej. - Na razie staramy się znaleźć troskliwych opiekunów. Te tłumaczenia nie wszystkich przekonują: - To duże psy, nikt ich nie przygarnie ot tak, do mieszkania w bloku - martwi się jedna z pracownic PAN. - Poza tym jest sezon urlopowy, informacja dotrze do zaledwie kilku osób. Naukowcy nie chcieli nam wyjaśnić, skąd w instytucie wzięły się psy. Sprawa jest o tyle niecodzienna, że w Polsce badania na dużych zwierzętach to rzadkość. Zwykle przeprowadza się je na myszach i królikach. - Mamy wszelkie pozwolenia - powtarza Zalewska. - Nie jestem taki pewien, czy nie doszło tu do przestępstwa - uważa jednak Wojciech Muża z komisji etycznej Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. I wyłuszcza: - Po pierwsze, nie wiem, skąd psy trafiły do instytutu, bo w Polsce nie ma licencjonowanej hodowli, a tylko z takich można brać zwierzęta do badań. Poza tym prawo wyraźnie mówi, że plan doświadczenia ma określać, co się stanie ze zwierzętami po jego zakończeniu. Schronisko jest wykluczone. Przedstawiciel Straży dla Zwierząt Mateusz Janda: - Szefowie Zakładu Chirurgii Transplantacyjnej tłumaczyli się, mówiąc, że wewnętrzne przepisy mówią, iż zwierzaki powinny od razu zostać uśpione albo oddane do schroniska. - A oni się zlitowali i postanowili potrzymać psy dłużej. Po siedmiu latach służby nauce zwierzęta traktuje się jak przedmioty - dodaje. Naukowcy, którzy zajmowali się Felkiem i Puszkiem, podlegają pod lokalną komisję etyczną z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN. To tu musieli uzyskać pozwolenie na badania z użyciem psów. Trwają wakacje i w komisji nie było wczoraj nikogo, kto mógłby zająć się sprawą zwierzaków. Sprawę będziemy wyjaśniać. Jeśli chcecie przygarnąć pieski, dzwońcie do Zwierzętarni Instytutu Medycyny Doświadczalnej albo do Straży dla Zwierząt. Ich numer to 0 22 353 50 60. Źródło: Metro Ciekawe skad ten instytut wziął te psiaki!:mad: :mad: :mad: Zabranione jest robienie doswiadczen na bezdomnych zwierzetach, psach i kotach, ustawowo:mad: :mad: I zmiencie tytuł ten tytul nic nie mowi!!!
  5. boszeee, takie cudo jeszcze siedzi w schronisku?:crazyeye: to juz koniec swiata...:shake:
  6. andrea, napewno znajdzie dom, to taka kochana sunia, jak piszesz.:thumbs:
  7. :crazyeye: odeslij jej te pieniadze skoro to ma byc dla poparcia krzywdy zwierząt. Napisz jej ze ona jest oszustka bo prowadzi lewa hodowlą(czy odprowadza podatek od sprzedanych psow) i dzieki niej takie Faldki potem mają pieskie zycie!:mad: Jesli mysli,ze swoim marne 5 zl naprawi krzywde zwierzat to niech spada:mad:
  8. W poprzednim glosowaniu mozna bylo, teraz czytam ze [B][U]TYLKO RAZ[/U][/B] mozna zagłosować:shake:
  9. :shake: siedzi w schronisku:(
  10. Bedziemy sie tak cieszyc jak bede wiedziala ze na 100% decyzja zapadla,ze Szarus juz w domku! A teraz marsz trzymac kciuki mocno!! ;) :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: aby zapadla na 100%:p
  11. [quote name='Wilejkaros']Mnie się też już szpilki wbijają w doopcię...[/quote] Przepraszam za OT, poniewaz widzę,ze Ania udziela się w tym wątku. Aniu, przeczytaj to: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6501519#post6501519[/URL]
  12. [quote name='zasadzkas']Ania ma dwa koty ;)[/quote] Mowisz o Ani od Michala? To nie Ania ma zabrac, inna dziewczyna;)
  13. SŁUCHAJCIE!! TRZYMAJCIE mocno kciuki-maluszek,Szaruszek, ma szanse na dom!:p Jedna ze skierniewickich wolontariuszek najprawdopodobniej zabierze go do siebie. Ma kotka i jest obawa ale ja bym nie tyle bała sie,ze Szarus cos ale,ze kot cos Szarusiowi. Trzymajcie mocno kciuki! :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Jak będę wiedziała, ze go juz zabrala, dam znac! Dzis, jutro, ma zapasc ostateczna decyzja!!:lol: [B]Oktawia[/B], tam jest przy glosowaniu podany link, przy nas, i idzie do skierniewickiego schroniska;) Jesli ktos ma kilka psow to moze tyle glosow oddac,OKTAWIA, masz dla skierniewickiego 4 glosy!!!! LICZYMY na CIEBIE, skierniewickie psiaczki liczą na Ciebie!!:modla: Musisz wstawic zdjecie kazdego ze swoich psiaków!:p [B]GosiapK[/B] na Twoje wiele głosow tez liczymy:p :modla:
  14. [quote name='Wilejkaros']Ewa, a czy masz jakieś wieści od [B]nowych Pańciów Basty?[/B] Wiem, że to trudne widzieć Ją u innych ludzi, ale jestem ciekawa czy wszystko u Niej ok. Powodzenia, Kochana![/quote] Zaraz, chwila, jacy nowi państwo Basty???:roll: Dlaczego ja NIC o tym nie wiem?:mad: :angryy: Ja rozumiem, ze ktos ma problemy zyciowe ale do czegos zobowiazał sie na PIŚMIE i tego nie odpuszczę!! GDZIE JEST BASTA???:angryy: Aniu, napisalam do Ciebie wczoraj pw, milczysz-nie wiem co mam o tym myslec:shake: Wiesz dobrze, ze Ewa podpisywala określone zobowiazania w karcie adopcyjnej. A tak poza tym wszystkim, Basta powinna JUZ byc sterylizowana. [B][SIZE=3][COLOR=red]CZEKAM na WASZĄ szybką odpowiedz!![/COLOR][/SIZE][/B]:mad:
  15. :-( zagłosujcie na te biedaki skierniewickie, maja szanse na 500kg karmy: [URL]http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=8316[/URL]
  16. Kochani, zaglosujcie na skierniewickie schronisko mają szanse na 500kg karmy: [U][URL]http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=8316[/URL][/U][URL="http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?p=353153&posted=1#post353153"][/URL]
  17. [quote name='Ania-Sonia']Nie znam dokładnie wątku, weszłam tu przypadkiem, ustosunkuję się do tej konkretnej wątpliwości. Miałam dobermankę, w ciągu 2 m-cy z 32-kg. zdrowego "na oko" psa, niewydolność nerek zżarła ją tak jak rak (pod koniec ważyła 16 kg... - kości obciągnięte skórą, mimo najlepszej możliwej, codziennej opieki lekarskiej i specjalistycznej karmy) Powiem tak. Zazwyczaj obiawy widzi własciel 'na oko' wtedy, kiedy JUZ jest uszkodzenie nerk. Jesli szybko znajdzie sie przyczyne uszkodzenia i nie jest ono powazne,przyczyna do opanowania, to pies moze pozyc jeszcze jakis czas dluzszy czas, napewno nie da sie wyleczyc uszkodzenia. Cyrana stan glębokiego uszkodzenia narek wygląda na to,ze nastąpil nagle i zakonczyl sie szybko tragicznie,w ciagu ponad miesiac. A z ciekawosci zapytam czy wiadomo co bylo przyczyna uszkodzenia nerek u Twojego dobermana. Wiesz, moja sunia tez zmarla w ciagu niecalych dwoch miesiecy kiedy nastapilo uszkodzenie nerk ale to bylo zatakowanie nerek przez nowotwor:-(
  18. Moze w klinikach teraz uzywaja naturlanej narkozy?;) Kolo mnie jest wielkie pole przy lesie. Jesienia, ciagle jakas mlodziez samochodami podjezdza i czegos szuka, niemalze na czworaka. Moj maz nieswiadom, kiedys, chodząc z psami na spacer pyta ich; co oni tak tu szukaja. Dziwne miny zrobili i mowia ze grzybow:evil_lol: Maz zdziwiony przyszedl do domu i mnie pyta jakie grzyby tam moga rosnąc ze az na czworka szukaja, wiec go uswiadomilam(sasiedzi mi powiedzieli):evil_lol: Sama nie wiem jak te grzyby wygladaja ale wiem ze tam sa, ruch spory, jesienią!:evil_lol:
  19. ;) ano,wiec co sie dziwisz, ze suka jak zawiana chodzi?;)
  20. W takim razie "wszystkie znaki na ziemi i niebie" wskazuja ze miala wziewną narkoze. To najbezpieczniejsza narkoza ale moja sunia sw.p. po operacji na wziewnej tez tak sie zachowywal jak Fałdka-jakas ospala byla caly nastepny dzien. Byc moze leki wstepne przed wziewna i p/bólowe tak pozniej dzialaja. Moją sunię p/bólwe leki doslownie 'scinały z nóg",pozniej sie własnie okazalo.
  21. Serce trzeba zbadac....A jaka narkoze miala robioną, tradycyjna czy wziewną? No i sa rozne tradycyjne; tania lub drozsza. Moga przeciez tez lekarze podac tzw. lek wybudzjacy. A ta klinika co robilas jej zabieg jakas 'sprawdzona' klinika?
  22. Moja sunia sterylizowana na wiosnę mial ciecie 3 cm, malutkie, i zle sie naprawde czula przez dwa dni, jest w wieku ok 4 -5 lat-tak weci ja ocenieli. Poprzednie moje suczki byly kastrowane bardzo mlodo, niecaly rok i 1,5 roku,czuly sie tak, jakby nic nie mialy robione. Jednak wiek przy kastracji ma znaczenie.
  23. Perełka moze tam byc ale jak zima bedzie jak ona tam będzie zyla nie wiem, fakt przezyla tam juz zimę. Jest buda od Emir dla Perly ale wlasciciel bazarku jest na urlopie i trzeba miec jego zgode-czekam na jego powrot. Perla, tam bardzo dobrze sie czuje, to jej dom ale...nie jest to prawdziwy dom, miala przeciez duzy guz....ciagle ten sam dylemat-co lepsze bazarek czy jednak dom. Czy jej sie krzywdy nie zrobi skolei zabierajac ją z bazarku?Ona tam ma swoja duzą rodzine, jakby nie patrzec. Ciagle nie wiem co dla niej jest najlepsze.:shake:
  24. Napewno stres,ze porzucona będzie:placz: , plus narkoza pozniej to rekacja ta brzydką sierscia, plus i tak choroba. Im starsza sunia tym gorzej ma prawo znosi sam zabieg a wogle ma prawo, kazdy. A ona dostaje leki p/bolowe? Jesli tak moze tez od lekow tak sie zachowywac a jak nie dostaje to poprostu z bolu..czyli niestety musi tak byc parę dni no chyba, ze serduszko cos nie tak u niej jest. Miala ekg?
×
×
  • Create New...