Jump to content
Dogomania

ARKA

Members
  • Posts

    7787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ARKA

  1. :multi:dzieki Andrzeju!!! Tak Twoj pomysl jest bardzo fajny.
  2. O KTOREJ godzinie jest emitowany program P.Magdy?? Jutro, tak??
  3. [quote name='dorcass']masz racje te podpisy, zniechecają i wydaje mi się że dobrze byłoby je zkorygowac,[/quote] Po pierwsze, pani Marzena zyje posrod az tylu agresorow:evil_lol: No chyba, ze ma szczegolny dar ujarzmiania psow agresywnych:roll: Dwa, ma je od szczeniaka i wychowala na bestje, cos nie tak:roll:
  4. [quote name='Murka'] Te komentarze p.Marzeny faktycznie są średnio zachęcające do adopcji :shake: Taka druga p.Stasia spod Annopola.[/quote] Aaa faktcznie JEJ psy mają takie opisy....:roll:
  5. [quote name='dorcass'] pies który ma w opisie agresywny do ludzi, [/quote] Takie psy nie trafiają do ludzi, usypia sie je.
  6. [quote name='Neigh']I bardzo źle, że nie obchodzi. To co się robi - powinno się robić dobrze, albo wcale. [B][SIZE=3][COLOR=blue]Zwłaszcza jeśli kształtuje się ludzkie opinie, poglądy. [COLOR=red]Misyjność - zapomniane słowo.[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B] A drugie zapomniane - warsztat. Ostatnio w modzie - zbierze się informacje w necie, zrobi kompilację i jeeeeedziemy. A kasa za wierszówkę jest. Byłoby tylko smutne.....i zwyczajnie nieprofesjonalene.........gdyby nikomu krzywdy nie robiło.[/quote] Swiete slowa. Jaki efekt tej "wierszowki". Publiczny, lokalny niemalze lincz??!!! Za co,ze jest CZLOWIEK, ktory zlitowal sie na psami, pokrzywdzonymi przez innego czlowieka czy los?? Psami, ktore nie mialy szans na godne zycie czy smierc w schroniskach??? Psami, ktorych NIKT by nie adoptowal, albo bylby zagryzione, albo konaly by gdzies w schroniskach, to byly psy SPECJALNEJ troski!!!! Malo, dwa psy WYKORZYSTYWANE, prawdopodobnie dla potrzeb czlowieka, ludzkosci, nauka. Co ksiadz powie jest "swiete' co media napiszą "tez swiete". Jesli teraz mieszkancy, upewnieni przez gazete, ze p.Ania to zly czlowiek to jakie wartosci te media przekazuja?? ZADNYCH. KOMERCYJNOSC,.KOMERCYJNOSC. CZLOWIEK,ktory nie szanuje zadnych wartosci, nie ma ich w sobie, jest pusty. Nie wiem czy w takiej sytuacji organizacje spoleczne nie powinny wystosowac listu otwartego do mediow krakowskich, wladz lokalnych, mieszkancow, ksiedza. Jesli pozwolimy na lincz psychiczny a moze i fizyczny pani Ani i Jej Rodzicow, to kazdego z nas moze to w przyszlosci spotkac. Bronic zwierzat to nasz obowiazek, reprezentowac ich tez, tak jak i ludzi, ktorzy nimi sie zamują.
  7. Ja tez uwazam,ze bardziej bym nastawila sie moze nie az na tą krzepe...ale mnostwo interesujacych zajec dla Wanilki, takie spokojne "umeczenie" jej. Bycie z nią ale mnostwo zajec dla niej, bedac przy niej. Byc moze ona nie mieszkal nigdy w mieszkaniu/domu, moze w jakims kojcu?:shake: A moze na jakims podworku w budzie i robila sobie co chciala?:roll:
  8. [quote name='dorcass']tak, tylko ze domkow ogolnie brak, a jak sa to maja np dzieci albo koty albo inne psy i wtedy moze byc ciezko takiego psa agresywnego do ludzi i innych zwierzat zaaklimatyzowac do takiego domu, no ale mam nadzieje ze uda sie te psiaki zresocjalizowac i wyadoptowac:roll:[/quote] Pies bedacy w sforze, w grupie, w kojcu, w schronnisku, zupelnie inaczej sie zachowuje niz poza tym terenem, w domu. Mowimy o zachwaniach w stresie schroniskowym i prawach rzadzacych w skupisku psim, niestety. Takze nic nie mozna dokladnie i do konca powiedziec o psie schroniskowym, ani dobrze ani zle, o jego zachowaniach w nowych, normalnych warunkach. O tyle jest lepiej, ze wejscie w nowe warunki zmusza psa do dostosowania sie do nich, akceptacji nowych zasad, wspolzycia w innej grupie-bardziej ludzko-psiej niz tylko piesiej, psy sa mądre;)
  9. [quote name='dusje']Jest sprawdzona metoda na poskromnienie niszcycielskich zapedow Wanilki i oduczenie jej od tego, jesli rzeczywiscie jest to prawda; klatka, w niej gryzaki i odpowiedni czlowiek. Z reguly po 2 tygodniach treningu sa 1 rezultaty, pod warunkiem ze klatka nie jest wykorzystywana 24 na dobe. Poza tym dlugie spacery nie po chodniku i dookola drzewka, lecz w miejscu gdzie mala moze sie wyszalec i zmeczyc. Dluga linka bardzo sie przydaje.[/quote] Tak tylze ze aby bylo bezstresowa najpierw trzeba ja zapoznac z klatka czyli musi to potrwac tez jakis czas. Z tym,ze u tej drugiej Pani, Wanilka [B]zabierala sie za gryzienie mebli na jej oczach[/B]:shake: Gryzakow nie chciala, w zastepstwie:shake: A wlozenie Wanilki z miejsca do klatki moze skonczyc sie jej gorszym, głebszym stresem. I kiedy ja tam wkladac? To jak widac nie jest kwestia tylko wyjscia z domu.. Pamietam byl wątek labka, ktory to samo robil...klatka spowodowala jeszcze gorsze reakcje psa. W rezultacie trafil do ludzi, ktorzy za cel postawili sobie prace z psem i nad psem. Sytacja byla wygodna,ze dziewczyna prace miala w domu wiec pies tez nie musial zostawac sam. Udalo sie po chyba trzech/czterech tygodniach niszczycielskie zapedy psa utęperowac. Ta pani chcial sprobowac z kagancem ale kaganiec wywolal furie Wanilki. Byc moze pomocny tu bylby dla Wanilki dom gdzie jest drugi pies z wzorowym zachowaniem;) Zawsz nowy pies obserwuje domownika i bierze z niego przyklad;) Tak bylo i w wypadku tez labka, byl tez pies domownik, spokojny, zrownowazony.
  10. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/krzyk-zwierzat-z-krzyczek-fakty-zdjecia-informacje-105111/[/URL] Tu tez jest troche zdjec.
  11. [quote name='Ada-jeje']Eva kasa byla zbierana na Wanilke i w pierwszej kolejnosci powinna byc nia przeznaczona. Wanilka wrocila z drugiej adopcji, co mozna bylo przewidziec oddajc ja osobie starszej bez doswiadczenia z psami po przejsciach. Moze was to zdziwi ale zeby zamknac ten temat raz na zawsze, Wanilka czeka na dogomaniakow, ktorzy sie nia zaopiekuja, [B][U]wyprowadza na prosta[/U][/B] i poszukaja takiego domu do ktorego Wanilka trafi i pozostanie juz do konca swoich dni zycia.[/quote]Nie wiadomo czy ja trzeba wyprowadzac na prosta czy poprostu nie trzeba przeczeka okresu adaptacyjnego. Wiedziec jak z nia postepowac od początku, jakie zajecia jej dac, postepowac, aby stres adaptacyjny byl jak najmniejszy. Ona poprostu niszczy, niszczy nawet na oczakach opiekuna, tak bylo ze straszą pania. I nie przesadzajmy z ta "staroscia" tej pani, w wieku ok. 60:roll: Wanilka bardzo sie garnie do czlowieka, wrecz domaga sie caly czas uwagi, caly czas zaczepia wiec wynika ze jest nadwyraz chetna do kontaktu wiec i do wspolpracy, na zasadzie zajecia dla niej, powinna byc chetna. Szamanko prosze Cie nie usuwaj tych wpisow jest problem z Wanilka a ona jest najwazniejsza.
  12. Mnie sie podoba ta czwarta. Te inne sa bardzo ladne i one chyba przycmia obraz..
  13. [quote name='amikat']Metoda o której pisała ARKA - hmmmm - moze powodowac rozsianie komórek jajnikowych po innych narządach,[/QUOTE] Kazda metoda moze powodowac jak lekarz nieumiejetnie zabieg robi. Nie wiem dlaczego metoda ta stosowana z powodzeniem na zachodzie, od wielu lat, napotyka na taki opor u nas? Niechec szkolenia sie lek.wet?:roll: [QUOTE] ZNam liczne opinie weterynarzy ze to metoda wręćz niebezpieczna i dajaca liczne powikłania. Dla mnie jednak DOBROSTAN zwierząt jest najważniejszy![/quote] Ciekawe czy tą metode stosowali aby ja oceniac? zapewne nie:shake: Co znaczy niebezpieczne? To jakies ogolniki są. Widze, ze zaczyna krazyc jakis mit, teraz, wsrod lekarzy wet. Jest wątek schroniska w Kruszewie i tam sa aktualnie ta metoda suki kastrowane, wiec moze lepiej pytac naprawde u zródla.
  14. [quote name='shin']No nie wiem, czy to dobry pomysl - po pierwsze, zrobi sie diablo dlugi ten filmik... a po drugie - kastracji na filmiku widac nie bedzie, przeciez nikt nie bedzie robil zblizenia na, za przeproszeniem, psia dupe :eviltong:[/quote] A kto mowi o zblizeniu. TYlko mowie o uczciwosci aby naprawde wstawic kastrata.ale napis jakis stosowny wystarczy...krotki, mowiac wszystko. [URL=http://img144.imageshack.us/my.php?image=im000912.jpg][IMG]http://img144.imageshack.us/img144/5179/im000912.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img7.imageshack.us/my.php?image=im000901.jpg"][/URL] np. kastracja to droga w szczesliwa psią przyszlosc(troche zadlugi). najlepiej moze zdjecie psa jak skacze.
  15. A da sie wstawic na koncu i na poczatku jakies ruchome elementy; ' ciupki" filmikow? Trze filmik z Krzyczek sa i Oktawia jest autorka, wiec pozwolenie zalatwimy;) a na koncu taki jakis wesoly moze psiak, kastrat, jakis z agility czy cos, pracujacy?:evil_lol: i napis jakis stosowny,ze kastrat:cool1: Taka prezentacja; dwa w jednym-informacyjno-edukacyjny:roll: no a pomiedzy filmikami zdjecia zmieniające sie oczywiscie..
  16. [quote name='Janis'] W zeszlym tygodniu Waduś wygral los na loterii, znalazl swoich ludzi, ktorzy wzruszyli sie jego samotnoscia. Chca, zeby Wadus byl z nimi w domu. [B]Niestety, okazalo sie ze Wadus byl pieskiem podworkowym, uparcie zalatwia sie w domu.[/B] Wyprowadzanie na spacery nie pomaga. Bardzo prosze o porady, czy psa w tym wieku (7 lat) da sie nauczyc porzadku? Jak to zrobic? [/quote] Wadusia w tym wzgledzie, susiania;) nalezy potraktowac jak szczeniaka, kazde psa zresztą? Nagrody MOTYWUJA. A potraktowac jak szczeniaka wychodzic z nim CZESTO, na siuu. Obudzi sie, szybko na zewnatrz i..uwaga....jesli nie zrobi w ciagu kilku,kilku, minut siu..do domu! On musi zaczac kojarzyc,ze SPACER=SIU itp..NAGRODA chwalenie za siu itp-piekny, madry pies:loveu:. a potem przyjemnosc samego spaceru. A on wszystko robi w domu??:roll: Poza tym trzeba go obserwowac, przeciez jak zaczyna sie wierci i kreci to znaczy ze jest sprawa, powazna:evil_lol: Co dwie/trzy godziny trzeba wychodzic, z doroslym psem, nienauczonym zachowania czystosci. Poki nie zacznie zalapywac a potem jak juz beda jakies sukcesy...nie tak czesto, wydluzac czas... Ale on chyba duzo spi to napewno po snie, szybko wyjsc...szybko. I co wazne, jak nie zrobi szybko siuu powrot do domu i powtorka za 5,10 minut... Napewno po saniu jego, trzeba wyjsc, koniecznie. Jest metoda tez "amerykanska' ale ja jej nie lubie:shake: klatka i z klatki na siu.... No i dla spokoju sumienia ja bym Wadusiowi zbadala siu i krew(kreatynina, mocznik)
  17. [quote name='wanda szostek']Czyli mamy szczęśliwe zakończenie czy nie, bo już się pogubiłam. Czytam wyrywkowo.[/quote] Mam nadzieje, ze tak ale to zaledwie jest jeden dzien w nowym,kolejnym, domu.
  18. [quote name='AdaK']W sumie to tak, bo potem byłby to dla niej szok, ale takie przerzucanie psa z miejscew na miejsce też nie jest najlepszym rozwiązaniem.[/quote] :shake:nie jest. Ale podobnie jest jak psa przerzucasz z jednego miejsca Polski w drugi, dt: wiele miejsc "przystankowych". Jedne psy mają dom od reki inne wedrują, za nim go znajdą. Z tą nową Pania Wanilki dobrze byloby miec kontakt od JUZ.
  19. [quote name='shanti']Problem w podejściu ludzi do adopcji psa ze schronu. Często słyszałam, że biorę psa dorosłego, bo już jest wychowany, nie sika w domu, umie chodzić na smyczy itp, itp:roll: Takie rzeczy tylko w erze, pies po przejściach ze schronu to jedna wielka niespodzianka, czasem miła a czasem przeciwnie. [/quote] Dlatego lepiej, dla Wanilki, ze po jednym dniu ją oddala niz po dwoch tygodniach, miesiacu, miala by to zrobic.
  20. [quote name='shanti']Nie łapcie się za słówka, nie w tym rzecz. Pytanie czyja to wina, że zdemolowała dom. W pięć minut kanapy nie rozpruła. Kto zostawia psa ledwo wziętego ze schronu bez nadzoru i opieki na tak długo??? :roll: Pogratulować lekkomyślności:roll: Może nawet lepiej, że Wanilka tam nie została, chyba to nie jest dom dla żadnego psa.[/quote] :roll: [B]jasne, kazda adopcja Wanilki bedzie zla[/B]. Pol godziny psu wystarczy aby rozpracowac kanape. Jasne mogla psa wziac ze soba i przywiazac pod sklepem, "madrze". Mogla wziac urlop, ideal. Mogla, rzuci prace dla psa, mogla psa brac do pracy i tak mozna dlugo i dlugo i dlugo. Tylko po co???
  21. [quote name='wilczek007']no...[B]to ze Wanilka jest jakas agresywna jest tak samo sprawdzone[/B] jak to podejrzewanie mnie że wielce widziałam jakies podpisywanie umowy... [/quote] Gdzie tu jest napisane,ze Wanilka jest agresywna??:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Wanilka [B][U]zdemolowala[/U],[/B] nikt nie mowil o agresji!!!! Agresja a demolowanie to dwie rozne rzeczy[B].[/B] Nie wiem dlaczego ada tez mowi o szkoleniowcu, to sie zle wlasnie kojarzy:shake:Jesli to pomoc behawiorysty. Moze Wanilka nigdy nie mieszkala w domu, stad takie zachowania lub pierwsze dni bardzo zle znosi w nowym miejscu. Stan jej zdrowia raczej wskazywalby na to, ze nikt sie nią nie zajmowal, poprostu:shake: Trzeba dac Wanilce czas, spokoj, na dwa tygodnie, wtedy wyjdzie co i jak jest z Wanilki [B][U]zachowaniami.[/U][/B] Aczkolwiek od poczatku powinna byc pewnych zachowan uczona. Dlatego dobrze byloby miec kontakt JUZ z nową opiekunką i pomagac jej, fachowo.
  22. [quote name='Bamboo ®']Bo w lutym i tak już się nie wyrobimy (dziś już jest 27.02) [B]To nawet lepiej, że w 'miesiącu kastracyjnym' wyskoczymy z naszym pisemkiem, ale posłowie raczej nie skojarzą marca, jako 'kastracyjnego'. To będzie tylko taka 'podpórka' dla nas samych[/B].:eviltong:[/quote] Temat kastracji trzeba powtarzc jak mantre,zeby sie utrwalil. Nawet za tydzien jak bedzie to wlasnie lepiej, takie przypomnienie;) A do Dziennika mozna tez wyslac kopie;)
  23. [quote name='Bamboo ®'][I]"Czy szacunkowa liczba 6 do nawet 9 milionów psów w Polsce nie jest alarmująca?"[/I] [/quote] dzis dostalam dane GLW, szczepienia p/wsciekliznie. W 2008 roku zaszczepiono ponad 2,5 mln psow i ponad 40 tys kotow(nieobowiazkowe jest) ale jak ma sie do rzeczywistosci?:niewiem: Czy polowa szczepi, czy 1/5 czy 1/3 czy prawie wszyscy:evil_lol::niewiem: A moze nie jestesmy tacy zli ,moze mamy [B]poprostu [U]zamalo schronisk[/U] i są niedofinansowane??[/B]?:roll: zakladajac nawet te 4 ml psow i 200 tys bezdomnych psow rocznie, jest to 5%,tylko:roll: Ale to tylko teoria i przypuszczenia czy sluszne czy nie:niewiem:
  24. [quote name='bartek1208']my dzisiaj bylismy tam rozne rzeczy zawiezc po organizowalismy zbiorke i dowiedzielismy sie ze wolontariuszami byc nie mozemy bo pies ktorego wyprowadzilibysmy na spacer jest zagryzany prze inne z zazdrosci.[/QUOTE] Nie tyle z zdrosci co wchodzi z nowym zapachem i ti jest prawda. Dlatego, jesli juz to wyprowadza sie wszystkie psy z jednego boksu na spacer. [QUOTE] A podobno adopcje są 1:1 ? srednio tyle samo psow przychodzi i odchodzi.[/QUOTE] :roll: no jakies wyjatkowe "szczescie" maja. Ewenemeny na skale krajową.;) [QUOTE] podobno ich psy jezdza do Wielkiej brytanii, Szwecji i w ogole. [/QUOTE] A to ewenement na skale swiatową;) Procedury wyjazdu do tych panstw psow sa bardzo obwarowane warynkami, wiec tak naprawde "podziwia' ze im sie udaje.:razz: [QUOTE] Nie sterylizują tylko dziela na psy i suki. [/QUOTE] Kazdy dzieli a z tego szczeniaki wychodzą:roll: [QUOTE]w ogole to gdybyscie zobaczyli ich wielki dom... bo właściciel jest sołtysem ;/[/quote] To dobrze czy zle??
  25. [quote name='Rybka_39']No to dobrze;) A oba domki chętne na Felką -czy jeden na Tosię?[/quote] Oba na Fele ale ten drugi nadaje sie na domek dla Tosi, bedziemy rozmawiac o Tosi jak pierwszy bedzie ok.
×
×
  • Create New...