argo
Members-
Posts
1077 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by argo
-
:B-fly: Na głowę nie upadłem. 8) Jakiś 'sprawiedliwy' podział obowiązków musi być / w domu /. :roll: A CZYJ to wybór i decyzja? :lol!: 'WAR, WAR, WAR ... w GAR"? :eating: :confused: A skąd T :o zdziwienie? JA SUPER gotuje dla psiura :lol: :wink: Czasami nawet NIE TYLKO dla psiura. :smokin: I wszystkim baaardzo TO smakuje :fadein: A mój jest SYPKI 8) Ależ z WAS zwolenniczki :-? :wink: :roll: I to byłoby na tyle :lol: moje Myślace, Przemiłe,Skrzące sie Dowcipem,Panie :modla: :lol: :hand: Lecę na spacerek :wink: :Dog_run: Paaaa :Rose: :lol:
-
ZGROZA :o Wam, o Kobiety :Rose: żarcie się przypala, woda znika, na zapas gotujeta :-? :o :-? Weźcie przykład ze 'skromnego' :wink: A .. mena :lol: Ja gotuje codziennie. :lol: BTW. Przecież Argo nie może mieć gorzej niż ja :wink: :hand:
-
Ale tu nie masz innego wyjścia, musisz psu dac wody :roll: Woda to woda, a ryz to ryż. Znowu nie można porównywac I jeszcze nie wymyslili dla psów wody w granulkach, zmineralizowanej zawierającej wszystkie niezbedne składniki i zbilansowanej :o Chyba pójdę do urzedu patentowego :o :lol: Cóż :P :hmmmm: Chodziło mi nie tyle o PORÓWNANIE co o zarysowanie PROBLEMU - różnego sposobu trawienia poszczególnych składników pozywienia. Psiur trawi, po prostu, WSZYSTKO co dostaje, INACZEJ. Więc można mieszać 'boby z domowym' czy nie? Sądzę jednak,że można. Inną sprawą jest to czy warto. Argo dostaje boby rano / około 1/4 zalecanej dawki dziennej / .Albo je zjada albo i nie.Jeśli nie zje rano to wsypuję je do torebki i mam 'nagrody' w czasie spaceru. Suchą karmę traktuję jako : uzupełnienie witaminowe, środek na czyszczenie zęboli, profilaktykę ' na stawy' - kupuje RC dla labów, wersję weterynaryjną ze względu na stosunkowo dużą ilość siarczanu chondroityny i glukozaminy. Nie mieszam karmy suchej z gotowaną ponieważ, jeśli ma ona ścierać kamień nazębny to, wg. mnie, nie może byc rozmiękczona. Tak to sobie zdroworozsądkowo :wink: tłumaczę i uzasadniam :lol: PIKA :lol: :Rose: :wink: A CO chcesz opatentować? :lol: :hand:
-
:hmmmm: :) Oczywistą sprawą jest, że pies 'inaczej' trawi WSZYSTKIE ze składników pożywienia - mieso drobiowe, wołowe, ryż, kaszę, marchewkę, 'boby' etc., etc. CZy można zatem wyprowadzać wniosek, że NIE WOLNO łączyć 'domowego' z 'bobami' w JEDNYM posiłku? :hmmmm: Jak zatem ustosunkować się do 'kraszenia' bobów olejem, oliwą, skwareczkami? A jeśli psiur, po zjedzeniu bobów napije się wody to jest to już łączenie naturalnego, domowego jedzonka ze sztucznym? :wink: :lol: :hand:
-
Myślę, że trafiłaś w sedno sprawy. OPINIA "Pani", która sprzedaje karmę ? :hmmmm: A jak "jest naprawdę"? Sam chciałbym wiedzieć ale ... 1.Sformułowanie producenta suchej karmy, że jest to 'całkowicie zbilansowana i dostarczająca psiurowi DOKŁADNIE wszystkiego czego potrzebuje' jest najzwyklejszym chwytem rekalamowym, który ma skłonić właściciela do KARMIENIA 'bobami'. Przecież metabolizm każdego psa jest inny. Przecież intensywność 'ruchu ' psa, w trakcie spaceru, w ciągu dnia jest różna. Przecież sposób dawkowania, zalecany przez producenta, ma 'widełki' dotyczace aktualnej wagi i wieku psiura. 2.Obliczenie DOKŁADNEJ 'dawki', przy karmieniu 'domowym' jest również niemożliwe. CO zatem NAM pozostaje? Myślę, że trzeba kierować się 'zdrowym rozsądkiem' wspartym wiedzą, CO które ze składników pożywienia zawierają i w TEN sposób RACJONALIZOWAĆ sposób karmienia. NO i bardzo ważna, wg. mnie, sprawa. Obserwować psicę.Nie dopuścić do nadwagi.Zapewnić różnorodność naturalnych składników w pożywieniu.Zapenić jemu RUCH. BTW Chyba między bajki można ZATEM włożyć ZAKAZ karmienia 'suchym' i 'gotowanym' :hand:
-
Katerinas :lol: Nie przegapiłaś. Ja też czekam z utęsknieniem na moment gdy EXE skończy karmić psiura 'bobami'? - a może jeszcze czym innym - i siądzie do kompa :wink: :)
-
:lol: :wink: Ostatnio, na spacerku, w lesie, Argo 'znalazł' w krzakach, 10 m od ścieżki, człowieka w hmmm ... 'kucznej postawie' :evil: Miałem UBAW po pachy :jumpie: Oboje ZESZTYWNIELI ... :wink: Argo oczywiście postawił kołnierz i pokazał ząbki bo nigdy jeszcze TAKIEGO szkaradzieństwa nie widział. Hmmm :wink: :hand:
-
No i badź tak uprzejmy, i wrzuć tutaj skład oraz sposób dawkowania. :lol:
-
Z 'nowości' można dostać u weta. 'Duowin contact'. Działanie podobne jak Frontline. Do 15 października producent - Virbac - ma promocję, np. za całe, 4 fiolkowe opakowanie płaci się tyle co za 3 fiolki. No i cena :) Około 50% tego co za Frontline. :hand:
-
Argo codziennie jest w domu SAM od 7.30 do 15.30 :lol: A 'tak' bawią się 'równolatki' :wink: :lol:
-
Exa To i ja dołączam z prośbą o uzasadnienie 8) :lol: Rano troszku 'bobów' Argo zjada a wieczorkiem gotowane :P
-
Asia, Asia :lol: Nie ma wyjścia 8) Robie 'hokus - fokus' :wink: Mój poprzedni pies, wyżeł Argo 1 uwielbiał wodę I wręcz, NIEMOŻLIWIE 'twardą' :lol: 'stójkę' Wręcz przepadał za zabawami w wodzie ... ale zawsze kończyło się TO 'wystawieniem' ZWIERZYNY :wink: :lol: :hand:
-
Dopiero dzisiaj się zorientowałem, że wszystkie fotki z Argo pokazują go jako młodzieńca :wink: Odrabiam zatem zaległości :lol: Tak zachowywał się Argo po przywiezieniu z hodowli W takiej pozycji wyżerał karmę z michy Potem, na moich kolanach 'podgryzał' paluszki PANA Pierwszej kąpieli zażył w basenie alee bardziej spodobało się 'brodzenie' w jeziorku Już jako maluch uwielbiał kosci a potem drzemkę ale 'ciut' wyżej No i od ZAWSZE asystował swojej UKOCHANEJ PANI :roll: :roll: :lol:
-
Cóż :wink: lepsza jest chyba piłka do :wink: 'kosza' ... :wink: ale wtedy żarło trzeba dawać chyba w WANIENCE :wink: Laby są inteligentne. 8) :lol!: I wcale nie bywają 'żarłoczne' - ja jestem, dzisiaj, na etapie 'przetrzymywania'. Argo sztrajkuje z suchą karmą.Leży w misce od rana. 8) :hmmmm: Mam wrażenie, że czeka na indyczą szyję i 'gotowane' Ale się nie doczeka :wink: Ciekawe kto KOGO :) 'przetrzyma' :wink: :hand:
-
Ale juz dawno doszlismy na Forum do porozumienia, ze psy zaszly bardzo daleko od natury... :lol: Zreszta, skoro i koniom podaje sie wyzej, bo mniej powietrza wtedy polykaja z pozywieniem, to mysle, ze psow tez sie to tyczy. ... Mam miski na podwyzszeniu, bo uwazam, ze psu (zwlaszcza wysokiemu) jest tak wygodniej, a poza tym nie jezdzi miska po calej kuchni. Oj, :lol: daleko zaszły, daleko... :lol: A co do michy na stojaku to ... Też jest to racjonalne :lol: Ja też :lol: Dlatego nie zawracam sobie głowy 'wysokościa' na której stoi micha z żarciem. Argo je tak jak jest jemu, w danej chwili, wygodnie. Zjadanie suchej karmy rozpoczyna na leżąco. Potem wstaje. Gotowane zjada zawsze na stojąco. BTW. Aby micha nie latała :wink: po kuchni to stawiam ją w rogu i, na czas jedzenia, przytrzymuję nogą. Przestrzegam jednak BEZWZGLĘDNIE zasady, aby PO jedzeniu, przez około, 1,5 godziny Argo NIE BIEGAŁ. 8)
-
Błąd drukarski? :hmmmm: Skoro powołują sie na wyniki badań to raczej NIE. Tak myślę. A czemu TY sądzisz INACZEJ? :hand:
-
Dobry Super ujęcie :kciuki: Zachraniarka Do tej pory sądziłem, że Hugo to dostojny, stateczny 'ratownik' :lol: a tu okazuje się, że na pierwszej fotce jest z niego 'baletmistrz' :wink: , na kolejnych prezentuje się jako 'lekkoatleta', a na ostatniej 'zabawia się' w ogródku jordanowskim :lol: :thumbs: Świetne zdjęcia :lol:
-
Dzięki endusia :kciuki: został 'pogrzebany' kolejny stereotyp wykorzystywany w reklamowaniu 'niezbędnych', :confused: psich akcesoriów. Teraz już wiem czemu Argo wyjada z michy żarło na leżąco. ON o 'tym' WIEDZIAŁ już dawno :wink: :lol:
-
Czy ktoś prztestował już to urządzenie do usuwania kleszczy? Opis działania znajdziecie tutaj
-
Wszystkiego najlepszego z okazji URODZIN :lol:
-
Bila :lol: Dzięki :Rose: Ponieważ wróciłem wcześniej z pracy więc lecimy na dłuuugi spacerek :lol: :Dog_run: "Ucz się dziecko ucz bo nauka to ptęgi klucz' :wink: :roll: :lol: ... dotyczy to oczywiście naszych czworonogów :lol: :hand:
-
Wiec i ja mogę stwierdzić z satysfakcją, że Argo to 'złoty pies' :wink: Zniszczył 'tylko' swoje pluszaki, którymi się bawił jako szczeniak, kilka specjalnych gryzaków kupowanych z myślą o zabawie, 'obżarł' liście z jednego tylko kwiatka. Więcej grzechów nie pamiętam :roll: :wink: Ponieważ nie był zamykany w klatce więc NASZ sukces wziął się z czego innego. Od momentu przywiezienia go do domu był konsekwentnie UCZONY co może mamlać a czego NIE MOŻE. Efekt jest taki, że w zlewozmywaku może bezpiecznie leżeć jego rozmrażająca się porcja mięsa i ON jej nie wyciąga, na stole mogą leżeć łakocie a ON ich nie ściąga. Buty, skarpetki, kapcie etc., są całkowicie bezpieczne. :wink: W czasie spaceru nie jest 'odkurzaczem'... nooo :lol: każdą kość znajdzie ale ją przynosi, nie zżera ... ewentualnie delektuje się trzymając ją w mordzie :) ... ależ się 'nachwaliłem' ... aż mi goopio :hand:
-
Polecam :lol: www.wyspa.pl :) Przed Argo się nie 'obronisz' :wink: :lol: ... zaliże do utraty tchu :lol: :roll:
-
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
argo replied to Thaned's topic in Golden retriever
Zuza :lol: i inni chętni :) Zajrzyjcie i skorzystajcie z tego > http://ameler.nexenservices.com/createv3.php ADRESU :lol: :lol: -
Goldki & Labki offowo :) ich właściciele też mile widzi
argo replied to Thaned's topic in Golden retriever
:lol: :lol: Jednym słowem same, prawie, 'zagadki' :wink: :lol: :wink: ..do jutra :lol: :hand: