Jump to content
Dogomania

Naupali

Members
  • Posts

    155
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Naupali

  1. Straszne. Już tak mało czasu mu zostało, dobrze, że go zabrałaś. Podziwiam Cię za to i bardzo Ci dziękuję. Wspaniale, że są tacy ludzie jak Ty. Proszę o podanie nr konta to coś podeślę, niestety niewiele, jeszcze sprawdzę stan konta, ale obawiam się, że niestety nie więcej niż 20 zł :-( Ale za jakiś czas ponownie coś podeślę ;) Również czekam na informację i mam nadzieję, że uda się jakieś zdjęcie wstawić ;)
  2. [quote name='Yorkomanka']Jak ja kocham ludzi którzy wszystko wiedzą lepiej :angryy: o jejku taki [B]mały piesek powinien być na rączkach, [/B]przecież się męczy albo kiedy piesek jest na rączkach to co on łap nie ma? paniusia sobie zabaweczkę kupiła :diabloti: [/QUOTE] U nas to samo :) Jak mówię, że moja maltanka też potrzebuje ruchu i to dość dużo mimo małych rozmiarów, to patrzą na mnie jak na wariatkę, a jak już ludzie widzą jak uczymy się posłuszeństwa i komend to mnie za zwyrodnialca uznają. No bo po co takie maleństwo męczyć ;) Na szczęście większość komentarzy jest pozytywna. Komentarz, który mnie najbardziej rozbawił: - Jaki śliczny biały jorek. :) Wypowiedziane przez bardzo miłą, starszą Panią w odniesieniu oczywiście do mojej maltanki ;)
  3. napisałam: Zaznaczyłam, biorąc pod uwagę opisy wyglądu jakie zamieszcza Goralka, że odnoszę wrażenie, że rodziców mimo wszystko traktuje jak maltańczyki. Ja odnoszę wrażenie, że Goralka chce maltańczyka. Takie jest moje zdanie na podstawie tego co zostało napisane, Dardamell Ty masz inne. Trudno nie ma co dalej dyskutować, ani ja Ciebie nie przekonam, ani Ty mnie.
  4. Dardamell dziewczyna chce małego, białego pieska po rodzicach,jak pisze, maltańczykach, ale maltańczyka nie chce? To jest logiczne?
  5. Dardamell jeśli ktoś nie chce maltańczyka to możne zaadoptować włochatego kundelka, może i biały się trafi. Wiadomo z pewnych wymagań co do wyglądu trzeba zrezygnować, ale można znaleźć kundelka, który będzie nam odpowiadał. A jeśli ktoś chce psa, który wygląda jak maltańczyk no to jednak chce tego maltańczyka. Wiec należy go kupić w odpowiednim miejscu. Biorąc pod uwagę podane informacje, autorka zwraca uwagę na to jak wyglądają rodzice i na to jakie są jej przypuszczenia co do wyglądu jej szczeniaka, odnoszę wrażenie, że chce jednak maltańczyka.
  6. [quote name='toyota']A ja myślę, że nie jest tak łatwo znaleźć maltańczyka za jedyne 400 zł, więc wcześniej się nie udało takowego kupić.[/QUOTE] Może jest i tak. Mi chodziło bardziej o to że gdyby chciała to z pseudo już dawno kupiła taniej, a nie konkretnie za te 400 zł.
  7. Widać, że nie chcesz pieska na zasadzie "byle tanio" bo faktycznie już byś go miała. Bardzo dobrze, że masz takie podejście, że chcesz poznać rodziców szczeniaka, zobaczyć warunki itd. Dostrzegam to co podkreślasz, że znasz tych ludzi i wiesz jak psy są traktowane. Jest różnica iść i kupić tanio bez względu na to ile te psy musiały wycierpieć, żeby ich cena była niska, a kupić wiedząc dokładnie z jakiego są źródła. Mimo wszystko jeśli kupuje się szczeniaka z hodowli zrzeszonej w jakimś tam stowarzyszeniu to stwarza się popyt właśnie dla tych hodowli. Gdyby popytu nie było to "hodowli" też by nie było. Dlatego ja mimo wszystko odradzam.
  8. Możesz się zdziwić nie wiesz jak wyglądali rodzice matki szczeniąt tym samym nie wiesz jakie cechy może przekazać. Już wielu się zdziwiło, że np yoreczek im 3x większy wyrósł niż zapewniali "hodowcy". No cóż chociażby dlatego, że mamy pewność, że między rodzicami szczeniaków nie ma pokrewieństwa (tak wiem, ze w tym wypadku Ty masz taką pewność), psy muszą być wystawiane, aby zdobyć uprawnienia hodowlane, a nikt zagłodzonego i ogólnie już mówiąc zaniedbanego psa nie wystawia no i może jeszcze to że jest coś takiego jak przegląd miotu. Nie daje to większego prawdopodobieństwa zdrowia niż stowarzyszenie gdzie nie występuje nic z wymienionych rzeczy? Ciężko jest cokolwiek na to odpowiedzieć. Nie ma co oszczędzać bo to ważna decyzja, wiążąca na wiele lat. Może być tak, że teraz oszczędzisz, a później dużo więcej wydasz na leczenie. Chcesz szczeniaka no to zapewne będziesz mieć, to Twoja decyzja. Jako że jest to forum wyraziłam swoje zdanie i tylko podrzuciłam taką myśl.
  9. Goralka daruj sobie tego pieska. Mam świadomość, że w zkwp różne rzeczy się dzieją, jak wszędzie znajdą się "czarne owce". Z pewnością w zkwp są i tacy, którym zależy jedynie na zarobku i nie dbają oni o psy tak jak dbać powinni. Jednak mimo wszystko jest to JEDYNA alternatywa, przejrzałam kilka regulaminów tych stowarzyszeń (oczywiście nie wszystkie bo jest tego zbyt wiele) i uważam, że naprawdę zkwp daje największą gwarancję, że zapłacimy za pieska zdrowego i zgodnego ze wzorcem rasy. Nie ma co oszczędzać, poczekaj jeszcze chwile, odłożysz pieniądze na ewentualne nagłe wydatki np właśnie leczenie i możesz spokojnie kupić wymarzonego pieska. Albo jak Ci podpowiadają poczekaj na adopcje psa w typie. Wiem, że nie ma takich wiele i że długo już szukasz, ale myślę, że mimo wszystko jest to możliwe;) A może pomyśl też o adopcji starszego pieska? O takiego już łatwiej.
  10. Orijen ogólnie jest produkowany również dla szczeniąt, aczkolwiek jak z dostępnością nie wiem, ponieważ mój psiak jest dorosły nie zwracałam uwagi nigdy czy w sprzedaży właśnie w Kakadu (tam też kupiłam karmę) jest ta linia dla szczeniąt. Karma Orijen faktycznie wydaje się być godna polecenia bo mój niejadek zachciał ją jeść, a to już sukces. Niestety ze względów zdrowotnych obecnie nie je psina żadnej suchej karmy. Podaje jeszcze stronkę z rankingiem karm : [url]http://www.dogfoodanalysis.com/dog_food_reviews/[/url] Zestawienie wydaje się być rzetelne, nie mówię żeby się nim ślepo kierować, ale może w czymś pomoże ;)
  11. Moja dostaje Orijen Adult. Skład wydaje mi się odpowiedni i psu też smakuje :) zapomniałam dodać: o karmach które wymieniłaś nic nie mogę powiedzieć bo nigdy ich nie miałam. Kupiłam najpierw Orijen i tak jakoś było odpowiedni więc nie kombinuje stąd to jedyna karma o której mogę się wypowiedzieć ;)
  12. No reklamę to oni mają świetną ;) Ta teoria o pogorszeniu się produkcji już mi się kilka razy obiła o uszy, raz nawet sprzedawca w zoologu mi to powiedział więc może to i prawda, ale nie wgłębiałam się nigdy w ten temat. Jeśli pies wyraźnie domaga się jedzenia to tak jak pisałam myślę, że odrobinę więcej może dostać, ale najlepiej chyba zapytać weta przy okazji o to karmienie.
  13. [quote name='yogi07']Witam. Od kilku dni, a dokładnie od piątku (18.04) mamy w domu ślicznego maltańczyka. Sunia ma 8 tygodni, waży kilogram i jest bardzo radosnym psiakiem. Problem jaki się pojawił to racjonowanie karmy. Pani od której kupiliśmy małą powiedziała że mam dawać 4 razy dziennie po łyżce stołowej karmy (podobno karmiła Royalem, ja też kupiłam Royala starter). W tabelce na opakowaniu jest podane że szczenię o wadze/wieku naszej suni powinno dostawać 40-50 gram karmy na dobę. Z kolei 1 łyżka stołowa karmy to ok. 45 gram. Z tego wynika że to co sunia wciągała (u mnie) w 1 dzień powinno starczyć na co najmniej 3 dni (czasami wieczorem nie zjadała wszystkiego). Nie wiem czego się trzymać, pomóżcie proszę. Przyznam szczerze że te 50 gram na dobę wydaje się racją prosto z Oświęcimia...[/QUOTE] Jeśli podajemy dobrą karmę to myślę, że należy trzymać się zaleceń producenta. Też miałam problem żeby "uwierzyć", że dawka, która wygląda na minimalną wystarczy mojej suni (też maltańczyk ;)). Ale chrupki karmy zwiększają swoją objętość w brzuszku psiaka i dodatkowo są kaloryczne, a jeśli to dobra karma to i zawierają wszystko w ilości odpowiedniej dla psa. Ważne żeby psa nie przekarmić bo to jest powodem wielu chorób. Dodatkowo karmy wzbogacane są w różne składniki więc lepiej uważać z podawaniem większej ilości ponieważ nadmiar witamin i minerałów również jest szkodliwy. Jeśli piesek ma apetyt i jest aktywny to myślę, że można mu podać odrobinę więcej karmy, ale rozsądnie ;) Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę właśnie na rodzaj karmy. Ja nigdy nie kupiłam Royala i tego nie zrobię. Uważam, że jest to jakościowo zła karma. Kiedy odbieraliśmy naszą psinkę Pani dała nam resztki karmy właśnie Royala (mimo, że psiak był dorosły to podawała jej karmę Junior i do tego jeszcze dla chihuahua :crazyeye:), na opakowaniu przeczytałam skład i nie ma tam mięsa. Jako pierwszy składnik wymienione jest suszone białko drobiowe. Najlepsze są karmy, które nie zawierają zboża i dla zdrowia i dla wyglądu naszych piesków.
  14. Witam ;) Ostatnie wypowiedzi troszkę stare, ale może jednak ktoś tutaj zajrzy;) Chętnie wybrałabym się z moją suczką na spacer w towarzystwie innych Domaniaków szczególnie, że ona uwielbia kontakt z innymi psami. Szczególnie pasuje nam park na zdrowiu, ale w jakieś wolniejsze dni np piątek możemy jechać nawet na drugi koniec miasta ;) Z niecierpliwością czekamy na chętnych ;)
  15. Mateusz170 świetnie, że chcesz pomagać. Nie rezygnuj z tego. Jeśli już postanowiłeś pomóc trzymaj się tego, ale pamiętaj też, że pomagać trzeba z głową ;) Tak jak napisała Marcia może na początek spróbuj pomóc już w jakiejś istniejącej organizacji jeśli nie masz doświadczenia. Bardzo mnie cieszy, że są tacy ludzie jak Ty, którzy chcą poświęcić wiele swojego czasu na pomoc. Nie zrażaj się, może za parę lat okaże się że jesteś założycielem fundacji pomagającej na dużą skalę. Czego Ci życzę. Domyślam się, że jesteś osobą w młodą stąd ten pośpiech :) Dobrze wykorzystaj swój zapał i energię.
  16. Witam. Wątek stary, ale chyba nie ma sensu zakładać nowego :) Moje pytanie dotyczy miarki do karmy orijen. Ma ktoś takową na zbyciu? Jeśli tak to chętnie odkupię;) Pytałam w zoologicznym w którym tą karmę kupiłam to Pani mi powiedziała, że ta firma nie robi miarek, ale po przeszperaniu internetu okazało się inaczej ;)
  17. Soko dziękuję bardzo za konkretne rady:) za resztę opinii również. Jeszcze psiaka osobiście nie widziałam, a bardzo ciekawa jestem jego zachowania. Po wymianie maili dowiedziałam się, że nawet jutro możliwe będzie odwiedzenie psa ze specjalistą.
  18. Dziś obecna opiekunka będzie mieć czas na dłuższą rozmowę i jeszcze to przedyskutujemy. Mimo obaw jestem dobrej myśli :) Zwłaszcza, że pani jest uosobienia bardzo spokojnego, osoba zdecydowanie delikatna. Może tu tkwi problem? :) Nie bagatelizuje ataków bo to ważne i niepokojące sygnały, ale może pies potrzebuje jedynie dużo miłości, uwagi, ale też konsekwencji i jasnych zasad. Zobaczymy jak to się zakończy ;)
  19. Ciesze się, że osoba z takim doświadczeniem się wypowiada. Jednak ja też nie uważam się za osobę nieposiadającą żadnego doświadczenia (w ramach rozwiania wątpliwości). Jeśli chodzi o moją wrażliwość to akurat uważam za pozytywny aspekt. Szkoda mi psa co mocno determinuje mnie do tego, aby mu pomóc. Nie jest to równoznaczne z tym, że zamierzam psu na wszystko pozwalać. Myślę, że ponad 20 lat spędzone ze stosunkowo dużą liczbą psów (zawsze powyżej 5 osobników ;)) nauczyło mnie "zdrowej miłości" do zwierząt. Nie mniej jednak mam obawy,chce aby ta decyzja była całkowicie przemyślana. Różne opinie bardzo mi w tym pomogą ;) Ach jeszcze kwestia szczeniaków;) Mam świadomość, że jest różnica w wychowaniu szczeniaka, a dorosłego psa, co zaznaczyłam na samym początku, również to że jest to źródłem moich wątpliwości.
  20. [quote name='Beatrx']ja jestem przeciwna takiemu zabieraniu psiaka na próbę. na dobrą sprawę w ciągu jednego dnia nie zobaczycie nic. pies przez pierwsze 2-3 tygodnie (a nawet dłużej) może być u Ciebie aniołkiem, bo zmienił miejsce zamieszkania i jesteś obca. jak tylko się przyzwyczai to może zacząć pokazywać różki;) dlatego lepiej, zeby specjalista zobaczył go w dt, gdzie czuje się "u siebie". jak Łódź to ja polecam Dorplant;)[/QUOTE] Tak w dt będzie :) Ponownie dziękuję za opinię ;)
  21. Specjalista będzie:) Jeśli chodzi o kaganiec uważam, że to najmniejsza cena jaką będę musiała ponieść ja, za radość z udzielenia pomocy, ale też i pies za posiadanie domu. Kaganiec nie stanowi dla mnie problemu uważam, że dobrze dobrany nie przeszkadza zwierzakowi. Zresztą moje wyjątkowe spokojne spaniele też nosiły kagańce. Co do terroru to nie uważam, że małe rasy mają do tego wybitne skłonność, może bardziej właściciele im na więcej pozwalają i stąd takie sytuacje. I tu właśnie sedno moich wątpliwości, a tym samym powód założenia tematu. Nie wiem czy uda nam się na tego psa wpłynąć i nauczyć odpowiedniego zachowania i nie mam pojęcia jak sprawdzić czy w ogóle ktokolwiek będzie w stanie to zrobić. Owszem jak słusznie tu piszecie osoba wykwalifikowana z pewnością pomoże to ocenić, ale też nie ma 100% pewności. Może być taka sytuacja, że pies będzie np onieśmielony obcymi osobami, specjalista oceni, że są duże szanse na wychowanie psa, a po jakimś czasie zwierze wróci do starych nawyków i nie będzie chciało ich zmienić.
  22. I ja i pies okolice Łodzi ;) Ale akurat w kwestii specjalisty myślę, że podziękuję za rady. Tzn nie chce żeby to źle brzmiało, ale mamy już swoje typy:) W poniedziałek zaczniemy dzwonić. No chyba, że ktoś ma ochotę polecić, albo pochwalić się doświadczeniami to również chętnie przeczytam. Nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie. Co myślicie o zabraniu pieska na np jeden dzień do nas do domu jeśli dobrze zniesie nasze towarzystwo? Wiem, że zmiany otoczenia dla takiego zwierzaka nie są najlepsze, ale z drugiej strony może to jedyny sposób, aby się przekonać czy jesteśmy w stanie mu pomóc. Nie chce zaszkodzić temu maleństwu, które i tak już za dużo wycierpiało.
  23. Halo, jest ktoś? ;) Dziękuję za opinie oraz podaną propozycje i z niecierpliwością czekam na więcej wypowiedzi ;)
  24. Widzisz nawet nie pomyślałam, żeby zabrać specjalistę na pierwszą wizytę. W natłoku myśli ta jakoś umknęła. Bardzo dziękuję za podpowiedź.
  25. Tak oczywiście liczę się z tym, że prawdopodobnie konieczna będzie pomoc specjalisty i kosztami z tym związanymi również. Mam wątpliwości głównie dlatego że nie wiem czy może być taka sytuacja, że psiak okaże się nie do resocjalizacji. Nie będzie sposobu na zmianę jego zachowania. Cała rodzina ma doświadczenie, ale tylko i wyłącznie jeśli chodzi o wychowanie szczeniaków. Jeśli taka możliwość istnieje to nie mam pojęcia co miałabym zrobić. Nie wyobrażam się żyć w strachu przed własnym psem.
×
×
  • Create New...