Jump to content
Dogomania

Dorota_Fiszer

Members
  • Posts

    783
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dorota_Fiszer

  1. Pety to nie tylko osobniki z dyskwalifikujacymi wadami.Pety to po prostu psy,ktore powinny isc na kanape,a nie na wystawy czy do hodowli. Ale u nas praktycznie nie ma takiego rozroznienia jak "pet" i "show" i stad,podejrzewam,tyle nieporozumien. Rzeczywiscie ludzie lubia dorabiac spiskowa teorie dziejow,ale ja z kolei zauwazylam co innego.Mianowicie,gdy tylko ktos napisze cos zlego o9 innym psie/hodowli/wlascicielu to od razu wszyscy naskakuja na niego,ze pewnie ma kompleksy,przegrywa z tym psem/hodowla/wlascicielem itp. Stwierdzenie "pety robia championaty" jest jak najbardziej trafne-przynajmniej w goldenach.Od czasu do czasu trafi sie "udany" sedzia i mamy stadko nowych championow.NIe dziwie sie,ze polski championat budzi smiech zagranica skoro taki poziom reprezentuja nasze "czempiony".
  2. Zalezy o jakiej rasie myslisz.Poza tym przeciez import moze miec slabszy eksterier,ale bardzo cenny rodowod.Czesto to swieza krew,ktora mimo wszystko sie przyda.
  3. To,ze do POlski przyjezdzaja czesto pety to jedno,a rejestrowanie kundli w Czechach to inna bajka.Polacy na Zachodzie nie maja generalnie dobrej opinii,do tego dochodzi tez nieznajomosc rasy w wielu przypadkach.Sprowadzajac psa mozemy nie miec prawa wyboru,a wtedy hodowca moze nam wcisnac peta.I tu wychodzi brak wiedzy.Gdyby chetny na malucha znal sie na rasie nie wzialby byle jakiego szczeniaka.Import psa powinien byc doglebnie przemyslany.Ja na swojego "Francuza" czekalam ponad rok i mialam pierwszenstwo wyboru,a takze pomoc hodowczyni.Trzeba to robic z glowa!SA hodowle (goldenow) np.Szwedzkie,ktore do POlski nie sprzedadza zadnego psa,a jesli juz to tylko peta. Co do drugiej czesci,to nie wiem skad masz takie rewelacje?I ciekawa jestem o jakiej myslisz rasie?Zdarza sie skupowanie nie hodowlanych osobnikow do Polski(np.z powodu dysplazji),ale rejestrowanie kundli??!!
  4. Coraz więcej psów jest sprowadzanych do Naszego kochanego kraju. Nie zawsze są to zwierzęta najlepsze, a wręcz przeciwnie dziwnym trafem coraz więcej odpadów do Nas trafia. Są to zwierzęta z płytkim mocno wątpliwym rodowodem. Czasami nawet przypominającymi przedstawicieli danej rasy. Jednak jak zaczniemy powoli zagłębiać się w papiery danego egzemplarza okazuję się, że nie wszystko tam jest ok!!! Domieszki innych ras, wątpliwe tytuły uzyskane gdzieś w Europie nie wiadomo w jakiej federacji ( nie honorowane przez FCI ). Brak potwierdzonych przodków i co gorsza nasze prawo importowe - jeżeli gdzieś np. w Czechach zostanie w tzw. łapance odnaleziony piesek przypominający jakąś tam rasę, mało znaną i niepopularną zostaje po złożeniu odpowiedniego wniosku uznany przez tamtejszy związek. Ten piesek przyjeżdża do Polski i po nostryfikacji rodowodu jest automatycznie uznany. TO JAKAŚ KPINA I WIOCHA. KUNDELEK ZOSTAJE RASOWYM PSEM ZUPEŁNIE LEGALNIE :o :o :o Najgorsze jest to, że wszem i wobec jest to wiadome. nie jest to rzadnym zaskoczeniem dla zwiąku w Naszym kraju. Cierpi na tym dana rasa psa i oczywiście ten ostatni człon łańcucha "pokarmowego" nabywca. Zastanawiające jest tylko to jaim cudem można było ustanowić statut związku kynologicznego w Polsce - jeżeli są tu ewidentne nieścisłości logiczne??????????????????????????????????????????????????????????
  5. Dorota_Fiszer

    Anglia

    Nie wydaje mi sie,by sama ksiazeczka zdrowia z UE i chip wystarczyly. W tym wypadku musialabym zachipowac psa i moglabym wjechac do Anglii(ma francuska ksiazeczke zdrowia).Nie sadze,by bylo to az tak proste... :(
  6. Witam! Sa hodowle,ktore robia tylko inbredy.Oczywiscie nie w Polsce :) W Poradniku dla Hodowcow Willisa(chyba nic nie pokrecilam?) jest opisany bardzo ciekawy przyklad baaardzo mocnego inbredu w bernenczykach.Psem X(nie pamietam imion) pokryto suke Y.Po czym ten sam pies X pokryl swoje corki z tego miotu.Efekty podobno(nie widzialam tylko czytalam :D ) byly wyjatkowo dobre.Ja jestem zwolenniczka inbredu,oczywiscie bardziej kosmetycznego jak 3-4 lub 4-4.Dobre efekty daja tez inbredy 3-3.Czesto na reproduktora wybiera sie psa zinbredowanego,gdyz mocniej przekazuje cechy.Zgadzam sie jednak z przedmowcami,ze do tego trzeba ogromnej wiedzy i znajomosci genetyki.A takze samych przodkow.Ostatnio pewien hodowca zrobil inbred na psa,ktory ma duza dysplazje i po ktorym nie ma chyba ani jednego zdrowego potomka.Wrecz przeciwnie,wiekszosc ma od C do E(jedna z suczek ma BVA 22:22!!!).Ten hodowca o tym nie wiedzial,pewnie nawet nie chcial wiedziec :( Podrawiam!
  7. Czesto sa prowadzone szkolenia na tropowce.M.in.w Warszawie oprocz ofert PT,IPO jest takze pies tropiacy.Szkolenie prowadzi takze Cezary Marchwicki(chyba nie pomylilam imienia"),ale na retrievera. Trzeba sie rozejrzec po okolicy.A gdzie mieszkasz? A nie lepiej szkolic samemu?
×
×
  • Create New...