Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Przypominam, że Bullit nadal oczekuje... Dziś Bullita ma zobaczyć szkoleniowiec, którego poprosiliśmy o pomoc w diagnozie, czy Bullit rokuje na adopcje. Dziękujemy Panu Wlizło, że zgodził się i to w dodatku bezpłatnie.
  2. Zgłosiła się do mnie osoba chętna do adopcji Axela. Mieszka pod Krakowem w domku z ogrodem. Tylko tyle wiem na początek. Zaraz tej osobie, napiszę że pies jest już w schronisku. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
  3. [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/1391/ares1mf3.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/476/ares2pm7.jpg[/IMG] [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/2941/ares3ya9.jpg[/IMG] [IMG]http://img501.imageshack.us/img501/2758/ares4bn4.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/5874/ares5fk9.jpg[/IMG] [IMG]http://img508.imageshack.us/img508/9858/ares6yl8.jpg[/IMG]
  4. Zgredek jak Mamba wychodzi z założenia, że wszystkie gryzonie trza utylizować :eviltong: Jakies dziwne pieski produkują w tej Ligocie...
  5. Z Tobą to tylko bąbelki i bombelki się piło :eviltong: Czystą to wode chiba widziałaś :diabloti: A mówiłam, nie pij sama tyle denaturatu :grins:
  6. Wy tu sobie gadu gadu, a mnie tu TVP wydzwania :grins: Może zrobimy z Mamby gwiazdę TV... Ale nad tym jeszcze pomyślę :hmmmm: Anitko wpadniemy do Ciebie nad morze. Ja się bynajmniej piszę :laugh2_2: Co do domowego SPA - może być i bajoro u Ciebie, nie ma problemu. A jak nie będziemy nigdzie jechać, to może w końcu uda mi się Ciebie upoić droga Beato :drink1: Lavinia - dawno, żeśmy nie piły przez tel... Ale z Tobą więcej nie piję przez tel, bo to mi grozi tym, że znowu wezme na stałe jakieś starucha :siara:
  7. [quote]Coś chcesz mi powiedzieć na temat pracoholizmu ?[/quote] [LEFT][B]Praca oddala od nas trzy wielkie niedole - nudę, występek i ubóstwo. :grins: [/B] Kochaniutka, chcesz to masz - bierzesz dzień wolnego i możemy skoczyć na Mazury lub nad morze. Ja chętna :shiny: Zrobimy sobie SPA z piasku i muszelek. Błoto się znajdzie. A dużo muszelek nad naszym morzem. Anita potwierdzi pewnie bo też wczasowała się ostatnimi czasy nad morzem. A tak serio, to Anita była nad morzem w majówke, ja byłam nad morzem w majówke... A Ty? Na ognisko nad Wisłę tylko zajechałaś :siara: [/LEFT]
  8. Jako, ze za oknami piekna pogoda pt. deszcz, zdjecia wiadomo skad... [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/4053/mamba66bw9.jpg[/IMG] [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/7691/mamba67cw7.jpg[/IMG]
  9. Jeździć z Tobą mogę, ale tym razem ja wybieram pasażerów :siara: Mambie domek kiedyś znajdę, łobiecujem - słowo skauta :saint1: A co do walorów i pracoholizmu - mi bynajmniej pracoholizm nie grozi :hmmmm: Zaraz wstawie zdjęcia Mamby :sleep2:
  10. Nie martw się, zaglądajom :ghost_2:
  11. Nigdy do tego SPA nie dojedziemy :ghost_2: Spoko, Beata przeciez my piękne i wypoczęte bez SPA jesteśmy! Jak nie jednen pies to 5 psów i tak ciągle :bigok: Ale tak serio, to Mamba będzie szukać domu. Tylko jeszcze nie wiem, kiedy zacznę ją ogłaszać :grins: Anita, BeataA od początku powiedziała, że zostaniemy z tą 3 :grin: Ty - Zgredek Ja - Mamba Ona - Benio (bo w sumie formalnie Benio jest na nią) :siara:
  12. Wpłaciłam 235zł jako brakującą kwotę do długu Tasmana. Tasman może więc "spać" spokojnie.
  13. [I][FONT=Georgia]Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł: - Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział: [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Dobrze - odparł dobry pies. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola. Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie? [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Właśnie o to chodzi. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Jak to? - zdumiał się pies. [/FONT][/I] [I][FONT=Georgia]- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu. Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów. I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM [/FONT][/I]
  14. Niestety Bonisi nie ma już wśród nas. Bonisia dożyła pięknego wieku ponad 14lat, była najgrzeczniejszym psem na świecie jakiego spotkałam w całym okresie swojego wariactwa z bezdomnymi psami. Gdyby nie fakt, że ostatnie kilka miesięcy załatwiała się w domu i kilkakrotnie chciała mnie zjeść, byłaby ideałem nad ideałami - ale w sumie miała w głowie przez ostatni rok swój mały świat - dla niej piękny. Ale i tak zapamiętałam ją jako małą grubaskę - uśmiechniętą do ostatnich dni. Adopcja starszego psa jest czymś wyjątkowym. Miałyśmy się chociaż na ten 1 rok i 3 miesiące. Bona nauczyła mnie jednej kwestii, że by dostawać więcej od życia, trzeba dawać więcej siebie. [img]http://img73.imageshack.us/img73/2205/zniczsercemk2ui7bd8.gif[/img]
  15. Chyba czas zmienić tytuł na Zgredek w nowym domu :grins: :grins: :grins: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny: :shiny:
  16. Kopiuje: Ares na dzień dzisiejszy przebywa w Przychodni dla zwierząt w Sosnowcu-postanowiliśmy dać mu szansę. W dniu dzisejszym został wykastrowany osoby zainteresowane adopcją proszę o kontakt telefoniczny 032-292-49-18
  17. No to szukamy jej domu skoro wygrzeczniała. Był chętny na nią, ale niestety ona nie była wtedy taka łagodna. Weterynarz tez nie był jej ulubionym kolegą :evil_lol:
  18. :evil_lol: A my jej daliśmy imię Akira. Ale zaraz zmienimy. A jak z agresją u suni? Minęła? Tu zdjęcia schorowanej suni: [img]http://img410.imageshack.us/img410/9899/rudasl1ro1.jpg[/img] [img]http://img104.imageshack.us/img104/3192/rudasl2po7.jpg[/img] [img]http://img266.imageshack.us/img266/4295/rudasl3zj9.jpg[/img] [img]http://img266.imageshack.us/img266/5238/rudasl4uh6.jpg[/img] [img]http://img104.imageshack.us/img104/2157/rudasl5et0.jpg[/img]
  19. [quote]Doddy, jest u Ciebie wakat ?[/quote] Raju, ja ciągle gadam przez tel :lying: :grins: A wakat będzie jak ja zwolnie :hmmmm: :siara:
  20. A ja znowu po godzinnej pogawędce z Hanią :eviltong: Tak więc Paris nie przyniosła nam wstydu :eviltong: Oczywiście tylko ochy i achy słuchać w rozmowie z Hanią z czego jestem bardzo zadowolona. Paris nie załatwia się już w domu. Czasami tylko nasisia na dywan (ale to jest dywan na którym jeszcze do niedawna bawiło się stadko bullków z bokserami i Paris może je znaczyc). Hania mówi, że już wie kiedy Pariska chce na spacerek, ponieważ przychodzi, patrzy na nią, a później biegnie do smyczy :crazyeye: Rany julek, jakie my mądre psy rozdajemy :shiny: Wczoraj rudolinda została pierwszy raz sama (tzn. bez Hani w domu) na 2h bo Hania pojechała na wystawę po nową obroże dla pięknotki. Jak wróciła - radość wielka! :cunao: Ogólnie Pariska Hani slucha pięknie. Juz nie skacze na szafki ani na nic. Wujka i gosposi słabo słucha :boom: Dziś akurat jak rozmawiałyśmy wchodziła gosposia. Paris jak usłyszała domofon szczekała jak stado rottweilerów :grins: A jak weszła Lonia to znowu taniec radości był :cunao: Co do badania moczu - wszystko jest zupełnie ok. Z początku Mimi wymyśliła, że Paris nasikała z krwią a się okazało, że to Hania ma czerwony dywan i stad czerwona barwa przy praniu :oops2:
  21. Ciotki, czy ktoś może mi raz w miesiącu przypominać, bym rozbiła świnkę skarbonkę? Bo ja mam sklerozę i mogę zapominac, że mam wpłacić na Ambo.
  22. Warto było czekać tyle czasu na taki Happy End ;)
  23. Piękne zdjęcia ciotki. Nad Sonią vel Shirą myślimy. Niestety w tym kraju wszelka grupa fizyczynych pracowników wyjechała i znalezienie chłopów, którzy postawią nam kojce trwa już miesiąc... A wszystkie materiały leżą... Co do rodziny z Katowic - mają juz skąś amstaffa. Dzwoniło jeszcze kilka osób o Wasze asty ale sami jacyś dziwni...
  24. Kopiuję posta z amstaffów. Notabene nieco mnie ten post przeraził, że psiak wykazuje jednak jakąś agresję... [quote]Byłam przed chwilą z Mefem w klinice i przy okazji widziałam tegp pieska :( Biedne stworzenie! Niestety niewiele jestem w stanie o nim powiedzieć, bo nie było studentek, które się nim opiekują, a dyżurny lekarz nie chciał go sam wypuszczać. Podobno jest bardzo miły i łagodny, ale potrafi pokazać ząbki niektórym pracownikom, co jednak nie wydaje mi się dziwne ze względu na stan psychiczny, w którym się znajduje :cry: Siedzi jak na szpilkach w maleńkiej klatce i nonstop się trzęsie. Jest totalnie przerażony, zdezorientowany i zestresowany :( Nie jest na pewno zbyt wylewny, siedzi, trzęsie się i patrzy ogromnymi, przerażonymi oczami, no masakra, w jakim jest stanie :cry: Przysunie tylko nos do krat,powącha ostrożnie rękę, zwiesi głowe i patrzy, nie ma w nim ani odrobiny radości :( Nic za bardzo nie mogę powiedzieć o jego charakterze. Poza tym piesek jest ogromny, chyba ma coś z boksera... Wcale nie jest jakoś strasznie zapasiony, ale małe odchudzanko pewnie by mu się przydało. Lublinianie, szukajmy! :cry: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/285/ca7ddbd8a67a39d0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/340/2b5bdd51990fcf17.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/285/c7add60995f01973.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/285/c0ac4cbbd9a0d6e9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/340/eaf5b19f94f4d0c6.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/285/131d224c9ce514e1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/285/b55ecd8968247243.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/340/7c468c944b111092.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/340/0cbf161ca2741e85.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/285/627fd75643f54e4d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/285/d1bb6e3d00417fd3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images21.fotosik.pl/285/d1bb6e3d00417fd3.jpg[/IMG][/URL][/quote]
×
×
  • Create New...