-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by doddy
-
Lista wpłat od 8/07 do dziś:Małgorzata GrzechnikKatarzyna FaczyńskaBebebe1Katarzyna MieszawskamonikusfMarta MikitaEwa DanekDagmara NasiorowskaBardzo dziękujemy tym, którzy nadal pamiętają o Alterku i o tym, że nadal potrzebuje opieki zarówno fizycznej jak i finansowej.
-
Alter szkolenia nie wymaga, ale problem jest taki że nie mamy gdzie umieścić chorego psa. Hotel jest pod Warszawą - ale nie ma tam całodobowej lecznicy. Alter musi więc przebywać najlepiej u kogoś kto jest w stanie go dowozić do lecznicy lub się nim opiekować pod względem weterynaryjnym. Właścicieli hotelu nie możemy tym obarczyć. Ja niedługo wyjeżdżam ( o ile uda mi się wyjechać), pondto mnie z reguły nie ma w domu. Tymczas Altera u mnie stawia mi nieco wszystko na głowie, po raz oddaje swoją sukę na wakację Beacie, po drugie prawie nie pracuje, bo nie jestem w stanie wyjść z domu...Wcale nie jest nam łatwo z chorymi psami, stąd raczej nie bierzemy chorych psów pod nasze skrzydła. Kończy się to bowiem rzeźbieniem i wariactwem totalnym w naszym życiu.Dlatego też chętnie sprawdzimy Pana Leszka. Nie mamy bowiem innego wyjścia. Chyba, że np. ktoś może go zabrać tymczasowo do siebie? Dowieziemy go. I będziemy utrzymywać finansowo.
-
Spoko, mogę pisać nie patrząc na klawiaturę. Ale nie mam na co patrzeć, chyba że na dwie dziewczyny leżące mi pod nogami ;)
-
Do środy Alter będzie u Kasi. Później pewnie trafi do mnie.
-
Wszystko się dzieje u BeatyA. Ona na wczasach a ja na Syberii. Nana właśnie z Breną leżą mi pod nogami ;)
-
Czy nadal jest on na specjalnej diecie? Czy nadal jeździ na kroplówki?Czy jest agresywny?Jak zachowuje się w stosunku do innych psów?Nadal jest na diecie i na niej pozostanie.Jeździ na kroplówki. Nie jest agresywny. Do psów ok przy dobrym prowadzeniu. Wydaje mi się, że podstawą byłoby sprawdzenie warunków i np. obejrzenie szkolenia... Bo opinie o tym Panu są baardzo różne. Niestety z reguły nie najlepsze. Ale jeżeli będzie chciał zająć się Alterkiem, to my jesteśmy otwarci na takową propozycję.
-
Więc, jak to z doddy bywa - poszalałam i...Nana właśnie biega po domu z moimi sukami. Ciągnie jej się smycz na wszelki wielki ale większej uwagi na dziewczyny nie zwraca. Myślę, że jak Nane w odpowiedni sposób wprowadzić do stada to jest w stanie zamieszkać np. z samcem.
-
Widzę ciotka, że Ci się spodobały dworcowe zdjęcia ;)Chciałam spróbować wziąć Nanę do domu do moich suk, bo właśnie jestem u Beaty ale nie mam kagańca :(
-
Eeee konkretnie było :)Zapraszamy w odwiedzinki, zapraszamy :) I dziękujemy za wizytację. My lubimy gości.
-
Beata coś kręci ;)Dziś była u nas Dariaopole. Dziękujemy za odwiedzinki i zapraszamy częściej ;)A na Ciebie ciotka też czekamy. Telefon znasz.
-
Czasami ciągnie ;) Ale to tylko gdy ma coś ekscytującego do roboty, np. idzie na swoje ukochane pole. Wtedy kłusuje jak zawodowiec ;) Wogóle widać po jego ruchach, że jest z nim lepiej. Z bolącym brzuchem chodził dość miarowo, a dziś biega jak pies na wystawach.
-
Bullet ocalony przez fundację AST już w nowym domu.
doddy replied to niufa's topic in Już w nowym domu
Podejście Jacka jest super. O wszystko się wypuje, co najważniejsze słucha! A to najważniejsze w kwestii szkolenia. Bardzo mu się podoba, że Bullet jest typowo męskim psem, tj. uwielbia facetów i za nimi jest gotów skoczyć w ogień. Ponieważ jednocześnie wie, że Bullet jest w pełni dorosłym samcem od początku chce z nim pracować. Zarazem pracować chce fajnymi metodami i chce super łagodnego psa. Czyli jak ktos przychodzi do nich w odwiedziny to pierwsze co to dostaje smakołyk do rączek dla Bulletka ;)Np. Bullet dostaje całe swoje jedzenie z ręki a nie z miski, by uzależniał się już od Jacka. Dziś Bullet zostanie sam, dostał więc od nas uszy na dobry początek i zobaczymy jak zda test :) -
Bullet ocalony przez fundację AST już w nowym domu.
doddy replied to niufa's topic in Już w nowym domu
Bullecik wpadł na chwilkę do nas po szkoleniu. Na chwilkę, bo pojechał już do domku... Na razie nadal umowa adopcyjna nie podpisana, bo chcemy by domek dokładnie zapoznał sie z jego zachowaniami itd. ale chyba wszystko jest na dobrej drodze... Z zachowań wczorajszych, dzisiejszych wszystko jest bardzo dobrze. Bardzo mi się także podoba podejście "nowych" właścicieli do niego. Bullet pies z ADHD dziś pięknie leżał po szkoleniu, gdy rozmawialiśmy. A leżenie raczej mu się nie zdarza :evil_lol: -
Bullet ocalony przez fundację AST już w nowym domu.
doddy replied to niufa's topic in Już w nowym domu
Bullet właśnie jest na szkoleniu ;) -
O Nanusie ani Altera nie ma telefonów odnośnie adopcji. Niestety :( W najbliższych dniach się skupimy na ogłaszaniu obojga, bo najwyższy czas na powtórną kampanię reklamową. Co do wycieczki do Ciebie - mamy taki niecny plan :eviltong: Chcemy Cię odwiedzić. Cały czas jednak nie wiem jak rozwiązać sprawę Altera na czas wyjazdu. Nie mam gdzie go bowiem umieścić :placz: Ta bullka to bullterrier, czy amstaffka? Bo jak bullterrierka to trzeba ją jak najszybciej wyciągnąć - po raz bo wiadome że ją w schronisku uśpią a po dwa, bo bullterriery fiksują w schroniskach po 2 dniach pobytu :roll: Może Kasia zgodziłaby się podjechać do schroniska jeszcze raz i zrobiła by zdjęcia.
-
Bullet ocalony przez fundację AST już w nowym domu.
doddy replied to niufa's topic in Już w nowym domu
Bullet na wakacjach :diabloti: Pewnie teraz się bawi swoim nowym sznurkiem... -
Ja zapraszam :eviltong: Specjalnie siedze w Warszawie :p Altuś będzie u Kasi a w sumie już jest w Warszawie na tymczasie. ;)
-
Alterek w dniu dzisiejszym zamieszkał na kilka dni u Kasi*R z forum. Musiał już opuścić Klinikę, więc Kasia zgodziła się go przyjąć na troszkę. Dziękujemy Kasiu :loveu: Altuś powoli szuka domku! Takiego super, wymarzonego! Od jutra ruszymy z bazarkami dla Altusia z gadżetów otrzymanych od Was.
-
Z wieści Alterowych... Niuniś może opuścić Klinikę. A lekarze nawet bardzo na to czekają. Jeszcze bardziej sąsiedzi z bloku obok, którzy przychodzą na skargi za jego szczekanie. Alter znowu jest bardzo chudziutki, ale to oczywiste po operacji. Powoli dostaje posiłki i wszystko jest ok. Przed nim więc zadanie powoli tyć i szukać domku. Mam zdjęcia z wczoraj ale nie mam możliwości wstawić :oops:
-
Zapraszamy, poznajcie naszą dobroć :eviltong:
-
Jak się nie uczesz, to się załapiesz na być czarownicą :eviltong: Przyjedź i Ty Beti, tylko nie narzekaj, że nie lubisz tych psów! A my mamy iść do kina w niedzielę... Mam nadzieję, że pamiętasz :diabloti:
-
A jestem, jestem... Poczytuję Was tu sobie... Wakacje... No zastanawiam się, czy mi pasują :eviltong: Co do wycieczki po Wawie jeszcze nie znam plana bo Alter chyba opuści Klinikę... I nie wiem jeszcze gdzie trafi :evil_lol: Ale wpadajcie, wpadajcie do Warszawy. Gdyby nie padało to by się grilla zrobiło... Ale ma padać :placz:
-
Ina, zapraszam od niedzieli do Piaseczna do BeatyA. Chyba jakiś zlot czarownic się szykuje, bo w niedziele przyjeżdża DariaOpole i może ruda76 też...
-
Rano k. 10 możemy się umówić o Altera ul. Strzeleckiego 10e (Ursynów), potem pojedziemy do mnie po suki i stad pojedziemy do BeatyA. To oczywiście taki wstępny niecny planik :eviltong:
-
To ja proponuję kandydaturę Beaty :) U niej jakiś zlocik :eviltong: A której Beaty? A obojętne bo obie są blisko siebie :lol: