Jump to content
Dogomania

Aga

Members
  • Posts

    269
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga

  1. A ja nie mam doświadczenia z keszczami, jeszcze żadnego nie wyciągałam. Ale jak to jest, powinno się go normalnie wyrwać, czy wykręcić, a jak wykręcić to obojętne w którą stronę? :hmmmm: Sama nie wiem, kleszcze to dla mnie zbyt skomplikowane istoty :evilbat:
  2. A mamuśka mojej mix boksicy miała białe znaczenia, a wątpie żeby była z rodowodem, no i moja mix boxerka też miała białe znaczenia, jak widać w opisie i na emblemacie (czarna maska, biała strzałka od nosa do czoła, biała krawatka, białe skarpetki na każdej łapce, kolor rudy) Ja poprostu kocham takie umaszczenie...
  3. U mnie było tak: skarpetki, chusteczki chigieniczne, cebula, kawałek druta, mydło, woreczki foliowe,... więcej nie pamiętam :roll:
  4. No a ja co mam powiedzieć, moja psica była zdana na siebie w tym świecie bo była bezdomna, nie wiem jak wtedy sobie radziła, ale pewnie musiała się posłużyć swoim wilczym pochodzeniem żeby przeżyć, więc chyba jest bardziej psia niż ludzka. No a teraz cóż, żołądeczek ma bardzo delikatny. A kość też była tylko niecodzinnym przysmakiem.
  5. Nie nie, kości to na pewno w całości nie połyka bo tak małych nigdy nie dostawała, dawałam jej duże celęce, które i tak w końcu rozkruszała na kawałki wielkości pół na pół cm i taike połykała, no a potem je zwracała... Po prostu zrezygnowałam z kości naturalnych bo potem psica mi się męczy ze 3 dni, teraz czasem dodaje jej do żarełka zmielone drobiowe, coby troche szpiku zasmakowała :roll:
  6. Nie, bo po kościach dostaje biegunki i wymiotuje , teraz dostaje tylko te ze sklepu zoo, prasowane ze ścięgien czy czegoś tam.
  7. Czasem miele, ale tylko drobiowe kości w maszynce do mielenia mięsa.
  8. :o to ja mam jakiegoś dziwnego psa, bo kości nie trawi nawet w malutkich kawałkach - po prostu je zwraca, ale za to zmielone nie robią jej nic :roll:
  9. Dalmati, w coś na uspokojenie na pewno się zaopatrze bo mi psica jeszcze wykorkuje na sylwestra. Ale wolałabym jej podać jakieś ziołowe, które na pewno by nie zaszkodziły, a weci do ziół to nie bardzo są przekonani, więc może macie jakieś sprawdzone zielska?
  10. ...i u mnie jest tak samo... Kurcze ale tak ciężko mi ignorować ją, jak tak leży w łazięce i trzepie nią jak galaretą, ale ze mną jeszcze tak źle nie jest najgorszy jest tata, cały czas ją woła, choć to nie odnosi skutku... już gorsze jest wychować sobie rodzine, niż psa :)
  11. Nie wiem czy ten temat tu powinnam zamieścić, jak nie tu to przenieście go. Now więc zaczęło grzmieć a moja sunia zaczęła się trząść, dyszeć, chodzić na palcach, teraz siedzi w łazience i wyjść nie chce. Nikogo nie słucha, głowe ma rozbieganą, jest strasznie wystraszona, tak samo było w sylwestra :evil: Nie wiem jak reagować w takiej sytuacji, zostawić ją w spokoju w tej łazience, czy co? Nie wiem, żal mi jej, kiedyś chyba dostanie zawału serca z tego stresu :(
  12. ..przede wszystkim w zlikwidowaniu cieczki, o chorobach nie wspomne, no bo cóż, kawałek jajnika zostało. Co do guzów sutek to i tak sterylka by już nie pomogła bo sunia jest 4-ro latkiem. Nawet jeśli to jest błąd wykonywać taką sterylke, to trudno, przecież nie będę wojny robić wetowi za to, bo po co mi to? Robi tak zawsze i problemów z tego powodu nie ma, gdyby cieczka nie pojawiła się to nawet bym o tym nie wiedziała... zresztą teraz już nic się nie da zrobić
  13. Wiecie co, już od dwóch dni sunia chodzi bez gaci na pupie i nie zostawia plam, nie widze też żeby krwawiła, albo krwawienie jest tak małe że go nie zauważam :roll: Zachowuje się dalej tak samo, ciągnie do każdego psa, podsikuje co chwila na spacerach, a nawet dziś przez nią o mało w nocy nie dostałam zawału serca - zaczęła wyć :o , pierwszy raz słyszałam jak wyje - jak ją klepnęłam to przestała i zasnęła. Czyżby to już koniec cieczki (trwa dopiero tydzień), a może cisza przed burzą, a może sposób weta jest skuteczny?
  14. teraz tylko na to licze :roll: no ja też czytałam na wielu stronach o tym. No ale cóż został kawałek jajnika no to trudno, albo się będziemy dalej męczyć, albo jednak cieczka zaniknie, kto wie .... :-?
  15. no mama nadzieję ,że będzie dobrze i że następnych cieczek nie będzie Pozdrawiam :fadein:
  16. Ten wet to najlepszy w naszym mieście - przynajmniej ma taką opinie wśród psiarzy, też mnie to zdziwiło, że zostawił kawałek jajnika, no ale cóż, powiedział, że zawsze tak robi i cieczki się nie pojawiają... A sunia dalej krwawi bardzo malutko, srom się nie powiększył, czyli nic się ne zmieniło :roll:
  17. No to już wiem, dzwoniłam i wet mi powiedział, że to się bardzo rzadko zdarza, i ,że on sterylizując suczki, specjalnie zostawia kawałek jajnika, żeby uniknąć np. nietrzymania moczu, czy zakłucenia gospodarki hormonalnalnej :roll: , powiedził, też, że pierwsza cieczka po sterylce może się pojawić, ale potem powinna zaniknąć,.....hmmm i co mam o tym myśleć :-?
  18. :( chyba niestety, cieczka przyszła, ale to już 8 miesięcy od dnia ostatniej cieczki i 3 miesiące od sterylki. Krwawienie jest bardzo malutkie, prawie wcale, ale jest, srom nie jest wogóle opuchnięty tak jak to było przy cieczce, sama nie wiem co mam o tym myśleć :roll: a sika tak jak przy cieczce, czyli co kawałek po troche :roll:
  19. LAZY, chyba nie będziesz sama z tym problemem, coś mi się wydaje, że u mojej suni zaczyna się to samo :(
  20. Spoglądanie przez okno to sama przyjemność dla mojej picy :lol: ...a balkonik..hmm, cóż troszke się boi wychodzić...
  21. Atos ja też jeszcze chodze do liceum i psina nie narzeka :wink: Choć na codzień troszke jest mało czasu na zajęcie się psiakiem ale nadrabiamy w soboty i niedziele, dodam, że psiakiem zajmuje się praktycznie sama i jakoś sobie daje radę. Otrzywiście o wiele trudniej jest się zajmować szczeniakiem chodząc do szkoły, bo szczeniakowi trzeba zapewnić bardzo duuużo czasu....
  22. więc musi przyduszać :( , ale na szczęście sunia już mi ostatnio nie wywija takich numerów :) , ale na wszelki wypadek musze być ostrożna no to zła wiadomość :-? ale z taśmy by raczej nie spadła z głowy przy schylaniu, bo jest lekka.... popytam w sklepach o takie, ale może być cięzko.. ...nie myślałam i wolałabym zostać przy jednym sprzęcie :) ...mój co prawda nie ma gdzieś, i chciałabym ją na smakołyki na spacerkach uczyć posłuszeństwa ale musiałabym zrezygnować z kagańca, a to byłoby ryzykowne :roll:
  23. Ja też się przymierzam do do zakupu łańcuszka, nie dlatego żeby pies ciągnął ale dla bezpieczeństwa. Potrafi wywinąć się z obroży,szyje ma grubszą od głowy :-? , choć ostatnio już nie próbuje. Miała kupione szelki i wszystko by było OK, ale szczerze mówiąc kontrolowanie psa w szelkach jest o wiele trudniejsze niż w obroży. Mam pare pytanek dotyczących łańcuszków i byłabym wdzięczna gdyby mi ktoś doświadczony na nie odpowiedział :) 1. Jaki łańcuszek jest lepszy? W gre wchodzą półzaciskowe, ale chodzi mi o to czy podwójna czy potrójna? 2. Jak powinno się dobrać obwód takiej obroży do szyi psa? Czy zaciśnięta obroża powinna być równa obwodowi szyi psa czy mniejsza? 3. czy jest możliwość, że pies jak idzie na luźno, kiedy łańcuszek leży luźno na szyi a pies schyli głowę to łańcuszek nie ześliźnie się? Pytam o to bo kiedyś założyłam suni kolczatke do góry kolcami, wystarczyło że schyliła głowę i kolczatka spadła. 4. czy łańcuszki nie plączą się? Nie wiem dokładnie jaką budowę mają te łańcuszki, ale wydaje mi się, że każdy łańcuszek jest oddzielny, czy może się mylę? To narazie tyle, czekam na odpowiedzi :D
  24. Psina ma już coś ponad 3 lata, więc szczeniakiem nie jest. spróbuje jej kiedyś kupić prasowane kości ze skóry, myślę, że po nich nie powinna mieć problemu :roll:
  25. ok, kości odstawie, żaden problem A możliwe jest że jej organizm, poprostu nie toleruje kości? Mam ją dopiero ponad pół roku, nie wiem co wcześniej jadała, ale wątpię czy kiedykolwiek jadła kości, więc może dlatego tak reaguje, sama nie wiem :roll: Psica wydaje się być zdrowa, nie ma żadnych objawów choroby czy coś takiego, tylko po zjedzeniu kości często robi twardą kupke i jeszcze sobie przypomniałam, że kiedyś dawałam jej surowe skrzydełka i po nich też miała biegunkę tylko, że baardzo luźną i wymioty. Ale na codzeń dostaje ryż z mięskiem i jest wszystko OK, dlatego jak na razie nie będę robić jej badań (też dlatego, że jestem spłukana po sterylce :oops: ), odstawie kości i będzie dobrze :)
×
×
  • Create New...