Tinca dzięki, też mi się podoba
A wczoraj moja sunia mnie zszokowała,
przyszła do mnie koleżanka, zamknęłyśmy się w pokoju, sunia stała pod drzwiami i piszczała, czasem warknęła, potem wpuściłam ją do pokoju i własnym oczom nie wierzę :o , sunia pdbiegła do koleżanki z rozmerdanym ogonem, dała się pogłaskać, nawet wyskakiwała łapkami na nią. Zdziwiłąm się baaaardzo, bo raczej z radością do ludzi nie podbiega lecz ma do nich dystans :-?