Jump to content
Dogomania

Aga

Members
  • Posts

    269
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga

  1. Dostawała kości wędzone z zoologicznego i z mięsnego sklepu surowe, które gotowałam lub sparzałam, o ile się nie myle to były cielęce kości Badań krwi nie miała robionych, a czy to może być coś z nią nie tak?
  2. Już próbowałam różnych kości, gotowane, wędzone, sparzone i po każdej to samo. Na drugi dzień kupki dosłownie co chwila, i wymioty. Właśnie wczoraj dostała kość i dziś, biedaczka nie wytrzymała jak była sama w domku i zrobiła ogromną kupke, strasznie śmierdzącą, godzinke potem wyszła na spacerek i znowu kupka, a potem jeszcze 2 godzinki póżniej następna. Przed chwilą zwymiotowała, kawałki kości z żółcią - strasznie śmierdząco. Dlaczego za każdym razem tak reaguje, czy wogóle w takim wypadku podawać jej kości?
  3. Ewa u nas wszystko ok, rana jest ładnie zrośnięta, sierść już prawie cała odrosła, a charakterek suni nie zmienił się wcale, wszystko jest ok, tylko mam mały kłopot z jej agresywnością, ale to już inna bajka. Moja suńka nosiła kaftanik aż do zdjęcia szwów, żeby sobie nie lizała rany ze szwami bo mgłoby się zrobić zapalenie czy coś tam. Mnie sterylka kosztowała 144 zł, dla pieska o wadze 18 kg.
  4. Ewa , moja sunia 2 dni po sterylce chodziła bez kaftanika i też tak reagowała na rane. Ale musiałam ją pilnować na każdym kroku, nawet w nocy. Może zrób jej jakiś zastępczy kaftanik z jakiegoś podkoszulka i na czas zdjęcia tamtego ubież jej to. Moja chodziła w takim pseudo z podkoszulka, na spacerki był ściągany.
  5. Ewa i co z psicą, Jak się czuje?
  6. Moja sunia to 3 letnia kundlica, ok 20 kg wagi. Dwa pierwsze dni po sterylce były najgorsze potem już ok, tylko sunia musiała nosić kaftanik żeby sobie nie lizała rany. Wet nam powiedział, że nasza sunia jest jakimś wyjątkiem bo z regułu suczki normalnie kładą się po zabiegu, a nasza bała się - może to wynika z jej charakterku. Już na trzeci dzień kładła się, jeszcze ostrożnie ale już było dobrze, dlatego nie masz się co obawiać, bo nasz przypadek to jakiś odosobniony jest :roll: Sunia już jest po zdjęciu szwów i jest OK, rana już jest zrośnięta a psica pełna energii. Poszukaj w mieście weta co robi krótkie cięcie i wszystko będzie dobrze
  7. Cortina ja Ci radze znaleźć weta co robi krótkie cięcie, bo wiem co oznacza długie :roll: Przed chwilą byliśmy na sciągnięcie szwów i była masakra, psica nie chciała się dać dotknąć wetowi, zostały jeszcze chyba koło 4 szwów do sciągnięcia i mósimy jechać jeszcze raz w piątek :-? Psica niezły pokaz dała, aż się boję czy da się w piątek wyciągnąć wszystkie :-?
  8. ło matko :o jaką ona ma tą ranę dłuuuugą , lekką ręką będzie z 20 cm, dopiero teraz ją dobrze obejrzałam jak mi się na polku wytarzała na pleckach, łoł :o
  9. Wczoraj dostała ostatnią dawkę antybityku, jeszcze tylko w środę na zdjęcie szwów i już będzie fajnie :lol: Psinka już się może położyć, robi to jeszcze ostrożnie, ale już sobie normalnie śpi
  10. Byliśmy wczoraj u weta i dostała antybiotyk i zastrzyk przeciwbólowy. Wet obejrzał rane i powiedział, że wszystko OK i bardzo się zdziwił jak powiedziałam, że suńka nie da rady się położyć. Powiedział wtedy, że ona pewnie taka delikatna psica jest. Do wieczora jeszcze długo nie chciała się położyć, z wyczerpania kładła pyszczek na czyjeś kolana i tak ledwo stała. Noc prawie całą przespała, bo w końcu się położyła, budziła się tylko 2 razy i teraz też śpi, jeszcze czasem się zrywa ale ważne ,że odpoczywa :) Zrobiliśmy jej wczoraj wieczorem taki pseudo kaftanik, żeby się nie lizała po ranie i teraz nawet jak się zerwie to pycholka do rany nie pcha :fadein: Tak się cieszę, że jż sobie odpoczywa. Kupke też już zrobiła, wczoraj przed wizytą.
  11. Wiem że musi być lepiej, ale już nie mogę patrzeć jak zasyna z dooopą w górze a mordką na podłodze :( A na spacerku to w nią energia wstępuje bo widzi śnieżek, i ma ochotę na wytarzanie się w nim. I jeszcze jedno - siku robi bardzo często (dużo pije)nawet w nocy ze dwa razy wychodzę, ale jeszcze nie zrobiła kupki :-?
  12. Niestety to wszystko zależy od wykonania i rodzaju użytych środków, jak widać dla mojej sunie nie były najlepsze, ale wet najlepszy w naszym mieście :roll:
  13. Następna noc nieprzespana, Dorka nie mogła się nawet położyć do spania bo zaraz się zrywa z piskiem i zabiera się do lizania rany, tak mi jej żal. Widać, że jest bardzo zmęczona ale boi się położyć i cały czas chodzi albo stoi. Dziś jedziemy do weta, może jej jakoś pomoże :-?
  14. Co do trzęsienia to ,przykrywam ją kocem ale ona co chwila zmienia miejsce spoczynku i trudno ją dopilnwać z tym kocem :roll: Właśnie była na drugim spacerku i dłuuugo sikała. Narkoze miała infuzyjną, najpierw dostała jeden zastrzyk a po kilkunastu minutach następny i zasnęła Wet oddał nam psa prosto ze stołu i dobudzała się w domu wtedy raczej nie piszczała, ale strasznie się wierciła, dopiero dziś zdarza się, że zaczyna piszczeć, wtedy ucieka przed karzdym bo chce się schować gdzieś, ale teraz leży spokojnie Szwy ma na wierzchu i jeszcze do tego welflon w łapce, ale jtro jedziemy na wizyte po antybiotyk to jej sciągnie to z łapki
  15. Noc upłyneła niespokojnie. Sunia ciągle sie wierciła, była dopiero na jednym siku ok. godz. 3-ej w nocy. Teraz śpi t troche ja częsie. Od rana pare razy piszczała i wtedy nerwowo chodziła po domu i zaczęła lizać rane. Już wyskakuje na łóżka. Wet nie wspomnial o zadnych lekach przeciwbólowych i nie wiem czy powinna psina coś dostać przeciwbólowego czy nie.
  16. Przykryłam ją i jest w cichym i spokojnym miejscu.
  17. Już jestesmy, jak narazie wszystko OK, ale mam pytanko, bo sunia jakies 20 min. temu zeszła ze stolu operacyjnego i już jest w domku i prubuje wstawać, pozwolić jej na to?
  18. No to dziś jedziemy z Dorcią na sterylke o 17:30 Trzymajcie kciuki żeby wszystko było OK
  19. Dzurga, fajnie, że się udało. Ja ze swoją psicą jedziemy we wtorek na sterylke, troszeczkę się obawiam ale myślę, że wszystko będzie OK.
  20. możesz napisać :fadein:
  21. :D Dzięki carragan, nie koniecznie musisz pisać o wychowaniu, żywieniu,itp, troszke informacji znalazłam na tej stronce co podała Aneta, a ja nie lubię tak ludzi wykorzystywać :oops: , ale jak Ci się będzie nudzić, to możesz jeszcze skrobnąć :wink:
  22. carragan :D będę czekać nawet wiek :wink: (o ile dożyje)
  23. Aga

    Krople na pchły

    oj.. i to baaardzo :lol: , sunia jest bardzo kochana :D Widziałam fotki Twojego psiurka na zwierzakach, kochany boksiu :wink:
  24. Aga

    Krople na pchły

    Marta Twój boksio jest śliczny, bardzo mi się podoba zwłaszcza, że ja marzę, mieć kiedyś boksia z ogonkiem i całymi uszkami. A ten piesio na emblemacie to mix-boxera, to była Aza, mój pierwszy piesek, którego niestety musiałam uśpić w wieku 8 miesięcy :cry: Psina była przesłodka, ale teraz rany goi nam suńka ze schroniska - wspaniałe psisko. A to parę fotek Azy: A to moja druga psinka ze schroniska:
  25. Aga

    Krople na pchły

    Mi wet polecił kropelki Ektifo, działają miesiąc, kosztują ok12 zł Marta !!! ten boksiu w podpisie to Twój? :o Ślicznie wygląda z ogonkiem i całymi uszkami, cudo!!!
×
×
  • Create New...