-
Posts
313 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mag
-
Pytania pomocnicze: 1. Tylko bulgocze z brzucha, czy robi tez cos w stylu"a łałałała" 2. Poszczekuje? 3. Jak ma wtedy ogonek? Pewnie macha, ale jak? Szybko? Powoli? Nisko? Wysoko? 4. Co wtedy robisz? 5. Jesli teraz zawarczy to ten jeden jedyny raz zacznij sie bawic z nia zabawka, natychmiast. Zobacz czy bedzie sie od razu bawila. Wydaje mi sie, ze ona nie warczy, tylko Cie zaczepia. Nauczyla sie, ze wtedy zwracasz uwage i jak Cie ugryzie albo zagada to bedziecie cos robily, albo przynajmniej opieprzysz. Psu to czasem wszystko jedno, byleby sie nie nudzic.
-
No i co ze zdjeciami? Zadna nie wrzuci? Tyle pieskow sie urodzilo a zdjec nie ma...
-
Gosia, tak sie nie da. Nie piszesz kiedy warczy, czy naprawde warczy, czy tylko gada, jak wyglada kiedy wydaje te odglosy, co wtedy robisz itd. Generalnie powinnas ignorowac nieporzadane zachowania, pies widzi, ze to nie odnosi korzysci i przestaje, ale np. sa takie zachowania, ktore od razu sa samonagradzajacymi to znaczy, jesli pies sciaga cos ze stolu i zjada to juz dostal nagrode, wiec tego nie mozna ignorowac, albo jesli pies szczeka lub warczy pod drzwiami bo cos uslyszal, to powinnas zareagowac, bo on informuje kogos wazniejszego o tym, ze cos go zaniepokoilo. Jesli zwrocisz uwage i dobrze sie zachowasz to automatycznie wchodzisz w pozycje "tego wazniejszego". Z machaniem ogonem jest tak samo, macha bo sie cieszy, bo jest zaniepokojony, bo zaraz zaatakuje, bo chce sie podlizac, bo chce kogos uspokoic itd. Takie internetowe porady nalezy traktowac z rozwaga, nie mozna dobrze radzic nie widzac psa. Musisz sama go "wyczuc", albo przynajmniej podac dokladniejsze informacje.
-
To musisz ja nauczyc, a do tego potrzebna jest cierpliwosc.
-
Gosia, bede bolesnie szczera. Ona Cie ani lubi, ani nie lubi. Poprostu fajnie sie Ciebie gryzie i nadajesz sie do zabawy. Szczeniakowi wiekszosc rzeczy, zwierzat, ludzi nadaje sie do zabawy. Ona chce sie najesc, przespac a pozniej zabawic, no i zeby ktos poprzytulal. I tyle. O ile mnie pamiec nie myli to wzielas ja jak miala 6tyg wiec teraz ma ok 10. Kolo 14 powinna sie troche uspokoic, ale zaraz potem zacznie szalec jeszcze bardziej, bo bedzie zmieniala zeby. Masz terriera typu bull, bedzie powaznial mniej wiecej do 2.5 roku, ale powyzej roku(moze nawet predzej) bedzie juz widoczna wyrazna poprawa. Po trzecim roku powinien byc juz calkiem dorosly. Moj pies warczal na powaznie( to da sie odroznic) z tego co piszesz, Twoja szczeniarka tak samo jak moja traktuje warczenie, szczekanie, gryzienie jako forme aktywnosci. Jesli Tobie taka forma sie nie podoba, to musisz to JASNO pokazac i zaproponowac cos w zamian. Nie oczekuj, ze nauczysz czegos szczeniaczka w kilka dni, zwlaszcza, ze to co robi jest dla niego zupelnie normalne.
-
Butterfly wg mnie bardzo ladne imiona, nie ma po co wymyslac innych. Zyczylabym sobie takiej inwencji w wymyslaniu imion. Dzidtka napisz cos wiecej?
-
Gosia, ja mojemu facetowi tak tlumaczylam:" Pies bardzo chce sie z Toba dogadac, ale niestety po pierwsze ma znacznie mniejszy mozg niz Ty a po drugie mowisz do niego w jezyku ktorego on nie rozumie. Jakbys sie czul, gdyby wszyscy mowili cos do Ciebie a Ty bys nie wiedzial o co chodzi? A wtedy oni by sie darli i Cie bili?"
-
To nie chodzi o to. Ona nie gryzie bo jest agresywna, tylko gryzie bo to normalne i naturalne zachowanie u szczeniaka. Masz ja nauczyc kontrolowac to gryzienie. O podkrecaniu myslalam w znaczeniu pobudzania do dodatkowych szalenstw(to sie wiaze z podgryzaniem). Szczeniaki najbardziej szaleja i sa najbardziej marudne kiedy chce im sie spac. To normalne. Ona chce Cie szczypnac. Rob tak dalej, odwracaj glowe, ona musi sie nauczyc, ze ludzi sie nie szczypie. Dwa, trzy tygodnie i bedzie calkiem dobrze Robi sobie. Jak ma sie zachowac? Woli zabawe z Toba, ale Ty juz nie chcesz, wiec bawi sie sama. Mozesz za minute znowu ja zawolac do zabawy, zobaczysz jak chetnie przybiegnie.
-
Moze ja nieswiadomie pobudzasz? Moj facet tak robi. Skarzy sie, ze mala mu dokucza o okazuje sie, ze sam ja podkreca. Szczeniaki kiedy tak najbardziej rozrabiaja to zwykle sa zmeczone. Jak ja uspokoisz to zasnie blyskawicznie. No i nie bilaby, nie dawala klapsow ani w pyszczek ani pupe. Zapiszcz jak Cie gryzie, rozplacz sie i ja zostaw. Zreszta sprawdz sama, jesli Cie ugryzie a Ty zapiszczysz rozpaczliwie, odwrocisz glowe, a mala bedzie probowala dosiegnac Twojej twarzy, to znak ze dziala i kilka razy a mala zrozumie. Mozesz mi wierzyc albo nie, ale NIGDY nie spotkalam psa, ktory tak by sie przejmowal ludzkimi nastrojami jak wlasnie bullek.
-
No w koncu!! Juz nie moglam sie doczekac!! Jak sie wyspisz to napisz cos dokladniej, no i rob zdjecia szczeniakom!!
-
Wiesz co, zeby docenic sylwetke charta, miesnie ASTa, czy zwalistosc bulla itd to trzeba byc milosnikiem. Psy polnocy sa przepiekne i to taka uroda, ktora wydaje mi sie, ze przemawia do kazdego. Ale szczeniaki tych psow to juz obled poprostu. One nie wygladaja jak psy, tylko jak pluszaki. Nie dziwie sie, ze ludzie kupuja bez zastanowienia.
-
No kurcze niech juz rodzi naprawde, ja sie doczekac nie moge.
-
Ala, kiedys kobieta poplakala sie jak kloc do niej podbiegl. Czulam sie fatalnie, wiem jak nieprzyjemne jest wychodzenie z takim psem. Poprostu nie masz innej alternatywy, jak tylko nadludzka cierpliwosc i nieustanne proby zainteresowania soba psa. Taki wiek i taka rasa. Ja ze swoim biegam, pokazuje gdzie kopac, cwicze skakanie, rzucam kije, cwicze polecenia, robie cos non stop i teraz zupelnie nie interesuje sie ani ludzmi, ani psami (poki psy nie podejda za blisko), ale to nie bylo latwe i nie stalo sie tak sobie ze spaceru na spacer.
-
Jak to zrobilas, Mag? Moze Twoja metoda cos pomoze bo ja juz probowalam prozba i grozba ..rece opadaja ... Dlugo i z trudem. W wieku 9 miesiecy dalej podbiegal do ludzi. I pare miesiecy pozniej tez. Poprostu cierpliwie go odwolywalam, a kiedy wracal nagradzalam do znudzenia. Na spacerach zajmowalam sie tylko nim, a kiedy biegl w strone ludzi to czy sluchal czy nie i tak odwolywalam. Powoli, ale w koncu Kenzo zrozumie, ze w Twoim towarzystwie jest fajnie, a od ludzi niczego dobrego nie dostanie. Nie karz Kenzaka za takie zachowanie, ciekawosc swiata jest naturalna u mlodego psa. Zwlaszcza labradory sa psami, ktore lubia kontakt z ludzmi i sa przyjacielskie. On dla Ciebie bedzie musial robic cos wbrew naturze, to bardzo trudne.
-
No zeby juz dzis w koncu. Ciagle tu zagladam a pieskow jak nie bylo tak nie ma. Kiedy beda pierwsze zdjecia?
-
O ja tez ugryzlam mala. Zlapalam ja zebami za kark, ale tak sie wystraszyla, ze wiecej tego nie zrobie. Az poszla spac z tego stresu. Myslalam, ze sunia nie przejmie sie tym az tak bardzo, w koncu duzy ciagle ja tarmosi za kark.
-
Kiedy moj klocuch byl maly to podbiegal to wszystkich ludzi i autentycznie sie cieszyl. A mnie serce bolalo jak musialam wysluchiwac tych wrzaskow i patrzec na jego zdziwienie, szok, bo naprawde nie rozumial o co sie zloszcza. :( No i nauczylam go nieufnosci w stosunku do ludzi. Teraz ludzi omija, nie podchodzi a poglaskany cofnie sie. :cry: Bardzo to przykre, ale mala naucze tego samego. :(
-
Moja mala przez jakis czas robila to samo, chodzila z micha, przynosila ja na poslanie, albo kladla obok siebie, jak si ebawila. Nie zastanawialam sie nad tym szczerze mowiac. Uznalam, ze to kolejna rzecz, ktora moze brac, wiec bierze, a przy okazji tak rzecz milutko sie kojarzy.
-
Ej niech przestaja jednak. Tak jak moj pies nigdy sie nie odzywal, szczeka symbolicznie, warczy w wyjatkowych przypadkach, tak malej sie dlugi dziub nie zamyka. A to ptaki, a to karetka, albo dziwny dzwiek z telewizora, a to kloc nie chce jej czegos dac, zrobic czy cotam innego. Kazdy pretekst jest dobry, zeby wydawac najdziwniejsze odglosy swiata. Nawet ziewa jak syrena strazacka.
-
Hmmm, moze poprostu Twoja bulka miala cos z glowa? Do tej pory dwa bulle mieszkaly w moim domu i fakt, oba sie strasznie upieraly, ale tez oba wystarczylo milo poprosic.
-
Strona jest rewelacyjna, psy tez. Wygladaja jak puchate maskoty.
-
To Twoj pierwszy bullowaty co? :D :D :wink: Moja mala jest jeszcze bardzo mila, warczala sporadycznie i tylko przez tydzien, moze dwa, za to AST tak mi dopiekl jak byl mlody, ze do tej pory pamietam te wojny o wszystko.
-
Uda Ci sie, nie masz sie czego bac, wszystko bedzie dobrze. Nie oczekuj, ze za pierwszym, czy piatym razem mala zrozumie. Staraj sie porozumiec z psem i bedzie dobrze. Moja wlasnie zmienia zeby, zaraz popelnie szczeniakobojstwo chyba. Od wczoraj nie spi tylko sie drze, szczeka, gryzie, jest wsciekla jak osa.
-
Ona jest za mala na warczenie i krzyczenie. Nie robi tego specjalnie, poprostu nie ma wyczucia. Musi sie nauczyc jak mozna chwytac. Jesli mocno Cie zlapie to zapiszcz, zaplacz (duzo bardziej niz zabolalo) i poprostu ja zostaw. Nie baw sie dalej. Szybko sie nauczy, ze trzeba kontrolowac to z jaka sila sie gryzie. Warczenie tez jest normalne (co nie znaczy, ze masz je akceptowac) wszystkie szczeniaki warcza, gryza itd. Do tej pory miala kontakt tylko z rodzenstwem, a wsrod szczeniakow takie zachowania ja norma. Musisz mala nauczyc, ze teraz bedzie musiala zachowywac sie inaczej
-
Bardzo, bardzo, bardzo dlugo szukalam szczeniaka. Najpierw do wszystkich wyslalam maile. Sporo pytan tam bylo, jesli ktos odpowiedzial mi "Beda w maju po 2000" to odpadal. Dzwonilam do tych, ktorzy zostali po selekcji. W koncu wybralam hodowce i na szczeniaka czekalam ponad 6 miesiecy. Przez ten czas dzwonilismy do siebie, pisalismy, bylam powiadamiana o wszystkim co sie tyczylo rodzicow. Niestety szczeniak urodzil sie martwy. W koncu kupilam pieska od innego hodowcy (bardzo mili ludzie, zostalam cieplo przyjeta), ale i tak dalej do siebie piszemy i jestem na 1000% pewna, ze jesli bede brala nastepnego pieska, to bedzie to bedzie to piesek wlasnie od niego.