Jump to content
Dogomania

czapla

Members
  • Posts

    1831
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czapla

  1. Dobra, dobra podziele sie. Coz to za korzysc z posiadania piechow skoro nawet kocykiem trzeba sie z nimi dzielic :hmmmm: :wink:
  2. Myslisz, ze wygodnictwo sie w nim odezwalo lub, ze znudzil mu sie jego wlasny smierdzacy kocyk? No coz, ludzom upodobania sie zmieniaja, wiec moze psom tez :roll:
  3. Niunio znow dostarczyl mi wrazen :D Przynioslam wczoraj do domu nowy koc, slicznie zapakowany w walizeczke i polozylam na komodzie w pokoju. Po jakiejs chwili Niunio zaczal biegac po mieszkaniu zdenerwowany, wpadal do pokoju i zaczynal szczekac (dodajmy, ze on nieczesto szczeka). Chwile zajelo zanim sie zorientowalam o co mu chodzi, ze po prostu obszczekuje nieznanego potwora z komody! Naprawilam blad i schowalam koc do szafki jednak Niunio nie do konca jest przekonany, ze dziwo nie wroci i profilaktycznie stoi na strazy :lol: A moze to on krzyczal na mnie za balaganiarstwo :question:
  4. Cieplutkie te moje potwory to sa! Szczegolnie to doceniam zima. bogula - chlopaki byly w takim wieku, ze jeszcze nie zalapaly co to jest lodowka i jakie pyszne rzeczy sie w niej znajduja :wink: A sciany maja do tej pory desen lapkowy :D Flaire - ze strzyzeniem jestem za pan brat, ale trymowanie to juz nieco inna historia. Mialabym powazne problemy, zeby Ci dorownac - Misia wyskubana przez Ciebie wyglada cudnie. Dzieki za chec sprawienia mi przyjemnosci :lol:
  5. A co Ty tam wiesz o pojemnosci kolan! :lol: Jak moje oba sie upra,ze koniecznie chca pobyc na moich kolankach, to dopiero jest ubaw - bo to sa takie moje malutkie kilkuletnie szczeniaczki :wink:
  6. A prosze Elu! To zdjecie tez lubie - sa na nim moje "walentynkowe chlopaki" A z Kiri sie nienasmiewaj zbyt glosno, bo biedulka w komleksy wpadnie :lol: - calusy dla szczerbatej, a moze zaadoptujesz ja jako dziurkacz? :wink:
  7. Slusznie mialam zle przeczucia - moj wiesniak pozostanie agresorem do konca swych dni, ale i tak lubie lobuza :lol: Pociesza mnie tylko fakt, ze to co wyprawia w stosunku do psow nie przenosi na ludzi, dla ktorych jest przyjazny i serdeczny.
  8. Nie pamietam czy bylo tu to zdjecie - jesli tak to wybaczcie,ale ono zawsze poprawia mi nastroj :lol: czyz trzytygodniowy kerrak nie jest slodki?
  9. Czytam to wszystko z niemalym zainteresowaniem i jeszcze jedno pytanko: a co jesli pies bedac w kagancu rowniez rzuca sie na inne i gluchnie na moje wolanie?
  10. A ja powiem tak: kojec nie musi byc zbyt szeroki (oczywiscie pies powinien w nim sfobodnie zakrecic), natomiast wazna jest dlugosc - kazdy pies lubi troszke pobiegac i powinien miec taka mozliwosc. Moje psy latem przebywaja pol dnia w kojcu i chce, zeby nie byla to dla nich kara. Kojec ma jakies 12 m dlugodci - 10 m jest to szerokosc domu i 2 m trawnika, na ktorym lubia sie rano powygrzewac(ta czesc jest nasloneczniona). Dom daje cien na kojec i jak sie staje za goraco to przenosza sie do tej czesci. Rosna tam jeszcze trzy wisienki, na ktore Niunio z upodobasiem robi siusiu - pnie sa oczywiscie osloniete, bo by juz pewnie dawno uschly :lol: Podlozem jest po prostu ziemia, ktora czasem posypuje piachem, zwirkiem lub kora, zalezy co domokrazcy rozwoza, ale szybko jest to przemieszane, bo moje potwory czasami odkrywaja w sobie zylke kopacza :P . Szerokosc kojca to okolo 2 m i maja tzw bude - jest to zadaszenie, ktore tworzy balon, z przodu czesciowo zasloniete, podloga jest drewniana(nie lezy bezposrednio na ziemi tylko na klockach), na tym lezy stara wykladzina. Nie wiem jakich to jest wymiarow, ale spore, pewnie zmiescily by sie tam ze cztery kerraki. Mimo wszystko korzystaja z niej tylko wtedy, gdy pada deszcz. I to juz chyba wszystko :hmmmm: Moze nie jest to wszystko super ladne, ale moim glabom sie podoba. A i jeszcze jedno - jak ktos mi mowi, jak ja moge tak wiezic te biedne psy w kojcu to......tylko sie usmiecham :D
  11. bogula, widze, ze moja upierdliwosc odniosla skutek :klacz: - fajowy zwierz z tego Fafolka :D carragan - jesli chodzi o pielegnacje, to jest to pies dla pracowitych lub bogatych :wink: Ja swoje utrzymuje praktycznie zawsze w "kerrakowej" fryzurze, bo po pierwsze tak mi sie podobaja, a po drugie sama potrafie to zrobic i na dodatek ta praca sprawia mi przyjemnosc (rozne sa zboczenia :wink: ). Znam jednak kerraki, ktore nie sa teraz wystawiane, a ich wlasciciele nie maja zdolnosci fryzjerskich i robi sie je na "golca" - jest to moze mniej ladne, ale na pewno praktyczne i na dluzej starcza. Kerry jest na tyle zgrabnym i proporcjonalnym psem, ze na prawde nie wyglada w takiej fryzurze okropnie.
  12. Powiem tak: Lana to cywilizowana dziewczynka i nie ma z nia zadnego problemu, moze tylko jest nieco szczekliwa jak pies jest zbyt natretny. Nie przepada tylko za innymi kerrakami i AST-ami - taka jest wybiorcza :wink: Natomiast Niunio.........ach ten Niunio, to bandyta pelna geba! Jest to oczywiscie w wiekszosci moja wina, bo zaniedbalam jego edukacje :oops: jednak samcze cechy sa u niego bardzo rozwiniete. To typowy terytorialista - broni domu, ogrodka i domownikow, znaczy teren lacznie z kaloryferem w mieszkaniu!(czym oczywiscie mnie nie zachwyca :evil: ) Na spacerach musze bardzo uwazac, zeby nie spotkal na swej drodze przeciwnika i nie ukrywam, ze jest to dosc uciazliwe, bo wtedy gluchnie i slepnie. Jednak te niedostatki rekompensuje domowym zachowaniem - jest uroczy i slodki, do rany przyloz!
  13. Podroz daleka i pelna przygod. Trzymam kciuki, zeby efektem byla duza liczba misiatek :lol:
  14. O kurcze! O rany! Coz to za pieknosc? Jestem bliska zawalu :lol:
  15. Ja tez dodalam stronke Nitencji do ulubionych i juz mi sie nie zapodzieje :P Tez mysle o czesci dotyczacej pielegnacji i juz nawet zdjecia sa w aparacie, tylko nie mam wejscia do kompa........ Bardzo sie ciesze, ze stronka Wam sie podoba :P Elu, tak wlasnie wpadlo mi do glowy, ze moglabym zglosic psiurki na wystawe w Sopocie i moze Twoj syn by sie z nimi blizej poznal, no i my tez?! :D
  16. A niech sie chlopak cieszy :lol: Powycinalo wszystkie zdjecia moich kerrakow, wiec trzeba przypomniec jak wygladaja :wink:
  17. Flaire - nie wiem czy twoje mieszkanko znioslo by najazd moich dwoch rozbrykancow :oops: Mokka - wyobrazam sobie, ze Flaire swietnie sie bawi i bez psa zastepczego, ale moim przydaloby sie nieco dobrego wychowania i tu Flaire moglaby miec na nie zbawienny wplyw :D Bo ja to chyba za miekka jestem :oops: , albo one sa wybitnie szarpniete.
  18. Mokka dzieki za odpowiedz w sprawie Misi :wink: - a to sie dziewczynka rozbrykala :lol: Flaire powinna sobie jakiegos psa zastepczego sprawic, nawet oferowalam wypozyczenie jednego z moich potworow, ale nie wiem czy starczylo by jej nerwow na moje niewychowane glaby :lol: A na inwazje dogomaniakow licze i mam nadzieje, ze toszke mi - a raczej moim psiurom pokibicuja :wink:
  19. Flaire, a jak tam sprawy sercowe ( a moze lepiej cieczkowe :wink: )Misi? Z tego co czytam, to psina nadal na emigracji przebywa. Ja zglosilam oba moje potwory na wystawe do Warszawy i mam nadzieje spotkac paru dogomaniakow, moze po wystawianiu jakis spacerek sie zorganizuje?
  20. a czy moge poprosic adresik strony Nitencji? - gdzies mi sie kurcze zapodzial :oops:
  21. eeeeeeeee z tym "bardziej" to bym nie przesadzala. Sa po prostu myslace - jedne bardziej, drugie mniej, zalezy jaki charakterek. Ja mam dwa i sa calkiem rozne, znam osobiscie jeszcze ladnych kilka sztuk i kazde jest inne. Zreszta to dotyczy kazdego - czy to pies czy czlowiek. Jaki jest dorosly pies zalezy glownie od wychowania. Oczywiscie kerry jest typowym terrierem, wiec jest odwazny(czasami do przesady), wesoly i niezwykle szybki i sprawny,no i ma olbrzymie poklady energii, ale przyjmujac terriera do domu kazdy powinien sie z tym liczyc. Ot i cala prawda :wink: Nitencja, dzieki za slowa uznania, ale wiem, ze jeszcze sporo mam do zrobienia, a tu czasu brak :-? Niedlugo dojdzie jeszcze troche swiezych fotek i relacja z wystawy w Wawie (to dopiero w kwietniu)
  22. Jesli jak piszesz jest go tylko odrobina, to ja bym dala sobie na razie spokoj, bo kazda kapiel przesusza nieco wlos i skore, pozbawiajac ich naturalnej warstwy ochronnej. Poczekaj i kontroluj - jak przez 2-3 tygodnie nie bedzie tego wiecej, to jeszcze wydluz czas do nastepnej kapieli. Jesli zacznie sie ilosc powiekszac, to powtorz; a moze trzeba by sie bylo zastanowic, czy nie jest to jakas alergia? Ciezko tak radzic, jak sie nie widzi :roll: Lane z tym lupiezem, to ja sama zalatwilam :oops: - uzylam przeterminowanego szamponu........ i to bylo na jakies kilka dni przed wystawa, a tu z futra snieg sie sypie :o . Rozumiesz, ze bylam w skrajnej desperacji :wink:
  23. Nie wiem czy niebawem, ale wrocic zamierzaly. Ja tez jestem ciekawa czy Misia dostala tej cieczki i czy byla latwa :wink: Elu a jak tam lupiez? Tak sobie przypominam, ze te moje glaby jak byly takimi podrostkami, to rowniez u nich okresowo wystepowal lupiez. Nie byl jakis wielki, ale byl. Mysle, ze moze to byc spowodowane dorastaniem - hormony fiksuja, okrywa wlosowa zmienia swa strukture i skora nie wie co sie dzieje - jak z pryszczami u nastolatka. Niunio np mial cos takiego jak zapalenie mieszkow wlosowych, ale tylko przy wasach. Te grube, twarde wlosy uszkadzaly skore na pyszczku - uciazliwe, bo kazda krostke trzeba bylo smarowac mascia. Problem zniknal jak Niunio przestal byc podrostkiem i zaczal grubiej szczekac :wink: A i jeszcze - nie kap jej zbyt czesto. To psiak szorstkowlosy, a taki typ szaty nie wymaga czestych kapieli.
  24. intencje byly chyba dobre, tylko sformulowanie nieco niefortunne :wink:
×
×
  • Create New...