Jump to content
Dogomania

czapla

Members
  • Posts

    1831
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czapla

  1. No moj facet jest latwiejszy do przekonania, ale wynika to chyba z proznosci :lol: , bo jak cos tam wygramy, to zawsze lubi sie pochwalic jakie to JEGO psy maja osiagniecia :lol: U mnie na razie trwaja pertraktacje zwiazane z Bratyslawa, jeszcze mam duzo czasu, a wolalabym, zeby ze mna pojechal - ma swietna orientacje w terenie, a ja to pewnie gdzies pobladze lub spotkaja mnie jakies dziwne przygody :roll: Ale jesli okolicznosci beda sprzyjajace, a nie mialabym jechac tylko z powodu lenistwa faceta, to na pewno wsiade sama i pojade! Taka jestem twarda :lol: no i mam swoj samochod :D
  2. Czyzby pojawila sie normalna, wielka kupa? :lol: A maluchy chyba juz nie takie male - na Twoich rekach wygladaja na calkiem spore potwory! :lol: Chyba bede sie musiala wybrac do stolicy na jakas inspekcje.... :wink:
  3. o jejku! ona morduje slonia! :lol: Juz odezwal sie u niej instynkt lowcy, czy moze bedzie towarzyszyc mysliwemu? :D Dopiero przeczytalam temat na hodowli o ich problemach kupkowych, na prawde to wielki problem. Ja ze swoimi czegos takiego nie doswiadczylam, bylo ich sporo i obzarstwo im nie grozilo, a i Lana bardzo chetnie to nie karmila. Jak juz je dokarmialam, to troche przedobrzylam i mialy zaparcia, ale zmniejszenie ilosci jedzenia i dodatek gila z zaparzonego siemienia lnianego zalatwil sprawe. Biegunek na szczescie nie przerabialam. No coz, tak to z tymi maluchami bywa - jak nie urok to sraczka!
  4. Oj, ciezko Ci sie bedzie z nimi rozstac! Takie urocze smierdzioszki :lol: A ida w daleki swiat, czy raczej blisko i bedziesz mogla czasami je widywac? Choc w zasadzie to nie wiem co lepsze. No i szybko wstawiaj fotki maluchow patrzacych na ten dziwny swiat! :lol:
  5. Super!!! No i teraz sie zacznie zwiedzanie - swiat jest przeciez taki ciekawy! :D A uszyska tez juz slyszace? - ale jakie to ma znaczenie, przeciez i tak beda udawaly, ze Cie nie slysza :lol: , no a na pewno nie rozumieja :lol: :lol: :lol:
  6. Strasznie zasadniczy ten Twoj facet :lol: , a przeciez na Mazury przez Plock tez mozna jechac! Wiem, bo studiowalam w Olsztynie :D i bardzo dobra droga. Co do Lany - to czuje sie swietnie. Ona nigdy wczesniej na nic nie narzekala, no i szybko to ona sie nie meczy. Wrecz przeciwnie, to jest pies nie do zdarcia, zawsze chetna do pracy i zabawy. Ale przyszlo mi do glowy, ze zrobie jej badanie na poziom cukru. Mam jedak nadzieje, ze to bylo chwilowe i wiecej sie nie powtorzy.
  7. Flaire, jaka cudowna opowiesc! :lol: :lol: :lol: Prawie posikalam sie ze smiechu :lol: Masz racje - fajnie miec szczeniaki! Wrazenia niezapomniane :lol: Pozdrowienia dla Ciebie i zasranej gromadki :lol:
  8. Kela - bylas w Plocku? Jesli tak, to chyba obu nam cos na oczy padlo... Ja mam male wytlumaczenie - Lana doprowadzila mnie prawie do zawalu serca, a bylo to tak : przystanelam sobie na pogawedke ze znajoma wlascicielka bigla, a Lana mi sie polozyla. Za moment przeszlam kawalek dalej i znow mnie ktos zaczepil i Lana znow sie polozyla. Wydalo mi sie to cos podejrzane, podnioslam ja, a ona leb zwieszony, lapy sie rozjezdzaja i sie na nich buja.... Zlapalam ja na rece i biegiem do lekarza. Zanim dolecialam do samochodu zaczela mi sie wiercic, wiec ja postawilam, strzasnela sie jak po snie, pomachala ogonkiem i wygladala na mocno zdziwiona moim przejeciem. Wrocilam na wystawe, obecny tam wet ja zbadal, no i niby wszystko ok. Dla pewnosci zrobie jej badania serducha i co tam jeszcze zaleca, uf ale co mi strachu napedzila to hoho. Co prawda ludziom zdarzaja sie omdlenia, wiec i moze psu tez. Sama nie wiem co o tym myslec... Pozniej byly pokazy agility i nawet nie chcialam zeby skakala, ale az sie gotowala, wiec pare hopkow zrobilysmy i bez zadnej dziwnej reakcji. Zostalam do konca wystawy - BIS przypadl w tym roku suczce boksera zoltego i powiem nieskromnie, ze ja typowalam - piekny pies, zwyciestwo jak najbardziej zasluzone, drugi byl pudel duzy bialy - one w tej fryzurze robia niesamowite wrazenie, no i trzeci westi, sliczny z krotkim grzbietem i bardzo wydajnym ruchem, jak byl wybor zwyciescy grupy III, to sie zastanawialam czy wygra ten westi czy walijczyk - oba byly piekne. Generalnie, fajnie tak jest sie poprzygladac, porobic duzo fotek, poznac troche ludzi i gdyby nie ten incydent z Lana bylby to bardzo udany dzien. A jeszcze na koniec myslalam, ze zgubilam wszystkie dokumenty, ale na szczescie wylecialy mi w samochodzie uf :lol:
  9. Ot i masz problem! Bo jak by byly jeszcze ze dwa maluchy, to na glowe mialy by mniej mleka i byloby z glowy - i Misi nie zalegaloby mleko i maluchy by sie nie przezeraly. Moze zorganizuj jej jakies oseski? nawet kocie... Ciekawe, czy moja corcia tez bedzie miala taki problem.
  10. Nie napisalam najazniejszej nowiny - Lana zostala babcia, a Niunio wojkiem :lol: 1.06 (w tej rodzinie porody odbywaja sie w dni charakterystyczne - 22.07, 14.02, a teraz 1.06 :lol: ) CORSA z Plockiego Wzgórza powila dwojke szczeniat!!!!! Czy to jakis szczegolny rok na blizniaki? No i na dodatek podobno chlopak to straszny zarlok i rozrabiaka, a sunia spokojniutka - Flaire, czy to ci czegos nie przypomina? :lol: :lol: :lol:
  11. No wlasnie - Bratyslawa jest ok. Moj Niunio tez ma obciety ogon. Kela, jesli bedziesz w Plocku to napisz mi numer Szona - moze tym razem uda nam sie spotkac :D
  12. Wlasnie zglosilam Niunka na dwie wystawy do Bratyslawy.... zobaczymy co na to moja druga polowa powie :lol:
  13. Witaj Kela! Jestem iczytam, ale mam nieco malo czasu by cos naskrobac. W Płocku nie wystawiam moich psiurkow, bo odezwala sie we mnie proznosc :lol: Niunio w zeszlym roku wygral BIS i pewnie tego sukcesu by nie powtorzyl i moze czulabym jakis niedosyt... No a poza tym molesuje mojego faceta o zagranice :D Ale na pewno bede towarzysko i mam nadzieje poznac wielu dogomaniakow :D Jako znak rozpoznawczy zabiore ze soba Lane - ona lubi takie imprezy i bedzie cala szczesliwa jak ktos ja poglaszcze :lol:
  14. Ale Ci zazdroszcze! sa po prostu cudne, takie malusie kluseczki :D
  15. GRATULACJE!!! :new-bday: Maluszki sa slodziusieze hoho, tylko tulic i calowac :baby: Jakos mi sie zatesknilo za takimi smrodkami....tez bym chciala takie w domku... Flaire, a teraz marsz do jakiegos milego masazysty i dbaj o plecy, jeszcze beda Ci potrzebne :D
  16. O jak sobie ladnie plotkujecie! I to beze mnie! :D Kiri w roli alfa wyglada slicznie, no ale teraz juz jest chyba nieco "oskubana", gdzies ostatnio widzialam. Co do zdjec, to u nas w domu to ja chorowalam na cyfrowke, no i na gwiazdke dostalam pieknego Canona A60! Super zabawka, tylko nieco kosztowna. No i ile fotek mozna napstrykac! Pozostaje mi byc chyba samowystarczalna - faceta zostawic na strazy dobytku, a samej (z psami) ruszyc na podboj zagranicznych ringow :D Kela, a jak tam Szon po Kielcach, czy wogole dotarliscie na wystawe? Osobisty byl miekki i pojechal? :lol: Lana na treningu w niedziele pierwszy raz, samodzielnie i bezblednie pokonala slalom! Jesli pamietacie, to jest najtrudniejszy dla niej element toru, bo precyzja nie jest jej najlepsza strona i do tej pory nie rozumiala czemu nie mozna minac dwoch kijkow na raz i ze kazdy jest tak samo wazny :lol: Kochana, madra dziewczynka! :lol: :lol: :lol: Niunio tez niezle sobie radzi i nawet na znajome psy juz sie nie rzuca i daje sie ladnie odwolac. Problem powraca gdy na horyzoncie sie pojawi nowy pies no i nie daj Boze - rudy! A mowia, ze psy to daltonisci?!
  17. 24.05 godzina 6:20 rano :D
  18. KIRI oczywiscie jak zawsze masz racje :lol: Tylko jak do tej slusznej racji przekonac opornego faceta? Moze sama wyrusze, dorobilam sie nieco lepszego samochodziku...zobaczymy :D
  19. No w koncu jestem :D Mialam nieco wolnego i nie bylo mnie w pracusi i komp byl daleko :D Lanie skonczyla sie cieczka, wiec po wykapaniu smierdzioszki wzielam ja na trening agility w niedziele. Padalo prawie caley czas, ale my bylysmy twarde. Sunia przez to przymusowe leniuchowanie byla strasznie niewyzyta i brykala bez opamietania przez te przeszkody, a ja musialam razem z nia biegac :lol: Wrocilysmy przemoczone, ale zadowolone. Niunio w tym czasie wylegiwal sie na przyjaznej kanapie :lol: :lol: :lol: Na wystawy na razie sie nie wybieram, probuje namowic moja druga polowe na dalszy wypad, poza granice naszego kraju, ale to ciezka sprawa... Korca mnie interchampionaty.....zobaczymy co z tego wyniknie :D
  20. A nie mowilam! Nawet Misia czasami sie musi troszke obrazic, zeby Ci pokazac, ze nie lubi sie z toba rozstawac. Jednak serce ma dobre i szybko Ci wybaczyla :D No to teraz juz mozesz ja bardzo mocno ucalowac ode mnie w nochala :lol: Bogula, a Ty to strasznie wczesnie wstajesz na ta kawe. Ciekawe kto wstawia wode - Ty czy Fafik? :lol:
  21. Pewnie Misia sie troche boczy na Ciebie za to ''porzucenie'' i dluga rozlake, ale pewnie juz niedlugo jej przejdzie z zacznie sie przytulac, a moze nawet dzieci Ci urodzi na lozku :wink:
  22. Gratulacje dla Szona :klacz: Mam nadzieje, ze wystawy Ci sie spodobaly i Twojej drugiej polowie rowniez i troszke go popokazujecie. Dobre wrazenia z pierwszej wystawy, to wazna rzecz - nastrajaja pozytywnie i zachecajaco :P Zycze wam wielu sukcesow, pozdrawiam cala Twoja rodzinke, no i podrap Szona po brzuniu :lol: :lol: :lol:
  23. No cos Ty, Flaire - slodkie sa od nowosci!!! :lol: Ucaluj ode mnie Misie bardzo bardzo mocno i wielokrotnie :lol: :lol: :lol:
  24. Kella, chyba jakos nie dane nam sie spotkac :( Tym razem u mnie nastapila zmiana planow i w niedziele nie dotarlam do Lodzi, no coz moze nastepnym razem... Niunio niestety tym razem nie zablysnal, sedzina mu napisala, ze ma maly temperament :o ! A ja bym chciala, zeby mial jeszcze mniejszy :lol: No ale fakt, jakos mu sie nie chcialo. A jak tam Szon? Udal mu sie debiut? No i jeszcze jedno - na pewno beda kerraki u corci Lany :D
  25. Tym razem Nunio na torze
×
×
  • Create New...