Jump to content
Dogomania

czapla

Members
  • Posts

    1831
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czapla

  1. Gokaiba - smakuje, zawsze mi bardziej smakuje jak ktos zrobi zarelko i podsunie pod nos:loveu:, a ze chuda raczej jestem, to pewnie wina tasiemca:lol:, trzeba sie bedzie wiosna odrobaczyc:lol: Co do latwosci ukladania kerry tez sie nie zgodze - ucza sie latwo, sa bystre i inteligentne, a jako takie wymagaja od trenera wiecej pomyslowosci na prace niz przecietny owczarek nastawiony na prace z czlowiekiem z zalozenia. Teriera do pracy zmusic sie nie da - trzeba go przekonac, ze zadanie jakie przed nim stawiamy jest najlepsza zabawa pod sloncem i jeszcze bedzie mu sie ona oplacac:lol: Jednak jak juz sie nam to uda, to pracujacy terier to poezja - sprawnosc, dynamika, pasja:loveu:
  2. Niektorzy faceci maja chyba dziwna wrazliwosc... Gokaiba - porzadek moze i niedzielny byl wczoraj, ale u mnie wygladal zupelnie inaczej i z warzeniem rosolu nie mam nic wspolnego;)(kucharka ze mnie beznadziejna). Zostawilam wiec mojego TZ w domku - on w kuchni czuje sie swietnie:loveu:, zabralam Niuniaska i na trening agility! Zimno bylo okrutnie, wiec biegalismy jak szaleni zeby sie rozgrzac. Z nieba padal mokry snieg, Niunio utaplany jak swinka (dlatego wzielam tylko jedno zwierze:razz:) i szczesliwy, ze ho ho:multi:,tym bardziej, ze samochod dzielil z dwiema blondynkami (to zaprzyjaznione labradorki). Po powrocie zjadlam obiadek przygotowany przez mojego TZ:loveu: - zawsze wszystko lepiej smakuje, jesli ktos inny przygotuje i podsunie pod nos. Maja - cieszy fakt, ze harry ma sie lepiej:multi::multi::multi:
  3. Tylko troche lapki za dlugie jak na bichonka:p Tez mam paru klientow, ktorzy nie chca wygolonego pyszczka, ale stopki zawsze chca krociutko, bo to bardziej praktyczne - mi sie podoba taka fryzura domowa u pudelka. Czysciutki, zadbany, schludny - i o to chodzi wieszosci wlascicieli domowych pupilkow. Wczesniejsze propozycje fryzur tez bardzo fajne:loveu: Z przyjemnoscia ogladam Wasze dokonania. Pozdrawiam Czapla i kerrakowe stado:-)
  4. Gokaiba - gatuluje wnuczat! Jakie maja calusne buziory:loveu: Ale juz sie pewnie szarancza rozlazi, bo oczka otwarte:diabloti:
  5. Wszystko zalezy jakich Maja ma sasiadow, ludzie niestety bywaja okrutni... Ja dzis siedze w robocie, pogoda okropna i czlowiek by tylko lezal pod kocykiem z psami zamiast termofora:cool3: i popijal grzanca. Niunias mial dzis oczko troche zaropiale, pewnie znow gdzies cie ukol, galgan nieuwazny:shake: Sasanka smierdzi, a jakos nie moge sie zebrac zeby odchlewic brudasice, wczoraj tylko uszka jej poczyscilam, bo jedno wydaje mi sie nieco podejrzane. A! rosyjska szczotka jest po prostu REWELACYJNA:loveu:
  6. Kurcze, Maja bardzo wspolczuje:-( Trzymam kciuki za Harrego.
  7. No ja wlasnie tak probuje z pewna niesmialoscia:lol: Taki Zagrzeb to dosc dalego, zwlaszcza o tej porze roku, ale 3 kerraki to bardzo kuszace, konkurencji w zasadzie zadnej. A pisalam wczesniej, ze taka pozycje jak ten glen prezentowala ostatnio Sasanka podczas wizyty u mojej mamy, kedy ta miala kielbache w reku:lol: i znow mi sie dostalo, ze nie karmie biednych pieseczkow:shake:
  8. Ja wlasnie probowalam wczoraj cos napisac, ale jakos nic mi sie nie udalo :roll:, a tu Gokaiba wywolywal do odpowiedzi:lol:;)
  9. Sprecyzowane na psa wygrywajacego:cool3: Ja kurde dzis siedze w robocie, spac mi sie chce okrutnie, bo koszmar mnie obudzil o 4 rano - snilo mi sie, ze Lucys wlazla do jakiegos bagna w celu upolowania kaczki i zaczela sie topic, wlazlam by ja ratowac i tonelysmy obie...sny to bardzo dziwna rzecz, a mi rzadko sni sie cos tak realistycznie:roll:
  10. OK, jak to sie mowi - o gustach sie nie dyskutuje...Swoja droga Kerry masz niesamowita zdolnosc wyglaszania wpieniajacych wypowiedzi, ale na tym koniec, choc mam nieco terierowy charakter, wiecej nie dam Ci sie sprowokowac:eviltong::lol: Dzieki za fotke Lucysi z BISa weteranow (i nawet nie dodales, ze byla druga na dwa;)) Z pania Malach rozmawialam i na swiatowce i teraz - osobowosc mnie niepowalajaca, i chyba nie ma wyrobionego wizerunku kerry jaki chcialaby posiadac. Za to na spacerku z Lucysia spotkalam przemilego pana, ktory mial kiedys kerry i opowiadal o nim fantastycznie, jak powiedzial, ze zakonczyl zywot spiac przy jego lozku w wieku 16 lat, to obojgu nam sie lezka w oku zakrecila....:loveu: Gokaiba - 18 kg, to idealna waga? Ranyyyy, to ja mam jakies dziwne psy - Lucyna wazy 17kg i sam widziales, chuda nie jest i barrrdzo slusznego wzrostu:lol:, Niunio tez 17, a Sasanka 15 kg. Zebra - ja to na snieg nic specjalnie nie wymyslam, zamarzniete balwany, wrzucam do pomieszczenia przy drzwiach - wiesz o ktorym mowie, i czekam, az sie rozpuszcza, wycieram i na tym koniec:roll: Jesli chodzi o wady moich psow, to w telegraficznym skrocie: - Lucyna - wielka baba - Niunio - poprawny przecietniak - Sasanka - urocza *******a;)
  11. Kerry Ty to chyba uwielbiasz kasliwe uwagi:diabloti:, jesli tak, to moim zdaniem lepiej byc, jak to okresliles "lekko tuningowanym" i wygrac BOB niz ze strachu nie zaprezentowac sie wcale i zejsc z ringu bez oceny:diabloti::eviltong:
  12. Gokaiba - dzieki za fotki, tylko pooddzielaj zdjecia enterem, to wejdzie jedno pod drugim, bo tak sie forum rozjechalo:p Ela - strasznie sie ciesze, ze sie poznalysmy:loveu: i ze Cie nie przerazilo nasze zakrecenie:cool3: Co do wystaw - straszny balagan, brak informacji i niedopatrzenia sekretarzy ringowych wprowadzily zamieszanie i niepotrzebne nerwy:shake: Normalnie bylo mi wstyd przed Julia... Co do wynikow - mi sie bardziej podobaly na kubowce, BOB wygral Edbrios Jazzman i mialam przyjemnosc prezentowac go w drodze po zwycieztwo:lol::loveu:
  13. Florka_xyz - nas niestety w tym roku w Kielcach nie bedzie
  14. No wlasnie - do salonu jak sie strzyze kilka psow dziennie, to ma uzasadnienie zakup drogiej i bardzo wytrzymalej maszynki z porzadnym silnikiem i mi w lecznicy zakupili cos takiego co sie nazywa THRIVE model 900 - jestem z niej zadowolona, do tego jeszcze mam takiego bardzo starego Ostera i w zasadzie wystarcza. Do domu, dla moich trzech potworow kupilam sobie taniego Andisa i to w zupelnosci wystarcza dla nich do wygolenia glowy i pupy, troche szybko sie grzeje, ale przy takim malutkim silniczku to normalne, jednak na domowe potrzeby uwazam, ze wystarcza:p
  15. Ciesze sie , ze zostalo to wyjasnione, bo rowniez czulam sie dotknieta... Nozyczki naostrzone, futro przygotowane, zęby na miejscu, więc myślę ruszac na Poznan!:cool3: Z przyjemnoscia spotkam sie ze wszystkimi, a moja babka niech sie rozerwie, moje stare suczydlo:loveu:
  16. Dobrze, ze sie bijesz w piers, bo jak widzisz, takie stwierdzenia moga byc tak zrozumiane, ze ktos moze sie czuc urazony....
  17. Zarosnac nie zarosnie, ale zawsze mozna jakas fajna dziure wyciac robiac poprawki:diabloti:, a juz ja to potrafie:cool3:
  18. Taaaa slodziak, niewiniatko, a ta nadszarpnieta kanapa w tle to sie sama pogryzla:diabloti: Ale skurczybyki fajowe sa:loveu: Ja dzis oporzadzilam Lucyne (przeciez nie mozna sie nudzic w dzien swiateczny;)), no i nieskromnie powiem, ze jesli wyjdzie mi tak na Poznan, to nawet moze byc:cool3:
  19. Jeszcze!!!!!! Pory pisania na dogo masz bardzo fajne:cool3:
  20. Dorota07 - z tym, ze widzisz, nawet slepiec dostrzeze, ze z tym prestizem i jakoscia w parze rowniez ida i zyski, moze nie olbrzymie i nie od razu, ale frajda duzo wieksza. O dumie i zadowoleniu jakie odczuwa hodowca jak piesek z jego przydomkiem cos osiagne, to chyba mowic nie trzeba:p U nas panuje rowniez taka dziwna psychoza, ze prawdziwy hodowca hodujac nie mysli o pieniadzach, a moim zdaniem musi, bo to on utrzymuje hodowle i planuje (badz nie) jej rozwoj. I jeszcze jedno niepopularne zdanie napisze - pies rasowy powinien kosztowac duzo, bo to jest pewien luksus:lol: Gokaiba - widze, ze moje wypociny zmobilizowaly Cie do opisu wlasnego stada:cool3:, fajnie sie czyta:p Maja FOTKI!!!!!!!!
  21. Co do rosyjskich kerry - sa piekne bez dwoch zdan, do tego swietnie strzyzone i prezentowane, to po prostu uczta dla oczu:loveu: Ja sie kiedys zastanawialam nad tym fenomenem i nasunelo mi sie pare wnioskow. Pierwszy, to jest to olbrzymi kraj wielkich mozliwosci. Zyja w inny sposob niz my - nie ma u nich takiego przywiazania do wlasnosci, a w zwiazku z tym troche inaczej dzialaja. Przecietnego Rosjanina nie stac na inwestowanie w kupno mieszkania czy domu, ale jesli pracuje i normalnie zarabia i odchodza mu wydatki na lokal inwestuje te srodki w rozwoj swoich zainteresowan i ksztalcenie dzieci. Ma wiec srodki na zakup swietnych psow za granicami,na krycia swoich suk w najlepszych hodowlach, na wystawy itp. Do tego dobry hodowca nie wyzbywa sie pochopnie swoich szczeniat, jesli ktores jest swietnie rokujace idzie sobie mieszkac do innego domu, ale pozostaje wlasnoscia hodowcy, ktory go przygotowuje i jezdzi z nim po wystawach i oczywiscie decyduje o rozrodzie. Dodatkowo Rosjanie kochaja psy rasowe i posiadanie takiego jest traktowane prestizowo - jesli przyrownac to do czegos, to tak jak chodzenie w markowych ciuchach czy posiadanie sportowego samochodu. Nawet jesli pies nie jest super championem(maja rowniez przecietniaki;)), to szczyca sie jego rasowoscia i zwierzak jest zawsze ostrzyzony i wypielegnowany. O rozmiarze ich hodowli niech swiatczy fakt, ze w Moskwie jest wydawane pismo pt."Moskiewskie Kerry"! Dla mnie to jak kosmos - pismo dla moskiewskich hodowcow kerry blue terrierow, jednej rasy, a nam nie udalo sie utrzymac Biuletynu Terriera wydawanego dla calej grupy:crazyeye:Jak to mozliwe? Jak im sie to oplaca?
  22. "Czy inni też mają takie obserwacje że suczydła bardziej się drą? tak ja tez, to zauwazylam, to tak jak u ludzi:evil_lol:" No nie wiem, ja tam cichutka kobitka jestem:evil_lol:
  23. Taki zubr, to fajna sprawa, szczegolnie w cieply letni wieczor:cool3: IraKa - ja sie gdzies natknelam na fotke kerraka w roli ratownika gorskiego, opuszczany w szelkach z jakiejs skaly. Mysle, ze kerrak moze byc spokojnie psem poszukujacym - nie za duzy i nie za ciezki, wiec latwo go przeniesc i wsadzic w odpowiednie miejsce, przy tym bardzo sprawny i odporny na niewygody i na bol, wiec jesli ma wrodzona chec do pracy, to bedzie dzialal w bardzo trudnym terenie i nawet jesli sie gdzies skaleczy czy spadnie, to bedzie uparcie wykonywal prace.
  24. Prosze, wywolac do odpowiedzi, to i jakies nowe fotki zagoszcza na forum:cool3:, az milo popatrzec:loveu: Co do lysych kerry - mam gdzies w moim przepastnym archiwum takowe, musze poszukac. Nie sa one jednak tak drastyczne jak przedstawione, bo sa krociutko strzyzone, na prosbe wlascicieli (czasem nawet swoje tak zalatwiam:roll:) i fryzura wtedy przypomina sznaucerowa - krociutko tulow, nieco dluzszy wlos na lapach i mostku, no i broda oczywiscie zostaje. Jesli chodzi o plusy i minusy moich psow, to faktycznie nie zebralam tego w jedna calosc, choc wiele cech ich wychwalam pod niebiosa:lol:. To moze sprobuje tak jakos podsumowac: -Lucyna - od niej sie wszystko zaczelo i przez nia trwa i trwac bedzie:loveu: Jest to pies dokladnie taki jakiego chcialam miec i nie mowie tu o wygladzie, charakter ma cudowny pod kazdym wzgledem:loveu: Jest niesamowicie energiczna i temperamentna, swoim ego zwraca uwage kazdego nie tylko znawcy i wielbicieli kerry. Taka iskra, ktora blyszczy zawsze. Zawsze o niej mowie, ze to taki psi odpowiednik gwiazdy filmowej, bo przeciez gwiazdy filmowe czesto nie sa klasycznymi pieknosciami, a maja to COS co sprawia, ze czlowiek chce je ogladac i Lucys ma wlasnie takie COS - nie jest przeciez najpiekniejsza (ja dokladnie znam jej wady;)), ale jej charyzma sprawia, ze milo na nia patrzec. Ona swietnie czuje sie w kazdej sytuacji byle byc tylko z ludzmi i czy to jazda samochodem, pociagiem, czy jestesmy w centrum duzego miasta, czy w lesie, na wystawie, czy na treningu agility - wszedzie jest u siebie! Zawsze mnie to fascynuje! Nalezy jeszcze dolozyc do tego niesamowita inteligencje i juz ktos wczesniej wsponial o rozumieniu ogromnej ilosci slow i wylapywaniu ich z kontekstu zwyklej rozmowy, bez akcentowania czegokolwiek - tego nie zrozumie chyba nikt, kto nie mial kerry! Nie jest agresywna, co przy jej olbrzymim temperamencie uwazam za rzecz niebywala, choc oczywiscie zaczepiona i sprowokowana nie da sobie w "kasze dmuchac" i nie ma co liczyc, ze ucieknie z podkulonym ogonem. Wady, o ile to mozna tak nazwac - lubi drzec jape:roll:, czasami jest zbyt samodzielna(ale to chyba typowo terrierowe), nie lubi innych zwierzat i wynika to z olbrzymiej wrodzonej pasji pracy (ja ta pasje uwielbiam akurat, choc nie znosze gonienia kotow:roll:) No i to chyba tyle hahaha jakos malo tych wad;) - Niunio - samiec pelna geba. Przeuroczy domownik, kocha ludzi calym psim sercem, szczegolnie kobiety w wydaniu blond:lol:. Jesli tylko takowa u nas zagosci, uwaza ze jest malusim kolankowym pieseczkiem i bedzie probowal uporczywie rozdawac calusy. Swietnie tez bawi sie z dziecmi, choc ja bylam na poczatku bardzo ostrozna i prawie umarlam jak mala Ola podeszla do niego i wyciagnela mu zabawke z pyska:-o Do tej pory jest tak, ze on instynktownie jak Ola do niego podchodzi, przyjmuje pozycje warujaca i wypluwa zabawke miedzy lapy - jakby wiedzial, ze ona jest slabsza i nie wolno jej popchnac, czy przypadkowo uderzyc zebami. Tak samo delikatnie i z wielka wyrozumialoscia zachowywal sie w stosunku do szczeniat. Szarancza wchodzila mu na glowe, gryzla go, podkradala mu z michy, a on spokojnie to wszystko przyjmowal. Mial do nich wiecej cierpliwosci niz ich mamuska, ktora jak ja to mowie, wychowywala je madrze - z miloscia i oddaniem, ale po dupie tez nie szczedzila:cool3: On tez odziedziczyl po mamusi pasje pracy i tu dodam, ze chyba sie u mnie marnuje, bo uwielbia szukac. Mysle, ze bylby swietnym pomocnikiem mysliwego, psem tropiacym, a moze nawet ratowniczym. Ten nie drze japy:p Wady - najwazniejsza, to agresja w stosunku do psich samcow, reszta przy tym, to blachostki. -Sasanka - slodkie dziewcze i to stwierdzenie oddaje jej caly charakter:cool3: Kocha caly swiat i ze wszystkiego sie cieszy. Nawet jak nabroi (a swego czasu zdarzalo sie to dosc czesto:cool3:) i dostanie bure, to za moment leci machajac ogonkiem i sprawdza czy juz mi przeszlo. To takie sloneczko, co sprawia, ze czlowiekowi od razu sie humor poprawia:loveu: Agresja chyba jest u niej na poziomie zero hmmm choc trzeba stwierdzic, ze ona bardzo wolno dojrzewa i to jeszcze troche moze sie zmienic. Nie oznacza to jednak, ze latwo ja przestraszyc - zdarza jej sie warknac przy misce na Lucyne:-o i obszczekac jakiegos obcego pieseczka. Nie ma natomiast zadnych zagran dominacyjnych - dobrze jej byc ostatnim w grupie, bo chyba nie lerzy w jej naturze branie za cos odpowiedzialnosci, a poza tym wszyscy sie o nia troszcza i tak jej dobrze:lol: Wady - ona tez lubi drzec jape:roll:, byla strasznym niszczycielem, na szczescie przeszlo z wiekiem, choc czasami lubi sie "zaopiekowac" gazetami lub papierem toaletowym-to takie jej hobby chyba. No i to tyle chyba moich wypocin(choc zapewne jeszcze moglabym wiecej:cool3:), niezly elaborat odwalilam:crazyeye:
  25. Tej fotki chyba tu niebylo:roll:, a jesli jednak byla, to trudno, tak mi sie podoba, ze moze byc drugi raz:lol: agilitowa Lucyna - ucho rozwiane, usmiech na pysku:loveu: [IMG]http://img403.imageshack.us/img403/3672/dscf0559us7.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...