-
Posts
5462 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PATIszon
-
A ktory to dzien ciazy, jesli mozna wiedziec?
-
Blaira Spoko. Ja tez mam szkole, ale na 14.00 postaram sie byc. A w przyszlym tygodniu bedziesz?
-
Herbatka, jak milo przyniose rum 8) Super, to bede. Kenia juz sie stesknila za skakaniem.
-
To nas nie bedzie, chyba, ze pozwolisz mi przyjsc z poczatkujacymi, bo mam szkole do 13.00. Poza tym jakbym przyszla z poczatkujacymi to uniknela bym tez kontaktu z Rika :lol: Zartujesz? Kenia niczego zimnego do pyska nie wezmie! 8)
-
A cos wiecej, jakis link, najlepiej....?
-
Mam pytanie odnosnie psow schroniskowych. Czy uczylas te psy codzienie czy przyjezdzalas je wyprowadzac od casu do czasu, a przez reszte dni byly zamkniete w kojcach? Pytam sie, bo probuje nauczyc Kobre nieciagniecia jak wychodzimy z mama na spacer do lasu. Albo ona jest tak oporna, albo ja :niewiem: Fakt, ze Kobra rzadko wychodzi na spacery, a jak juz idzie to calym stadlem (ja, mama, Paulina i Kenia) wiec podniecona jest tak, ze szans brak na jakakolwiek wspolprace. Czasem zaczynam watpic w to co sama glosze, mianowice, ze kazdego psa da sie wyszkolic :wallbash:
-
Ja mialam takiego psa. Niestety szkolona byla bynajmniej niepozytywnie. Wogole to dziwie sie , ze nie uciekla ode mnie po pierwszej dawce tego szkolenia, ale to juz inna bajka... :oops: Szkolenie w oddzialach milicji tragiedja!!!
-
Nie ma reguly. Efekt koncowy zalezy od szkolocego, a nie od metody chyba.... Ja znam psy podobno wyszkolone, a jednak zdecydowanie przyjemniej spaceruje mi sie w towzrzystwie mojego , jak sie okazalo "niewyszkolonego" Przykladu nie podam.... :wink:
-
Bo lubi na przyklad? :niewiem: Moje psy tez lubia, wiec im od czasu do czasu daje.
-
Dodam tylko, ze ostatnio sa bardzo ladne te wyniki :lol: A ja sie podlacze i zapytam: gdzies byla taka mapka Polski z naniesionymi klubami agility. Jak sie kliknelo w dana kropeczke to sie otwierala strona konkretnego klubu. Wie ktos gdzie to jest? :hmmmm:
-
Slusznie, ze Cie to smieszy, bo to bzdura! :wink:
-
Moze w USA tak. :niewiem: U nasz w Polszcze nie, ale u nasz nie ma tez "karty pacjeta", a w kazdym razie na pewno nikt nie zna Twojej grupy krwi (ja osobiscie poznalam ja calkiem niedawno), wiec takie badania raczej wykonuje sie rutynowo przed kada operacja. Trza by sie jakiegos ludzkiego lekarza zapytac.
-
Chodzi mi tylko o to, ze skoro tyle sie slyszy o babeszjozie to powinno sie robic takei badania, a przynajmniej informowac wlasciciela o slusznosci zbadania krwi przed narkoza. Wiesz wydaje mi sie, ze krew badaja zawsze, na wypadek gdyby trzeba bylo nagle zrobic pacjetowi tranzfuzje... :niewiem:
-
A kiedy sa powtorki? 8)
-
Tak, tylko wiesz...nie kazdy wlasciciel wie ze trzeba, ze mozna zrobic takie badania. Przychodzi z psem do dobrej kliniki i jest pewien, ze zajma sie jego psem jak nalezy. A tu skucha. Nie zrobilismy badan krwi-zdechl pies. A trzeba bylo, a nikt mi nie powiedzial..... Jak ja ide do szpitala na operacje to raczej nie musze mowic lekarzowi, zeby mnie zbadal przed podaniem narkozy, prawda?
-
Dokopalam sie do tych postow, bo patrzac na Twoje zdjecie w emblemacie myslalam, ze masz rr-a,a tu sie okazuje ze to bull! :lol:
-
Tak, ale nie kazdy zabieg poprzedzony jest badaniem krwi, a o to mi chodzi.
-
To super, ze same papiery wystarcza. Agility to fajna sprawa, a nie kazdy moze sobie pozwolic na posiadanie psa, a tu prosze- same papiery wystarcza! :lol:
-
Ja nawet pozwolilam sobie zasugerowac wetom, zeby zaczeli robic badania na te okolicznosc przed kazda narkoza. Mam nadzieje, ze moj postulat zostanie rozpoatrzony pozytywnie. :lol:
-
Ja tez tak mysle. I to wcale nie dla tego, ze jestem niepoprawna optymistka, a dla tego, ze medycyna weterynaryjna tak szybko idzie na przod! Trzymajmy kciuki za Czike, oby jej sie na tyle poprawilo, zeby czasem zagladala do nas na treningi. Ciacho ale masz slawnego psa! A BTW ostatnio ogladalam "Zlotopolskich" , taki odcinek, gdzie byl "pies policyjny" i tak sie zastanawiam czy to aby nie byla Kryska od Russa? :hmmmm: Przyznac sie kto oglada "Zlotopolskich" oprocz mnie? :oops:
-
No to mysle, ze mozemy :drinking: za zdrowie suczek 8)
-
Jestesmy juz po. teraz Kenia ma prawdziwa siostre krwi;) Dzielnie oddala 250ml, a teraz odsypia poranny stresik. niestety niedopilnowalam i po kroplowce zalozyli jej wenflon, ale jak tylko znajde nozyczki to sie go pozbedziemy :evil: A z dalmatynka bylo na prawde kiepsko. Na szczescie jest juz lepiej, nawet cos zjadla w szpitalu. Niestety musi tam zostac do poniedzialku :( A jak sie czuje Soma?
-
Wiez, moze pozwola Ci sie kimnac w klatce obok.... :lol: A my jutro z rana jedziemy wspomoc tamta sunie, o ktorej pisalam.Ona czaly czas walczy z babeszioza i potrzebna jest jednak ta krew. Zabieram wiec Kenie i Kobre i jedziemy.
-
Ciacho Ciesze sie ze z Soma jet juz lepiej. Mam teraz nadzieje, ze z psem znajomych tez jest lepiej (mieli zadzwonic dzisiaj, dam im jeszcze chwile i jak sie nie odezwa to sama zadzwonie) A swoja droga to niezle 2 zbiegi okolicznosci, prawda? :hmmmm: