Manu
Members-
Posts
2652 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Manu
-
[quote name='Tollerka'] Jeśli moderatorzy mnie nie zjedzą może dam więcej :evil_lol:[/QUOTE]Takich malutkich to może być więcej... ;) Tych dużych wklejajcie w ilości max. 3 na post, OK...? :cool3:
-
Magda (i inni ewentualni czekający) - przepraszam za spóźnienie :-) , dziś dopiero wrzuciłam resztę. To są już wszystkie, jaka ładna okrągła 200 wyszła... ;) [URL]http://manu.dogomania.pl/coppermine/thumbnails.php?album=22[/URL]
-
Waldek mój kojarzy taką osobę... Te włosy miała długie ? Schowane pod tą czapką ? Widział ja drugiego dnia na mecie. Ale ona nie była ze składu sędziowskiego, tylko jako pomocnik. Więc możliwe, że tubylec ;) Co do zdjęć, to jeszcze nie wszystkie... :cool1: W poniedziałek (bo na szybszym łączu z pracy) dodam jeszcze około 70 z niedzieli :razz:
-
No nie, jednak jechać w Bieszczady na pare dni, by tylko pooglądać zawody, to raczej nie...:roll: Za mało urlopu i kasy. A żeby startować, to bez szans :lol: A bardzo żałuję, bo kiedyś bym chciała te słynne zawody obejrzeć. Może kiedyś jakoś zaplanujemy w tym terminie dłuższy pobyt :)
-
Dodałam większą część zdjęć z soboty - jeszcze bez zawodników LZ oraz bez wieczoru maszera.
-
[quote name='Kamel']Cześć Manu, ja widziałam chyba twój samochód z podpisem , zielony?;) , niestety nie wiem jak wygladasz więc było by trudno, a jak widziałaś huskiego w czerwonych szelkach jak na zdjęciu wyżej to byłam ja:p[/quote]Tak, to my byliśmy :) Twojego huskiego niestety nie zauważyłam... :shake:
-
Waldek był szósty :) Jest się raczej z czego cieszyć, bo przed nim wszyscy byli na aluminiowych saniach i tylko jedne puchatki, reszta to inie sportowe. Tak czy inaczej byliśmy z suń bardzo zadowoleni, spisały się super ! :loveu: PS. W galerii wstawiłam zdjęcia z piątku, dnia zero - przez sprintem: [URL]http://manu.dogomania.pl/coppermine/thumbnails.php?album=22[/URL]
-
I jeszcze takie fotorelacje wyszukałam :) artykuł: [URL]http://www.bieszczady.pl/Mid_wystartowal?newsID=4871[/URL] galeria: [URL]http://www.przyslup.kudax.pl/[/URL] i jeszcze jedna galeria: [URL]http://www.flickr.com/photos/jpiotrowski/[/URL]
-
Wejdźcie na stronę [URL="http://www.fotorzepa.pl"]www.fotorzepa.pl[/URL] i tam u góry wpiszcie: Przysłup od: 02.02.2007 do: 05.02.2007 i Szukaj ...fajne zdjęcia obejrzycie :p Jest tam dużo naszych suń :razz: :eviltong:
-
Hej Kamel :) My też byliśmy, szkoda, że się nie spotkaliśmy... Albo i może tak, tylko nie wiedzieliśmy... Jak obrobię swoje zdjęcia, to wstawię do mojej galerii i dam linka :) Tylko trochę to potrwa, bo jest tego mnóstwo i chciałabym je też nieco rozjaśnić... :roll: PS. PW dostałam, w wolnej chwili postaram Ci się coś napisać :)
-
Widziałam ją, trzymałam to 4-dniowe maleństwo na rękach :loveu: Wszystkie mają całkowicie czarne główki, "od brzucha pod pierś" podchodzącą białą sierść (nie wiem, jak to określić) oraz białe skarpetki :) Sunia ma najbardziej odznaczone te skarpetki :) Jak ją miałam na rękach, to gadała do mnie :loveu: Ruszała główką i coś "gaworzyła" - niesamowite to było... Nie było niestety jak zrobić zdjęć. W kojcu było dość ciemno (światło jest przed), a fleszem przecież bym nie błyskała, mimo, że oczka jeszcze nieotwarte. Mają mieć potem sesję fotograficzną :)
-
No.... Mariola, jak sobie pomyslę, co się będzie działo... :cool3: Jak ona będzie potem z suniami szaleć... :evil_lol: :lol: (przynajmniej póki młoda, zobaczymy, jakie układy uda nam się wypracować...:cool1: ) Tylko Chinook, podlec, będzie miał kolejną ofiarę do gnębienia :roll:
-
[B]Właśnie się moja grenlandka narodziła !....[/B] :loveu: Czarna jak smoła ..diablica :diabloti: Są trzy szczeniaczki - jedna panna, jeden chłopak i chyba drugi też chłopak, ale to się jeszcze dziś dokładnie sprawdzi - ruchliwe są bestyjki...:lol: [SIZE=1]Czekający na ten miot będa lekko zawiedzeni, że taki mały... :([/SIZE]
-
My też jedziemy, Waldek D1 :) a ja zdjęcia :cool1: ;)
-
Sesję zdjęciową byś miała za darmo... [img]http://manu.dogomania.pl/emot/robi_fotke.gif[/img] [img]http://manu.dogomania.pl/emot/lol.gif[/img] :lol:
-
No ja nie wiem.... To prawie tak, jakby trzymac wilka w domu...:roll: Pan Szanser, jako biolog, miał na pewno odpowiednią wiedzę. Ta osoba z Australii była, no właśnie... w Australii - czyli, że tak powiem, "w temacie" :cool1: Czym jest dingo, każdy wie, ale trzeba by się dowiedziec, czy jest na liście chronionych zwierząt. Wtedy nie może trafiac w ręce osób prywatnych, nie związanych z jakąś pracą naukowa, badawczą... Tak jest z wilkiem. Na Twoim miejscu skupiłabym się na dowiadywaniu się jak najwięcej na temat: - prawnym mozliwości trzymania dingo - legalnych źródeł zakupu/otrzymania - i przede wszystkim: behawioru i biologii tych zwierząt To ostatnie, aby uniknąć niebezpieczeństwa, że sytuacja Cię przerośnie i nie dasz sobie rady z utrzymaniem prawidłowych relacji między Wami. Poza tym: - Kto się nim będzie opiekował na stałe ? Ty sama czy z kimś (mężem, partnerem, rodziną) ? Czy inni będą posiadac równie obszerną wiedzę o tym gatunku ? - Nie mieszkasz, mam nadzieję w bloku..? Albo nie będziesz w przyszłości mieszkać ? Nie wiem, jak to było z panem Szanserem, ale uważam, że trzymanie dzikiego zwierzęcia w bloku to unieszczęśliwianie go. Ewidentnie potrzebuje przestrzeni. - Co z kwestią dzieci ? Mogą być w realnym zagrożeniu. W dorosły, dzikim zwierzęciu, nie ważne, że wychowywanym przez człowieka, instynkt polowania może się uaktywnić w oka mgnieniu, dla człowieka niezauważalnym, całkowicie bez ostrzeżenia z naszego ludzkiego punktu widzenia. Wystarczy, że dziecko będzie biegło krzycząc / pokrzykując sobie... albo podczas biegu upadnie, rozpłacze się i dalej pobiegnie (np. do mamy). Dla dingo te dźwięki plus oddalający się mały żywy obiekt spokojnie wystarczą, by dotąd akceptowane i lizane przez nie dziecko w jego oczach stało się potencjalną ofiarą do zapolowania. [B]Uogólniając - jak dla mnie problemy z trzymaniem dingo są równe problemom trzymania wolfdoga (mieszańca psa z wilkiem).[/B] Poczytaj sobie na ten temat, jest wiele tekstów po angielsku - chocby na stronach podanych przeze mnie w linkowni.
-
Mariola, do nas przyjedź ! :razz: I u nas jest wyciąg fajny.... :cool1: Ty będziesz jeździsz, a ja zdjęcia robić :diabloti:
-
Ja też dziś porobiłam psiakom zdjęcia :p [url]http://manu.dogomania.pl/coppermine/displayimage.php?album=21&pos=0[/url] [url]http://manu.dogomania.pl/coppermine/displayimage.php?album=21&pos=2[/url] [url]http://manu.dogomania.pl/coppermine/displayimage.php?album=21&pos=3[/url] [url]http://manu.dogomania.pl/coppermine/displayimage.php?album=21&pos=5[/url] Jest ich nieco więcej, możecie je obejrzeć [URL="http://manu.dogomania.pl/coppermine/thumbnails.php?album=21"][B]TUTAJ[/B][/URL]
-
Domu szuka 3,5-letni pies grenlandzki, bez rodowodu, przywieziony prosto ze Spitzbergenu. Trudny.... [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=39157[/URL]
-
grafika z wilkami, wilczkami no i wilkolaczkami :P
Manu replied to Cobra's topic in Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
Rany, zlituj się.. :shake: Wstawiłas wiele obrazków powyżej dopuszczalnego max. wymiaru 500x500 pikseli. Zamień je, proszę, na linki, bo jesli ja zaczne poprawiac, to już wszystko poprawię... :razz: -
Owszem, tęskno za śniegiem jak jasna ch... , ale i tak psiaki (bez Manu obecnie) śmigają że hej...! A oto wspomnienia wspaniałej zeszłorocznej zimy :eviltong: [URL="http://manu.dogomania.pl/coppermine/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=4"]zdjęcie 1[/URL] [URL="http://manu.dogomania.pl/coppermine/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=3"]zdjęcie 2[/URL] [URL="http://manu.dogomania.pl/coppermine/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=2"]zdjęcie 3[/URL]
-
Wyprawa M. Gienieczki do Kanady – m.in. psim zaprzęgiem
Manu replied to Manu's topic in _Pulka i zaprzęgi
No dokładnie ! I z zazdrością, przynajmniej piszę za siebie, nie ma to nic wspólnego, bo ja się w taką wyprawę nigdy nie wybiorę i nie takie mam marzenia. I naprawdę, pewnie niepotrzebnie napisałam te niektóre ironiczne słowa na temat wyprawy, bo nie bylo własciwie celem mojego topiku go ośmieszać. Chodzi głównie o to, aby spowodować, by odstąpił od zamiaru polowania na wilki. Może ty to akceptujesz, twoja sprawa, ja i wielu innych - nie. I nie ma znaczenia, że wilków w Kanadzie jest więcej - jest zagrożonym gatunkiem i to staramy się podkreślić. I maszerstwo raczej nie idzie w parze z polowaniem na wilki. Oczywiście, że nikt mu tego prawnie nie zabroni... -
Wyprawa M. Gienieczki do Kanady – m.in. psim zaprzęgiem
Manu replied to Manu's topic in _Pulka i zaprzęgi
Co mnie (i nie tylko mnie) jeszcze wkurza to fakt, że wyprawę czyli i plany z nią związane, firmuje swoim nazwiskiem m.in. D. Morsztyn, czyli człowiek, który kreuje się na osobę proekologiczną i który swą firmę nazywa „Biegnący wilk”. Jego strona: [url]http://www.biegnacy-wilk.pl/[/url] I zobaczcie, co pisze np. na tej podstronie: [url]http://www.biegnacy-wilk.pl/str/sciborki.htm[/url] Dariusz Morsztyn to m.in.: - założyciel i Wódz Naczelny Harcerskiego Ruchu Ochrony Środowiska im. św. Franciszka z Asyżu - indianista - wegetarianin A na swojej stronie tak oto wita przybyłych: Witam w świecie Indian, Eskimosów i psich zaprzęgów, w krainie przygody, refleksji i zabawy. Witam na stronie przeznaczonej dla ludzi kochających zwierzęta. Dariusz Morsztyn BIEGNĄCY WILK Pasuje to wszystko do polowania na wilki, prawda ?... :angryy: Chyba właśnie on pierwszy powinien być osobą, która mogłaby przekonać Gienieczko do zrezygnowania z tych zamierzeń !!! -
[url]http://www.gienieczko.prx.pl/index2.htm[/url] Sprawa dotyczy dwóch kwestii w zasadzie: - użycie psiego zaprzęgu do pokonania 800 km (ostatni, III etap wyprawy) - plany polowań na wilki Nie zakładam tego topiku w dziale „Wilki”, gdyż przede wszystkim dotyczy to świata zaprzęgowego i jego reakcji. Na stronie napisane jest to tak, że wszystko wydaje się ładne i piękne...:roll: Ale dzwonił do mnie Bartek P., znajomy z Pomorza, który był jednym z zaproszonych gości na konferencję prasową, jaką Gienieczko zorganizował w Gdańsku. I to nie bardzo wygląda...:shake: Była też audycja radiowa, ale nie pamiętam, w której stacji. Z tych właśnie źródeł świat maszerski dowiedział się nieco więcej o tej wyprawie. ...I jest „z lekka” oburzony :mad: Facet owszem, jest podróżnikiem, owszem, nawet doświadczonym, ale o psich zaprzęgach nie ma bladego pojęcia. W Polsce za jedynego guru obrał sobie Dariusza Morsztyna i pomijam już tu, jak nieładnie wyraził się o reszcie Polaków zaangażowanych w zaprzęgi...:shake: Ale o psach nie wie nic, jego największe doświadczenie to jest jazda z dwoma malamutami na wózku – faktycznie tak, jak to widać na filmiku i zdjęciach z przygotowań. Przez Kanadę chce podróżować z 6 malamutami niejakiej Kate, która jechać będzie za nim jako asekuracja (też ma wieźć zapasy i sprzęt) i pomoc w trudnych sytuacjach. Bo co facet może wiedzieć o problemach, jakie napotka prędzej czy poźniej na tylu kilometrach, na saniach z dużym (a raczej średnim jeszcze) zaprzęgiem ? Ona będzie też od opieki weterynaryjnej i chwała Bogu, bo może dzięki temu te psy nie ucierpią... A facet jest na tyle zadufany w sobie, że twierdzi, że lepszy jest od Francuza Nicolasa Vaniera z Białej Odysei, bo tamten to zrobił wielką komercje i skutery mu szlak przecierały. Tylko, że szlak był przecierany jedynie w niektórych miejscach. Ciekawe, jak on da radę pokonać 50 km dziennie na malamutach bez takiego doświadczenia, jakie miał Vanier – już to widzę....:cool1: I jak on się powstrzyma w trudnym terenie przed wykorzystaniem skuteru przez sobą, nie za...:eviltong: Vanier nie jest w Kanadzie za bardzo szanowany, to fakt, bo m.in. wkurzył Kanadyjczyków tym, że chyba jako pierwszy spoza ich kraju pokonał Interior zimą. I za fakt, że owszem, zrobił komercję (film, kasę itp.) Ale przecież Gienieczko chce zrobić to samo ! Też chce zrobić film – m.in. o polowaniu na wilki ! :angryy: To jest w tym wszystkim najgorsze. Niech sobie będzie zadufanym w sobie podróżnikiem, który uważa, że poradzi sobie z prowadzeniem na saniach zaprzęgiem złożonych z 6 malamutów... Uda mu się albo nie, oby tylko psy nie ucierpiały... Ale on jest przede wszystkim podróżnikiem i myśliwym i dla niego taka wyprawa łączy się nieodwołalnie z traperstwem – polowaniem na wilki i karibu, bo to właśnie zamierza ! Tymczasem prawdziwy maszer ma na ogół wielki szacunek do wilków i nawet akceptując polowanie na kopytne nie ścierpi jednak polowania na wilki ! Takie jest moje zdanie, ale z tego, co mi mówił Bartek, podobnie myślą na przykład maszerzy z Pomorza. To godzi w ich światopogląd i są zniesmaczeni, że to właśnie z ich stron ten człowiek pochodzi. Przypuszczam, że większość tak myśli. To, co dotąd napisałam, było jakby wprowadzeniem w temat, gdyż sednem jest to, że Bartek i inni zamierzają zrobić medialną akcję protestacyjna przeciwko jego polowaniu na wilki :cool3: Oczywiście w sieci, ale w miarę możliwości również w telewizji i przy wykorzystaniu instytucji naukowych związanych z ochroną wilka. Cieszę się, że swego czasu dałam mu kontakt do Jacka Więckowskiego ze Stobnicy, bo zawarli ciekawą znajomość i Bartek ze swym dziennikarskim doświadczeniem będzie mógł sporo zdziałać. Według tego, co dziś słyszałam, Jacek i Stobnica jako instytucja włączą się do akcji. Liczymy, że pociągną też innych:cool1: Dodatkowym pomysłem jest napisanie swego rodzaju listu otwartego do Gienieczki. Polski światek maszerski jest dość liczny już i wiele sie może podpisać pod takim listem, a jak jeszcze zostanie to poparte przez autorytety, to może odniesie to skutek, miejmy nadzieję. Na razie to pomysł, jak będe coś wiedzieć więcej, to dam znać :) Cała ta akcja ma wymiar mocno symboliczny, bo przecież ileż ten Gienieczko może zabić wilków ? Nie wiadomo nawet, czy starczy mu zdolności i jaj, by jakiegoś wilka wytropić i ustrzelić. Ale on to polowanie wykupił i kto wie, na ile odpowiedni ludzie na miejscu mu to polowanie ułatwią...? Byleby jakiś wilk został zabity, a pan Gienieczko będzie wielkim traperem. Niechby nawet ta akcja uratowała tego jednego kanadyjskiego wilka – o to chodzi, o akcję, o edukację innych ! Źle, jeśli w mediach przy okazji relacji z super ekstremalnej wyprawy dzielnego Polaka będą przemycane wartości: „~jak to super jest zapolować na wilki”, „~jak super jest się wykazać, jaki to ze mnie wielki traper, wielki twardziel”. Nie ! Należy szerzyć wartości: wilk to szlachetny, zagrożony gatunek drapieżnika, należy go chronić. I ta akcja ma być swego rodzaju antidotum...