Czytałam wszystkie cztery ksiązki. Uważam, ze Fisher jest lepszy. Fennel sama sobie zaprzecza - raz pisze o tym, że pies nie ma poczucia czasu i jest dla niego wszystko jedno, czy pana /pani nie ma wdomu 3 godziny czy 3 tygodnie, z drugiej zas strony poleca metode 5 minut i ania chwili dłużej. To jak to jest? Rozróznia ten pies czas, czy nie? a moze tylko owe 5 minut jest dla niego istotne, a co dalej to juz obojętne?
A poza tym II część ZJP nie przystaje do warunków polskich. Generalnie JF pisze tam o wychowaniu psa w domu z ogródkiem. Jak piesek grzeczny - to idziemy na spacerek , a jak niegrzeczny - to siusiu i kupka w ogródku. Przykro mi - ja nie mam ogródka i czy pies jest grzeczny czy nie to na spacer idzie. Nie wyobrażam sobie trzymania psa 2,3 dni w domu tylko po to , żeby go czegoś nauczyc. Co wtedy z jego potrzeba ruchu?
To by było na tyle