Jump to content
Dogomania

mikimol

Members
  • Posts

    66
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mikimol

  1. To pole namiotowe - to mój pierwszy samodzielny wyjazd pod namiot, bez rodziców. Byłyśmy tam we dwie z koleżanką. Miałam wtedy 15 lat. Całe wieki temu to było. Może sobie odświeże pamięć i przyjadę. Ale po zdjęciach widzę, że dużo sie zmieniło.
  2. Viris - masz rację trzeba działać, jak jesteś w skłonna poświęcić trochę czasu to jedź. Może mogłabyś też odebrać te rzeczy od rybki15 które przyszły do wystawienia na bazarek. Tylko czy będziesz miała czas i ochotę, żeby tym się zająć? Zachowanie tej dziewczyny nie mieści mi się w głowie. Szkołę należy ostrzec, żeby nie organizowała zbiórek na bezdomne zwierzęta, chtyba, że pieniądze lub fanty (np. karmę) zbierałby ktos z grona pedagogicznego najlepiej w porozumieniu z kierownikiem schroniska. Trzymam kciuki Viris
  3. Również sie cieszę, że Mama Moniki okazała się osobą rozsądną. Zbliżają się święta, potem ferie, nie wiem, czy Monika ma plany wyjazdowe - ale w ramach "odpracowania " tych pieniedzy, które zapłaciła Mama, może odpłatnie wychodziłaby z czyimiś psami na spacery? Czasu będzie miała trochę więcej. Schronisko schroniskiem, tam inaczej liczy sie włożoną pracę, bo nikt jej za to nie zapłaci. A tak może trochę grosza by wpadło. Tylko żeby nie zawaliła szkoły - bo to chyba III klasa gimnazjum?
  4. Napisałam długiego posta i mi go wcięło. Drugi raz w skrócie - nie ma sensu podawać kto i kiegy zadzwoni, bo Amiczka może kogos podstawić. Poza tym, może mozna ustalic tel. stacjonarny w TP. Koniecznie oprócz mamy zawiadomić wychowawcę, albo pedagoga szkolenego. Nie wiadomo jaka jest mama Amiczki - może wogóle nie wyciągnie żadnych konsekwencji, albo ukarze ją nie za to, co zrobiła, ale za to ,że się wydało. Sama mam 2 nastoletnich synów i wolałabym wiedzieć, jeżeli cos zmalują. Wogóle ta sytuacja jest porażająca. Sama chciałam kupic obróżkę, ale trafiłam na wątek jak były już wątpliwości. I w sprawie pieczątki - nie wiem czy banki i poczty maja taki sam standard, ale na poczcie jest dzień, miesiąc rok. Co prawda nie wydaje mi się, żeby trzymała taki kwitek z myślą, że się przyda za rok, ale też mi się nie podoba.
  5. [quote name='asiaf1']Podsumowanie wpłat: 100-Irma 100-Aasiaa 50-Mikimol 10-Fona (na AFN) Razem:[B]260[/B] PLN:multi: Wydatki: 200-operacja (na szczęście policzono nam tylko tyle) 200-hotel 110-badania Razem:[B]510 [/B]PLN czyli mamy w plecy [B]250[/B] PLN:shake:[/quote] Na AFN jet 75,00 zł. Może to niewiele, zawsze coś.
  6. Nie miałam wczoraj dostepu do neta, bo mi kablówka nawaliła. Z Aasią rozmawiałam wczoraj telefonicznie i tak jak wspominała tu, 100,00 zł przeznaczyłam na Sabę, kolejną setkę napiszę do Aasi co zrobić. Cieszę się , że Saba juz u Czarodziejki. No proszę, proszę, jak sobie zwierzęta poustawiała. Głaski dla suni.
  7. Pisałam razem z loozerką. dobrze, ze wszystko się wyjasniło. Jeżeli chodzi o moją wpłatę na sterylke, to chciałabym - po rozliczeniu całości tzn. informacji, że hotelik jest opłacony do końca, opłacone sa zabiegi jest karma na jakiś czas i jakieś środki na AFN - przeznaczyć część na inny cel. Ale to już skontatuje sie z AAsią na PW.
  8. Ale numer ! Dopiero teraz mam doste do komputera. Czytam i oczom nie wierzę. Też wydaje mi się, że jak suka juz uspiona na stole, to powinni jej zrobić USG. Czym uzasadnili, że nie mogą zrobioć od ręki? A jeżeli (odpukać) okaże się, że blizna jest po czymś innym, to znowu ustalanie terminu , transport do i z kliniki i czy Aasiaa będzie zajmować się nią tyle czasu? Trzymam kciuki, żeby jednak Saba była wysterylizowana.
  9. No to pozwolę sobie podsumowac. Pieniądze z AFN ida na hotel. Reszta na karmę jako wyprawka do Czarodziejki. Ja i Aasia płacimy za sterylkę. Wiem, że Aasia ma odebrać Sabę z kliniki po sterylce i zabrać już do siebie. Kto w takim razie przywiezie Sabę z Otrebus do kliniki i kiedy? Błędnie wczesniej wywnioskowałam, że ma to być Aasia, ale okazuje się, że ona ją odbiera po. Ja umówię sie już z Aasią , to podrzuce jej pieniądze. Trochę już doczytałam i uściślam dalej. Z Otrębus odbiera Sabę Jo37 w poniedziałek, nocuje ją u siebie i wiezie rano na Gagarina. Tam spotyka się z Oktawią (czy Oktawia o tym wie? rozmawjając z nią dzisiaj odniosłam wrażenie, że nie wie o tym - myślę, że trzeba to ustalić). Przed odebraniem Saby z hoteliku, wypadałoby zadzwonić do p. Grażynki i poinformować jąm, że ktoś ją odbierze w poniedziłek i już nie wróci Saba do hoteliku. Mam nadzieję , że pieniądze z AFN za hotelik już dojdą o jedna sprawa będzie załatwiona do końca. Jeżeli coś pomyliłam to proszę o sprostowanie.
  10. Napisałam do Aasiaa PW - mam pewną propozycję. Zadzwonie jeszcze dziś do Oktawi i zapytam, jak ona to widzi. W skrócie moja propozycja wygląda tak - na AFN jest 575,00 zł. Myślę, że trzeba je przeznaczyć na opłacenie hotelkiku Saby do końca jej pobytu - nie wiem, kto powninien napisać do dziewczyn odpowiedzialnych za fundusze, żeby zrobiły przelew. Jeżeli coś zostanie, to kupic karmę - ja dołożę jeśli zbraknie. Proponuję równiez pożyczenie pieniędzy na sterylizację Saby, tak, żeby mogła już jechać do Czarodziejki. Im szybciej Saba wyjdzie z hoteliku, tym lepiej dla naszych portfeli. ;) 48 godzin na spłatę długu - to chyba jutro trzebaby zapłacić?
  11. A do czego ma służyć ten narożnik? Do spania dla ludzi czy dla psiaków? I czy on ma stać w ogrodzie u Bei pod gołym niebem? Jeżeli zapakuje go do samochodu, to mogę go zawieźć nawet do Węgrowa, pod warunkiem, że ktoś uczynny wskaże mi drogę (czytaj: pojedzie ze mną). O przeznaczenie pytam dlatego, że jeżeli ma on służyć ludziom to trzeba dotransportować go w stanie w miarę nienaruszonym. Jeżeli ma być wykorzystany w innch celach,, to można by go może trochę bardziej rozebrać na części. Postaram się dziś sprawdzić, czy są szanse na wpakowanie go do mojego samochodu. To jest sedan, co prawda z dużym bagażnikiem, ale kiepsko to widzę. Jeżeli byłoby kombi lub taki samochód co można złożyć tylne siedzenia, to byłoby łatwiej.
  12. czy może byc narożnik? Taki w kształcie litery "L" rozkładany? On jest na sprężynach a nie na gąbczastych materacach.
  13. Gdzie można znaleźć listę , na jakie cele zbierane sa fundusze? Czytanie wszystkich wątków przekracza moje możliwości czasowe. :oops: Na wątku AFN trochę jest opisane, ale czy wszystko?
  14. Bardzo sie cieszę, że wreszcie udało się złapać Bordi. Jestem pod duzym wrażeniem i pełna podziwu dla osób, które ją złapały. Duzo szczęścia życzę życzę Ybotom i psiakom. Poprosze o numer konta Supergogi na PW. Mogę wpłacić 50,00 zł.
  15. Witam Czy ma ktoś sprawdzone lokum na tych terenach? chcielibyśmy wybrać się tam , ale dopiero w przyszłym roku. Czasu jest sporo, ale ja nie lubie niespodzianek, więc chciałabym wiedzieć wcześniej gdzie warto i gdzie można pojechać z czworonożnym pupilem.
  16. Asher Moja sunia jest goldenopodobna (jest bez rodowodu). Jest bardzo ciemna tzn złota :D . Większość znanych mi goldenów jest kremowa. Wabi sie Nuka i jest bardzo łagodna - z jednym wyjątkiem. Nie lubi, jak jakiś pies podchodzi do niej , jak ona ma patyczek, piłeczkę czy coś w tym stylu. W pozostałych przypadkach nie zwraca uwagi na psy/suki. Nawet jak ją zaczepiają. Na naszych spacerach są tylko 2 suki (b. rzadko 3). Reszta to psy - samce. Możemy kiedyś spróbować - ale to już w przyszłym tygodniu? Nie wiem tylko o której godzinie, bo w południe przy ładnej pogodzie, to jest mnóstwo ludzi, a moja z każdym chciałby się przywitać i to jest trochę męczące dla mnie, zwłaszcza jak są małe dzieci. :hand:
  17. To ja zapraszam na poranne - sobotnio - niedzielne spacerki pod Lasem Kabackim, na przedłużeniu Dembego (a może Zaruby?). W każdym bądź razie za szkołą sióstr Niepokalanek. Tam zaczynamy spacerować od rana -pierwsi spacerowicze już sa od 6.00 rano ! :P Potem co jakiś czas dochodzą kolejne osoby, czasami spacerujemy do 9.00 a nawet do 10.00 (ale to w wyjątkowo ładne i sprzyjające pogody - teraz troche za zimno). Czasami jest nawet 9 - 12 psów. Owszem, bywają czasem spięcia , ale rzadko. Spacerujemy parami, trójkami albo "wielką kupą". Najczęściej wałem wzdłuż metra, no i po tych ścieżkach wokół łączek.Kiedyś to nawet zdarzało nam się do lasu wejść (zima zazwyczaj), ale ostatnio tablice z zakazem wprowadzania psów postawili :evil: Jedna od razu zginęła W dni powszednie też się spotykamy, ale to juz dla wytrwałych i nieśpiochów. Pozdrawiam :hand:
  18. Polecam Dębki. Właśnie wczoraj wróciłam i jestem zachwycona. Jeżeli chodzi o spacery na plaży z psem - bez problemów - może dlatego, że jescze mało ludzi było i pogoda taka sobie. Ale np. na Helu są specjalne plaże dla osób z psami. Bardzo ładnie oznakowane i widoczne. Są na pewno 2 głowy nie dam czy niem trzeciej. Niestety od skupisk ludzkich (czytaj: pól namiotowych, ośrodków wypoczynkowych itp.) sa oddalone o jakieś 1000 - 2000 m. Nawet nie bardzo jest jak podjechać samochodem bo tam nigdzie nie można się zatrzymać. Jeżeli ktoś skorzysta to miłego wypoczynku życzę.
  19. A my jedziemy do Dębek. Domek 4 osobowy, z łazienką i ciepłą wodą , 4 oddzielne tapczany i piechol za darmo. Cena 130 zł za dobe. Wyzywienie mozna brać , ale nie trzeba. Już nie mogę się doczekać. :D
  20. Skasował mi się poprzedni post :evil: , więc teraz będzie krócej Jak można prosić o dietę cud i twierdzić, że nie przestanie się psiaka dokarmiać przy stole ??? Wystarczy trochę konsekwencji i sunia wróci do normy. Bo drastyczne ograniczanie karmy na rzecz podjadania przy stole to odbuje się na psim zdrowiu. Pan_Maliniak - czy Ty jesteś dzieckiem w domu i rodzice psa rozpuszczją, czy Ty masz dzieci i wspólnie ja pasiecie? W drugim przypadku - rozsądna rozmowa z dziećmi, zagrożenie karami lub delikatny szantaż powinien zdać egzamin. Pod warunkiem, że Ty też będziesz się do tego stosował. Moja suka nie dostaje nigdy jeść przy stole, a jeżeli jakiś gość próbuje przemycić coś dla niej pod stołem, to nie raz kończy się ostrą wymianą zdań. Życzę sukcesów.
  21. Marta!!! Zrób Grafciowi badania wątroby. Jest jakaś choroba, która objawia się tylko i wyłącznie niejedzeniem. Jak znajdę coś więcej to napiszę .
  22. Ostatni kupiłam w Auchan w Piasecznie w sklepie zoologicznym, ale chyba przepłaciłam :eek: Praktycznie można kupić w każdym sklepie z artykułami dla zwierząt, tylko są różnw rodzaje. Widziałm np. takie z mechatego materiału - uważam , że są nipraktyczne bo wchodzi w nie sierść. Mój jest z jakiegoś tworzywa na wierzchu i materiału pod spodem. Pośrodku ma suwak, tak, że obok psa może ktoś siedzieć tzn. mata nie zajmuje całego tylnego siedzenia. Jeszcze jej nie wypróbowałam, ale mam nadzieję, że będzie praktyczna.
  23. Ja się kiedyś przemieszczałam z psem pociągami elektrycznymi, akurat takie mi pasowały. Niskie schodki i szerokie wejście. Jeżeli chodzi o Centralny w W-wie - pociągi zatrzymują się na Wschodnim i Zachodnim. Może tam łatwiej wsiąść i wysiąść.?
  24. Niedawno pisałam, że moja sucz nie brudzi przy jedzeniu. Czasy się zmieniły ! Przeszłąm z karmy szczenięcej na dorosłą i ona ma większe granulki. W związku z tym ruda wyjmujepo jednej granulce z miski i albo kładzie ją na podłodze obok miski (sama też się kładzie) i ją powoli zjada, chrupiąc, trzeszcząc niemiłosiernie i oczywiście krusząc. Jak nasyci pierewszy głód to z taką jedną granulką wędruje do przedpokoju i tam konsumuje. I teraz po każdym jedzeniu muszę zamiatać. Albo zmienię karmę na mniejsze granulki, albo kupię szczurkę :lol:
×
×
  • Create New...