-
Posts
448 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ETM
-
PSA NALEZY TAK PRZEWOZIC, ABY NIE MOGL PRZESZKODZIC KIEROWCY W CZASIE JAZDY. INACZEJ MANDACIK SIE NALEZY.
-
A ja widzialem wlasnie podobny tamat w ostatnim 'Przyjaciel pies',. Artykulik wprawdzie krotki, ale bylo tez min. o dawnych teoriach na temat pochodzenia psa. Wg. jednej z starych hipotez pies byl wywodzony rowniez jako krzyzowka , uwaga! , uwaga! : TYGRYSA I HIENY ! :D
-
Ja bym nawet chetnie zaspal, ale budzik... A budzikom smierc. Ale faktycznie, trzeba lulu. No to do zobaczenia na wiosne...
-
Zakochany. W swojej pracy. Zamiast spac, po nocach pracuje, aby jutro miec wolne, i wiosne radosnie moc witac.
-
Bo ja sie w dzien ukrywam. I tylko noca aktywnosc mi wzrasta. W godzinie duchow, strzygow i zakochanych.
-
Manu. Moze wlasnie dlatego... Klara. JUZ JEST WIOSNA. Zdejmij ten cieply przyodziewek, bo ja wystraszysz. I nadal nie widac drugiego oka.
-
Megi. Pewnie sianko bylo przeterminowane. :wink:
-
Magiczna moc? Znaczy mleko :wink: A wiec potrzebna Ci bedzie wiazka siana, krowka marki polska nizzinna oraz rower....
-
Aha. Na w/w adresie jest rowniez 'nowa twarz' Biimbra. :wink:
-
Ktos tam chcial przepisa na bimberka ( 5 stron wstecz, brawo dla 'pracujacych' !!!) Pozwole sobie przypomniec" "Przepis na Bimbra Należy znaleźć w "ogródku" pod domem, najlepiej w końcu października ślepe, 5-7 dniowe szczenię, któremu niewiele już brakuje by powiększyło grono psich aniołków. Następnie należy zwalczyć w sobie wrodzony odruch rozpłaszczenia rzeczonego szczenięcia pod butem lub o ścianę i wykarmić a) pipetą, b) butelką, c) w przypadku karmiącej matki własną piersią. W każdym przypadku rokowania są marne. (Bimber jednak żyje i ma się od ponad 8 lat dobrze; co ja mówię? znakomicie, bestia jedna...) Zalecane pokarmy: Bebiko i inne niemowlęce świństwa o zapachu skłaniającym do wymiotów. Szczenię takie ma to do siebie, że poza butelką ssie namiętnie wszystko inne - najchętniej palce. Osobliwą cechą jest też niechęć (sic!) do, hm, lania, którą to czynność należy szczenięciu wpoić drogą masowania brzucha po każdym posiłku. W podobny sposób należy mu wpoić tę drugą czynność... no tę związaną z wyrzucaniem pieniędzy do klopa... Szczenię w tym wieku jest, jak już nb. nadmieniłem, przeważnie ślepe i jeszcze nie szczeka. Chodzić też nie chodzi. Raczej się przemieszcza. Kierunek przemieszczania jest najzupełniej dowolny i nie odnotowano jakichkolwiek reguł. Zapewne szczenię otrzymuje sygnały... (dymne?). Przemieszcza się zatem do tyłu. Tyłem. Cechami charakterystycznymi takiego szczenięcia są poza tym: niewielkie rozmiary (osoby obdarzone słabym wzrokiem nie powinny zatem zdejmować okularów z powodów wiadomych), permanentne piszczenie (poza przerwami na posiłki i ssaniem wszystkiego, co da się ssać... i co się nie da też...), w okresie późniejszym lanie i ... gdzie popadnie, tudzież zamiłowanie do konsumowania najbardziej nieoczekiwanych pokarmów np. dziczej szczeciny, igieł z choinki i skarpet - przeważnie po 1 sztuce z pary. " CDalszy przepisu: http://www.chrabja.pl/przepis.html
-
Jasne. Znam ja ostatecznie od 700 lat. Tak ze cierpliwosci, kochani. Chyba ze zalapie komplikacje. Tegoroczny wirus wielce zlosliwy. Pay. Ty to niezly jestes. A wiesz, ze za autobusem to nie wolno ? Bo za hamowac sobie nagle moze? :nono:
-
Hej. Podobno poszukiwana zajrzala, wpadla w zaspe i teraz leczy sie z grypy. Wroci za dwa tygodnie.
-
Musi kiedys ludzie lepsza pamiec wzrokowa mieli. Kiedys nie bylo tyle nowych twarzy (TV itp) to i sie latwiej kazda twarz szulfadkowalo pewnie.
-
Buldogu. Fajnie, ale.... Mecz przerwany... Pilka wyautowana, zaczynaja byc problemy z nastepnymi. Pilka kolegi, ale okno bylo moje. :( Wprawdzie zawsze sie jakas zyczliwa sasiadka znajdzie, coby pomoc dla odnalezienia zaginionego wlasciciela zguby wspomoc. Na sasiadow zawsze mozna liczyc. :wink:
-
Pilke to sie glownie kopalo. Czasami za mocno i zbyt blisko okien, niestety. :wink:
-
W ramach wspomnien: gry i zabawy sportowe lat dawnych: Np. dwa ognie, berek albo berek kucany. Kto pamieta?
-
Jakie tam magiczne... Magiczne to jest co najwyzej spalenie po malej porcji intensywnych cwiczen ze 3,4 Kcal. A opisane sa w wielu roznych pozycjach o odchudzaniu.
-
Klaro. Trenowac trzeba systematycznie, od zaraz. Najlepiej wieczorkiem, to przez noc czlowiek kondycje odzyszcze. Megi... Wazne ze masz ten zapal. A ze slomiany...., niesystematycznie? To nawet nie szkodzi. Gimnastyka ma sprawiac przyjemnosc, to nie moze byc nudny obowiazek przeciez.
-
Basia. Bo ja mam 700 lat. Ale po liftingu to ujdzie. Dziewczyny, nadmiar tluszczyku nalezy po prostu spalic. Znam pare ciekawych cwiczen, po tygodniu 'treningu' mozna sie niezle wypalic. :wink: A dla leniwych polecam powolne przysmazanie sie na sloneczku. Tluszczyk tez sie wytopi, aby tylko rownomiernie sie obracac. 8)
-
Nie nowa, ale po restau..., kurka wodna, jak to sie pisze? No, po paru zabiegach na chirurgii plastycznej. 8)
-
Panowie. Uwazam to za calkiem prawidlowe. Nawet tak stara jak moja ( a mam 700 lat) twarz na te wspominki wyraznie mlodnieje, jak nowa.
-
Jasne. Sam kiedys palilem schabowe, ekstra mocne one byly chociaz z filtrem.
-
Ja wiem dokladnie. Wagon to dwadziescia sztuk, czyli jedna paczka. Kiedys byly wagany waskotorowe (na Mazurach?), to tam tylko 10 wchodzilo. Teraz techologia taka, ze i 25 potrafia zmiescic. :HUT012:
-
Wszedzie tylko dzisiaj mlaskanie slychac. Ja juz mam dosc. To moze wrocimy do wspominkow: Czym Was leczono, gdy brzuszek bolal.? Pamietam, ze kiedys jakas ciecz ochydna byla, olejem rycynowym zwana...Brr.... I innych delikatesow to zielona herbatka oraz jakis termofor ? Brzuch sie okladalo, aby bolescia ulzyc. Dla bardzej pelnoletnich to spirt z pieprzem.