-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
[quote name='OlaAB']ale ten torek to jest :crazyeye:[/quote] Niezły, co? :lol: W sam raz dla megaszybkich psów :evil_lol: .
-
[quote name='IraKa']Agnieszka i Tola detka Przyznać się kto nie trzymał za nie kciuków:mad:[/quote] Wsyćkie trzymalim, ale nie pomogło :shake: . Ale detkę złapała też Juice, mistrzyni superweave, jak polec, to w dobrym towarzystwie. A Tokaj spada coraz niżej...
-
[quote name='IraKa'][URL]http://www.agility-wc2006.com/results/index.php?id=1&tpl=1[/URL] Już za chwilę już za momencik leci pierwszy nasz zawodnik[/quote] No i doleciał. Czas wyśrubowany, ale tego błędu szkoda...
-
[quote name='Wind']Oj [B]Mokka,[/B] zdradzasz nasze garderobiane sekrety :oops: :eviltong: Kubraczek z nogawkami zdaje sie byc niesmiertelny ;) [/quote] Ufff, ulżyło mi, trochę się bałam, że go zdradzacie na rzecz tego z czarnym futerkiem ;) . [quote name='Wind']A to, ze na golasa biegasz wcale mnie nie dziwi :p Ja juz od dawna wiem, ze goraca z Ciebie Bialoglowa :cool3: [/quote] No cóż, zawsze byłam [B]troszkę[/B] bardziej pogododporna od Ciebie :lol: .
-
Jest tor (czas 4,4) pierwsze wyniki i pierwsza detka :lol: .
-
[quote name='OlaAB']zaczynamy trzymać kciuki :thumbs:[/quote] My też już trzymamy, nie popracuję ja sobie dzisiaj :evil_lol: .
-
Nie ma i nigdy nie było, każdy chipuje sam.
-
W Warszawie podatek wynosi 1zł. od psa, ja nie płacę.
-
[quote name='Wind'][B]Ibolya,[/B] Co do temepratury, to gdy bylismy z Majka na nocnym spacerze (tak po polnocy), to ziab panowal okropniasty ... Sucz z lekka dygotala, nie mowiac o mnie, mimo cieplego polarka i kurtki na grzbiecie. Zima idzie ... zima :placz: W.[/quote] Pora założyć suczy kubraczek? :evil_lol: (Ten czaderski, czerwony z nogaweczkami :loveu: ). Ja, co prawda, po północy już śpię, ale na spacerek o 5:30 wylatam w krótkim rękawku... I jak na razie wytrzymuję, więc z ta zimą to chyba jeszcze za wczesne proroctwa :lol: . A potem już jest tylko cieplej, więc jeszcze nawet żadnej marynarki nie wyciągnęłam z czeluści szafy i do pracy prawie w negliżu biegam. Nie jest najgorzej :lol: .
-
[quote name='Ali26762']Spróbowałam, mam nadzieję, że doszło :)[/quote] Dostałam od jakiegoś pana :lol:
-
[quote name='Ali26762']Uffff, chyba już wszyscy mają :) [/quote] Ali, ja jeszcze nie mam. Spróbuj na inny adres [email]hanna.bryzek@interia.pl[/email]
-
[quote name='dog_master'][SIZE=2] [URL="http://imageshack.us"][/URL] [/SIZE] [SIZE=2][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img523.imageshack.us/img523/8602/pa012058copyuo1.jpg[/IMG][/URL][/SIZE] [/quote] Łomatko, a czemu ten pies wybija się tak daleko od przeszkody? :crazyeye:
-
OKI, ale od paru lat nie ma juz PO tylko IPO :lol: .
-
A jakie to miasto?
-
Rauni, nie wiem, czy jeszcze tu zajrzysz przed wyjazdem, ale pamiętaj, że my też mocno ściskamy paluchi za udany występ :thumbs:
-
Dziękujemy :lol: . Leon kiedyś był był zawodowcem, teraz nosi wdzięczną ksywę "Zawałowiec", bo serduszko juz nie to.
-
[quote name='agamblu'] Jesli chodzi o jedzenie to niestety zrobil sie zoladkiem na 4 lapach :-) Kiedys nie byl za bardzo lakomy i nie trudno bylo utrzymac mu linie - linia utrzymana byc musi gdyz mamy problem ze stawem lokciowym. Teraz za zarcie dalby sie pochlastac. Je wszystko ,nawet takie rzeczy na ktore kiedys nawet by nie spojrzal i to w kazdej ilosci. Gdy zauwazylam ze tyje zmniejszylam mu troche porcje. Mimo to nadal tyl i teraz je polowe tego co przed zabiegiem co sprawia ze jest jeszcze bardziej glodny. [/quote] [B]agamblu[/B], mój pies tez jest żartym potworem, ale on zawsze taki był, przed kastracją też. Ograniczanie jedzenia jest bolesne, wiem o tym, ale na to dostałam kiedyś radę od weta. Oszukujemy psi żoładek za pomocą warzyw. Pies dostaje pełną miskę, w której jest odpowiednia (znaczy się niewielka :evil_lol: ) porcja karmy i cała fura warzyw, które nie tuczą, a wręcz są w niewielki stopniu przyswajane przez organizm. Taka dieta ma swoje minusy. Powoduje dość duże i częstsze niż do tej pory kupy, ale psu wydaje się, że się porządnie najadł i choc oczywiście nadal ma ochotę coś jeszcze wrzucić na ruszt, ale przynajmniej wiem, że to oznaka niepohamowanego łakomstwa, a nie autentycznego głodu.
-
Z niewiadomych powodów temat zszedł na psy ras bojowych, zrobił się tendencyjny. Nie zapominajcie, że potencjalnie niebezpieczny jest każdy agresywny, niewychowany (lub nie daj Boże celowo źle prowadzony) pies, nad którym właściciel nie panuje. Przyjaźnimy się z niejednym bojowym psiurem i niektóre z nich bywają bez porównania spokojniejsze i łagodniejsze niż np. ON-ki bądź modne od lat łowcary poniemieckie. Leon jest blisko zaprzyjaźniony z bulikiem - samcem! Chłopaki potrafią dać nieźle czadu podczas zabawy, a trzeba pamiętać (niektórzy mojego anansa słabo znają), że Leonek to bandyta, do psów ma nieustające pretensje, a i suki nie mogą się czuć bezpiecznie w jego towarzystwie. Bulik jednak go rozbroił pogodą ducha, pozytywnym podejściem i całkowitym brakiem agresji. One nie są winne, że mają (lub na szczęście miewają) głupich właścicieli. Z każdego psa można zrobić wariata, naprawić jest o wiele trudniej.
-
Pytasz o zagrożenia i komplikacje - to zawsze może się zdarzyć przy interwencji chirurgicznej i narkozie. Proponuję zrobić psicy podstawowe badania i EKG, jak wiadomo strzeżonego... Może się okazać, że ma chore serce, może dojść do jakiejś reakcji alergicznej, wet też może popełnić błąd który kosztuje psie życie. Są sytuacje, których nie przewidzimy i którym nie możemy zapobiec. Na szczęście jednak to się zdarza dość rzadko, więc statystycznie masz szanse na zabieg bez komplikacji :lol: . Ja również mam wysterylizowaną suczkę i wykastrowanego psa i nigdy nie żałowałam decyzji. [B]Moje psy nie mają nadwagi. [/B] Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, że kastrat jest "inny" w psim towarzystwie. Mój pies to niezły rozrabiacz i inne psy raczej czują przed nim respekt, nikt go nie lekceważy. Sunia jest cicha i spokojna, ale potrafi się bronić przed natrętnymi adoratorami, którzy chyba w ogóle nie zdają sobie sprawy z tego, że ona ma braki... :evil_lol: . Życie z kastratem jest o wiele przyjemniejsze niż z osobnikiem, w którym buzują hormony. Sunia jest cały rok wesoła i w dobrym humorze, nie ma ciąży urojonych, nie musi ciągle rodzić i wychowywać szczeniąt ;) . Służy im ten stan.
-
Wind, uściski dla Majeczki. Najważniejsze, że wszystko skończyło się w miarę dobrze i Majka przeszła nad tym do porządku dziennego. Ciekawa jestem, czy to był pierwszy taki występ tego owczara, bo prowadzenie takiego gagatka w ten sposób, do tego jeszcze przy wózku, to co najmniej daleko posunięta lekkomyślność :mad: .
-
Moim zdaniem nie powinnaś pozwalać na takie zachowania. Ja nie pozwalam. Psy (bez względu na płeć) "gwałcone" bardzo tego nie lubią, może dojść do konfliktu. Poza tym to może wejść psu w nawyk, im dłużej będzie praktykował, tym trudniej będzie go oduczyć. Oczywiście - nie bij, nie krzycz, nie szarp, ale łagodnie, lecz stanowczo zdejmuj psiaka z delikwenta, dawaj do zrozumienia, że tego nie pochwalasz (fe, nie wolno), przerywaj zabawę, jak się zbyt podnieci. I oczywiście też doradzam kastrację. Nie jest ona panaceum na wszystkie problemy wychowawcze, ale pozbawiony popędu płciowego pies bardziej koncentruje się na przewodniku, chętniej pracuje, mniej się rozprasza no i wyeliminowane są zachowania o podłożu hormonalnym. Mojemu kastratowi zdarzają się próby krycia (nawet kota :roll: ), ale wystarczy, że krzywo spojrzę, on wie, że to już koniec tej głupiej zabawy ;) .
-
[B]A MY MAMY MAŁY PROBLEM. ZGUBILIŚMY PIŁECZKĘ[/B] :placz: . Gdyby ktoś znalazł używanego gappaya z krótkim, białym sznurkiem z pętelką, to Leonowy ci on. Tęsknimy :-( . Chyba jeszcze nie podziękowałam wszystkim fotografom za zdjęcia moich kundli :lol: . I oczywiście można korzystać ze zdjęć mojego autorstwa.
-
Przejdź się na sekcję szkolenia (wtorek ok. godz. 18, ale lepiej wcześniej zadzwonić i upewnić się, że spotkanie sekcji się odbędzie) i porozmawiaj z osobami, które się tym zajmują. Najpierw musisz zaliczyć staż, który trwa dość długo. Oddział warszawski nie organizuje szkoleń, tylko rekomenduje ośrodki, w których szkoli się psy, więc musisz najpierw załatwić sprawy w sekcji, a potem chyba zapisać się na staż do jednego z rekomendowanych ośrodków. Po krótce, odbywanie stażu polega na regularnym udziale w szkoleniach, asystowaniu i pomaganiu instruktorom. Stażysta dostaje zadania w zależności od jego stopnia zaawansowania.
-
[quote name='SuperGosia'] Dodam, że w wypadku ras obronnych [B]pies musi zdać dodatkowo egzamin PT,[/B] czasem także inne dodatkowe + testy psychiczne.[/quote] :crazyeye: Pierwsze słyszę :oops: . Czy mogłabyś przybliżyć temat? Dla jakich ras wymagany jest egzamin PT?
-
[quote name='Ali26762'][B]coztego[/B], [B]fjolka[/B], [B]Gosia[/B] - artykuł już powinien być u Was :) Czy ktoś jeszcze chce? Komu, komu, bo idę do domuuuuu! :D[/quote] Czy ja też mogę poprosić? [email]mokka@autograf.pl[/email]