-
Posts
5981 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mokka
-
Sic, jeśli masz na myśli zdjęcia z Wrocławia, to nie są one autorstwa Wind, bo jej we Wrocku nie było. Co do albumu, to w pełni się zgadzam, ale może nie z tymi fotkami ;) , bo one mają innych autorów.:lol:
-
[quote name='Ludek']Mokka, a jak jak było we Wrocławiu?[/quote] No, kurczę, czekałam na to pytanie :loveu: . No, cóż, nieskromnie powiem, że wrócilibyśy z workiem medali, gdyby medale dawali ;). Klub reprezentowany był skromnie - przez Monię i Dragulca, ale za to wyniki niezłe. [B]Uwaga - IAL mini - Drago I miejsce[/B] :klacz: IAL midi - Monia I miejsce agility open M - Monia I miejsce Drago III miejsce jumping open M - Monia II miejsce Drago - IV albo V klasyfikacja łączna open M - Monia I miejsce Drago III miejsce. Specjalne brawa należą się Dragulcowi, który dawno nie był na treningu, niedawno pozdzierał sobie pazury, a gdy wpadłyśmy w sobotę na chwilę do klubu, aby przypomnieć młodzieńcowi przeszkody, to odstawił małą demolkę i pogniewał się na slalom i koło. Za to we Wrocławiu szalał. W IAL-u i agility zebrał tylko po 5 punktów karnych, jumping poszedł troszkę słabiej, ale [B]łapki były już poobcierane i dziecko cierpiało :buzi: .[/B] Jednym słowem wyjazd udany, choć następne zawody wolelibyśmy już zdecydowanie w innych warunkach pogodowych :lol: .
-
O, ja się załapałam z dynamicznym rodezjanem :lol: . Ciekawe, dlaczego ja [B]też[/B] mam buzię otwartą . Polipy alboco :roll: .
-
[quote name='Saba']Tak, ale najpierw musisz zgłosić zapotrzebowanie.[/quote] Do tej pory tak nie było. Organizator miał zapas kart in blanco i na każdych zawodach oficjalnych debiutanci dostawali kartę bez uprzedniego zgłaszania zapotrzebowania.
-
My również dziękujemy za zawody.:klacz: No i w końcu pogoda też dała się ubłagać :lol:. Padający rano snieżek dał za wygraną, a po południu nawet wyszło słoneczko. Było fajowsko, chociaż zimowo, wszyscy przeżyli, nawet ci zastrzeleni :razz: wrócili jakoś do domu.
-
Wow, widzę, że wszyscy świetnie się bawili :lol: . Fotki super :klacz: , prosiemy o jeszcze :thumbs: . Żakla, na PP możemy zgłosić się wszyscy razem. Ja powinnam być na treningach w najbliższy weekend, więc ustalimy, kto chce startować i mogę wysłać zgłoszenie.
-
[quote name='Anulka']Ja mam podobny problem co Mokka tylko, że z książeczką. Czy będzie możliwość nabycia jej na zawodach? Wiem że tym zajmuje się Agata Kordos ale ona nie odpowieda na moje maile w tym temacie.[/quote] Książeczkę się nie nabywa, tylko oni Ci wyrabiają na podstawie dostarczonych kart pracy z zaliczeniami, dostajesz już wypisaną, z numerkiem itd. Wysyłam Ci na priva telefon do Kaśki, może coś Ci się uda załatwić.
-
OKI, jak go zawał, tak go zwał ;) . Problem się przez to nie rozwiązał
-
[quote name='kyon'] Cytat: Napisał(a) [B]jaszczurka[/B] [I]A co jest w tym takiego drastycznego? Mozna miec bardzo wiele watpliwosci co jest bardziej etyczne - pozbawic psa jader czy pozwolic mu stale odczuwac poped, czuc zapach suk w rui i nigdy nie pozwalac mu kryc. Od lat kastruje sie mnostwo innych zwierzat(i wcale nie na zachodzie tylko ale i w Polsce), chocby ogierow i kocurow i nikt wielkich lez nad utraconymi jajkami nie wylewa.[/I] co jest w tym drastycznego? - nie chcę być złośliwy, to odpowiem Ci tlko tak: nieodwracalność; krowy, konie, koty i co by tam jeszcze - nie spełniają zadań takich jak unieszkodliwianie bandytów i pilnowanie np. domów (byłaś kiedyś, albo co gorsza, ktoś z Twojej rodziny przedmiotem napaści? - nie życzę w każdym razie); tyle; [/quote] Przepraszam, że pytam, ale co ma piernik do wiatraka? Co mają jajka czy macice do pilnowania domów lub unieszkodliwiania bandytów? A już pytania, czy ktoś był przedmiotem napaści zupełnie nie rozumiem. Czy Twoim zdaniem przed takim atakiem powinien bronić pies? I do tego koniecznie pies z jajkami? :roll: Nie nadążam, sorki...
-
Czy mi się dobrze wydaje, że Chi ze swoją suczką startowała już w PP? No to nie wypada już do zerówek się cafać ;)
-
[quote name='PATIszon']Nie wiem jakk to jest teraz, ale ja dostalam swoja podczas rejestracji na pierwszych zawodach.[/quote] Ja tysz. Ale to były zawody organizowane przez ZT Russ, który dzierży agilitową dokumentację. Te są organizowane przez Hopsę i nie wiem, czy dostaną od Russa jakąś pulę kart pracy dla debiutantów (każda karta powinna mieć nadany numer), czy co...
-
[quote name='Gazuś']Również mam psa :lol: I również uważam, że związek nie powinien pobierać opłat, jeżeli u suni wystąpiła cieczka... Bo co, to jej wina? Właścicieli? [/quote] To by było rowiązanie idealne, ale nie w naszych warunkach :angryy: . Każdy, kto z jakichś powodów chciałby zrezygnować z wystawy, zgłaszłby, że suka dostała cieczki. Zaprzyjaźniony wet zawsze wystawi odpowiednie zaświadczenie, a organizatorzy wcześniej czy później pójdą z torbami, bo suczki będą nagminnie opuszczały wystawy, na które były zgłaszane. Nie, nie cierpię na paranoję i nie hołduję spiskowej teorii dziejów, ale widzę, co robią nasi hodowcy i wystawcy, więc nie trzeba zbyt wysilać wyobraźni, aby przewidzieć, co może się dziać. Idea sama w sobie nie jest głupia, ale można by ją dopracować. Jeśli suka jest wycofana z powodu cieczki, to niech płaci połowę ceny zgłoszenia. Albo można sukę wycofać z wystawy z powodów cieczkowych bez płacenia, ale tylko z 2 czy 3 wystaw w roku. Ta opcja wymagałaby jednak jakiejś bazy danych lub bezbłędnej komunikacji między oddziałami, a z tym może nie być najlepiej... :cool3:
-
Niuka Czy osoba, która po raz pierwszy startuje w PP może liczyć na otrzymanie karty pracy na zawodach, jak to było do tej pory, czy powinna się o nią wcześniej wystarać?
-
Któś mię robi w trombe :niewiem: . No cóż, niech i tak będzie :lol:
-
A moje zgłoszenie nie doszło, a wysłałam 3-go marca :placz: . Ale Ania dopisze mnie na chybcika :loveu: .
-
[quote name='ARTEMIS1'] Jak pisalam wszyscy dostana potwierdzenia zgloszen jesli by ktos nie dostal do jutra to prosze o interwencje bo moze sie okzac ze tak jak w przypadku Malgosi zgloszenie nie dotralo. [/quote] Dostał ktoś potwierdzenie? Bo ja jeszcze nie...
-
Też mam mieszane uczucia co do tego testu, ale zrobiłam i Leonowi wyszło tak: Prey 50 Pack 35 Fight 50 Defense 25 Tyle, że Leon niektóre zachowania ma wpojone, a od niektórych jest oduczony, więc nie wiem...
-
Sam zabieg jest na pewno jakimś przeżyciem, ale wierz mi, że psy błyskawicznie zapominają, że było nieprzyjemnie. Jak tylko rana się zagoi, zaczynamy nowe życie, trudno tu mówić o jakimś męczeniu. Może ja się obracam w nieodpowiednim towarzystwie ;) , ale znam wiele suczek wysterylizowanych i wszystkie są radosne i wesołe, żadna nie jest osowiała. To fakt, że są to psice nie zawsze prowadzone "typowo" :razz:, co tu dużo ukrywać - są to psy dogomaniackie. Właściciele poświęcają im dużo czasu, pracują z nimi, szkolą, sportowią się. Ta żywotność i dobry nastrój nie jest wynikiem tylko i wyłącznie kastracji, ale te psy są dowodem na to, że im nic nie zaszkodziło.
-
[quote name='Greven'] W lecznicy i w TOZie upierają się, że nie czipuje się psa poniżej roku życia, a jeżeli już chcę koniecznie, to muszę za to płacić. No i już teraz nic nie rozumiem :shake:[/quote] A za chipowanie psa starszego nie płacisz? U nas jest to płatne zawsze...
-
Wiadomo, że najłatwiej jest dawać rady innym ;) , ale ja na Twoim miejscu zaryzykowałabym jednak. Stan zdrowia Twojej suni wymaga jednak konsultacji z dobrym wetem i może przeprowadzenia dodatkowych badań. Skąd jesteś? Czy u Was jest tylko jeden wet? Pytam poważnie, bo jeśli nie ufasz miejscowym fachowcom, to może jednak warto pofatygować się do bardziej renomowanej lecznicy. Jeśli wszystko przebiega normalnie (oby :lol: ), to sukę po operacji czeka tylko jedna wizyta - zdjęcie szwów połączone z ogólną kontrolą. Gorzej, jeśli coś się paprze, wtedy dobrze jest mieć kogoś zaufanego pod ręką.
-
Ja cię kręcę, a ja mam remont i nie mogie znaleźć korków :placz:
-
Pangea, to bardzo ciekawe, co piszesz, bo na samej Dogomanii jest mnóstwo psów sprowadzonych z zagranicy w wieku zdecydowanie poniżej 3 miesięcy. Z tego, co wiem, nie były przemycane, lecz przekraczały granicę zupełnie oficjalnie. :niewiem: Najnowszym przybyszem, jakiego znam jest Lotka (Flaire), która przyleciała do Polski samolotem w styczniu w wieku 8 tygodni.
-
[quote name='Musiałek']a ja jestem jakas nie tutejsza :shake: Co to sa "wrzosowki" :crazyeye:[/quote] Musiałek, wstyd, masz przecież pastucha :lol:
-
Romas, wysłałąm Ci emalię na adres, który podałaś i właśnie wróciło niedoręczone :wallbash: . Siem pochlastam. Znów puściłam priva..