-
Posts
35627 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Everything posted by Murka
-
Trafił do schroniska w Zamościu w marcu. Szybko się zdredził i to pewnie odstraszało potencjalnych chętnych do adopcji. Podejrzewam, że mógł podwórkową zabawką dla dzieci, która się znudziła. Jest dobrze zsocjalizowany, wesoły. Tak wyglądał w schronisku:
-
Czarek jeszcze się trzyma. W sumie to wydaje się, że kryzys mamy za sobą, bo zaczął jeść nawet suchą karmę. Całkiem sprawnie wstaje i chodzi. Wygląda trochę jak gigantyczny buldog, bo ciężar ciała utrzymuje na przednich, rozstawionych łapach i kręgosłup ma lekko zapadnięty. Niestety łokieć na przedniej łapie się jeszcze nie zagoił, ropa się już nie leje, ale wciąż muszę przemywać i utrzymujemy antybiotyk (daję zastrzyki, żeby nie obciążać wątroby tabletkami). Dodatkowo pojawiły się rany na innych łapach. Wyglądają jak odlężyny, ale w dziwnych miejscach, nawet na opuszkach:( na razie traktuję je sudocremem...
-
Siszarp poznaje nowego lokatora:)
-
Pola na spacerach ma towarzystwo Cygana i Foresta. Foresta się trochę boi, bo jest zbyt nachalny, ale z Cyganem świetnie się rozumieją:) Dzisiaj porobiłam sporo fotek, potem wrzucę. Myślę, że się nadadzą do ogłoszeń. Muki zaskarbił sobie sympatię prawie u wszystkich już psiaków domowych. Jeszcze tylko jeden powarkuje, ale on zawsze potrzebuje więcej czasu. A Muki jest po prostu świetny, domki będą się bić o niego:) Są już wyniki krwi. Trochę ta biochemia dziwna. Skonsultuję to z naszym wetem. Może trzeba będzie powtórzyć za jakiś czas. Muki zdecydowanie nie wygląda na chorego psiaka:)
-
Poznajecie chłopaka? Niestety nie dało się zostawić więcej (zostało ok. 1 cm), bo w niektórych miejscach zlepy sierści sięgały do skóry. Maszynka się zatrzymywała i trzeba było pracować nożyczkami, żeby usunąć to co najgorsze. Najgorzej było na klatce piersiowej. Poza tym próby rozczesywania tego mogłoby zrazić chłopaka do zabiegów pielęgnacyjnych. Byłam z nim cały czas (2,5 godziny). Ogólnie dzielny był chłopak, a p.Kasia mega cierpliwa. Zaraz wrzucę fotorelację:) Przy okazji strzyżenia okazało się, że Muki nadal ma niezdjęte szwy po kastracji, na szczęście nic się tam nie działo. Szwy zostały już fachowo usunięte przez wetkę. Pobraliśmy też krew do badania kontrolnego na prośbę Bogusik (wyniki będą jutro).
-
Kaszel póki co zniknął:)
-
Plamek nie przepuści żadnej nowej zabawce:)
-
No i niestety cisza:( Pewnie rodzina zagłosowała za młodszym psiakiem:( Tyle dobrego, że Dżeki się nie przejmuje:)
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Murka replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Nie ma to jak zbiorowe tarzanko na świeżo skoszonej trawie:) -
Dziś byłam z Kasią u weta na pobraniu krwi. Sunia czuje się dobrze i nie ma żadnych niepokojących objawów, więc mam nadzieję, że wszystko jest ok. Wyniki będą dzisiaj wieczorem, jak dostanę to wrzucę. Koszt badania krwi to 65 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/4586bf47b517df98 Kaśka tak się zestresowała, że aż zrobiła koo w gabinecie choć jeszcze nic nie zaczęliśmy robić (przy samym pobieraniu krwi była mega grzeczna i spokojna)... duże psie to i koo duże... ale wet wyrozumiały:) Potem psiątko chętnie samo wskoczyło do samochodu. Ona pewnie się tak bała, że ją znów gdzieś chcemy wywieźć i zostawić:( Zważyłam przy okazji Kaśkę: waży 42 kg.