Jump to content
Dogomania

Gośka

Members
  • Posts

    3941
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gośka

  1. Dlatego się nie nadają, bo pod te kulki wchodzi włos i szcztka zamiast rozczesywać szarpie i niszczy. Aga_21 zależy jaki sprzedawca, są różni jak to się mówi z powołania lub zawodu;)
  2. odpowiadając na pierwsze pytanie NIE na drugie NIE MA ;)
  3. [quote name='filodendron']Bardzo przepraszam, że się tak laicko i znienacka wetnę w wymianę zdań, ale tak czytam sobie i czytam i nagle coś mnie zafrapowało - ta druciana szczotka. Mój "pundel" nie znosi pudlówki. Właściwie na okrągło używam metalowego grzebienia z rzadszym i gęstszym rozstawem zębów. Trochę włosów na nim zostaje, ale niezbyt dużo. Czy to znaczy, że nie usuwam całego starego włosa?[/quote] A czemu nie znosi pudlówki? Może masz jakąś złą? która drapie czy kaleczy, pytam bo często ludzie kupują sobie w sklepie zoo szczotkę za 10zł z zagiętymi igłami, która tak na dobrą sprawę z pudlówką ma niewiele wspólnego i też potem skarżą się że pies się nie daje czesać. Grzebieniem owszem można wyczesać, ale niepotrzebnie się męczysz, bo trwa to o wiele dłużej. Spróbuj po tym czesaniu grzebieniem wyszczotkować jeszcze pudlówką, zobaczysz czy są na niej włosy czy nie. Jeśli są znaczy że sporo martwego zostało, jeśli nie jest ok.
  4. [quote name='pati']Moim zdaniem jak pies ma geneycznie zapisaną gęstą piękną sierść to taką bedzie miał a jak nie ma to nawet najlepsze witaminy, karma i specyfiki nic tu nie pomogą[/quote] Dokładnie tak, na pewno dobra karma, witaminy i kosmetyki mogą wspomóc, ale nie poprawią. Aga_21 Twój pies jest jeszcze młody, nie trzeba ścinać włosa, chyba że chcesz, bo to w niczym nie pomoże, około roku pies wymienia włos, trwa to różnie u jednego 3-4 tyg u drugiego 3-4 m-ce, ale po wymianie włos będzie zupełnie inny. Od szczeniaka nie ma co wymagać super włosa. Teraz włos zetniesz, akurat jak odrośnie pies będzie już po wymianie, więc faktycznie włos po ścięciu będzie lepszy:lol: Tyle że nie dzięki nożyczkom. Jeśli nie zamierzasz go wystawiać, śmiało możesz sciąć.
  5. Gośka

    Lhasa i Niufa Bahy

    Trzymam kciuki za ten "postrach wampirów" :cool3:;) Będziemy kibicować:p
  6. [quote name='pati']o to własnie "trymowanie" pudla[/quote] Pati tego nawet w cudzysłowiu nie można nazwać trymowniem. Wyczesanie a wyrwanie włosa to różnica, przynajmniej dla psa.
  7. Gośka

    Lhasa i Niufa Bahy

    [quote name='Baha'][COLOR=indigo][B]BAFI [/B][/COLOR] [url]http://images43.fotosik.pl/57/78dd8c78aa39fa3c.jpg[/url] [/quote] Basiu śliczna, a jaka podobna do mojej śp Keiry :loveu:
  8. Z której strony by na to nie patrzeć to dla mnie trymowanie pudla to barbarzyństwo. Trymowanie kołtunów?, a potem ludzie dziwią się że pies się czesać nie daje:shake: Może od razu kupić plastry z woskiem, ponoć szybko i bezboleśnie:evil_lol:
  9. Gośka

    BARF w kostkach

    Dostałam odpowiedź od bafr pl. Niestety na świętokrzyskie nie ma nikogo:-( Jak to ktoś powiedział tu u nas psy są po to żeby same zdobywały barfa dla siebie i właścicieli:evil_lol: No nic będę kombinować, a do tego czasu dalej jedziemy na domowym mięsku i suchym.
  10. Gośka

    BARF w kostkach

    Amikat będę bardzo wdzięczna. Planuję też niedługo wybrać się do Lublina, może tam ktoś jest?
  11. Gośka

    BARF w kostkach

    Czy jest szansa na dostanie barfa w świętokrzyskim? Wszędzie gdzie przeglądam daleko okropnie:placz:
  12. Tak w skrócie przekopiowane ze strony barf.pl Dieta BARF maksymalnie naśladuje dietę dzikich psowatych. Polujące psowate żywią się tym co upolują lub znajdą. surowe mięsne kości (RMB), papka warzywno-owocowa (PWO) lub papka podrobowo-warzywno-owocowa (PPWO) naśladująca treść żołądkową upolowanej zwierzyny. BARF polega na karmieniu psów i kotów tylko surowym pokarmem. podstawę diety BARF stanowią surowe mięsne kości w ok. 50%-80%, reszta to: mięso, warzywa, podroby, ryby oraz różne dodatki (oleje, twarogi, jaja, algi, jogurty, owoce). Proporcje: dzienna porcja BARF dla psa to ok. od 2% do 3% masy ciała dorosłego psa. Szczenięta mają zwiększone zapotrzebowanie na pokarm, dlatego dzienna porcja BARF dla szczeniaka to ok. 10% masy ciała szczeniaka. [COLOR=#333333][FONT=verdana][B]Surowe mięsne kości (RMB)[/B] to nic innego jak m.in.: skrzydła, szyje drobiowe, korpusy drobiowe, ogony nutrii, kości cielęce, ogony cielęce, ogony wołowe, żeberka, itp. Te elementy zawierają kości, chrząstki, tłuszcz oraz odpowiednią ilość mięsa. Kości drobiowe są najlepszym źródłem białek i powinny jak najczęściej znajdować się w menu naszych podopiecznych. O ilości surowych mięsnych kości decyduje przede wszystkim wiek zwierzęcia. Szczenięta oraz psy rosnące powinny w swojej dziennej diecie otrzymywać ok. 80% surowych mięsnych kości, psy dorosłe ok. 60%, a weterani nawet poniżej 50%. [B]Mięso i ryby:[/B] mięso (bez kości) nie ma żadnych przeciwwskazań co do rodzaju mięsa (np. mięso drobiowe, wołowe, cielęce, dziczyzna) jednak należy uważać na wieprzowinę, ponieważ w Polsce nie jest badana pod kątem wirusa wywołującego u psów śmiertelną chorobę Aujeszky'ego. Surowe ryby są ważnym, ale niewielkim elementem dobrze zbilansowanej diety BARF. Obecnie w Polsce wybór surowych ryb jest znakomity, bardzo wartościowe dla psa są ryby podawane w całości. Zawierają. bardzo cenne nienasycone kwasy tłuszczowe Omega-3. Psy karmione wyłącznie rybami muszą otrzymywać regularnie witaminę E. [B]Podroby:[/B] surowe serca, nerki, wątroby, żołądki, mózgi stanowią niezwykle ważne dopełnienie diety BARF. Zawierają najlepszej jakości białka, nienasycone kwasy tłuszczowe, minerały i witaminy. [B]Warzywa i owoce:[/B] wszystkie oprócz cebuli. Warzywa i owoce muszą być specjalnie przygotowane, aby zwierzę wykorzystało zawarte w nich substancje odżywcze. Przygotowanie polega na dokładnym zmiksowaniu lub przepuszczeniu przez sokowirówkę. Uzyskana papka (PWO lub PPWO) imituje treść żołądkową upolowanej zwierzyny oraz przede wszystkim niszczy ściany komórkowe roślin zbudowane z celulozy, której psy nie trawią. [B]Oleje:[/B] z pestek winogron, kukurydziany, ryżowy, lniany, oliwa z oliwek oraz trany z dorsza, łososia bardzo bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe Omega-3 i Omega-6. [B]Nabiał i jaja:[/B] biały ser, jogurt naturalny bez dodatku cukru, całe jajka ze skorupką.[/FONT][/COLOR]
  13. Też polecam BARFa, tylko barfem jestem w stanie utuczyć Bila. Chociaż akurat teraz jest na etapie niejedzenia niczego, ale tak to jest już z zakochanymi, że żyją tylko miłością;) W każdym razie po surowym pies wygląda naprawdę świetnie, a z jakim apetytem je:crazyeye:
  14. Gośka

    HODOWLA

    [quote name='Sonya-Nero'][COLOR=#ffff99][COLOR=#000000][COLOR=#000000][B]Gośka[/B][/COLOR] [COLOR=#000000]Ja podawałam Artroflex każdemu szczenięciu. Żadne z nich nie przerosło swojego limitu wzrostowego. [/COLOR][COLOR=#000000] Tak więc myślę, ze kolejne toyki czy średniaki będą wychowywane na domowym, naturalnym jedzeniu, bez przesadnego futrowania witaminami i minerałami.[/COLOR][COLOR=#000000][COLOR=#000000][/COLOR] [/COLOR][/COLOR][/COLOR][/quote] W takim razie odetchnęłam z ulgą że to nie ja jestem winna, tylko natura tak zadecydowała:p Bilu jak był mały dostawał i sztuczne witaminy i naturalne jedzenie - jajka, ser biały, surowe mięso, jogurty itp. A już Mafina np nie dostawała żadnych sztucznych witamin tylko suche i naturalne jedzenie. Dlatego czytając posty doszłam do wniosku że może faktycznie przedobrzyłam.
  15. Gośka

    HODOWLA

    IraKa oczywiście że nie wszystko da się ująć w ramki, a szczególnie genetyki. Ale tak jak zapytała Martyna - może są jakieś zależne zasady między takimi kryciami. Joanika świetny post. Szkoda tylko że ja totalna noga z genetyki i połowy nie rozumiem, tak to nieukiem być:placz: A wiecie na stronie którą bardzo lubię o lhasa jest takie coś: [CENTER]Cechy dominujące - nad cechami ustępującymi[B] szorstki włos > miękkim włosem gęsta sierść > rzadką sierścią prosty włos > falistym włosem długi ogon > krótkim ogonem szeroka czaszka > wąską czaszką prawidłowa liczba zębów > brakami zębowymi lub krzywo ustawionym zębem słabo zaznaczony stop > dobrze wyprofilowanym ściety pysk > zaokrągloną kufą okrągłe oko > migdałowym okiem własciwa wielkosc oka > duzym lub małym okiem ciemne oko > jasnym okiem długi grzbiet > krótkim grzbietem prawidłowy tył > ściętym tyłem strome katowanie > dobrym katowaniem płaskie żebra > prawidłowym wygięciem zeber dobry temperament > bojażliwością ostry temperament > prawidłowym temperamentem [/B][LEFT]Takie akurat dla mnie;) [/LEFT] [/CENTER]
  16. U mnie sytuacja wygląda podobnie. Tzn w misce zawsze stoi suche i jedzą ile chcą. Mafina zjadłaby "konia z kopytami" i przekłada się to na wagę, przy swoich 31cm waży 5,5 kg. Bil niejadkiem nie jest, ja to nazywam hrabiostwem ;) zanim zje musi obwąchać czy aby na pewno to coś jest jadalne, Mafina najpierw zjada potem myśli:evil_lol: Bila można utuczyć jedynie na surowym mięsie, tylko to zje w ilościach powodujących mdłości:lol: reszta jedzenia służy mu na przetrwanie i nie zdechnięcie z głodu. Aktualnie jest tak chudy że wygląda aż żałośnie, wszystkie kości sterczą, można się poobijać o psa. Chyba musisz trafić na coś co Twój pies będzie lubiał.
  17. Gośka

    HODOWLA

    Aga_21 brązowe pudle i morelowe mają kolor nosa brązowy nie czarny, może to o to chodziło. Bo o cielistym też nie słyszałam, świadczyłoby to bardziej o jakiejś depigmentacji. Czarne pudle po białym rodzicu przesiewają się z tego co słyszałam, tzn z czasem może zrobić się z tego coś w stylu pieprz z solą. Nie jest to typowe siwienie, bo za siwienie jest odpowiedzialny jakiś tam gen (nie wiem jaki) i mogą go mieć również czarne pudle z czarnymi przodkami, bez dolewania białego.
  18. Gośka

    HODOWLA

    Może nie jestem bardzo kompetentna do wygłaszania swojego zdania, ale mogę się wypowiedzieć z tego co zasłyszałam. Jeśli chodzi o mieszanie biały z czarnym to zazwyczaj hodowcy robią to dla poprawienia pigmentu/eksterieru/jakości włosa u białych. Potem do hodowli używają białych egzemplarzy z takich kryć i dalej kryją tylko białymi. Morele i czarne podobnie dla poprawienia moreli i też potem do hodowli używają moreli i kryją morelami. Czarne z brązem - tu chyba nie ma żadnych przeciwwskazań. Reszty nie wiem.
  19. Gośka

    HODOWLA

    [quote name='Sonya-Nero'] [FONT=Arial][B]Equus[/B],[/FONT] [FONT=Arial]jeżeli przyczyna przerośnięcia twojej toyki jest spowodowana przez inbreed, to teoretycznie, ale tylko teoretycznie, bo nauka swoje a życie swoje :evil_lol: możesz spodziewać się szczeniąt malych miniaturek.[/FONT] [FONT=Arial]Przyczyną przerośnięcia może też być żywienie, powiedzmy zbyt dobre :cool3:;), albo coś zupełnie innego :niewiem:[/FONT] [FONT=Arial]Przy potencjalnym wyborze psa do krycia, ja bym szukała psa bez inbreedu w rodowodzie, przede wszystkim zdrowego (testy :) ), doskonałego psychicznie i fizycznie, dającego lepsze dzieci od siebie, a czy to będzie mała miniatura czy toyek, to wydaje mi się nie jest tak tak ważne jak w/w cechy.[/FONT][/quote] [quote name='aneta'] Jak Sonya Nero napisała - wzrost jest wartością wpadkową genetyki z warunkami takimi jak karmienie, warunki bytowe. Podawanie witamin i pewnych karm lub pożywienia też ma wpływ na wzrost - np. młody miał dość długo luźne stawy i weterynarz zlecił atroflex - to niestety jak się przekonałam dodatkowo potęguje wzrost ... Dodatki witaminowe w karmach , podawanie jajek itd - "potęgują" uwarunkowania genetyczne.[/quote] Ja jeszcze podrążę ten temat skoro już mamy nowy:cool3:;) Myślę że każdy chętnie poczyta i możemy się od siebie dużo nauczyć:p Czy faktycznie zbyt dobre żywienie może być przyczyną przerostów? Jeśli chodzi o atroflex to ja również podawałam go Bilowi jak miał 5 m-cy. Ciekawe czy to z tego powodu przerósł toya:hmmmm: Witaminy też dostawał i jajko... Kurcze patrząc na to dobrze że nie wyrósł na standarda, chociaż jeden championat ma wystawiony jako duży pudel:lol: Potem jak przywiozłam Mafinę to dawałam jej tylko suchą karmę dla szczeniąt. Chyba Viola tak mi przykazała już nie pamiętam no i Mafina malutka. Wychodzi na to że dopóki szczenię nie osiągnie dojrzałości i nie przestanie rosnąć nie należy przesadzać. DObrze myślę? Sucha karma dobrej jakości dla szczeniąt wystarczy.
  20. Gośka

    HODOWLA

    [quote name='Anulka'] w 7-mcu życia okazało się że mały ma obustronną dysplazję.... Sytuacja jest o tyle przykra, że oba psy były brane specjalnie do sportu.[/quote] O rany!!! to faktycznie bardzo przykra sytuacja:placz: Teraz rozumiem oburzenie Pati że czeszka reklamuje swoje szczeniaki jako idealne do sportu:angryy::mad:
  21. Tak ja też jestem ciekawa skąd ten piesek będzie? Czy będzie miał rodowód, czy będzie to piesek ze schroniska - pudlopodobny. Bo nie podejrzewam Cię żebyś napychała kasę jakiemuś pseudohodowcy:roll: który mnoży co i jak popadnie. A może się mylę, bo może wg Ciebie właśnie taki pseudo jest kochającym właścicielem. Nie męczy swojego pudla fryzurami, wystawami, badaniami itp. Ma go sobie szczęśliwego na kanapie i tylko suczka musi co cieczkę urodzić. No ale przecież to dla zdrowia suczki:angryy: A wracają do tych wielogodzinnych zabiegów które tak męczą nasze psy. Wiele godzin robi się dużego pudla, miałam 2, obydwa zasypiały podczas suszenia, które trwało najdłużej. Suszone były na leżąco na kocyku i po tych 2-3 godzinach nie wyglądały na zamęczone tylko na rozespane. Chyba że to kąpiel tak męczy, albo ostrzyżenie. Strzyżenie nawet dużego pudla trwa nie dłużej niż 1,5-2 godz. Jak myślisz to bardzo długo? To w takim razie większość ras dlugowłosych (łącznie z kundlami) to biedne pieski. I przy okazji, zapraszam Cię na jakąś wystawę, może do Łodzi na klubową pudli w maju. Będziesz miała okazję obejrzeć te nasze zamęczone psy i przekonać się na własne oczy, że nie tylko my - wredni właściciele - cieszymy się będąc na wystawie.
  22. Gośka

    Mioty 2009.

    Asia u Ciebie o dopiero sypnie szczeniaczkami:p
  23. Gośka

    HODOWLA

    Pati bo ja nie w temacie, napisz z jakiej hodowli jest Kimi i podaj tą stronę (nie wiem czy można) i jaką wpadkę miała Ania z bratem Kimi? Ja wiem tylko tyle co na forum pisałaś i widać że chyba nie wszytsko. I oczywiście że o takich sprawach trzeba pisać.
  24. [quote name='wertypolo']Biedne pieski! [/quote] Byłaś na chociaż jednej wystawie? Byłaś pod ringiem pudli? Przyglądałaś się zabiegom? Byłaś u kogoś obserować jak się odbywają przygotowania do wystawy? Jeśli TAK i jeśli na podstawie swoich własnych OBSERWACJI ZABIEGÓW wyciągnęłaś wniosek że nasze psy są biedne i maltretowane to ok. Zapewniam że pies który nie znosi zabiegów pielęgnacyjnych aż tak bardzo żeby odczuwał to jako maltretowanie NIDGY nie zdobędzie medalu. Po takim psie od razu widać że nie cierpi wystaw. Przeważnie nikt takiego psa nie męczy wystawianiem. Wystawy są dla ludzi? No tak, a Ty pewnie jesteś miłośniczką kundelków takich nie przypominających żadnej rasy? Nie żebym miała coś przeciwko kundelkom, ale kupując/biorąc kundelka nie wiem jaki będzie. Większość ludzi decydując się na jakąś rasę, jakąkolwiek - york, pudel, husky.... ma nadzieję że to będzie york, z jego wyglądem i charakterem, pudel czy husky. A nie niewiadomo co. Jak myślisz po co są te wystawy? Czy byłyby yorki, pudle i husky gdyby każdy tak myślał jak Ty? Mielibyśmy tłumy kundelków i wtedy dopiero schroniska pękałyby w szwac, jakby ktoś mając nadzieję na psa o wadze 2 kg miał 20 kg, albo chciał do sanek zaprząc psa 2 kg.
  25. Gośka

    HODOWLA

    Sonya no taak "mały miki" jsteś:cool3: :razz::lol: cała Twoja wypowiedź o tym świadczy;) A poważnie pisząc, to uważam że jesteś jednym z mądrzejszysz hodowców. Bez wazeliniarstwa mimo że to może tak zabrzmiało. Equus i już masz odpowiedź na nurtujące Cie pytania;) Jeśli chodzi o hodowlę szczurów to i ja się sporo nauczyłam. Swego czasu mieliśmy hodowlę ponad 50 szczurów. Wiem na pewno że inbredy mogą być baaardzo niebezpieczne. W miocie rodziły nam się fajne szczurki ale najczęściej 1-2 było od razu do eliminacji np. kiedyś urodziło nam sie szczurzątko mikroskopijnej wielkości bez włosa ze skórką tak cieniutką że widać było wszytskie narządy wewnętrzne. Oczywiście te inbredy nie były zamierzone, żeby ktoś nie pomyślał że my jakieś chore eksperymenty prowadziliśmy. Ale przy takiej ilości zwierzaków czasami zdarzały się "wpadki-wypadki". Na pewno też szczury bardzo mocno dziedziczą inteligencję. A raz mieliśmy a właściwie szczurzyca miała wpadkę z dzikim wędrownym szczurem. Małe tygodniowe może czy dwutygodniowe szczurzątka były tak agresywne że przy zmianie ściółki obsiadły moją rękę i zaczęły kąsać niemiłosiernie, nie dały się strącić, były autentycznie wściekłe. Ech dobra bo nam sie fajna dyskusja zrobiła tylko trochę nie na temat.
×
×
  • Create New...