-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justa
-
Nio to dzięki MAtt za ta przysługę ;) Ale dziwne swoją drogą, bo pozostałe zdjęcia są z tego samego servera!!!!!!!! Just@ & GALA
-
Nio to i ja dorzucę swoje!!! GAL w gruncie rzeczy jest bardzo żywiołowa, ale myślę, że też dlatego, że pańcia jest taka sama i to ja tylko do tej energiczności popycha!!! W domu właściwie jest spokojna, chociaż kiedy jest niewybiegana to potrafi byc męcząca, bo łazi i przynosi jakieś zabawki do rzucania... Ale kiedy piesek jest szczęśliwy (czytaj po porządnycm długim psacerku) najbardziej lubi sobie leżeć w przedpokoju (oczywiście w pełnej gotowości jak to sznaycer ;) ) Jeżeli chodzi o szczekanie, to szczeka: kiedy ktos sie kręci pod drzwiami, albo kiedy DZWONI DOMOFON, ale wtedy szczeknie tak ze 3 razy, a później tylko fuka i wącha pod drzwiami. Niigdy nie pozwalaliśmy na nadmierne szczekanie np na ludzi, więc teraz nie ma zbytnich problemów. To może jeszcze powiem, że w stosunku do obcych ludzi jest raczej nieufna. Podchodzi do przechodniów, ale nie da się raczej dotykać... To znaczy ludzi, których zna i spotyka na codzień po prostu uwielbia i z daleka do nich leci, ale takich przypadkowo pochylających się nad nią raczej unika... Jak skończyła 8 miesięcy to właśnie tak zaczęła się zachowywać... Bardziej obserwuje niż sie podlizuje ;) A co do chodzenia na smyczy to się chwalić nie będę, bo nie ma czym... pomijając fakt, że 3/4 spacerków spędza bez smyczy i jest grzeczna ;) JusT@ & GALA
-
A to zdjątko na prośbę Adiraja, mój sznaucerek w pełnej krasie ;) Mam nadzieję, że odbiera zdjątko... JusT@ & GALA
-
Nio to ja też się dorzucam... Ale ostrzegam, że te zdjątka JUŻ były na dogomanii!!! Nio to na razie tyle... ;) Just@ & GALA
-
Pieski śliczniuchne, ale widoczki tez niczego sobie ;) Tylko... czemu jest jeszcze śnieeeeeg?!?!?! U nas w Wawce to pogoda naprawdę wiosenna, w samej bluzie można chodzić!!! Ehhh... ta pogoda... JusT@ & GALA
-
madzior_ka ja nie wiem ile t wychodzi na łyżki, bo mam gotuje jej gar jedzenia na dwa tygodnie i trucdno mi powiedzieć ile to jest na posiłek wieczorny... A ja właśnie rózicłam całaaaa mokra z dworku, bo chyba z 10 kubłów wody na mnie wylądowało, ale jestem happy, bo nie wyobrażam sobie inaczej spędzonego lanego poniedziłaku!!! Kosteczek pedigree to ja nie daje, bo GAL kiedyś miała po nich rozstrój żołądka i nie chce tego drugi raz przechodzić... Ale tak na marginesie to ja mówię o tych kstkach czyszczących zęby jakby co, bo inne (one sie chyba jakoś na B zwą...) to jej dajemy i nie ma żadncyh probemów!!!! Ale najbardziej top lubi kosteczki ze sprasowanej skóry! yammy!!!! JusT@ & GALA
-
JA chodze do ostatniej klasy gimnazjum (kurde, za 3 tygodnie exam!!! :( ) i też sobię daję radę z opieką nad psem... Bo ten co mówi, że nie ma czasu to zazwyczaj nie umie go sobie zaorganizować! A ja mam czas na spacery i nawet codziennie na godzinne bieganie bez smyczy (oczywiscie pieska bieganie ;) ) i inne czynności z nim związane... Owszem, jeżeli wychodzisz z samego rana, a wracasz późnym wieczoram to raczej psu to na dobre nie wyjdzie, ale jeżeli wracasz koło 14/15 no może 16 i reszte czasu w domku zazwycaj spedzasz to czas na zwierzaka zawsze sie znajdzie!!!! JusT@ & GALA
-
Posty się mnążą z zawrotną prędkością... tylko jadno mnie dziwi, dlaczego w WIELKANOC?!?!?! Ja to myślałam, że w taki dzień to się siedzi przy stole i rodzinke przyjmuje i siem BIESIADUJE!!! A tutaj... ehhh... czżby było więcejentuzjastów nie obżerania się w Święta?! ;) A co do mycia zębów to ja GALI nie myję, bo nie ma kamienia... jedyniepryskam jej takm sprayem żeby tak jej z pysiora nie jechało ;) Dzisiaj rano uciekałyśmy przed bandą małych pędraków, które miały chba ze 100l wody w sumie ;) (nio może troche przesadziłam). Ale idem o 12.00 z cała bandą się oblać, bo nie wyobrażam sobie lanego bez powrotu całej mokrej do domu !!!! :wink: :D 8) JusT@ & GALA
-
OOO co ja widzię... zaledwie jeden dzień mnie nie było, a tutaj tyle postów!!! WOW!!!! A dzisiaj z rana GALUCHA ukradła chlebek święcony, który sobie leżał spokojnie na stoliczku (czyt, takim stoliczku, który jest na wyskokści jej nosa)... Pocieszam się, że może trohę zgrzecznieje jak sie takiego Świętego chlebka najadła (?!) ehh te psy... Teraz poszła na spacer z rodzicami i pewnie jak zwykle coś zmajstruje i rodzice stwierdzą, że ostatni raz ja gdzieś wzięli... TAk ajsne, do następnego razu ;) JusT@ & GALA
-
My z GAL też życzymy wszystkim Smacznych świąt, wesołego jajka, bogatego dyngusa i mokrego zajączka 9czy to oby na pewno tak leciało?!:)) A pogoda piękna u nas w wawce:) Jeeeeeeeeeeeee!!! A cisza na forum, bo wszyscy przygotowują Święta!!! JusT@ & GALA
-
Ja tez się melduję!!! Mimo, że wolne to i tak trzeba sie uczyć... wrrr... JusT@ & GALA
-
W naszym polskim prawie to chyba już zawsze tak będzie...:( :evilbat:
-
Nio i juz po szkole;) Fiuuu... czywiście mój stry facet od mamy nie mógł sobie darować i jak zwykle zrobił nam kartkówkę za krę, tylko nie wiem co tkiegio strasznego zrobiliśmy... Ważne, że teraz cały tydzień bez budyyyyyyyyyy!!! A tak wogóle MAtt, to ja już nie rozumiem o co Ci chodzi z tym cięciem, ale trudno jakoś to przeżyję (nio chyba, że mi wyjaśnisz...?!) Doszłam do wniosku, że chyba nie ma olbrzymów (tzn sznaucerów olbrzymów) na tym forum!!!! A tak wogóle, to nieźle nam idzie, już kilkaset postów napisaliśmy na sznauceromaniakach!!! JusT@ & GALA
-
Niby cięcie zabronione, ale jak z ciekawości dzwonilam do leczncy żeby spytać ile kosztuje zabieg cięcia, to mi ceny podali i wszystko... no cóż, prawo jest, tylko szkoda, ze nigdy nie bedzie tak, ze sie wszyscydo niego zastosują!!! ;( A co do koloru, to zgadzam się, że kolor nie ma wpływu na chrakter. To tak jakby powiedieć, że ludzie o blond włosach sa bardziej nieśmiali, a o rudych bardziej zaczepni, a o brązowych czy czarnych ejszcze inni ;) JusT@ & GALA
-
Matt, a czy ja mówię, żę to jest anjważniejsze?! Tylko siem spytałam czy piesek ma kopiowany ogonek i tyle!!! Nikt przeciez nikomu nie wypomina, że ogon obcięty jest zły czy coś... TYlko chyba z tego wynika, że GALUCH jako jednna na tym forum (tzn z szanucerów) jest niekopiowana... hehe, my lubimy oryginalność!!! ;) A tak wogóle to ja nie mam czasu niestety wchodzic kilka razy dziennie i bardzo żałuję, ale trzeba kuć :( Na szczęście pojutrze juz wolne, a ja w domu zostaje na święta więc będę pisac częściej-mam nadzieje... Chociaż nam po świetach tak sie klasówki posyopały, że wrr... :evilbat: JusT@ & GALA
-
A ja pytania nie rozumiem.... sorry, ale czego Ty wymagasz od tego szczeniaka?!?!?! Może zamiast psa sobie alarm kupisz...?!?!?!?!?!?! Just@ & GALA
-
Spokojnie... akurat jak zaciekle gadałyście sobie na forum to byłam 1,5 godziny z GALUCHĄ na dworze, a przenośnego kompa to niestety nie mam... więc nie mogłam szybko odpisać!!! JA moją psicę po każdym posiłku myję (tzn myję jej brodę), bo ona po rpostu śmierdzi ta Eukanubą jakbym jej nie myła i włosy byłyby pozlepiane!!! A strzyżemy ją na jesieni, po zimie i w czerwcu będziemy, więc jakieś 3 razy do roku:) Widziałam na wystawie maszynki do strzyżenia psów i kosztowały około 1000zł... tylko firmy jakoś nie pamiętam... :oops: Marta-m : czy Twoje psisko będzie miało ogonek cały?! JusT@ & GALA
-
Pasavera: To jeszcze tylko miesiąc, a później błogi luzik... :roll: A najważniejsze w wychowaniu sznaucera (jak już wiele rzay mwóiłam) jest KONSEKWENTNE postępowanie! Tylko, że bardzo często tak bywa, że najpierw sobie mówimy :"nie będziemy mu pozwalać na to czy na tamto". a później ulegamy kruszynce "bo przecież on ejst taki malutki, nic sie nie stanie, jak razu mu pozwolimy"... sama wiem jak to jest, bo byłomi bardzo trudno trzymać tą dyscyplinę, ale opłaca się, bo później możesz unknąć bardzo wielu problemów... Sznauceraki to taki małe bestyje, które wiedzą więcej niż nam się wydaje... i mimo, że taki malutkie obserwują każdy szczegół i jeśli mogą potrafią to dobrze wykorzystać! Kopanie w ogródku-GALA to wogóle się za to nie zabiera, bo jest raczej czyta i błoto, czy brudna woda jest BEEE, ale wszystkiego można nauczyć, a raczej wszystkiemu można zapobiec. Szczekanie po wyjściu z domu- z tym to raczejnie ma problemu, bo ona raczej szczeka jak jesteśmy (a raczej poszczekuje, bo to nie ejst takie jazgotanie non stop). JAk do małego będziesz przyzwyczajać, że nie zawsze ktos jest w domu, to maluch po prostu przyjmie to do wiadomości i będzie sobie spokojnie spał:) JA mojego strzygę, ale tą sparę to raczej nei będę się dłużej wypowiadać, bo za bardzo sę w tym nie łapię :oops: A GALA jest na mnie wyraźnie zła, bo zamiast lecieć znią na spacer to klepię w klawiaturę;) JusT@ & GALA
-
JA teraz staram się nauczyć chodzenia przy nodze i uważam, żę stosowanie jakichkolwiek łańcuszków/kolczatrek i innych ustrojstw NIC nie daje, bo pies ma nie ciągnąc ze względu na Ciebie a nie na to co ma akurat na sobie... Spróbuj sobie złożyć taki łańcuszek na ramię i pociągnij-boli?! Ale co do noszenia łańcuszków kiedy pies jest już grzeczny to nic nie mam, bo wtedy nie ciągnie i nic mu się na szyji nie zaciska, dlatego teraz przestawiłam psisiko na zwykłą skurzaną obroże kosztem łańcuszka półzaciskowego. JusT@ & GALA
-
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi-jesteście koffani! A ja się nie poddam, bo jak tak będę rezygnować, to nigdy nie będę mieć grzecznego spa i nigdy spacerwanie z nim nie będzie mi sprawiało przyjemności!!! Więc trzeba się w garść wziąść i ćwiczyć! Przeytrząsnęłam wczoraj net w poszukiwaniu informacji na temat nieciągnięcia i zaczęłam dzisiaj ćwiczenia. NA razie rezyltaty wydają się znikome i nawet jak fłuższy docinek idzie ładnie nie ciągnąc to cały czas mam wrażenie, że zaraz coś może jej odbić i muszę być w gotowości!!!! To męczące, ale mam nadzieje, że z czasem będzie lepiej!!! Na zpewno poinformuję o kolejnych postępach:) JusT@ & GALA
-
U nas w Wawce przepiękna pogoda, aż grzech nie wyjść z domciu:) Więc jak to zwykle bywa poszłam oczywiście z piechem na spacer- niestety poza teren lotniska, bo tam jest jakiś zjazd harleyowców i duuuuuużo policji, więc lepiej nie ryzykować:) Zaczęłam po raz koleny naukę chodzienia na luźnej smyczy i chyba jest trochę rezultatów. Wczoraj przetrząsnęłam internet na temat uczenia psac hodzenia przy nodze i nieciągnięcia i poczytałam sobie troszkę. od dzisiaj zaczęłam ponowne ćwiczenia i staram się na razie nie zniechęcać (tylko ciekawe ile wytrzmam?!). Na razie stanęło na tym, że pies często się ogląda na mnie-to chyba dobry znak...?! Byłam dzisiaj na wystawie na Bokserskiej, ale niestety nie było sznaucerów, bo były sytawiane wczora, ale i tak się cieszę, że pojechałam:) Był fajniuchno i tak się zaczęłam zastanawiać czy mnei by się nie podobało wystawianie... musze to przemyśleć... Matt: Patrz jak to siem fajnie składa z tymi postami:) Ale jeszcze Cię dogonię!!! Pasavera: Nie przejm się, ja też mam egzaminy do liceum w tym roku (a dokładniej za misiąc!!!)Trza się wziąść w garść:) A i witamy nową dogomaniaczkę:) JusT@ & GALA
-
JA z moim psiskiem zazwyczaj chodze bez smyczy, bo ona jest właściwie na każde zawołanie od kiedy do mnie przyjechała. Nauczyłam ją, że każde przyjącie kończy się pozytywnym podźcem czyli dawałam jej smakołyczka albo chwaliłam cieplłym głosem. A to czego robić nie należy: - Nie karć nigdy psa kiedy do Ciebie wróci (nawet jeżeli przed powrotem coś zrobił, np. uciekł) Życzę powodzenia w nauce, ja jeszcze jakoś dycham choc juz ledwo ledwo w uczeniu mojego uparciucha! JusT@ & GALA
-
A ja usilnie staram się nauczyć mojego diabła, żeby NIE CIĄGNĘŁA!!! A raczej tego, żeby nie ciągnęła ze względu na mnie a nie na smycz... nie wiedziałam, że tot akie trudne!!! JUst@ & GALA
-
Tylko gdzie można nabyć ów KLIKER i ile orientacyjnie kosztuje? Dzsiaj widziałam pewną pańcię, która szła z goldenkiem trzymając go za obrożę i jak ten tylko trochę wysunął łape przez siebie lała go smyczą... nio i idąc CAŁY CZAS powstarzała tylko "noga,noga, noga i noga". Piech chyba nie za bardzo wiedział o co jej chodzi... Ale z drugiej strony dzisiaj już ją trochę próbowałam nauczyć, ale 0 rezultatów... A właściwie w tym sensie, że jak smycz jest ściągnięta do połowy, ale jest trochę luźna to idzie do końca, ale trochę mniej ciągnie, ale jakbym ją kompletnie poluzowała to by znowu ciągnęła. Nie należe do osób, które się szybko poddają, ale w tej dziedzinie to chyba już zaprzestanę, bo już mi brak wiary! NA dużym pise to chybałatwiej, bo nie trzeba zniżać się do kosrtek, żeby go nagrodzić czy coś i nawet jak idzie to nie musi podskakiwac, a GALA nie dośc, że podskakuje, to ja się muszę tak schylac, że ona juz kompletnie wszystko olewa... Proszę powiedzcie jak postępować z małym psem? Może spróbuję kilkera, tylko GDZIE go można nabyć?! Just@ & GALA
-
Nie Flarie, to nie do końca jest tak: Ponieważ ja mam czas chodzić z psem na spacery i na przynajmniej jeden godzinny bez smyczy, ale weekendy mam zajęte, a szkolenia są zazwyczaj w weeendy... Bo ludzie w tygodniu czasu nie mają. Więc chyba nie do końca mnie zrozumiałaś, bo ja mam czas codziennie SAMA ćwiczyć na tym długim spacerku i tych krótszych, wiec to nie jest tak, że nie mam czsu na psa!!! JusT@ & GALA