-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Justa
-
Moż enie powinnam sie wypowiadać w tym temacie, ale mój sposób na włosy mojej szaucerzycy to regularne wizyty u fryzjera (oczywiście wizyty psa u psiego fryzjera...) TYlko, że teraz zima i strzyc nie można więc jeszcze trochę polatam z odkurzaczem, przynjamniej do stopnienia śniegu... :roll: JusT@ & GALA
-
Nio to Matt trzeba przyznać, że masz talet!!! Może i ja się zapisze na jakieś praktyki, bo moje psisko jest okropnie zarośnięte a sama jakoś sie boje jej obcinać :wink: Powinieneś otworzyć "zakład obcinania grzywek" :wink: :wink: :wink: JusT@ & GALA
-
Ja mam sznaucera, czarnego co prawda, wiec mniej widac przebarwienia (między innymi dlatego czarny) i myslę, że na to nie ma idealnego sposobu... nawet jeśli będzie myta po każdym posiłku i tak nigdy nie bedzie idealnie biała. Taka już ich uroda :D JusT@ & GALA
-
JA mam sznaucera i on atez ma grzywke a oczach... proszę fryzjerkę, żeby ja podcinała, bo wstedy Galucha nic nie widzi i jakoś nie zauważyłam, żeby oslepła...?! Co do kucyków, to moja nie daje sobie ich wiązać i jak kiedys próbowała jej zawiązać to miała taka minę, że od razu jej zdjęłam :D JusT@ & GALA
-
Wiem, że foksiki SZORSTKOWŁOSE rzeczywiście sie strzyże i trymuje, ale GŁADKIE?!?!?! Nie mam pojęcia... bo mnie sie zdawało, że ludzie biora gładkie, żeby właśnie ich nie strzyc...?! JusT@ & GALA
-
Normalnie wczoraj nastąpił przełom!!! Doszłam do wniosku: nie będę całe życie przyciskać jej do podłogi i musze coś zrobić, żeby przekonała sie do szczotki!!! Nio i posłuchałam czyjejś rady w tym temacie (siorki nie pamiętam czyja to była rada :oops: ) - wzięłam w garśc kilka kawałków ukoffanej Eukanuby, w druga rękę szczotkę, zawołałam Galuchę i wzięłam się do dzieła. Mała stała sobie na podłodze,a nad jej głowa w mojej ręce spoczywało kilka granulek. Ona sobie spokojnie lizała a ja czesu-czesu. Co prawda co jakiś czas próbowała atakowac szczotkę, ale i tak było O NIEBO LEPIEJ niż wcześniej!!! Jestem naprawdę szczęsliwa, bo teraz naprawdę wygląda na wyczesna :lol: A, juz wiem kto mi doradził :PAOLA WIELKIE WIELKIE WIELKIE dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D :D :D JusT@ & GALA
-
Matt ja tez spróbuję z tymi szpikami kostnymi :) :) :) A nóż widelec połamana łyżka poskromię potworka!!! Chociaż moja to woli takie kosteczki (tez pedigree) :wink: Pozdroofka dla nieposkromionych SznAuCeRóW!!! JsuT@ & GALA (taki to właśnie nieposkromiony diabełko)
-
JA też uważam, że ON będzie odpowiedni tylko z HODOWLI!!! Broń Boże z jakichś podejrzanych źródeł! Znam kilka owczarków niemieckich od przypadkowych "hodowców" i było z nimi naprawdę dużo problemów (nie tylko zdrowotnych, także związanych z charakterem). Owczarki potrzebuja przywódcy. Jako szczennuiaki musza duz przebywać z ludźmi i nie moga żyć TYLKO na dworku-stały kontakt z człowiekiem to podstawa ;) Jeśli jestes im w stanie to zapewnić to jestem absolutnie za ON-em!!! Co do BErneńczyków to sie nie wypowiadam, bo mam złe (i bolesne) doswiadczenia z osobniekiem tej rasy... JusT@& GALA
-
Ae ja już próbowałam wszystkiego!!! I smakołyków i zabawek i spokojnego tonu mówienia do niej non stop, ale NIC NIC NIC nie pomaga!!!! Chyba jednak musze wziąść się do roboty i jakoś ją przekonać do tego czesania, bo to sie jeszcze przeciwko mnie obróci :roll: U fryzjera jest spokojna (podobno, bo ja jeszcze z nia nie byłam-byli rodzice kiedy mialam skręcona nogę) , ale musze to obadać-może dostrzege w czym tkwi problem?! Za to ostatnio odkryłam, że moja psinka może iść ładnie przy nodze!!! Doszłam do wniosku, że kiedy ide z nia na spacer i trzymam w ręku razem ze smyczą jej ukoffane kółeczko ona idzie spokojnie i nawet jej przez myśl nie przejdzie, żeby sie wyrywac do przodu, ale nie skacze tez do zabawki :o Dziwne to, nie wiem czy to dobry sposób, ale spkuteczny :D Pozdroofka JusT@ & GALA
-
Matt powiem Ci jedno- kolejne podobieństwo!!! MOja psina sznaucer ma 9 miechów i tez nie daje się czesac!!! Kiedy tylko do mnie przybyła próbowałam ją do tego przyzwyczaić, ale ona NIE DA SIĘ PRZYZWYCZAIĆ!!! Staram sie czesać delikatnie, mówię do niej spokojnym tonem... zabawki, smakołyki- nic nie dają :( Niedawno jednak udało mi się opatetnowtać ttaką pozycję, że nie ma szans się wyrwać, bo w końcu MUSZĘ ją czesać!!! Przygniatam ja lekko nogą (ja siedze na pododze, a ona leży na grzbiecie) tak niej więcej na wyskości brzucha i zbaeram sie najpierw za tylne łapy. MAła wierzga, piszczy, warczy, szczeka i Bóg wie jeszcze co, ale ja nie daję za wygraną!!! Później przednie łapy-tutaj probem bo atakuje szczotke, ale jakos się udaje utrzymac ją w przygnieceniu. na końcu broda (trzymam za pysk, zeby nie zjadła szczortki w całości!!) no i jak wreszcie nastepuje koniec czesania GALA ucieka, albo atakuje szczotkę... Dziwny ten mój pies... MAtt, chyba te sznaucery to juz tak mają ;)
-
JA rano (kiedy jest szkoła to o 7, jeśli nie to o 8 ) na 15 minut wokół bloku bez smyczy. Później koło 12 kiedy mnie nie ma to tata wychodzi na 30 minut. Kiedy wracam lece na lotnisko na godzine - psina tak się wyszaleje, że dopiero koło 19 wychodzi na siusiu prezed blok (też bez smyczy) niom i o 22.30 idzie z tatą NA SMYCZY. Just@ & GALA
-
Smutno aż takie coś słuchać... Sorki, ale jak szkoda kasy na sterylizacje to jakieś naprawde podejrzane. W końcu w czasie ciąży tez trzeba chodzić do weta na kontrole, a pozniej za coś trzeba szczeniaki wykarmić i zapewnić im opiekę, wszytko kosztuje... wole nie myśleć w jakich warunkach wobec tego szczeniaki będa się wychowywać... Pozatym to raczej nie możliwe, żeby pies był rodowodowy skoro ma wadę zgryzu... Just@ & GALA
-
Moja psinka jak była mała to tez jej się zdarzyło zsikać z radości... ze strachu to nie, bo jest nadzwyczaj odważna :roll: ale była wtedy naprawde mała- jakies 3 miesiące... A więc kiedy wracaliśmy do domu kompletnie ją ignorowaliśmy, aż sama się uspokoiła no i nieszczęśliwe wypadki przestały sie zdarzać... Just@ & GALA
-
JA mam smycz 'Flippy" i jestem zadowolona- a właściwie moja psinka:) Moja jest w przedziale wagowym do 10kg i kupiłam ją za 29 zł, a większe były po około 36 zł jeżeli dobrze pamiętam.... Kiedys w sklepiej osiedlowym u mojej babci widzialam jakieś smycze automatyczne (jakiejs mlo zannej firmy) po 11-15 zł!!! JusT@ & GALA
-
Moja psina chyba też należy raczej do czyściochów. Nawet jej nie w głowie łazić po błocie w deszcz. Ale mimo wszystko-chodzi po trawniku i chodnikach które nie należą do naczystszych. Zawsze na wycieraczce czeka na nas po spacerku mokra szmata do powycierania brudnych łapk. Jeżeli natomiast to nie pomaga (bo pies ma łapy brudne do polowy) to pod kranik i po sprawie:) Just@ & GALA
-
A problem uszu sznaucerów nie tyle tkwi w klapnięciu ich co w tym, ze jest w nich dużo włosów, które uniemożliwiają odpowiednia wentylację!!! Dlatego od czasu do czasu trzeba pensetą -ciach i reguralnie czyścić!!!!!! Just@ & GALA
-
ZOSTAW OGONEEEEEEEKKKKKKKKK!!!!!!!! Moja psina ma cąły ogonek i nie moge sobie jej teraz wyobrazić bez. Pozatym nie powinniśmy obcinać ogonków bo to organy psiej radości, smutku, zadowolenia, strachu!!! Pieski dzięki ogonkom mogą nam pokazać jak się czują!!!! A to zdjęcie mojego psiaka w którym widać ogonko:) Jakby co to ten bałagan na biurku to psiny sprawka ;P
-
Moja koleżanka ma westa, który jest strasznym brudasem ;) i w lato właził do błota, tarzał się we wszystkim co popadnie i ona go kąpała CO TYDZIEŃ.... MOja psina ma teraz 7,5 miecha i kąpałam ją 2 razy.
-
JA pierwszego sylwestra GALI z nią nie pędzę, bo wybywam z domu, ale rodzice na pewno się ią dobrze zaopiekują:) Moja też nie reaguje na strzały na spacerkach i mam nadzieje ze w noc 2003/2004 będzie podobnie:) Just@ & GALA
-
U nas w Wawce strasznie dużo śniegu to nie było, ale moja spina i tak się cieszyła. NA początku nie za bradoz jej się to wszystko podobało bo nie libi mieć mokro pod łapami, ale jak wpadła w czysty biały śnieżek to całutka się w nim wytarzała!!! Pociesznie to wyglądało p=omijając fakt, ze nie chciała wracać do domu :-? :))) Just@ & GALA
-
Jakk mojej siostry sunia miała szczeniaki to kiedy je jeszcze karmiła wyglądała jak kościotrup-mozna było policzyć wszystkie kości, kręgi itp. JAdła dużo (choć należy do niejadków) a i tak była przeraźliwie chuda. Wiec myślę, ze to nie tylko zwisający brzuch może tu byc probelemem. BArdzo długo utrzymywała taki stan i dopiwero jakieś poł roku po oddaniu szczeniaków doszła jako tako do siebie...
-
Mnie jakieś 3 lata temu na wakacjach pogryzł bernński pies pasterski. Byłam z babcią i siostrą w domu pewnych państwa w Nałęczowie. Tyle, ze tych państwa nie było-była za to znajoma mojej babci która opiekowała się domem i psem tam się znajdującym. Pies był łagodny w gruncie rzeczy, ale zdawały mu się zrywy. Bez powodu np. zaczynał warczeć i skakać z zębami. Miałam wtedy 12 lat no i cóż nie wiedziałam jeszcze, ze może się stać coś gorszego... Zawsze koffałam psy i nigdy żaden mnie nie zaatakował wiec jakoś nei mogłam przewidzieć tego co się stało... Było gorąco, a pies leżał sobie w komórce-tam było chłodniej. JA poszłam go wyczesać (jejku, jak byłam głupia...) no i sie doigrałam... pies rzucił się na mnie. Nie wiem jakim cudem wydostałam ię z ten wąskiej komórki i z szczęk wielkiego psiska (ważył 2 razy tyle co ja..) Po prstu rzuciłam się do wyjścia. NA szczęście babcia i jej znajoma to usłyszały i pomogly go odgonic. Przez tydzien bralam zastrzyki na wscieklizne.. brr... eraz mam respekt do duzych kudlatych psow. No i nie jestem juz taka glupia... Just@ & GALA
-
Może piecho po prostu się nudzi!!! Zastanów się czy ma jakieś zajęcie podczas Twojej nieobecności... Just@ & GALA
-
Warszawskie szkolenia na lotnisku na Bemowie
Justa replied to Justa's topic in Szkoły, kursy, seminaria
No to w takim razie ja sie zapisuje na wiosnę z GALĄ :) to znaczy w maju (po tych glupich egzaminach gimnazjalnych) Just@ & GALA -
Hehe nidługo będą i dni nieprzespane bo jak małe gremlinki zaczną rozrabiać na dobre:) i to jets wnich najpiekniejsze:) Just@ & GALA