-
Posts
2401 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kati
-
Dzięki Flair za przypomnienie. :) Zaraz prześlę moją opinię na pw. 8)
-
Patka, ja wiem, ż ewięzadło nie jest już takie jak dawniej, ale przecież pies nie może cały czas siedzieć w domu. Po schodach schodzi, bo nie będę go nosić, Przez przeszkody skacze żadko i przez niskie. Bardzo niebezpieczne jest bieganie za piłką, ale staram sie uważać i pies biega po równym terenie. Mam nadzieję, że już będziemy mieli spokój z kontuzjami.
-
Pytam z ciekawości, bo ja chodziłam już chyba do wszystkich wetów w okolicy i o każdym mam swoją opinię.
-
Mój pierwszy pies był szczepiony do 5 roku życia, ake teraz szczepiłam Raptusa co roku. Jednak po poście Flair chyba zrobimy przerwę w szczepieniach. Następne szczepienia mamy w marcu na wściekliznę, więc przy okazji pogadam z wetem.
-
Sheltomaniak, gdzie chodzisz z pieskiem do weta?
-
magk, sunia jesr cudowna. :lol:
-
Też zastanawiałam się nad tym, czy stafiki potrafią normalnie szczekać. :lol:
-
My jeszcze mamy pieńki drewniane, bardzo grube. Raptus je próbuje pogryźć, ale nu się nie udaje. Ostatnio robi pod nimi podkop i z trawnika niewiele zostało. :evil:
-
Mój Raptus miał tylko naderwane więzadło, na szczęscie już nie kuleje, odstawiliśmy wszystkie leki i jest ok.
-
Ja jechałam z psem na Słowację i miałam tylko książeczkę zdrowia ze szczepieniami, ale nie była potrzebna. Nikt nic nie pytał się o psa, tak jakby go wogóle nie było.
-
Pies pod namiotem, na campingu (problem spania)
Kati replied to MandM's topic in Podróże i wypoczynek
Jeśli pies jest przyzwyczajony do spania na zewnątrz, to bardzo dobrze, ale większość psów woli spać z właścicielami. -
Ja już mam dosyć czytania o niekompetentnych wetach. :x . Czy w Polsce nie ma wetów z prawdziwego zdarzenia, którym zależy na dobru zwierzaków, a nie tylko na nabijaniu własnych portweli :confused: .
-
Ja wychowywałam psa na podstawie książki "okiem psa" Fishera i uważam że jest to bardzo dobra książka. Mnie metody Fishera bardziej odpowiadają, niż np. Jan Fennel w "Zapomnianym języku psów".
-
Mój pies jest bardzo wrogo nastawiony do trąb :evilbat: . Gdy pies bio się hałasu nie należy go pocieszać. Możesz przyzwyczajać psa do hałasów, dając mu jakieś zabawki, podczas burzy i bawiś się z nim. Odwracać jego uwagę do hałasu, ale nie głaskać, bp tylko utrwalasz jego niewłaście zachowanie.
-
Raptus uwielbia wszystkie zabawki, które da się rozszarpać na strzępy :evilbat: . Wtedy jest najlepsza zabawa. Piłkę do kosza przegryza w 5 minut (nawet nie pamiętam ile razy płaciłam dzieciakom za piłki :evil: ). Najbardziej wytrzymała piłka to do baseballa, wytrzymała ponad pół roku (pilnowałam, żeby nie szarpał na kawałki).
-
Mój piesio też prawie nic nie zniszczył. :) Przez przypadek pogryzł tylko plastikową łopatkę i stroik z suszonych kwiatków (Raptus tylko go zdjął ze stolika, a stroik sam się rozleciał :evilbat: ). Ostatnio zniszczył mi torebę (pożyczoną od siostry :hmmmm: ), bo zostawiłam w środku kanapki a piesek był głodny, więc wydrapał dziurę :x . Aż boję się co siostra mi zrobi jak to zobaczy, ale psu się wszystko wybacza więc może to jakoś przeżyję :crazyeye:
-
Co robicie z wystrzyżoną, wytrymowaną psią sierścią ?
Kati replied to Evelina's topic in Pielęgnacja
Mój piesio ma krótką sierść, więc mam mniejszy problem (w zasadzie to żaden problem), ale kierść zostaje na trawce :D -
Przez pewien czas mieszkałam w Katowicach, ale teraz mieszkam w Będzinie i zapomniałam zmienić :)
-
Mój pies w wieku szczenięcym też miał krew w kupce, ale na szczęście nie było to nic groźnego i samo przeszło.
-
Ja się przenoszę, bo mam blisko (bliżej się nie da - mieszkam w Będzinie).
-
Nie denerwuj się tak bardzo, na pewno wszystko pójdzie dobrze. Trzymam kciuki, powodzenia. :D
-
Psylla, dzięki za wyjaśnienie, też się przeniosę do Będzina, ale jeszcze mój pies musi zmienić właściciela. Jak to się odbywa?
-
Dobrze, że przynajmniej w górę chce wjerzdzać windą :lol: Tak ma preawdę jest to bardzo dziwnny przypadek, każdy ma jakieś upodobania i czasem nie da się z tym nic zrobić :roll:
-
Ja się zastanawiam po co mówisz, że pies jest duży. Po prostu pies i już. Ja dzwoniąc prawie nigdy nie mówię, że przyjadę z psem, dopiero na miejscu się okazuje, ale nigdy nie miałam z tym problemu.