Mój pies w wieku szczenięcym też na wszystkich skakał, nie można było sobie z nim poradzić. Dopiero na szkoleniu poradzono mi, żeby w momencie skoku zgiąć nogę i wystawić kolano w taki sposób, że pies klatką piersiową uderzy się o nasze kolamo. Trzeba tylko dobrze utrzymywać równowagę. Dla psa jest to nieprzyjemne, ale nie kojarzy, że to z naszej strony spotkało go coś złego. Efekty widać bardzo szybko.